Dodaj do ulubionych

do Ani - Ultra Tours, prosze uwaznie przeczytac

24.08.06, 00:18
Rowniez witam bardzo serdecznie i od razu przechodze do odpowiedzi.
Ale zanim - chce napisac, ze ciesze sie bardzo iz nie zakopala Pani
glowy w piasek i zdecydowala sie odpowiedziec i ustosunkowac sie do
moich wypowiedzi.

Jak Pani dobrze pamieta - Pani syn az tak bardzo nam nie przeszkadzal,
zreszta zajela sie nim moja mama. Napisalem o nim w kontekscie "braku
kompetencji" z Pani strony (pamieta Pani nasze pytanie o wieze Kairska
albo pytania mojej dziewczyny o DOKLADNA godzine wyjazdu/powrotu, nie
wspomne juz o tym, jak dopytywalismy sie o hotel w Kairze; po cichu
Pani przyznala po polski, ze da sie dam przespac a za Pani plecami
Izaak krzyczal, ze to luksusowy hotel, pieciogwiazdkowy - chyba nawet
w nim nie byl skoro pytal, czy moge zrobic Mu zdjecia pokoju).
Osobiscie uwazam, ze w pracy nie ma miejsca dla dzieci, ktore chwilami
moge zdezorganizowac wszystko.

Nie wiem, na jakiej podstawie pisze Pani, ze wyrozniam sie chamstwem.
Dochodzac swoich praw? Nazywajac rzeczy po imieniu?
Po co byla ta cala szopka z wyjazdem do Luxoru, ze rzekomo tam
mieszkamy (jakby policja turystyczna nas o to pytala)
A moze boli Pania to, ze napisalem wprost ile kosztuja dorozki i jak
Pan Henry robi ludzi w balona?
Nie wspomne juz o tym, ze program byl tak elastyczny jak guma do
zucia - jedne rzeczy wypadaly, inne wskakiwaly (zazwyczaj te
dodatkowe platne).

Restauracja w Luxorze - wracalismy juz do Hurghady a jako, ze nasz
hotel jest polozony okolo 20min jazdy do centrum, zdecydowalismy ze
kupimy picie juz tutaj, by nie krecic sie dwa razy. Nie 40 piw a 12 -
to mala i subtelna roznica. Czy my wygladamy na wielbladow, by 40 piw
nosic - gdzie bysmy to zmiescili? Albo Pani celowo zawyzyla te liczbe
(by "ladniej wygladalo" albo dostala bledne informacje)
A co wtedy zrobil Pani szef - casanowa?
Zabronil kelnerowi nas obslugiwac. Czego jak czego, ale predzej
spodziewalbym sie, ze wysadzi nas na srodku pustyni anizeli, ze
ZABRONI KELNEROWI sprzedawania nam czegokolwiek - biedaczek wpierw
mowil, ze piwo cieple, potem ze nie ma, potem ze KTOS mu zabronil...
ostatecznie zszedl z nami na dol i sprzedal rozgladajac sie wkolo czy
przypadkiem KTOS (Izaak) tego nie widzi. Jesli tak wyglada Wasza
"wspolpraca" z restauracja - ze kelner boi sie Izaaka to co dopiero
polscy turysci, jak maja sie czuc bezpiecznie pod jego opieka?

Z dziewczyna wynikla mala klotnia w Pani biurze, poniewaz moja
dziewczyna zaczela szczegolowo pytac - o ktorej jest wyjazd, jaki
hotel, kiedy powrot i Pani zaczela wic sie jak piskorz i zmieniala co
chwile godziny oraz informacje, co moja dziewczyne doprowadzilo do
szewskiej pasji i musialem z Nia wyjsc na chwile (tak wiec "scen" nie
urzadzalismy w biurze jak Pani sugeruje - przykro mi, ze mija sie Pani
z prawda; ale coz, papier wszystko przyjmie; jesli jest cos-
nieprawda, jaka moze mi Pani zarzucic, prosze pisac) Zreszta, Pani
zmiany zdania i informacji byly glowna przyczyna REZYGNACJI mojej
dziewczyny z wyjazdu do Kairu.

Co sie tyczy zony Izaaka - napisala do mnie pierwsza na moj mail.
Pytajac o szczegoly wycieczki (wspomnialem wtedy tylko o tym, ze pilot
dobieral sie do uczestniczek). Poczatkowo niechetnie udzielalem Jej
informacji az w koncu ONA SAMA poprosila mnie o zdjecia by miec
pewnosc, ze to Jej maz - wyslalem.

I bynajmniej nie bylo moim celem niszczenie niczyjego malzenstwa co na
kazdym kroku podkreslalem w korespondencji z Ola (zona Issaka) - ba,
sam nawet pisalem, by to zostawila w spokoju, by na spokojnie
porozmawiali a jak mi pozniej powiedziala, Issak krzyczal "f****ing
people" i "I will kill them" - czy tak zachowuje sie czlowiek
normalny? Ma Pani moj brytyjski numer - jesli Pani szef ma jakies
osobiste zale do mnie, niech zadzwoni. Tylko tu, gdzie mieszkam za
takie slowa mozna zostac pociagnietym do odpowiedzialnosci karnej ale
widac w Egipcie panuja inne prawa i zwyczaje skoro Pan Issak pozwala
sobie na takie zachowanie.

Co sie tyczy owych niewiast, ktore tak milo spedzaly czas z Panem
Issakiem - bynajmniej nie jestem zazdrosny ani o Niego ani o Nie. Nie
bede powtarzal tego, co napisalem juz w innym watku.

Dla mnie takie zachowanie - PILOTA (?) - wydalo sie deliketnie mowiac
nie na miejscu. Bo zapewne nie powiedzial nic Pani, ze o 3 nad ranem
dobijal sie miedzy innymi do naszych drzwi w poszukiwaniu "moniki"?
Nie wnikam, czy impreza z basenu (jak sam sie na drugi dzien chwalil)
przeniosla sie do pokoju hotelowego czy nie - pietnuje sam fakt
UWIEDZENIA uczestniczek. A, ze im sie podobalo (nie watpie) - prosze
zadac sobie pytanie, czy puscilaby Pani swoja corke na wycieczke z
pilotem/wychowawca ktory ma sklonnosci do flirtowania i jak by Pani
zareagowala jakby dowiedziala sie, ze corka o 3 nad ranem upajala sie
chwilami spedzonymi z nim (wychowawca)?

Prosze mi napisac, gdzie "oczernilem" kogokolwiek - chyba, ze pisanie
prawdy w Egipcie to oczernianie kogos? To nie ja nazwalem te
dziewczyny "malymi ku***wkami" - tylko jedna z uczestniczek wycieczki
i nawet zona Issaka w prywatnej korespondencji do mnie (przepraszam,
moze nie powinienem ujawniac takich informacji, ale chyba Pani pisze
posty w oparciu o jakies nieprawdziwe informacje) Prosze pamietac, ze
nie mozna wysuwac wnioskow na podstawie relacji osob trzecich - jak to
Pani czyni. Ja tam bylem, widzialem wiec relacje zdalem i PODKRESLAM -
moj post nie mial byc "erotycznym skandalem" ale chcialem pokazac:
- niekompenetcje Waszego biura
- dac wskazowki, jak zaplacic za te sama usluge piec razy mniej
- ukazac moje oburzenie zachowaniem Issaka w stosunku do nas i Jego
zachowaniem w stosunku do innych uczestniczek

Nie wiem, czy zadala sobie Pani trud, by przeczytac posty, ktore
napisalem - w jednym z nich pozwolilem sobie na takie oto
stwierdzenie, ze POLECAM WASZE BIURO pod warunkiem, ze wszystko
dokladnie sie wczesniej ustali, wypyta a jesli jest sie dziewczyna "z
zasadami", by unikac towarzystwa pana Issaka. Tak wiec prosze mi nei
sugerowac, ze mam jakis uraz czy wmawiac mi, ze jestem zazdrosny i...
no wlasnie, co - pisze nieprawde? Jesli tak, prosze wykazac mi w
ktorym miejscu sklamalem to chetnie skonfrontuje moja wiedze z Pani
informacjami.

Jestem osoba szczera i to na dzien dobry powiedzialem to Pani -
chociazby jak kupowalismy wycieczke do Kairu. Zapytalem prosto z
mostu, co to za hotel czy jakis kiepski i dopiero jak zaznaczylem, by
(delikatnei mowiac) nie sciemniac mi - przyznala Pani, ze hotel nie
nalezy do najlepszych a w tym samym momencie Pani szef krzyczal "good
hotel, five stars, very good" - pani zaczerwieniona i zazenowana
szepnela "prosze go nie sluchac"? Czy to tez jest nieprawda?
Konfabulacja?

Oczywiscie, ze nie twierdze, ze jestescie idealnym biurem - ba, moi
Rodzice zachwyceni byli "safari" (chociaz przyznam, ze w Sharm El
Sheikh uraczono nas wiekszymi atrakcjami w pozytywnym tego slowa
znaczeniu). Napisalem takze, ze sharm
el naga tez Wam sie udala - ale przy okazji napisalem, jak mozna
samemu tam dojechac - MOZE TO WAS BOLI, ze doradzam innym, jak nie dac
sie wrobic w "egipskie ceny"?

A skoro zarzucamy sobie nawzajem klamstwa (z Pani strony nie poparte
zadnymi cytatami badz opisaniem sytuacji) - przypomne. Pamieta Pani,
jak pytalem o nurkowanie? Pamieta Pani, jak bardzo mi zalezalo na tym,
by ktos z obslugi mogl robic zdjecia pod woda? Uslyszalem, ze jasne -
mozliwe, za doplata (ok!) Na miejscu sie okazalo, ze nie ma takiej
mozliwosci. Nie wspomne juz o "wstepie do nurkowania", ktory zostal
przeprowadzony w iscie ekspresowym tepie (5minut) - moze bym sie nie
czepial, ale bardzo zalezalo mi na zdjeciach pod woda a tu nic. Moze
bym sie nie czepial, jakbym nie mial porownania ale na nieszczescie
Wasze porownanie mam i moj post nie jest po to, by Was oczerniac tylko
wykazac pewne niedociagniecia, by teraz ludzie byli wyczuleni -
chociazby na "2dniowy luxor, ktory niczym praktycznie nie rozni sie od
1dniowego oprocz ceny" czy chocia
Obserwuj wątek
    • camuss Re: do Ani - Ultra Tours, prosze uwaznie przeczyt 24.08.06, 00:47
      ciag dalszy, ucielo :(

      A skoro zarzucamy sobie nawzajem klamstwa (z Pani strony nie poparte
      zadnymi cytatami badz opisaniem sytuacji) - przypomne. Pamieta Pani,
      jak pytalem o nurkowanie? Pamieta Pani, jak bardzo mi zalezalo na tym,
      by ktos z obslugi mogl robic zdjecia pod woda? Uslyszalem, ze jasne -
      mozliwe, za doplata (ok!) Na miejscu sie okazalo, ze nie ma takiej
      mozliwosci. Nie wspomne juz o "wstepie do nurkowania", ktory zostal
      przeprowadzony w iscie ekspresowym tepie (5minut) - moze bym sie nie
      czepial, ale bardzo zalezalo mi na zdjeciach pod woda a tu nic. Moze
      bym sie nie czepial, jakbym nie mial porownania ale na nieszczescie
      Wasze porownanie mam i moj post nie jest po to, by Was oczerniac tylko
      wykazac pewne niedociagniecia, by teraz ludzie byli wyczuleni -
      chociazby na "2dniowy luxor, ktory niczym praktycznie nie rozni sie od
      1dniowego oprocz ceny" czy chociazby "dorozkami", ktore kosztuja $10
      od osoby... Dlatego jeszcze raz dziekuje, ze zechciala Pani zabrac
      glos a bede najszczesliwsza osoba w Londynie jak przeczytam od Pani
      odpowiedz i ustosunkuje sie Pani do moich pytan (a moze mam je
      wypunktowac?)

      Pani Aniu, przyjechalem do Egiptu by pokazac rodzicom kawalem pustyni.
      Na atrakcje nie liczylismy ale Pani biuro zapewnilo nam az nadmiar.
      Szkoda tylko, ze niektore w negatywnym kontekscie :(

      Juz odpowiadam Pani na nurtujace Pani pytanie, dlaczego nie
      zmienilismy biura
      po pierwsze - "atrakcje" pojawialy sie stopniowo
      1. safari - wszystko ok
      2. sharm el naga - jakze mogloby cos byc nei ok, skoro tylko nas
      odebrano z hotelu i zawieziono na plaze?
      3. nurkowanie - male zgrzyty
      4. kair - ogolnie ok (procz tej zabawy i konspiracji w autobusie
      rejsowym no i czekanie ponad godzine na powrotny autobus)
      5. luxor - popis chamstwa i klamstwa w wykonaniu duetu Pana Issasa i Henrego

      po drugie - ustalilismy cene (NIZSZA niz normalna) dlatego, ze bylo
      nas piec osob i zainteresowani bylismy piecioma wycieczkami a ja
      naleze do osob slownych i przymknalem oko na niewielkie zgrzyty.

      lacznie zostawilismy prawie $800 a w podzience, coz zarzuca mi sie
      klamstwo i nazywa chamem. Coz, to daje do myslenia - bynajmniej nie
      mi, ale innym.

      Pozdrawiam i z niecierpliwoscia czekam na odpowiedz
      moj prywatny mail to camuss@gazeta.pl

      p.s.
      nie wspomnialem takze, ze Pan Issas tak bardzo chcial jechac z
      "niewiastami", ze zaprosil je do busika a przez to Rodzina z malymi
      dziecmi nie miala gdzie siedziec (...) zapewne nie powiedzial tez Pani
      tego, co nam - ze CYTUJE "trzymaja Pania tylko jako wabik dla
      Polakow"; nikt zapewne Pani nie powiedzial, ze to na Pania zganiano
      cala wine w autobusie - Henry mowi, ze to wina Issasa, Issas ze to
      wina Ani (coz, nieobecni nie maja racji; prawda?) Az przykre, ze Pani
      teraz musi sie jeszcze tlumaczyc za cos, co nie Pani zrobila lecz
      szefostwo.

      jesli pan Issas ma jakies osobiste do mnie zale - moze pisac po
      angielsku na mojego maila, camuss@gazeta.pl tylko zaznaczam, ze teksty
      typu "I will kill you" albo "f***ing people" pozostana z mojej strony
      bez odpowiedzi - chce te sytuacje wyjasnic normalnie to ma teraz
      szanse chociaz nie wydaje mi sie, bysmy skorzystali po raz kolejny z
      Panstwa uslug... przykro mi
    • aniasara Re: do Ani - Ultra Tours, prosze uwaznie przeczyt 24.08.06, 01:02
      Witam Serdecznie.
      Kiedy byl Pan u nas w biurze nie myslalam i nie czulam ze jest Pan
      niezadowolony z przekazywania info(co do wiezy w kairze nie ma jej w programie)
      albo ze moj syn jest u mnie na rekach bo inaczej nie zawracalby Pan sobie glowy
      (ciezko mi pisac ciagle na Pan kiedy w biurze mowilismy sobie na Ty).Mam
      wrazenie, ze msci sie Pan za zachowanie Izzaka.Takich chlopakow jak Izzak sa
      tysiace a co do dziewczyn w luxorze beda sie same na ten temat wypowiadaly.
      Czesc ludzi wraca bardzo zadowolonych a czesc tak sobie a dla niektorych to
      porazka.
      Wiesz,kiedy zakazano organizowania wycieczek do Kairu i luxoru prosilam szefa
      zeby podzwonil popytal moze da sie jakos ominac przepisy bo duzo ludzi nie ma
      kasy zeby wykupic w hotelu.
      Kair-jest i zawsze wszystkim mowie -i Panu tez-bez konwoju i z kilkoma
      przesiadkami.
      Co do luxoru to niestety czasami mielismuy problemy ale uwiez mi stralismy sie,
      zeby bylo jak najlepiej.Wiele razy jeszcze musialam do wycieczek doplacac.
      Czasami ktos mi mowil , ze jedzie do Kairu czy Luoru ja wykupilam bilety a tu
      pech ktos sie rozchorowal i 40 albo i wiecej dolarow w plecy...no ale to juz
      moj problem.Jesli bylo cos nie tak na nurkowaniu to dlaczego nie przyszedl Pan
      odrazu z reklamacja ja ich udzielam!!!Teraz to coz...Moze nastepnym razem...
      Ja mam tez stronke i o moichh klientow szczegolnie dbam mam zamiar poszukac
      biura podrozy , korzy organizuja Kair i Luxor w konwoju.Jutro mam pierwsze
      spotkanie i zobaczymy.
      No na dzis koncze bo maly usnal mi na rekach.
      Dobrej nocy.pa
      • camuss Re: do Ani - Ultra Tours, prosze uwaznie przeczyt 24.08.06, 01:12
        Ciesze sie, ze zmienila Pani ton wypowiedzi (fakt, w biurze sam zaproponowalem,
        bysmy przeszli na Ty, bo bedzie latwiej) ale po Pani wypowiedzi - nazwaniu
        mojego zachowania chamskim i pisaniu nieprawdy zdecydowalem, ze powinnismy
        wyjasnic sobie te kwestie w nieco bardziej formaly sposob

        Mam nadzieje, ze jutro na spokojnie ustosunkuje sie Pani do mojej wypowiedzi i
        odpowie Pani na moje pytania. Sadzac po zmianie Pani stylu pisania jestem dobrej
        mysli.

        Przykro mi, ze to Pani musi wszystko odkrecac i bynajmniej nie mszcze sie na
        nikim - wychodzac z busika obiecalem Izaakowi, ze wystawie opinie w internecie
        (I will leave a feedbacks) a on bezczelnie sie tylko usmiechnal pewny swego - bo
        rzeczywiscie, to nie On uzerac sie musi z internautami, tylko Pani...

        Dobranoc i czekam z niecierpliwoscia na odpowiedz - moze ktos jeszcze (rozsadny)
        wlaczy sie do dyskusji i zada pytania do Ani na forum dotyczace tej sytuacji. Bo
        jesli nie, moze lepiej bedzie wyjasnic te kwestie mailowo/prywatnie jesli nikogo
        to nie interesuje?

        Pozdrawiam, Kamil

        p.s.
        jak pisalem - bedac w biurze nie okazywalem swojej zlosci bo nie mialem powodow-
        safari? Rodzice wrocili zadowoleni. Sharm el naga - tez ok. Nurkowanie? Male
        zgrzyty? Kair, takze niewielkie... w praktyce ostatnia wycieczka - Luxor pokazal
        a prawdziwe oblicze Waszego biura lub Izaaka bo teraz tak sobie mysle - kazda
        wycieczka na ktorej ON NIE BYL - byla w miare udana... Moze rzeczywiscie, lepiej
        by siedzial w domu i zajal sie dzieckiem badz w biurze i skupil sie na pracy? Bo
        widac dalekie wyjazdu Mu nie sluza...
        • camuss Re: wciaz czekamy na Pani odpowiedz, Aniu (Saro) 26.08.06, 01:59
          nie wiem, czy to reklama na forum sprawila, ze tak wielu jest klientow i nie
          znajduje Pani czasu, by odpisac na moj post (...) a moze sytuacja w biurze
          ulegla zmianie i Pani juz nie pracuje w Ultra Tours po tym incydencie?

          Mimo wszystko, bylbym wdzieczny za jakiekolwiek informacje zarowno od samej
          zainteresowanej a moze ktos bedac w Hurghadzie moze rzucic okiem na biuro Ultra
          Tours, czy Ania tam pracuje i deliketnie wspomniec Jej, by ustosunkowala sie do
          mojego zapytania - jak widac, nie tylko ja czekam na Jej sprostowania

          dziekuje
          Kamil
      • aniasara Re: od Ani - Ultra Tours, prosze uwaznie przeczyt 27.08.06, 01:34
        Witam serdecznie ponownie.
        Postaram sie szybko odpisac na Twoje pytania(bede pisala na Ty jak Ci to nie
        przeszkadza!)
        Zaczne od pytania na temat hotelu w Kairze-otwarcie Ci powiedzialam i zawsze
        tak mowie , ze hotel 3* - da sie przespac , woda bierzaca, toaleta i do
        rewelacji nie nalezy(wiesz,ze czasami ktos mi mowi ze lepszy hotel od tego w
        hurghadzie-wiec to tylko zalezy od czlowieka co mu sie bedzie podobalo-Ty
        jestes bardzo wymagajacy a hotel no coz!!).Zapytales mnie o cos lepszego ja ja
        odpowiedzialam , ze mamy podpisany kontrakt tylko z tym hotelem i sie zgodziles!
        Co do wiezy kairskiej to nie ma jej w programie wiec musialam zapytac szefa
        zeby nie podac Ci blednych informacji!Jesli chodzi o godziny odjazdu to podalam
        Ci dokladna jesli chodzi o powrot to zawsze mowie ze jest to okolo 23 nigdy nie
        mowie dokladnej godziny.-i jesli gdzies musiales czekac to jak wiesz jest kraj
        slynacy ze spoznialstwa i niestety musisz sie z tym pogodzic!
        Nastepna sprawa dorozki w Luxorze-ja przewaznie mowie turystom ze stoja obok
        hotelu i za 50 le mozna pojezdzic po Luxorze.A Pan Henry jak kazdy egipcjanin
        probuje zarobic i do Was nalezy wybor wchodzic w to czy nie( a dla przykladu w
        hotelowych wycieczkach przewodnicy sprzedaja kartusze i wiele innych to tez
        trzeba napisac , ze jest hamstwo!!!)Co do piw w Luxorze powiedzieli mi o tym
        turysci.
        O zachowaniu Izzaka nie moge sie bardzo wypowiadac bo tam nie bylam.Wiem ,ze
        Izzak byl przypadkowo(pojechal z turystami w miejscwym autokarze na wypadek
        gdyby sie cos stalo) , nie jest przewodnikiem a juz napewno nie pojechal zeby
        zabawiac sie z dziewczynami -co tutaj nie ma ciekawszych miejsc?Ale o tym musza
        napisac same uczestniczki.
        Swoja droga to uwazam,ze nikt nie ma prawa ingerowac w zycie osobiste i
        opisywac tego na forum publicznym.Jak bys sie czul gdyby ktos opisal tak o
        Tobie co robiles ze swoja dziewczyna w jednym pokoju, czy to moralne , czy
        Twoja mama na to pozwala, czy byles zonaty itd!
        Co do nurkowania-po to daje moj numer telefonu, ze gdy cos jest nie tak pisac
        do mnie smsa a jesli nie to jest biuro i tez mozna przyjsc i zareklamowac!!!
        Wiesz zdiecia sa robione codziennie i nawet teraz kiedy probowalam sie o to
        dowiedziec mowili, ze sa robione codziennie i nie pamietaja dnia bez zdiec!!!
        To biuro w hurghadzie to tylko oddzial a zarzadza w nim Ahmed.Ja mam swoja
        strone internetowa i staram sie zapewnic turystom najlepszy serwis choc czasami
        mam wpadki ..Dzis podpisalam umowe z nowym biurem podrozy MORGANA TOURS i
        organizuje wycieczki konwojowane.tak wiec moja przygoda z Ultra tours tez sie
        skonczy ale to czysty przypadek , ze w tym czasie co ta afera!
        NO na dzis koncze. ale oczywiscie bede sie odzywala.W srode mam caly autokar
        ludzi do Kairu-pierwszy raz-zycz mi szczescia!
        Pozdrawiam z bardzo slonecznej hurghady.Caluje.dobrej nocki.
        • camuss Ultra Tours bez Ani(Sary) :( 27.08.06, 02:30
          Przykro mi, ze Ultra Tours traci tak swietna pracownice, ktora bronila swojego
          szefa jak lew (a raczej lwica), ktora nawet gotowa byla pisac nieprawde (ze
          rzekomo chcielismy zamowic 40 piw, nie sprawdziwszy nawet tej informacji) - coz,
          zycze powodzenia w nowym biurze!
          Nie wnikam, czy podjela Pani decyzje sama czy tez zostala ona podjeta - jak to
          Izaak mowil, byla Pani tylko wabikiem na polskich turystow wiec wszystkiego
          mozna bylo sie spodziewac - niemniej, nie wnikam.

          Ale wnikne w to, co Pani napisala.

          HOTEL W KAIRZE
          Nigdzie nie napisalem, ze Pani nas oszukala. Od samego poczatku mowila pani, ze
          to hotel CZTEROGWIAZDKOWY zaznaczajac, ze trzeba odjac jedna gwiazdke. Dopiero
          jak zorientowala sie Pani, ze mi zalezy na wygodzie (ze wzgledu na moich
          Rodzicow) uprzedzila Pani, ze delikatnie mowiac "nie nalezy spodziewac sie
          rewelacji" A co robil w tym czasie Ahmed czy Izaak - nie pamietam juz?
          Wykrzykiwal za Pani plecami, ze hotel jest luksusowy, ze piec gwiazdek, ze w
          ogole chyba Madonna by tam spala jakby tylko pojawila sie w Kairze (...) prawda
          taka, ze hotel jest obskurny i jedyny jego plus to widok na piramidy (bodajrze
          na jedenastym pietrze jest taras) no i zaserwowali nam dosyc dobra kolacje. O
          karaluchach i smrodzie z lazienki nie bede pisal bo to trzeba zobaczyc/poczuc.

          ale koniec tematu hotelu - Pani uprzedzala delikatnie, ale Pani szef (nie
          wiedzac o czym rozmawiamy, tylko uslyszawszy nazwe hotelu) zachwalal go niczym
          Sheraton'a albo Intercontinetal'a....

          Widze, ze sie zle zrozumielismy jesli chodzi o "godziny". Jesli ja sie pytam, o
          ktorej jest wyjazd to mam na mysli wyjazd z kairu w kierunku hurghady a Pani mi
          pisze, ze powrot o 23. I moze stad sa te nieporozumienia - czy jak sie podaje
          odjazd pociagu to podaje sie godzine NA KTORA ten pociag przyjezdza czy
          ODJEZDZA? To takie retoryczne pytanie. A tak swoja droga to czekalismy na ten
          autobus prawie dwie godziny.

          Tak, wlasnie widze ze ten kraj slynie nie tylko ze spoznialstwa ale jeszcze w
          kilku innych rzeczy - ale, przechodzac do dalszej czesci Pani odpowiedzi.

          LUXOR - DOROZKI
          Moze i Pani mowi turystom, ze dorozki sa pod hotelem, ale nam tego nikt nie
          powiedzial; na forum nigdzie nie wyczytalem ani takze na Pani stronie nic nie ma
          wspomnianego o tym... za to pan Henry zbieral od kazdego po 10 dolarow a na
          pytanie, czy mozna sie zastanowic padla odpowiedz "nie, szkoda czasu; musze
          zabookowac". Z kolei, ja spytalem wprost czy mozna zlapac dorozke spod hotelu
          uslyszalem, ze Luxor jest niebezpiecznym miastem, ze tutaj to nie hurghada i ze
          w ogole nie ma dorozek ani taksowek, hotel nie jest w centrum (dorozka 5 minut!)
          i powtorzyl pytanie, "kto jeszcze na dorozki?"

          Kazdy chce zarobic - nawet ja, pracujac "na wlasny rachunek" licze sie z
          klientem i mysle o profitach ale jest pewna granica, ktora wedlug mnie zostala
          przekroczona. Zreszta, nie tylko przez Henrego

          IZAAK - JEGO SKANDALICZNE ZACHOWANIE
          Wspomnialem o tym, ze flirtowal z turystkami jako a'propo. A tutaj, prosze
          wywiazal sie maly skandal obyczajowy - a dobrze, niech wszyscy wiedza, ze ten
          pilot dwoi sie i troi by uprzyjemnic pobyt niektorym osobom.

          Nazwala Pani chamstwem wyslanie zdjecia Izaaka do Jego Zony - ale zapewne nie
          wiedziala Pani lub tez nie brala tego pod uwage, ze to Jego zona pierwsza do
          mnie napisala na prywatnego maila. I nie wspomniala przypadkiem, ze za pierwszym
          razem Jej odmowilem piszac, ze nie jestem upowazniony do wysylania takich zdjec?
          Dopiero jak zaczela mi pisac o chorym dziecku, o tym ze Ona jest w Polsce a On
          tam i chce byc pewna tego, ze to On wyslalem Jej pare zdjec. Jesli takie
          zachowanie nazywa Pani skandalicznym i chamskim to ja juz nie chce nazywac po
          imieniu zachowania Pani ex szefa.

          A moze nadal Pani twierdzi, ze to zazdrosc przeze mnie przemawia? Prosze
          poczytac sobie reakcje ludzi jak dowiedzieli sie o tym wystepku (polecam takze
          portal wakacje.pl) Czy Oni takze sa zazdrosni?

          Czy przekazala Pani Izaakowi mojego maila - skoro odgrazal sie, ze mnie zabije
          to moze zechcialby przekazac mi te rewelacje osobiscie a nie przez osoby trzecie?

          Juz jedna uczestniczka napisala co o tym sadzi - coz, ja taki dosadny nie
          jestem. Ale to samo mialem na mysli.

          Nie wiem po co dalej Pani stara sie "usprawiedliwic" Izaaka, ze rzekomo pojechal
          prywatnie na te wycieczke (ale pieniazki to juz zbieral w hotelu jako
          przedstawiciel biura). Lubie kolor bialy i czarny bo sa wyraziste, nie lubie
          koloru metnego a niestety takie sa Pani tlumaczenia.

          "tacy juz sa Egipcjanie"
          "On pojechal prywatnie"
          "powiedzili mi o tym turysci"

          niemniej, porownujac Pani pierwsza wypowiedz z dzisiejsza - jestem dobrej mysli
          i mam nadzieje, ze nowym biurze nie bedzie Pani tylko wabikiem a moze z czasem
          przyzna Pani racje (zachowanie Izaaka) czy tez przeprosi mnie za nazwanie mojego
          zachowania chamskim... specjalnie na to nie licze ale na pewno byloby milo
          zobaczyc, ze potrafi sie Pani przyznac do bledow (jak to wszem i wobec pisze)

          Pozwole sobie nie postawic pytania, jakie postawilem ktorejs z osob juz
          wczesniej (dotyczace corki, pilota wycieczki i upojnej nocy) bo z tego, co wiem
          nie ma Pani corki a na koniec nie chcialbym wprawiac Pani w zaklopotanie -
          wierze, ze w gruncie rzeczy Pani moralnosc nie jest jeszcze az tak zepsuta jak
          "niektorych Egipcjan" - prosze przyjac moja rade, aby postepowac tak w zyciu, by
          kazdego ranka bez strachu i wstydu moc sobie spojrzec w lusterko...

          Dobranoc i oczywiscie bedziemy czekac na odpowiedz bo sprytnie Pani pominela
          milczeniem niektore watki, przypomne wiec co ciekawsze:
          1. dlaczego kazano nam KLAMAC w autokarze jadacym do Luxoru, ze rzekomo wracamy
          z hurghady z nurkowania?
          2. dlaczego program 2dniowy to praktycznie 1dniowy, tylko ze dodatkowo jest
          nocleg w hotelu (pierwszego dnia z atrakcji, procz klotni byla tylko kolacja)
          3. dlaczego w autokarze bylo mniej miejsc niz pasazerow - czy dlatego, ze Pan
          Izaak jadac sobie prywatnie chcial byc blizej owych niewiast i przez to Rodzina
          z dziecmi musiala dzielic miejsca na tylach busiaka?
          4. dlaczego z programu wycieczki wypadly:
          - rejs po Nilu
          - market
          - i o maly wlos (tylko dzieki zdecydowanej postawie turystow) nie wypadla
          wizyta w instytucie papirusu?
          5. czy fakt, ze Izaak zabronil kelnerowi nas obslugiwac to byla kara za to, ze
          domagalismy sie realizacji programu czy tez ma do mnie jakis uraz?
          i na koniec juz "osobiste" pytanie:
          6. czy zawsze Pan Izaak dokladal wszelkich staran, by dogodzic turyst(k)om czy
          byl to jednorazowy incydent?

          Mam nadzieje, ze moja wypowiedz nie wyroznia sie tym razem "chamstwem i
          niestosownym zachowaniem" jak to Pani ujela w pierwszym poscie adresowanym do mnie.
          • aniasara Re: Ultra Tours od Ani(Sary) :( 28.08.06, 00:41
            Witam sedecznie.
            Nie usprawiedliwiam nikogo bo ja nie bylam swiadkiem zajscia.Nie mowie tez, ze
            nie mowisz prawdy ale na ten gleboki temat moga sie wypowiadac swiadkowie.Dalam
            juz adres Izzakowi-ma napisac-zobaczymy.
            Pierwszy raz uslyszalam ze jestem wabikiem w biurze a ja najzupelniej w
            swiecie tam pracowalam-nie wiem na czym polega praca wabika?!
            Skarbie jesli godzisz sie na cene 65$ za 2-u dniowy to....kurcze juz ta jedna
            noc w 3* hotelu da sie wytrzymac jak nie to radze kupic u rezydenta za 130$ i
            nie marudzic!!!
            Luxor-mniej miejsc jak pasazerow-Milam telefon od rodziny 2+2, ze musza jechac
            do Luxoru bo juz wyjezdzaja.Ja powiedzialam , ze jesli chca to tak ale
            prawdopodobnie dziecko bedzie musialo siedziec na kolanach ze wzgledu na brak
            miejsc-Oni sie zgodzili.
            To co mieliscie mowic w autokarze to pewnie przed policja -ale slysze o tym
            pierwszy raz od Ciebie.
            Dalej Hany i dorozki-nie broniac go-a czy jak Wy przyjezdzacie do hotelu zaraz
            jest organizowane spokanie z rezydentem i wycieczki mozna kupic tylko w danej
            chwili( co jest nieprawda)to tez trzeba pisac o tym okropnym zachowaniu!!
            Czy bedac 2 tygodnie nie dowiedziales sie , ze egipt to calkowicie inny kraj a
            arabowie sa spoznialscy, ze czasami klamia,ze staraja sie zarobic na kazdym
            kroku....i wiele innych-taki ich urok.
            O tych piwach powiedzieli mi turysci- oni tez tam byli.I nasz ukochany Izzak!!
            ja go nie usprwiedliwiam , bo wiem ze czasami ma odzywki ale tylko jak sie z
            kims pokloci co mialo miejsce z Toba-o co w sumie to juz nie wiem-chyba piwa(12
            piw to tez duzo)ale Ty nie pozostajesz mu dluzny!I jeszce raz dziewczyny-
            uwazam ,ze to nie nasza sprawa co i z kim robily!
            Okrojony program-nic mi o tym wczesniej nie mowiles ani nie pisales-, mam na
            mysli w trakcie wycieczki lub zaraz po-teraz to ja tego nie moge sprawdzic!!
            Program 1,5 dnia dla Ciebie byl porazko a dla niektorych wporzadku i znowu
            napisze , ze to zalezy tylko od ludzi!
            Ja ma sumienie czyste i wiem, ze nikogo nie oszukuje jesli cos zle powiem to
            mam takie informacje.
            Na dzis koncze.Pozdrawiam cieplutko.ania
            • daga_ivett Re: Ultra Tours od Ani(Sary) :( 28.08.06, 10:10
              W tym momencie powiem szczerze, ze ciesze sie, ze wykupilam wycieczke od
              rezydenta.. Zastanawialam sie chwile na Ultra Tours, ale teraz wiem, ze nie
              warto z nimi jechac. Juz nie chodzi mi o sam fakt, ze cos tam mogla pojsc nie
              tak (bo takie rzeczy zawsze sie zdarzaja), ale o wypowiedzi p. Ani. Camuss
              wypowiada sie wmiare grzecznie i rzeczowo, a wypowiedzi Ani sa poprostu wredne i
              ogolnikowe. A szkoda, bo wydawalo mi sie, ze p. Ania jest osoba mila (opis na
              swojej stronie itp).Ale teraz wychodzi szydlo z worka, latwiej byloby przyznac
              sie do bledu i na tym skonczyc, a nie klocic sie wsumie juz o nic. P. Aniu taka
              postawa poprostu odstrasza klientów. Ja jestem wstanie zrozumiec spoznienie sie,
              podrywanie turystek, ktorym nie wiem dlaczego tak wszyscy sa oburzeni (to jest
              ich sprawa), czy kipeski hotel za ta cene, chodzi tu o postawe, ze wszyscy sa
              zle a my dobrzy. Nikt nie jest idealny, wiec nie ma po co sie obrazac i klocic,
              lepiej przyznac do bledu, przeprosic i to wszytko..
              • color.one Re: Ultra Tours od Ani(Sary) :( 28.08.06, 13:00
                > podrywanie turystek, ktorym nie wiem dlaczego tak wszyscy sa oburzeni

                i ja dodam swoje piec groszy... podobnie jak autor watku uwazam, ze tego typu
                zachowanie jest szczytem bezczelnosci i absolutnego braku profesjonalizmu
                organizatora. dodam wiecej - bo sam korzystalem z jednodniowego wyjazdu do kairu
                - w czasie podrozy czulem sie jakbym jechal na bombie z opoznionym zapalnikiem,
                zastanawiajac sie czy w ogole wrocimy do hotelu. totalny bajzel organizacyjny,
                zero informacji, niezrozumiala konspiracja, przesiadki z autobusu do autobusu
                (cale szczescie tylko w hurgadzie) - wszystko sprawialo wrazenie jakby ktos
                chcial przeszmuglowac ludzi z jednego konca kraju na drugi - po prostu horror,
                zwlaszcza majac swiadomosc, ze przebywa sie w jakby nie bylo kraju podwyzszonego
                ryzyka...

                zadam jeszcze pytanie retoryczne: czy komukolwiek przyszlo do glowy jaka jest
                przyczyna wszechobecnych uzbrojonych patroli wojskowych ? jaka jest przyczyna
                wymogu przejazdow w konwojowach ?
                nasza wycieczka odbyla sie bez konwoju (o dziwo) - zastanawiam sie jakie bylyby
                skutki gdyby po drodze zdarzyl sie jakis wypadek ? czy organizator ponosi
                jakakolwiek odpowiedzialnosc za zdrowie i zycie podroznych ? czy jest
                ubezpieczony i czy w ramach oplaty ubezpiecza rowniez turystow ? (z
                kartonikowego zielonego bezimiennego biletu z arabskimi zygzakami bynajmniej to
                nie wynika) czy dalby dyla z miejsca wypadku pozostawiajac turystow na pastwe
                losu (zwlaszcza ze jezdza tam szalency drogowi)...

                mnie przydarzylo sie jeszcze kilka niemilych i stresujacych przygod, o ktorych
                nie chce wspominac, bo koniec koncow wrocilem caly i zdrowy do hotelu...
                wrocilem takze - obiektywnie mowiac - zadowolony, ale chyba tylko dzieki
                wrazeniom jakie przywiozlem z kairu i fajnemu przewodnikowi z ktorym milo
                spedzilismy czas. jednakze gdyby ktos pytal czy warto oszczedzic te 20-30 usd
                jadac z lokalnym biurem ? odpowiedz jest jedna - NIE WARTO ! na wycieszke w
                takiej formie zdecydowalem sie jedynie ze wzgledu na odpowiadajacy mi termin (BP
                oferowalo juz w drugim dniu pobytu w egipcie co wielu osobom nie odpowiadalo).

                jesli ktos jednak lubi ekstremalne przezycia - moze jechac :)
              • camuss Re: Ultra Tours od Ani(Sary) :( 31.08.06, 01:58
                Ciesze sie, ze zaatakowany ze wszystkich stron za "obrone moralnosci" - ktos
                moze niekoniecznie podzielil moje zdanie ale zobaczyl to, czego inni ujrzec nie
                potrafili.

                Ania owszem, jest osoba pomocna, grzeczna i sympatyczna. Pozniej - coz... to
                widac. Szkoda, ze Pani Ania od razu nie sprostowala tego, co napisalem tylko
                uzywala jezyka deliketnie mowiac "nieprzyjemnego".

                Jedyny pocieszajacy fakt to to, ze z kazdym kolejnym postem staje sie
                grzeczniejsza i Jej argumenty zaczynaja byc coraz bardziej smieszne a nie agresywne.

                Wciaz jednak czekam na odpowiedz na moje pytania - juz w nosie mam to, co
                robi/robil Izaak ale chodzi mi o kwestie stricto techniczne i organizacyjne
                wycieczki. Zreszta, widze ze trzeba do Pani Ani zwrocic sie bezposrednio -
                wypunktowac, napisac duzymi literami i moze wtedy odpowie...

                fakt, musztarda po obiedzie - ja wiecej z Ultra Tours i Ania Sara (chyba
                zmienila biuro podrozy - coz za zbieg okolicznosci) nie pojade. Ale innym da to
                do myslenia. I bynajmniej, nie chce tu robic czarnej reklamy Ultra Tours ale
                moze ktos, zanim wykupi wycieczke - bedzie uwrazliwiony na pewne kwestie i
                ZAPYTA przed. Lepiej wszak byc madrym przed a nie po szkodzie...

                Drogie Panie i Drodzy Forumowicze - jesli wciaz sledzicie ten watek, ktory za
                sprawa kilku niewiast zaczyna przypominac "plotki na duzej przerwie" - nie
                jestem pieniaczem i nie bylo to moim celem. Ja juz w Egipcie i w Hurghadzie
                bylem - moglem sobie podarowac i cieszyc sie, ze mnie nie zostawiono na pustyni
                (jak mi obiecala jedna z niewiast, ze tak by zrobila jakbym sie "awanturowal")-
                ale nie zrobilem tego tylko dlatego, by przekazac Wam, jakie niespodzianki moga
                Was spotkac i to nie tylko z Ania Sara / Ultra Tours ale ogolnie -w Egipcie.
                UWAZAJCIE!

                i nie dajcie sobie wmowic, ze sie "awanturujecie" jesli czarno na bialym macie
                napisany program i nie jest on realizowany - dla mnie to skandal.

                czy ktos mial podobne przygody z innym biurem podrozy czy tylko Ania Sara i
                Ultra Tours specjalizuja sie w tego typu atrakcjach?

                dziekuje
                Kamil
          • kredka1985 Re: Ultra Tours bez Ani(Sary) :( 28.08.06, 13:11
            Witam,
            Camuss zaczne od tego, ze jestes monotematyczny i ciagle sie powtarzasz!!! -ok
            rozumiem, ze chcesz ostrzec innych, ale po co w kolko piszesz o tym samym???

            Teraz moze krotko sie przedstawie: bylam na tej samej wycieczce w Luksorze, mam
            blond wlosy(chociaz jakie to ma znaczenie?) i ...kapalam sie o 3 w nocy w
            basenie, ale NIE siedzialam z Izaakiem na tyle busa -czy juz wiesz Kim jestem???
            Twoje zdanie na moj temat malo mnie obchodzi -ale wcale mnie nie znasz -wiec
            moze nie wypowiadaj sie o mnie w internecie!!! NIE WYOLBRZYMIAJ SYTUACJI!!! I
            NIE WYPISUJ KLAMSTW!!!
            Nie zamieniles ze mna ani slowa- wiec dlaczego piszesz, ze bylam tam prywatnie
            dla towarzystwa Izaaka? -nie wiem, skad Ci to przyszlo do glowy- ale zapewniam
            Cie, ze tak samo jak Ty i inni uczestnicy zaplacilam za ta wycieczke (jesli Cie
            to ciekawi-65$) i nigdy nikomu nie powiedzialam, ze mam cos za darmo!!!
            Absurdem jest wiec pisanie, ze zajelam miejsce w busie i dzieci nie mialy gdzie
            siedziec-ZAPLACILAM ZA TO MIEJSCE i mialam do niego prawo(zreszta Ania
            napisala,ze ta rodzina zgodzila sie na takie warunki), a jesli nie zauwazyles
            to w drodze powrotnej siedzialam z przodu, gdzie wcale nie bylo wygodnie.

            Byc moze z zawodu jestes paparazzim i dlatego lepiej wiesz -co, kto, gdzie i z
            kim robil, ale nie bardzo rozumiem czemu sie przyczepiles do kapieli w basenie?
            O ile wiem w programie wycieczki nie bylo zaplanowane nic na 3 w nocy -wiec
            kazdy nawet Izaak mogl robic to na co mial ochote!!! A basen byl ogolno
            dostepny i kazdy mogl sie w nim kapac, a ze byla 3 w nocy -co z tego? -przeciez
            dopiero kolo 3 wrocilismy do hotelu. Poza tym nie kapalam sie sama z Izaakiem -
            bylysmy 4! z czego rowniez MATKA z corka i caly czas byla takze obsluga
            hotelowa -dlaczego to umknelo Twojej uwadze, albo moze celowo to pominales???

            Nie rozumiem czmu teraz masz pretensje do Ani -bylo trzba od razu po wycieczce
            pojsc do biura i wszystko wyjasnic -a nie po czasie "tworzyc internetowa
            telenowele" -zreszta nie kazdy ma czas godzinami przesiadywac przed komputerem
            i czytac Twoje posty.

            A teraz co do samej wycieczki:

            1. Masz pretensje, ze busy sie spozniaja -a dlaczego nie napiszesz, ze sam tez
            sie spozniles i wszyscy musieli czekac na wasza piatke -bo jak sami
            przyznaliscie za pozno zeszliscie z plazy.

            2. Klamstwo, ze bus wraca z Hurghady -ok moze nie fer -ale chyba dzieki temu
            lokalne biura maja nizsze ceny.

            3. Opowiadanie Hanego o tym ile ma mieszkan itp. -mogles nie sluchac, poza tym
            nie wiem czy wiesz, ale nie kazdy zawsze mowi prawde, albo czasem ja
            koloryzuje -i niektore rzeczy trzeba traktowac z przymrozeniem oka. Byc moze
            Hany faktycznie ma "iles" mieszkan w Europie, nie wnikam bo akurat malo mnie to
            obchodzi -pojechal tam jako przewodnik i ze swojej roli w pelni sie wywiazal!!!
            ciekawie opowiadal i cierpliwie odpowiadal na wszystkie zadawane mu pytania.

            4. Te nieszczesne dorozki -KAZDY MIAL WYBOR -Ty sie nie zdecydowales,
            zaplaciles mniej wiec sie ciesz -a Hany jak kazdy chce zarobic. Piszesz, ze
            Hany klamal o dorozkach i ze biuro oszukuje klientow -ale przeciez polskie
            biura tez oszukuja klientow -ja od rezydentki usluszalam, ze jesli nie wykupie
            wycieczek u niej to na zadna nie pojade bo lokalne biura maja zakaz
            organizowania takowych -czy to nie jest klamstwo? Nie wspomne juz o cenach
            wycieczek z polskich biur.
            POZA TYM PAMIETAJ, ZE TO EGIPT A NIE EUROPA!!!

            5. Luki w programie -ok tutaj mozesz miec pretensje, ale przypomnij sobie w
            jaki sposob te pretensje przedstawiales -zamiast spokojnie wyjasnic sytuacje -
            swoim zachowaniem sprawiles, ze miejscowi zwracali nam uwage i zostalismy
            poproszeni o zalatwianie swoich spraw na zewnatrz.

            6. Chciales zwiedzac fabryke papirusa -zwiedziles, pozostali, ktorzy nie poszli
            do fabryki mieli rejs po Nilu -wiec nie pisz, ze go nie bylo!, a co do marketu -
            to ja ani paru innych turystow nie mialo go w programie -wiec nie mozemy miec
            pretensji.

            7. Przypomnij sobie poprosze takze Twoje pretensje o swiatnie Hatszepsut -skoro
            nie chciales zwiedzac swiatyni, nie zaplaciles za bilet -to dlaczego sie
            klociles, ze chcesz czekac przed swiatynia -przeciez kierowca, przewodnik,
            benzyna(akurat w Egipcie tania) wszystko kosztuje -skoro nie zaplaciles to po
            co sie wyklocales?

            8. Sytuacja z piwem -nie wiem o co chodzi, wiec sie nie wypowiadam.

            9. Piszesz, ze na zwiedzanie Luksoru wystarczy 1 dzien -to po co wykupiles
            2dniowa wycieczke??? Najwieksza zaleta 2-dnoiwej,oki 1,5dniowej bylo to, ze
            spokojnie moglismy zwidzac i robic zdjecia -uniknelismy tlumow!

            10. Byc moze o czyms zapomnialam (za duzo Twoich postow) ale jesli sobie cos
            przypomne to jeszcze napisze.

            11. Zachowanie Izaaka -nie podobalo Ci sie, wyraziles swoja opinie -wiec czego
            jeszcze chcesz??? A to czy on ma zone, dziecko, albo czy jest ojcem dziecka ani
            (co zreszta bylo juz wyjasnione, ze NIE jest) czy moje zycie prywatne (to czy
            mam chlopaka, meza itp.) TO CHYBA NIE JEST TWOJA SPRAWA!
            A co do zachowania to mnie i nie tylko mnie bulwersowalo zachowanie, a
            dokladniej niekulturalne, chamskie i aroganckie odzywki mlodego czlowieka,
            ktory byl razem z wami (a ktory nie wygladal na pelnoletniego) -czy jemu
            chociaz raz zwrociles uwage?

            Co do samego biura:
            ja bylam na kilku wycieczkach z Ultra Tours(BEZ Izaaka, ani nikogo z biura)
            i nie narzekam, tylko ze ja za takie pieniadze nie spodziewam sie gwiazdki z
            nieba. Wszystkie wycieczki uwazam za udane
            - bus nigdy sie nie spoznil -nawt ten do Luksoru pod moim hotelem byl
            punktualnie!!!
            - z nurkowania mam piekne zdjecia (oczywiscie za doplata) -widocznie tylko Ty
            miales pecha, a szkolenie trwalo dluzej niz 5 minut!
            - a hotel w Luksorze i obsluga byla ok!

