camperem po Californii

21.07.08, 23:08
czy ktos z Was podrozowal camperem po USA? wybieram sie do
Kalifornii - mam kilka pytan.
    • Gość: robak Re: camperem po Californii IP: *.arc.nasa.gov 21.07.08, 23:36
      zadaj konkretne pytania. Mieszkam w Kalifornii. Sam nigdy nie jechalem kamperem
      ale sie otarlem o wielu co podrozwali. Jak nie bede znac odpowiedzi to bede milczal.
      • m125 Re: camperem po Californii 21.07.08, 23:49
        no generalnie chcialabym wiedziec jak sie tym jezdzi, czy do miasta
        da sie wjechac - czy ma to sens. gdzie sa campingi dla tych
        cameperow, czy gdzies na obrzezach czy blizej miast. lece do LA,
        wracam z SF. chce zobaczyc co sie da w LA, potem jechac do Hoover
        Dam, Grand Canyon, sequoia NP., Napa valley.
        Myslalam najpierw o hotelach i samochodzie, teraz jest opcja
        campera - bede tam w sierpniu i sie zastanawiam jak np. najlepiej
        poruszac sie po LA i okolicach a potem po SF - wjade do Beverly
        Hills camperem??? :-))) a moze lepiej w LA i SF miec samochod i
        hotel? bedziemy we dwojke z 2.latkiem. czy w ogole po tych miastach
        jest sens poruszac sie samochodem czy lepiej komunikacja miejska?
        poza tym czy takie podrozowanie camperem jest bezpieczne? jak jest
        na campingach?
        • Gość: robak Re: camperem po Californii IP: *.arc.nasa.gov 22.07.08, 00:00
          >> czy do miasta da sie wjechac

          da sie ale sa wyjatki. Po stromych ulicach w San Francisco tego bym odradzal
          (nie wszystkie ulice w SF sa strome).

          >> gdzie sa campingi dla tych cameperow,

          Wszedzie, tutaj polecam uzyc "google" i znajdziesz pelna liste z mapami.

          >> wjade do Beverly Hills camperem???

          wjedziesz.

          >> czy lepiej komunikacja miejska

          W takim LA to raczej zapomnij o komunikacji miejskiej. W SF jest jak najbardziej.

          >> > poza tym czy takie podrozowanie camperem jest bezpieczne?

          miliony emerytowanych staruszkow to robi wiec chyba jest.

          Campery (RV) sa w bardzo roznej wielkosci - do wyboru i koloru.
          • m125 Re: camperem po Californii 22.07.08, 00:04
            a mozesz polecic jakas firme, ktora wypozycza campery? w google to
            tak na chybil trafil sie szuka...
            • Gość: robak Re: camperem po Californii IP: *.arc.nasa.gov 22.07.08, 00:24
              po co? sam zreszta nigdy nie wypozyczalem, zaraz przy drogach wylotowych
              zobaczysz cale pola RV do wynajecia. Wypozycz w miejscu najbardziej dogodnym dla
              ciebie. Uzyj internet aby sie zorientowac co do cen i roznych rozmiarow bo
              mozesz miec RV wielkosci prawie autobusu.
    • maximusa Re: camperem po Californii 21.07.08, 23:38
      Jezeli to jest RV, to potrzebujesz worek pieniedzy na paliwo.
      Poza tym to chyba najciekawsza forma podrozy. Tez bym sie wybral:-)
      • m125 Re: camperem po Californii 21.07.08, 23:44
        tak, to RV :-)
        • sapinek Re: camperem po Californii 22.07.08, 02:30
          wypozyczenie czegos takiego bedzie cie kosztowalo wiecej niz wypozyczenie
          tradycyjnego samochodu plus noclegi w motelach :)
          • Gość: robak Re: camperem po Californii IP: *.arc.nasa.gov 22.07.08, 04:13
            > wypozyczenie czegos takiego bedzie cie kosztowalo wiecej niz wypozyczenie
            tradycyjnego samochodu plus noclegi w motelach :)

            Dam przyklad.
            RV klasy "B" jest na 4 osoby (tyle moze spac), ma miniaturowa kuchnie, stol,
            kibelek, itp i kosztuje troche ponizej $100 za dzien (ubezpiecznie dodatkowo).
            Pali okolo 2 razy wiecej niz ekonomiczne auto. RV sa z reguly wypozyczane z
            limitem 100 mil na dzien - jak przejedziesz wiecej to placisz za dodatkowe mile.
            Oczywiscie placisz za postoj takiego RV na kampingu - ceny od $20 do $40 za noc.
            Wlasnie o to chodzi z RV - pomyslane sa jako taki domek na kolkach a nie do
            polykania duzych odleglosci dziennie.

            Napewno wypozyczenie nieduzego auta i zatrzymywanie sie w motelu 6 wyjdzie
            taniej ale ludzie sobie czesto cenia ze spedzaja noc na malowniczym kampingu.

            Sa oczywiscie potezne RV klasy A - w tych jest praktycznie wszystko ale to
            zupelnie inne pieniadze.

            Tutaj sa opisane rozne klasy RV:
            www.rv-coach.com/rv/types/classes/rv_types.html
            • sapinek Re: camperem po Californii 22.07.08, 10:22
              no ale niekoniecznie musza wypozyczac RV zeby spedzic noc na kempingu. przeciez
              w parkach narodowych mozna rowniez spac w namiotach.
              • Gość: robak Re: camperem po Californii IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 22.07.08, 19:01
                > przeciez
                > w parkach narodowych mozna rowniez spac w namiotach.

                mozna, ale namiot trzeba rozbijac i sie kurzy .. ;)
                • polam5 Re: camperem po Californii 23.07.08, 05:18
                  Logika jest mniej wiecej taka ze muszisz wybrac co z ponizszych 3 opcji jest
                  najwazniejsze

                  1.Koszty
                  - jesli masz ograniczony budzet to na pewno wypozyczone auto i namiot jest
                  bardziej odpowiednim rozwiazaniem

                  2 Mobilnosc

                  - jesli masz pieniadze i nie za duzo bagazy i nie przeszkadza ci co noc sie
                  rozpakowywac a rano pakowac to auto i hotel jest najlepszym rozwiazaniem.

                  3. Wygoda:
                  - jesli preferujesz sie raz rozpakowac i podrozoewac z "mieszkaniem" zamiast je
                  zmieniac i mozesz tolerowac to ze pali duzo i pewniee kosztuje wiecej niz
                  powyzsze 2 opcje i nie masz nic przeciwko ze parkowac czy zatrzymywac sie na noc
                  mozna tylko gdzies dalej od centrum to RV jest absolutnie dobrym rozwiazaniem.
    • Gość: ania też się zastanawialiśmy, wzięliśmy normalne auto IP: 62.61.58.* 22.07.08, 09:47
      Na początku pomysł wydawał się super, wolność, nocleg "pod ręką" etc.
      Jednak wzięliśmy pod uwagę kilka faktów:
      - koszt wynajmu,
      - zużycie paliwa,
      - trudniejsze jakby nie było prowadzenie,
      - ograniczenie miejsc do nocowania,
      - trudności w miastach...
      Mimo, że jechaliśmy w 5 osób zdecydowaliśmy się na "zwykły"
      samochód - jakiś ford w stylu Chrysler Voyager i byliśmy zadowoleni.
      A swoją drogą podziwiam z 2-letnim dzieckiem. Zrobiliśmy 3-tygodnioą
      trasę po Zachodzie z dziewczynkami 12 i 13lat i też bywały kryzysy.
      Upał, różnice wysokości, chłodne noce...
      Nie wiem co będziecie mieć z tego wyjazdu...
      Ale to tylko moje skromne zdanie...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja