Dodaj do ulubionych

SF-NYC - uwagi do planu

IP: *.multi-play.net.pl 21.07.08, 18:07
We wrześniu/październiuku wybieramy sie na objazdówkę SF-NYC, zarys
planu poniżej - czekamy na Wasze uwagi i komentarze :)
Data
Program
13.09 sob
Przylot do Nowego Jorku
nocleg
Lotnisko JFK
14.09 nd
Przylot do San Francisco
Dotarcie do hotelu ok. 14
Zwiedzanie San Francisco
nocleg
San Francisco
15.09 pon
Zwiedzanie San Francisco
Odbieramy samochód
Golden Gate, z Golden Gate do Napa Valley, degustacja wina
nocleg
Napa
16.09 wt
Jedziemy do Yosemite, główna dolina dostępna samochodem, więc tylko
punkty widokowe na El Capitan i wodospad (jeśli nie wysechł) oraz
sekwoje (nie gorsze niż w Squoia Park), przy sekwojach spacer ok. 1
godz
Z Yosemite najkrótszą drogą w stronę wybrzeża w okolice Big Sur
nocleg
Między Yosemite, a Big Sur bez dokładnego ustalania
17.09 śr
Niespieszna jazda wzdłuż wybrzeża, zwiedzenie co się napatoczy po
drodze, pkinik na plaży itp.
nocleg
Jakaś fajna plaża, okolice Santa Barbara
18.09 czw
Leżenie na plaży, wieczorem można pokręcic się po okolicy
nocleg
Jakaś fajna plaża, okolice Santa Barbara
19.09 pt
Dzień rezerwowy -
nocleg
np. Ventura
20.09 sob
Zwiedzanie Los Angeles, Sunset Boulvard, Hollywood Boulvard, potem
jedziemy w stronę Las Vegas, na tyle żeby minąć przedmieścia LA
nocleg
Gdzieś za Los Angeles w stronę Las Vegas
21.09 nie
Jedziemy w stronę Las Vegas, zależnie od czasu i ochoty - dookoła
pustynie, w które być może można się kawałek zapuścić
W Las Vegas po południu, oglądamy póki jasno co ciekawego i
imprezujemy
nocleg
Las Vegas
22.09 pon
Rano w kierunku Hoover Dam (tylko punkt widokowy) i do Grand Canyon,
nad kanionem nawet do zachodu słońca
jeśli będziemy chcieli i będzie ustawiony nocleg można dojechac do
Page chocby i nocą (ok. 200km)

nocleg
Page
23.09 wt
Rano ustawiamy się na zwiedzanie Antylope Canyon, po południu można
podjechać na Glen Canyon Dam (3 km), do Zion (110 km), nawet Bryce
Canyon (160 km)
nocleg
Page
24.09 śr
Jedziemy w kierunku Arches, po drodze przejeżdżamy przez Monument
Valley, Arches zwiedzamy samochodem

Po przejechaniu Arches dalej na północ, w zalezności od czasu i
ochoty
nocleg
Gdzieś po drodze, gdzie nam się spodoba
25.09 czw
Dalej na północ, po drodze Salt Lake City (chyba nic ciekawego??) i
Słone Jezioro (jedziemy wzdłuż niego), dojeżdżamy w miarę blisko
Yellowstone, ale nie do samego parku bo tam drogo, można np. w Parku
Grand Teton (jest ok. 70 km od Yellowstone i po drodze)
nocleg
np. Grand Teton
26.09 pt
Rano do Yellowstone, raczej wszystko dostępne samochodem, ale też
scieżki nad gejzery, pół dnia spokojnie zejdzie, potem na wschód,
wedle uznania, az nam się znudzi
nocleg
Gdzieś po drodze (Wyoming)
27.09 sob
Dzień jazdy, po drodze stosunkowo blisko Rushmore lub Devils Tower
nocleg
Gdzieś po drodze
28.09 nie
Dalej zasuwamy, po drodze np. Badlands, dojeżdzamy nad jezioro
Michigan
nocleg
Milwaukee
29.09 pon
Jedziemy do Chicago (150 km), zwiedzanie Chicago do wieczora, potem
jedziemy za Chicago, pewnie będzie taniej i kawałek do przodu
nocleg
Gdzieś po drodze np. Indian Dunes (plaża i wydmy)
30.09 wt
Jedziemy przez między jeziorami, można stroną kanadyjską lub
amerykańską , dojeżdadząmy w okolice Niagary, chyba że zabawimy
dłużej nad jeziorem
nocleg
Gdzieś nad jeziorem Erie
1.10 śr
Niagara, potem jedziemy na wschód, do wieczora docieramy do NY,
samochód pewnie oddamy dopiero następnego dnia rano
nocleg
New York
2.10 czw
New York
nocleg
New York
3.10 pt
New York – na pewno przejażdżka łódką w Central Parku, bo to się nie
udało ostatnio ;)
nocleg
New York
4.10
E.T. go home...
Obserwuj wątek
    • Gość: robak Re: SF-NYC - uwagi do planu IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 21.07.08, 19:05
      Ja bym na twoim miejscu zamiast kierowac sie z Yosemite do Big Sur pokierowal
      sie w strone pobliskiego Carmel, troche na polnoc od Big Sur, i nawet chyba
      drogowo bedzie to latwiejszy kierunek. W Carmelu (urocze miejsce) masz slynna
      "17 mile drive" bardzo warta zobaczenia a poza tym najbardziej malownicza czesc
      wybrzeza to wlasnie miedzy Carmel i Big Sur.

      W Utah po zaliczeniu Bryce Canyon jak bedziesz sie kierowac w strone Arches to
      pamietaj o drodze "12", ja juz o niej wczesniej pisalem - absolutny klejnot
      widokowy i byloby grzechem ja pominac (akurat jest w miare po drodze do Arches).
      Pamietaj ze przy tej drodze warto sie od czasu do czasu zatrzymywac i podziwiac
      dziwy natury (nawet pojsc troche z dala od drogi) - planuj wiec niezbyt szybka
      jazde.

      W Salt Lake City naprawde nie ma nic do ogladania. Jak chcesz to mozesz
      przejazdem zerknac na olbrzymia swiatynie mormonow.

      Nie czuje sie kwalifikowany do wypowiadania sie na temat twojej dalszej jazdy na
      wschod bo mieszkam na zachodzie.

      Ale suma sumarow plan masz niezly.
      • Gość: gość Re: SF-NYC - uwagi do planu IP: *.multi-play.net.pl 21.07.08, 19:34
        Dzięki, bardzo cenne uwagi! Przez Carmel będziemy jechać, "12" zaraz
        sprawdzimy ;)
        • Gość: frequentflyer Re: SF-NYC - uwagi do planu IP: *.acn.waw.pl 21.07.08, 20:21
          nie wiem co już widzieliście więc jak radzić? nie bardzo wiem po co pierwszy
          przystanek i nocleg w nowym jorku, nie wiem po co w ogóle chicago gdy właśnie w
          tym okresie na północ od bostonu masz feerię barw jesieni. sam boston wart jest
          trzech chicagów. waszyngton też warto uwzględnić. mount rushmore to dla mnie
          gwałt na górotworze, barbarzyństwo porównywalne z modnym w latach dwudziestych
          wycinaniem dziury w wielkiej sekwoi żeby można pod nią przejechać samochodem,
          poza tym przemawia do mnie mniej więcej tak jak zabranie amerykanina na łąkę i
          oczekiwanie, że się wzruszy bo łąka jest koło wsi grunwald. a on odmawia.
          www.igougo.com/images/p88937-California-Chandelier_Drive_Thru_Tree.jpg
          • maximusa Re: SF-NYC - uwagi do planu 21.07.08, 20:56
            Nie masz o czym pisac - wez słownik i zacznij powtarzac i utrwalac to co
            zdazyłes juz zapomniec.
            Trafiłes na niewłasciwa łąkę ze swoimi "radami"
          • Gość: gość Re: SF-NYC - uwagi do planu IP: *.multi-play.net.pl 22.07.08, 18:38
            chicago, choćby dla oceanarium ;) i architektury (tej starszej typu
            Wright i nowej)... M.Rushmore nas tak nie ciekawi, ale po prostu
            jest na trasie, więc czemu nie.
    • Gość: arnie Re: SF-NYC - uwagi do planu IP: *.icpnet.pl 21.07.08, 19:59
      Trochę tam masz zbyt szybko zion,bryce,arches itd,poświęciłbym im
      więcej uwagi,to jest oczywiście Twój wybór ale warto jakoś to
      posklejać-yosemite też tylko przejeżdżasz-szkoda:(i yellowstone na
      kilka chwil-yellowstone jest wielkie i niesamowite-warto mu
      poświęcić o wiele więcej niż przejazd.W/g mnie pod koniec e.t jest
      wykończony,ledwo żyje,ma jakieś zdjęcia ale miesza mu się
      wszystko.M/w w tamtym roku byłem na takiej trasie na wycieczce-
      uwierz-wciąż biegłem.Nie warto.
      • Gość: robak Re: SF-NYC - uwagi do planu IP: *.arc.nasa.gov 21.07.08, 21:40
        > Trochę tam masz zbyt szybko zion,bryce,arches itd,poświęciłbym im
        > więcej uwagi,to jest oczywiście Twój wybór ale warto jakoś to

