Dodaj do ulubionych

dobry lekarz do prowadzenia ciazy w chicago-szukam

05.10.08, 15:41
Hej dziewczyny. Mieszkam w polnocno-zachodniej czesci Chicago,
niedawno dowiedzialam sie, ze jestem w ciazy:)))) i chce znalezc
dobrego lekarza do prowadzenia ciazy. Czy mozecie kogos polecic?
Moja gin jest Joanna Kelly, ale ona jest family doctor i zastanawiam
sie czy moze lepiej do specjalisty ob/gyn. Chcialabym by byla to
kobieta, najlepiej Polka, choc niekoniecznie, ale tak chyba czulabym
sie najbardziej komfortowo. Jakies sugestie? z gory dziekuje!!!
Obserwuj wątek
    • asiachicago Re: dobry lekarz do prowadzenia ciazy w chicago-s 21.10.08, 18:32
      witaj - moja ciaze prowadzila dr beata danek - ginekolog i lekarz
      rodzinny - super sie z nia rodzilo -jestem bardzo zadowolona z tej
      kobiety - i jako lekarza i jako czloweka - konkretna :) powodzenia
      • bebe786 Re: dobry lekarz do prowadzenia ciazy w chicago-s 22.10.08, 01:47
        dziekuej za odpowiedz. poszlam juz do DR kornelii krol. Po pierwszej
        wizycie pozytywnie. Chyba juz u niej zostane.
        • moniamm Re: dobry lekarz do prowadzenia ciazy w chicago-s 24.10.08, 02:47
          jesli zmienisz zdanie to polecami ci dr malgorzate wolodko - super
          babka i swietny ginekolog. jestem zadowolona z niej w 100%.
          • bebe786 Re: dobry lekarz do prowadzenia ciazy w chicago-s 26.10.08, 14:03
            Dziekuje za rekomendacje!Ale chyba juz jednak zostane przy
            Kornelii .
            • szymina Re: dobry lekarz do prowadzenia ciazy w chicago-s 28.11.08, 19:58
              Mam dwoje dzieci i-usmiechnisz sie, ale jedna ciaze prowadzila
              Danek, druga- Krol... I porownywalam je tak jak Ty- u Dankowej sped-
              zapchana poczekalnia, a pozniej wizyta z ekspresowym mowieniem, zeby
              zalatwic jak najwiecej pacjentow. Krolowa to mila spokojna pani
              doktor-zawsze wyslucha Twoich pytan, ciepla. Ale to przy drugiej
              ciazy moglam stracic dziecko przez zaniedbanie lekarza. W czasie
              ciazy wykryto u mnie Streptococcus tu okreslany mianem B (czyli
              nalezacy do grupy str.hemolitycznych) w Polsce nazywany
              Streptococcus Agalatiae. Oczytalam sie od razy w Internecie-
              smiertelnosc noworodkow zarazonych ta bakteria przy porodzie jest
              ogromna. Na szczescie przed porodem podaje sie wtedy antybiotyk-i
              zalatwiasz sprawe. Rozmawialam dwa razy z Krol na ten temat- czy
              musze przyjechac wczesn iej do szpitala po antybiotyk, czy zaczac go
              brac jak zaczna sie bole. Powiedziala, ze nie mam sie martwic, ze
              wszystko zdazymy w szpitalu jak przyjade. niestety antybiotyku nie
              dostalam. Poza tym jechalam do szpitala pewna, ze odbierac bedzie
              Krol-ktora obiecala, ze w tamten czwartek bedzie miala dyzur.
              odbierala mloda turczynka, byla niegrzeczna, a zadna z nich po
              porodzie juz sie nie pokazala. To tylko moja historia... Mam
              nadzieje, ze Ty bedziesz miala lepsze wspomnienia. Dwie moje
              kolezanki rodzily u Szczupaka i swietnie go wspominaja.
              • jagoda_k Re: dobry lekarz do prowadzenia ciazy w chicago-s 09.01.09, 15:46
                Ja tylko chcialam wtracic slowko na temat strep B. Napisalas:

                > smiertelnosc noworodkow zarazonych ta bakteria przy porodzie jest
                > ogromna

                Nie wiem, jak teraz to wyglada w Polsce, ale, gdy ja bylam w ciazy
                ponad 7 lat temu w ogole nikt sie tym tematem nie zajmowal. Tez u
                mnie wykryto te bakterie i tak jak Ty przegrzebalam internet wzdluz
                i wszerz i po polsku nie znalazlam nic. Napisalam wtedy do eksperta
                (lekarza z gazety "Dziecko") i on mi odpowiedzial, ze owszem,
                slyszal o tej bakterii, ale w Polsce W OGOLE nie robi sie takiej
                diagnostyki, poniewaz jest to problem marginalny.
                Z perspektywy czasu wydaje mi sie, ze caly ten problem jest troche
                demonizowany. Owszem, smiertelnosc zarazonych noworodkow jest duza,
                ale naprawde niewiele ich sie zaraza tak naprawde. Skoro ta bakteria
                znajduje sie w drogach rodnych 25%, a wedlug niektorych zrodel nawet
                40% kobiet i podobno powoduje tak duza smiertelnosc, to w kraju,
                gdzie nikt tego nie bada i nie podaje antybiotykow rodzacej kobiecie
                (a takim krajem byla Polska, przynajmniej te 7 lat temu, zreszta
                podobno wtedy USA byla jedynym krajem, gdzie badane byly wszystkie
                kobiety), non stop slychac by bylo o umierajacych noworodkach.
                Zeby nie bylo, uwazam, ze te badania sa jak najbardziej korzystne.
                Tylko tak sobie mysle, ze ogromna liczba ciezarnych kobiet niemal
                umiera ze strachu troche niepotrzebnie.
                • szymina Re: dobry lekarz do prowadzenia ciazy w chicago-s 09.01.09, 19:58
                  Nie chce, zeby to zabrzmialo jak polskie klocenie sie kto ma racje.
                  Chce tylko zaznaczyc, ze streptococcus ag. to nie ryzykowanie
                  katarem, tylko zyciem. I jesli ktos z niedbalosci czy glupoty
                  ryzykuje zyciem mojego dziecka to nie jest to dla mnie drobiazg.
                  Cytuje (miasta.gazeta.pl/warszawa/1,86775,3937078.html):

                  W Polsce kuleje wykrywanie paciorkowców u ciężarnych kobiet. Według
                  zaleceń Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego każdej powinno się
                  pobierać wymazy między 35. a 37. tygodniem ciąży. Jednak to badanie
                  jest zalecane, ale nie jest obowiązkowe - nie refunduje go NFZ, więc
                  lekarze go nie zlecają. Potwierdza to prof. Helwich: - Wszystkie
                  kobiety powinny mieć robiony posiew, ale tylko nieliczne ośrodki go
                  zlecają.

                  Ile noworodków umiera w Polsce z powodu zakażenia paciorkowcem z
                  grupy B, nie wiadomo. O tym, że lekarze lekceważą tę bakterię,
                  świadczą liczne wpisy na forach internetowych.

                  Ika223: "Byłam w szpitalu, gdzie nie robi się posiewu przed porodem.
                  Sekcja zwłok dziecka wykazała posocznicę paciorkowcową i zapalenie
                  płuc. Lekarz powiedział: Wyciągnęła pani czarną kartę od losu".
                  Nikita_26: "Moje maleństwo zmarło po 12 godzinach po porodzie.
                  Dopiero wtedy zrobiono u mnie posiew. Okazało się, że miałam
                  paciorkowca. Oczywiście lekarz twierdził, iż ta bakteria nie była
                  przyczyną śmierci maleństwa. Stwierdzi, iż mieliśmy pecha".
                  Aslanis: "Mój synek zmarł. Sekcja wykazała posocznicę wrodzoną.
                  Badania na posiew nigdy nie miałam zleconego. Dlaczego nie
                  korzystamy z wypracowanych na świecie metod? Wystarczą banalne
                  antybiotyki z grupy penicyliny znane od ponad 100 lat!".



                  Jak poradzili sobie w USA

                  W latach 70. w Stanach Zjednoczonych paciorkowce z grupy B były
                  główną przyczyną zakażeń i zgonów u noworodków. Śmiertelność
                  wynosiła 50 proc. Dlatego powstał program, dzięki któremu w latach
                  90. śmiertelność spadła do 4 proc. Najważniejsze jest stwierdzenie
                  zakażenia, więc kobiety między 35. a 37. tygodniem ciąży mają
                  robione badania mikrobiologiczne. Jeśli wynik jest dodatni, kobieta
                  w czasie porodu otrzymuje antybiotyk, najlepiej penicylinę.

                  Objawy zakażenia noworodka paciorkowcem typu B mogą wystąpić do
                  trzeciego miesiąca życia. Dochodzi do ogólnego zakażenia organizmu
                  zwanego posocznicą, czasem też do zapalenia płuc, zapalenia opon
                  mózgowo-rdzeniowych.
                  • jagoda_k Re: dobry lekarz do prowadzenia ciazy w chicago-s 09.01.09, 23:16
                    Ja tez absolutnie nie chce sie klocic. Pewnie, ze zdecydowanie
                    lepiej jest robic badania przesiewowe i zapobiegac, jesli sie da.
                    Nie neguje tego w zadnym razie. Wierze, ze niejedno dziecko umarlo z
                    powodu zakazenia tym paciorkowcem. Chce jedynie zwrocic uwage na to,
                    ze te dzieci jednak nie umieraja masowo. A nie wiem jak Ty, ale ja
                    tak to sobie wlasnie wyobrazalam po lekturze informacji na ten
                    temat. I bylam w rozpaczy ;) W sumie chyba tylko dlatego w ogole
                    napisalam tego posta. Chcialabym zeby, jesli to mozliwe, mniej
                    przyszlych mam czulo sie podobnie. Pewnie, ze problem smierci
                    dziecka moze dotknac kazdego, ale prawdopodobienstwo, ze tak sie
                    stanie z powodu tej bakterii jest znacznie mniejsze niz by sie
                    wydawalo.
                    Uwierz, ze jeszcze 7 lat temu, a wlasciwie to juz prawie 8 (jak ten
                    czas plynie, az ciezko uwierzyc ;) ) nikt w Polsce nawet nie zalecal
                    badan przesiewowych na paciorkowca, a jakos smiertelnosc noworodkow
                    nie byla ogromna.

                    I zeby nie bylo, wcale Ci sie nie dziwie, ze nie uwazasz faktu, ze
                    Ci nie podano antybiotykow za drobiazg i ze nie polecasz owej
                    lekarki :)
    • jakconnection www.LekarzAmeryka.com - dziewczyny 26.11.08, 09:34
      Jest taka strona w usa gdzie mozecie znalezc wszystkic hspecjalistow
      z dziedziny medycyny. Polecam lekarzameryka.com
      • oliv2 Re: www.LekarzAmeryka.com - dziewczyny 04.12.08, 03:19
        fajna stronka. szkoda tylko ze nie ma opini pacjentow. czy ktos ma
        porownanie miedzy dr szczupak a dr koziol? zastanawiam sie ktorego
        wybrac. aha, i czy do nich trzeba najpierw skierownie od lekarza
        ogolnego?
    • ruda_zuza Re: bebe786 07.01.09, 23:51
      Bebe786, jestem ciekawa Twoich dalszych opinii o dr Krol. Bylam u niej w listopadzie po raz pierwszy i sprawila mile wrazenie, pogadala, wytlumaczyla. Dzis poszlam potwierdzic ciaze i nadal byla mila, ale troche "szybka". Nie wiem, czy zdala sie na moj zdrowy rozsadek na zasadzie "kobieta wie, co jej wolno a co nie wolno w ciazy", ale nie powiedziala mi za duzo np. o tym czego mi nie wolno jesc, ze nie powinnam dzwigac itd. Ty jestes juz pewnie po paru wizytach u niej, wiec jak mozesz to podziel sie wrazeniami.
      • bebe786 Re: bebe786 11.01.09, 14:31
        Mam podobne wrazenia co do dr Krol. Ogolnie OK,bez zastrzezen.
        Ogolnie wizyty sa dosc szybkie, na zasadzie " Wszystko OK" ...w
        sumie jak OK to Ok, wiec ni ma o czym dyskutowac jak nie ma
        zagrozen. Na poczatku powiedziala mi w skrocie co wolno a czego nie
        wolno. Wlosy farbowac wolno, nawet najmniejszej ilosci alkoholu nie
        wolno itp. Brac witaminy. Pic plyny. Mam jednak jedno zastrzezenie.
        jak mialam usg, niestety nie bylo ono robioneprzez dr Krol tylko
        przez jakas inna osobe. I ta osoba zupelnie mi sie nei podobala.
        Byla jakas taka niesympatyczna, bezplciowa i najgorsze bylo to, ze
        tylko przez chwile dala mi popatrzec na ekran a potem kazala sie
        polozyc ...i juz nic nie widzialam:((( Czy nie rozumiala, ze dla
        kobiety w ciazy to bardzo wazne by wlasnei moc widziec dziecko
        podczas usg?? To tyleogolnie. PS. zuza, w ktorym miesiacu jestes?
        Kiedy masz termin?
        • ruda_zuza Re: bebe786 12.01.09, 18:13
          Sam poczatek, 7 tydzien, termin 31 sierpnia.
          U dr Krol mam wizyte za 2 tygodnie i po tej wizycie podejme decyzje, czy zostac
          u niej, czy szukac kogos innego.
          • bebe786 Re: bebe786 15.01.09, 01:19
            To gratuluje ciazy. Daj znac jak bylo po wizycie. Ja postanowilam
            zostac u niej, bo jest dobra specjalistka. Lubie ja za rzeczowosc i
            serdecznosc. Ta pani od usg..no coz mogloby byc lepiej...ale to nie
            najwazniejsze. Zawsze bedzie przeciez jakies ale. Pozdrawiam
            • ruda_zuza Re: bebe786 21.01.09, 23:57
              Dzis bylam na pobranie krwi i posiewow. Bylo milo jak zawsze, ale gdybym sie nie
              zapytala po co ta krew i posiewy, to bym do tej pory nie wiedziala. Nie
              kwestionuje jej umiejetnosci, co najwyzej zdolnosci komunikacyjne.
              Jesli zmienie lekarza (a jestem umowiona do innego OB/GYN za tydzien), to
              glownie dlatego, ze pracuje w centrum, a gabinet Dr. Krol jest tak daleko od
              downtown, ze trace pol dnia na wizyte. Na razie, poki nie zobacze sie z nowa
              pania doktor, zostaje przy Kornelii.
    • gosia_ola79 Re: dobry lekarz do prowadzenia ciazy w chicago-s 09.01.09, 06:10
      moja ciaze prowadziła doktor beata budziakowska , jest ona lekarzem
      ginekologiem i pediatra , teraz chodze do niej z moja córeczka ,
      jestem z niej bardzo zadowolona

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka