Gość: matylda IP: *.eranet.pl 17.12.08, 15:56 Witajcie może ktoś z Was wie czy są szanse dostac wizę turystyczną bez zaproszenia i co trzeba zrobić (albo mieć) żeby się o nią starać Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kararepa Re: Czy łatwo dostać wizę do USA bez zaproszenia? 17.12.08, 17:37 Tak. Zaproszenie nie jest wymagane. Trzeba wniesc oplate i zlozyc wniosek. Odpowiedz Link Zgłoś
jasem_1 Re: Czy łatwo dostać wizę do USA bez zaproszenia? 17.12.08, 18:30 Zaproszneie? Bardzo często się zdarza, że konsul podczas rozmowy nawet nie patrzy na żadne zaproszenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lilka Re: Czy łatwo dostać wizę do USA bez zaproszenia? IP: *.chello.pl 17.12.08, 20:13 Wystarczy udowodnić, że ma się środki finansowe na podróż (np. wyciąg z konta w banku, karty kredytowe), związki z krajem (mieszkanie, stałą pracę , zonę , dzieci) i ... USa nie jest jedynym krajem, który odwiedzamy (wizy w paszporcie, pieczątki) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: turysta Lilka IP: 84.201.219.* 17.12.08, 21:05 a ja znam takie osoby ze nie mialy nic,nie pokazaly niczego i wyszly z wizami.To ze ktos ma zone-dzieci-dom-mieszkanie na siebie nie oznacza ze wyjdzie z wiza w reku . Odpowiedz Link Zgłoś
mops111 Re: Lilka 19.12.08, 09:28 dostałam wizę turystyczną na 10 lat ale zostałam dokładnie przepytana. pytano o moja rodzinę, co robi mama,co siostry, pytano o wizy i pieczątki wbite w moim paszporcie, gdzie pracuję, z kim jadę, po co... ponad 20 min rozmawiałam z panią konsul. nie miałam zaproszenia. Odpowiedz Link Zgłoś
tasma_izolacyjna Re: Lilka 19.12.08, 15:37 Ja tez nie mialam zaproszenia, rozmowa nie trwala dlugo, pytano mnie czy pracuję, co robię, czym się zajmuje firma, w ktorej pracuję, ile zarabiam, do kogo i z kim jadę, w jakich innych krajach byłam, czym mam własne mieszkanie. Wizę dostalam na 10 lat. Nie proszono mnie o zadne dokumenty na potwierdzenie tego co mówię. Odpowiedz Link Zgłoś
w357 trzeba być... 20.12.08, 15:36 ....zarejestrowanym/ną na Nasza-Klasa.pl i wtedy jest szybka decyzja... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
pariss1 Re: trzeba być... 23.12.08, 21:49 Wlasnie slyszalam, ze pytają o zarobki. Własciwie to mozna powiedziec cokolwiek bo i tak nie ma jak tego zweryfikowac. Moja kolezanka byla niedawno w konsulacie i tez konsul ją o to zapytał. Ona powiedziała, ze zarobki w jej firmie są tajne i o nich sie nie mowi, i ze mysli ze u niego w pracy jest tak samo ;) Najgorsze jest to, ze siedzi sie podobno w kilka osob jakby na jednej sali i mowi do mikrofonu to co slysza wszyscy obok. Tragedia. Ale jak trzeba to trzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: icek Re: trzeba być... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.08, 10:13 "Slyszalam", jak słyszałaś, to nie powtarzaj tylko pojedż i się przekonaj. W kościele konfesjonał też jest półotwarty i wszyscy dookoła mogą słyszeć co się w nim mówi. Z konsulem, rozmawiasz przez szybę, mówisz do mikrofonu, żebyś nie musiała wrzeszczeć, a głośnik jest po stronie konsula, więc Twoich odpowiedzi raczej nikt inny oprócz niego nie słyszy. Konsulat, to jest normalny urząd i bardziej kłopotliwe bywają rozmowy w rejestracji w ZOZ. A całą psychozę wokół wizy USA wywołują włąsnie tacy co to nie byli ALE SŁYSZELI !!!! Więc bez paniki. Odpowiedz Link Zgłoś
pariss1 Re: trzeba być... 25.12.08, 12:48 Pisałam to co mi powiedziała koleżanka. Ona wlasnie slyszala całą historę pewnego pana, który siedział obok niej i opowiadał po co i na co jedzie do USA, ile razy był , ze zmarła mu zona, leczyła sie w Polsce i inne domowe historie. To normalne zeby to wysłuchiwać? Dla mnie nie. Ja bede odpowiadac na pytania krótko i zwieźle, tak jak radzą tutaj inni. Jak dostane to dobrze, jak nie to drugie dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Icek Re: trzeba być... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.08, 16:12 Właśnie tak. Krótko i zwięźle.Bez nadmiernego rozgadywania się. W Konsulacie będziesz widziała dziwne rzeczy, niestety, dla wielu Rodaków otrzymanie wizy to coś tak wielkiego, że robią z tego niepotrzebną schize. Dla Ciebie kilka uwag: możesz mieć zaproszenie ale nie musisz, to samo dotyczy innych dokumentów, ja nic nie zabierałem ze sobą i nikt nic nie wymagał (Konsulat w Krakowie). W dokumentach pisz prawdę bo są wyczuleni na kłamstwa i to jest podstawa do odmowy promesy.Wizę dostajesz na granicy USA a zanim tam dolecisz, to przed wejściem na pokład samolotu musisz podać gdzie się zatrzymasz w USA. Jeśli podasz fałszywy adres (który nie istnieje) to Cię zawrócą na następnym lotnisku. Więc jeśli podajesz np. hotel, to zrób wcześniej rezerwację w tym hotelu. Nio, to po za tym, to miłej podróży. p.s. obecnie nie dostać wizy jest równie trudno jak kiedyś ją otrzymać. Odpowiedz Link Zgłoś
pariss1 Re: wiza a Mexico 25.12.08, 19:03 Dzieki za wskazówki. Klamac nie bede bo wogóle nie mam tego w zwyczaju :) Adres podam aktualny, a zaproszeniem nie bede zawracac głowy przyjaciółce. Idę na żywioł. Mam jednak jeden problem, który spedza mi sen z powiek. Otóż, podczas mojej wizyty w USA chciałabym wyskoczyć sobie do Meksyku bo będąc tak blisko nie mogę tego nie zrobić. Tym bardziej, ze Meksyk to moje marzenie od lat. I teraz problem: jak to bedzie kiedy bede znowu chciała wrocic do USA po tygodniu w Meksyku? czy beda jakies problemy na granicy czy to nie ma znaczenia? Moze ktos byl w takiej sytuacji? Czy wiza ktora dostane po wjezdzie do Stanów, na np. 3 miesiace jest wiza wielokrotnego przekraczania granicy w tym czasie? Jak to jest? Po świetach bede pisała do konsulatu i spytam czy mam o tym wspomniec w rozmowie z konsulem. Ciekawa jestem co odpiszą. Pozdrawiam Pariss Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: icek Re: wiza a Mexico IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.08, 20:07 Nie powinno być problemu. W Ambasadzie możesz się nie doczekać informacji. Z tego co mnie wiadomo: 1. mając promesę w paszporcie (z reguły dają na 10 lat), masz tylko obietnice, że może Cię wpuszczą do USA, deczyj yawsye podejmuje Immigration Officer na granicy, 2. Przy krotkotrwalych wzjazdach z USA moga Ci NIE ZABRAC wkladki I94 z paszportu i na tej podstawie Cie wpuszcza z powrotem, jesli Ci zabiora, to bedziesz musiala przy powrocie z Meksyku ponownie wypelniac deklaracje I94, co jest standartowa procedura. Ja lece 16+go do Meksyku via USA i bede musial dwa razy wzpelniac deklaracje i dwa razy dostac wize pomimo, ze spedze w USA tylko kilka godzin. Co do wzjazdu do Mekszku, to pamietaj, ze przy wyjezdzie droga ladowa lub morska pobieraja oplate wyjazdowa, chyba 20 albo 30USD. Co do ew. klamstw, to chodzilo mi raczej o niescislosci, typu zarobki, pobyty w innych krajach, czy ktos z rodziny nie zostal ponad program etc. czyli wszystko na czym Cie moga zlapac. Zreszta poczytaj na Forum, jest duzo informacji o wizach. pzdrw. Odpowiedz Link Zgłoś
pariss1 Re: wiza a Mexico 25.12.08, 21:17 Kiedyś pisałam juz do Ambasady w sprawie moich pieczatek wjzadowych z Syrii i Libii i mi odpisali. Mają 8-10 dni roboczych na to i sie zmiescili w terminie. Do Mexico chce lecieć samolotem, na drogę lądową czy morską mam za daleko z Chicago ;) wtedy chyba nie ma opłat. Dzieki za odpowiedz, pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bastek 5 najgłupszych pytań na świecie IP: 94.246.131.