        Zgadzam sie, on faktycznie ma bardzo napiety plan, chce duzo zobaczyc a nie ma
        tak duzo czasu. Ja bym odpuscil sobie probe jechania przez cale stany az do NYC
        - traci sie kupe czasu na pokonywanie sporych odleglosci i nic sie nie dzieje. Z
        Chicago czy NYC bym poczekal na inna okazje ale dla niektorych chec przejechania
        calej Ameryki za jednym zamachem jest nie do odparcia.
    • Gość: robak Re: SF-NYC - uwagi do planu IP: *.arc.nasa.gov 21.07.08, 20:59
      Jeszcze jedna uwaga - jak obliczycie i wyjdzie wam ze macie za malo czasu to z
      waszej listy latwa rzecz do pominiecia to cale Los Angesles. Nie tylko stracicie
      mase czasu na Los Angeles (nieustanne korki na autostradach) ale wedlug mnie to
      cale Hollywoood nie jest warte takiej straty czasu ale wiem ze ludzie z Europy
      czesto chca to Hollywood zobaczyc. Z Santa Barbara mozecie zaczac sie kierowac
      do Las Vegas i w ten sposob ominiecie potworny ruch samochodowy.

      Inny wariant - po przylocie i zwiedzaniu SF/winnic, jedzcie na poludnie do
      Carmel, Big Sur, Santa Barbara i POTEM kierujcie sie w strone Yosemite i potem
      dalej Dolina Smierci i Las Vegas. Ta wersja tez zaoszczedzi wam mase czasu pod
      warunkiem ze ominiecie Los Angeles i dodatkowo zobaczycie Doline Smierci.
      • Gość: arnie Re: SF-NYC - uwagi do planu IP: *.icpnet.pl 21.07.08, 21:53
        Znam tą nieodpartą chęć zobaczenia całych stanów za jednym zamachem-
        w tamtym roku to przerabiałem,w tym jadę jeszcze raz bo ostatnio
        biegałem-dosłownie-nawet na normalne jedzenie nie miałem czasu a
        siku robiłem w biegu-mówię to całkowicie na serio
        • voyager747 Re: SF-NYC - uwagi do planu 21.07.08, 21:56
          Niestety nie da się zobaczyć wszystkiego za jednym razem i lepiej to rozłożyć na
          kilka wyjazdów.
        • maximusa Re: SF-NYC - uwagi do planu 21.07.08, 22:07
          Zrob to, nie wiadomo co bedzie jutro - moze czeka juz nowa przygoda?
          Widze ze dopinguja Ci wylacznie emeryci. Masz energie i pomysly -realizuj,
          dzialaj, nie odkladaj.
          Powodzenia.
          • voyager747 Re: SF-NYC - uwagi do planu 21.07.08, 22:12
            Nie emeryci, tylko ludzie, którzy tam byli i wiedzą jak to wygląda w
            rzeczywistości. Najczęściej trzeba rezygnować po drodze z niektórych pomysłów,
            bo za daleko, bo zbyt zmęczeni, bo opona pękła itp.
            Jak dla mnie może całe USA przejechać, nic mi do tego.
            Czekam na relację i zdjęcia z wyprawy.
            • Gość: arnie Re: SF-NYC - uwagi do planu IP: 78.133.177.* 22.07.08, 08:42
              maximusa-ciekawe jak facet bedzie chwytał dzien mając kilka godzin
              na yellowstone???lJa chwytałem ale powietrze biegajac wokół old
              faithful i robiac zdjęcia w biegu-wtedy inni jedlii praktycznie nic
              nie widzieli.No i do tego ten hektar do yellowstone-ta odległość
              jest zabójcza.
            • Gość: gość Re: SF-NYC - uwagi do planu IP: *.multi-play.net.pl 22.07.08, 18:41
              jak się nie uda czegoś zobaczyć, trudno, takie zycie, ale kto nie
              próbuje... ;)
    • Gość: gość Re: SF-NYC - uwagi do planu IP: *.multi-play.net.pl 22.07.08, 18:34
      Dziękuję wszystkim za uwagi, komentarze, doping :) 1.Niektóre sa
      bardzo pomocne 2.przy okazji parków, wiemy, że to trochę zbyt mało
      czasu, ale chcemy zobaczyć różne rzeczy, nie tylko parki, więc siłą
      rzeczy musimy czas na nie okroić (zreszta to napewno nie ostatni raz
      w końcu, jak nam się spodoba pojedziemy znowu ;) ) 3.LA ja bym
      osobiście też mogła ominąć, bo już tam byłam, ale reszta by chciała
      chociaż rzucić okiem, więc pewnie spędzimy tam 2-3 godzinki 4.do NYC
      jedziemy, bo wszyscy kochamy to miasto, byliśmy tam rok temu przez
      10 dni i już chcemy wracać :), a 1szy nocleg śpimy tam, bo
      przylatujemy wieczorem i nie ma już wtedy lotu do SFO 5.jeśli chodzi
      o długość trasy, jakoś się nie obawiam, bo mamy spore doświadczenie
      w tego typu objazdówkach (rekordowo zrobiliśmy 8tys. kilometrów po
      Skandynawii i krajach nadbałtyckich w 3 tygodnie i nie czułam się
      wcale wypompowana), ale rozumiem obawy, bo nie każdy lubi tego typu
      wypoczynek :) Tak czy siak, jeszcze raz dziękuję za wszelką pomoc,
      napewno dam znać czy się plan udało wypełnić!
    • saturn5 Re: SF-NYC - uwagi do planu 25.07.08, 06:18
      > Golden Gate, z Golden Gate do Napa Valley, degustacja wina

      Pamietaj ze nie ma juz darmowej degustacji wina w Napa - skonczylo sie to z 10
      lat temu jak nie wiecej.

      Ale jak wezmiesz ture calej winnicy z przewodnikiem co jest zwykle za darmo (np.
      u Mondavi) to na koncu masz probowanie wina - za darmo, przynajmniej tak bylo
      jeszce niedawno ale najlepiej nie liczyc na darmowe wino.

      Sterling ma ciekawa winnice kompletnie na bialo do ktorej jedziesz na gore
      kolejka linowa - widok stamtad bombowy.
      • mazurka313 Re: SF-NYC - uwagi do planu 29.07.08, 02:46
        a ja bym przyleciala bezposrednio do SF, oszczedzasz dzien i noc na
        transport z NY DO SF
      • Gość: gość Re: SF-NYC - uwagi do planu IP: *.multi-play.net.pl 29.07.08, 12:08
        Dzięki, cenna uwaga!
      • Gość: robak Re: SF-NYC - uwagi do planu IP: *.arc.nasa.gov 29.07.08, 21:41
        > Ale jak wezmiesz ture calej winnicy z przewodnikiem co jest zwykle za darmo
        (np. u Mondavi).

        Czasy sie zmienily. Nawet Robert Mondavi juz kaze sobie placic za ture - $25 od
        osoby.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka