Gość: turysta
IP: 66.98.130.*
26.11.03, 01:58
Dziś dostałem wizę turystyczną. Mam 28 lat, nie mam samochodu ani własnego
domu. Jadę w celach turystycznych i rozmowa z konsulem trwała 30 sek. I
jestem szczęśliwy. Muszę przyznać że obsługa konsulatu w Krakowie jest oki,
szokujące były jedynie babcie w chustach pachnące tak sobie, nieogoleni i
biednie ubrani ludzie.
Moje wnioski jak idziecie na rozmowę z konsulem to umyjcie się, ogolcie i
ubierzcie jak do kościoła a nie jak do pola (dot. ludzi ze wsi). Pozdrawiam !