* 03.01.09, 09:51 ja z żona dostałem wizy na 10 lat, odpowiadając na 5 pytań i nie przynosząc nic. Na pytania można odpowiadać w jakikolwiek sposób, byle pewnie. Co wymyślisz to twoja sprawa. A potem możesz jechać na zakupy :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wp2007 Re: 5 najgłupszych pytań na świecie IP: *.net87.citysat.com.pl 03.01.09, 18:38 Ja równiez dostalem wize na 10 lat.A w krakowskiej ambasadzie - pełny luzik . Urzędniczka obejrzała moje silne papiery i nie za bardzo było o czym dyskutować .. wiza na lat 10 , za trzy dni przyjdzie DHL-em , nastepny prosze. wp2007 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Panicz Re: 5 najgłupszych pytań na świecie IP: *.mer-2.real-hosts.com 04.01.09, 19:41 1. W Krakowie nie ma Ambasady Stanów Zjednoczonych, może to jakiegoś innego kraju była? 2. Wizę daje urzędnik emigracyjny w USA, w Polsce dostajesz tylko i wyłacznie jej promesę(trudne słowo sprawdź w słowniku). 3. Nie istnieje coś takiego jak "silne papiery". Bardzo proszę o przyszpilenie mojej wypowiedzi aby osoba o nicku wp2007 przestała wprowadzac ludzi w błąd. Odpowiedz Link Zgłoś
aniabos Re: 5 najgłupszych pytań na świecie 05.01.09, 12:54 Czepiasz sie, ze ktos sie przejezyczyl i napisal "ambasada" zamiast "konsulat", a sam jestes cos na bakier ze slownikiem. W USA nie ma czegos takiego jak "urzednik emigracyjny", bo nie istnieje Urzad Emigracyjny. Kiedy Amerykanin chce emigrowac, to nie musi miec pozwolenia z urzedu. Sprawdz sobie w slowniku trudne slowa "emigracja" i "imigracja" :-). Nazywanie wizy "promesa wizowa" to taki zargon wsrod Polakow starajacych sie o wize USA (czasem zreszta stosowany i przez urzednikow). Wydzialy konsularne ambasady wydaja wizy, nie promesy. "Promesa" moze najwyzej oznaczac dokument z innego urzedu, ktory stanowi podstawe wydania wizy przez konsulat (dotyczy np. wyjazdow sluzbowych). Urzednik imigracyjny na granicy podejmuje decyzje przekroczeniu granicy, dlugosci i charakterze dozwolonego pobytu. W nomenklaturze urzedowej w USA to sie nazywa "status". Na stronie Ambasady Amerykanskiej jest napisane: " Wiza wydawana jest przez Ambasadę lub Konsulat i uprawnia jej posiadacza do ubiegania się o zezwolenie na przekroczenie granicy USA; wiza nie gwarantuje otrzymania zezwolenia na wjazd do USA" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wp2007 Re: aniabos IP: *.net87.citysat.com.pl 05.01.09, 13:27 Mysle że to właśnie Twój post należało by PRZYSZPILIĆ. Nie pozostawia żadnego marginesu na jałową dyskusje. A post forumowicza PANICZ ? No cóż chciał chłopina dobrze o wyszło ....JAK ZWYKLE. Pozdrawiam wp2007 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wp2007 Re: do Parris1 IP: *.net87.citysat.com.pl 05.01.09, 11:04 Dodam jeszcze ,że w czasie króciutkiej rozmowy nikt nie kontroluje żadnych dokumentów. Mysle ,że przeswietlaja petentów przed rozmowa a wizyta jest tylko czysta formalnoscia. Dodam jeszcze ,że wchodząc po wize Musisz pozbyć sie telefonu komórkowego . W Krakowie Możesz go zostawic na przeciw w takiej ksiegarnio-kawiarni/ koszt 2zł/ , oczywiści Przechodzisz przez bramki / jak na lotnisku/ i wszystkie metalowe rzeczy Musisz wyjąc do koszyczka. Wszystko pod nadzorem ochroniarza. Mowil mi ,że kiedyś była zadyma i dlatego tak rygorystyczne środki bezpieczeństwa. Reszta to juz tylko formalnośc - W trzech okienkach przyjmowani sa interesanci .Króciutka rozmowa kończy sie podaniem przez Pania urzedniczke na jaki czas dostajesz wize i kiedy DHL dostarczy Ci ja do domu. Powodzenia wp2007 Odpowiedz Link Zgłoś
anna.anastazja Re: Czy łatwo dostać wizę do USA bez zaproszenia? 07.01.09, 13:39 Zaproszenie jest bez znaczenia, moga nawet o nie nie zapytac. Liczy sie czy masz cos w Polsce, co Cie tu trzyma... dobra prace, dobre zarobki, rodzine, chlopaka. Mozesz zabrac ze soba wyciag z banku ze stanem konta, slyszalam ze niektorzy biora tez akt wlasnosci domu itp. Moim zdaniem duzo zalezy od nastroju konsula i Twojego szczescia:) Znalam ludzi ktorzy przyjezdzali do USA na turystycznej i nielegalnie pracowali, a znam tez takich ktorym odmowiono wizy mimo iz zabrali do ambasady dobre papiery, a do Stanow jechali naprawde na wakacje. Odpowiedz Link Zgłoś