            Ps. Kamilu zanim zaczniesz kogos osadzac i wypisywac klamstwa (zwlaszcza o
            tym,ze za nic nie placilam) to najpierw upewnij sie, ze masz racje bo jak sam
            chyba widzisz POZORY CZESTO MYLA!!!
            A jak masz jakies pretensje do Izaaka to innych w to nie mieszaj!!!
              • malga102 Re: Ultra Tours bez Ani(Sary) :( 28.08.06, 16:33
                Właśmie lokalne biura nie maja zgody na organizowanie wycieczek
                konwojowanych.Tylko dlaczego w biurze Ani o tym nie mowi się klientowi ????
                Tylko kłamie się, ze jedzie się w konwoju /tak jak mnie okłamano/, poza tym
                stale zmienia sie termin wyjazdu. Ja w końcu gdy dowiedziałam się prawdy sama
                zrezygnowałam. Ale wczesniej pare razy czekałam na bus i nie doczekałam się.A
                te krętactwa sms-we z tym że bus mial niegrożny wypadek i wycieczka jest
                przełożona ...... Szkoda pisać. Tylko żal Ani ....
                • kasiunia_wawa Re: Ultra Tours bez Ani(Sary) :( 28.08.06, 17:53
                  to ze wycieczka z hurghady w kierunku kairu i luxoru jest bez konwoju akurat
                  wiedziałam, w drodze powrotnej jechalismy w konwoju.
                  Z biura Ani jechałam na 4 wycieczki (kair, Luxor , Moto safari i Aqua park)
                  wszystko przebiegło bez problemów (oprocz Luxoru-małe poslizgnięcie nie z winy
                  Ani). Autokary czy busy zawsze były na czas co nie moge powiedziec o wycieczkach
                  z biura z którym przyjechałam (Ecco Holidy) - opisałam wczesniej.
                  Jak widac nie kazdy miał pecha do wycieczek z biura Ultra Tours (nie jest to
                  tylko moje odczucie).
              • kredka1985 Re: Ultra Tours bez Ani(Sary) :( 28.08.06, 22:10
                Tak, to prawda, ze lokalne biura maja zakaz i wykupujac wycieczke mialam tego
                swiadomosc (dlatego teraz nie mam o to pretensji) ale chodzilo mi to, ze po
                mimo zakazu i tak je ogrganizuja i mozna zalatwic wycieczke w cenie nizszej niz
                oferuja rezydenci.
          • kredka1985 Re: Ultra Tours bez Ani(Sary) :( 28.08.06, 13:31
            a i camuss jeszcze jedno - bylam na tej wycieczce, ale za cholere nie pamietam
            jakiego koloru koszule mial Izaak - zreszta kogo to obchodzi??? chyba tylko
            Ciebie!!! wiec nie zadawaj takich glupich pytan. gdybym pojechala tam dla
            towarzystwa Izaaka to chyba potrafilabym teraz odpowiedziec na to pytanie? ja
            nie wiem po co Ty pojechales na ta wycieczke- chyba tylkio zeby sie wyklocac o
            wszystko, ale ja pojechalam zwiedzac!!!
    • skorpionica55 Re: do Ani - Ultra Tours, prosze uwaznie przeczyt 29.08.06, 21:53
      Ja nie sądze,żeby Ania była niekompetenta!!! My wykupilismy w tym biurze
      podróży wiele wycieczek i z każdej byliśmy zadowoleni bardzo!! I z informacji
      jakich sie dowiedzieliśmy i z porad jakie otrzymaliśmy!! W dodatku można by
      powiedzieć tylko,że Ania super sobie radzi w tym biurze, w dodatku jej synek w
      życiu w niczym nam nie przeszkadzał, a nawe ukłon w strone Ani, potrafi sobie
      poradzić w pracy, a jednocześnie opiekować sie synkiem.A co do Izzaka, to gość
      jest w porządku jak najbardziej. Nigdy nie odmówił nam pomocy w niczym, wręcz
      przeciwnie wynegocjował nam pare fajnych cen w sklepach, podpowidział gdzie
      można kupic cos fajnego i zjeść coś dobrego... wiec ja Cię proszę daruj sobie
      gadanie takich głupot!!!!A jak ktos ma nasrane we łbie i oczekuje osobistych
      opiekunów, i 5 gwiazdkowych kibli, czy też nie wiadomo czego to niech lepiej
      siedzi w domu na tyłku i sie nie rusza za daleko, bo wszedzie bedzie mu nie
      tak!! POZDRAWIAM ANIE I IZZAKA :))))
      • camuss Re: do Ani - Ultra Tours, prosze uwaznie przeczyt 30.08.06, 01:21
        jakby Izaak dobieral sie do mnie badz mojej dziewczyny to by po pysku dostal. Mi
        to akurat przeszkadza - ale rozumiem, ze Ty nie widzisz w tym nic zlego.
        Podobnie jak w tym, ze zaplacilismy za wycieczke i konkretny program i go nie
        zrealizowano.

        coz, jednym mozna pluc na twarz i mowia, ze deszcz pada... ja akurat do takich
        osob nie naleze...
        • skorpionica55 Re: do Ani - Ultra Tours, prosze uwaznie przeczyt 30.08.06, 22:09
          Po pierwsze Izzak był po pracy, po drugie dziewczyny są dorosłe i mogą robic co
          chca i z kim chca i kiedy chcą. Jak również nie był ani opiekunem tych
          dziewczyn, ponieważ pojechały na wakacje a nie na obozik dla dzieciaczków!! I
          jeszcze jedno nie sądze, żeby wtrącanie sie w życie osobiste innych ludzi było
          na miejscu!! Widocznie pojechałes na wakacje zeby podglądać innych ludzi, bo
          nudne miałes towarzystwo, i nawet jakby było wszystko ok ,to i tak jestem
          przekonana, że i tak byś znalazł jakąs głupote, żeby sobie pogadać!!
          No ale widocznie jak rózni ludzie tak różne hobby.
          Jeśli nie zrealizowano wam programu no to musieliście dac sie im we znaki i
          jakby trafiło na mnie to bym was na pustyni zosawiła...
          • camuss Re: do Ani - Ultra Tours, prosze uwaznie przeczyt 31.08.06, 01:37
            to tylko swiadczy o Tobie a Twoje deklaracje co do porzucenia turystow na
            pustyni swiadcza o tym, ze pasuje Ci atmosfera i sposob organizacji wycieczek
            przez Anie Sare i Ultra Tours - coz, my mowimy "do widzenia"

            Wy, checie - jedzcie, bawcie sie Izaakiem i Mohamedami bo pewnie nawet nie
            pomyslicie, ze szanujaca sie Arabka w ten sposob by sie nie zachowala - ale co
            tam, wakacje - przeciez trzeba wrocic do Polski i miec o czym opowiadac
            psiapsiolkom....
            • kasiunia_wawa Re: do Ani - Ultra Tours, prosze uwaznie przeczyt 31.08.06, 01:51
              nie wiem do czego ty zmierzasz, ale czy zostałes porzucony na pustyni?? albo czy
              ktos ci to obiecywał?
              a co do wycieczek od Ani z Ultra Tours i atmosfery to mi np pasowało.
              I na zadnej wycieczce nie bylo Izaaka....

              A co do zabawy to jak sie chce bawic to czy to bedzie Polska, Egipt czy inny
              kraj to i tak bedzie i tak. Strasznie to camuss przezywasz...

              Miałam sie juz nie wypowiadac bo zwalałes na mnie ze to ja rozdmuchuje temat...
              wiec przerwałam a ty dalej ciagniesz i ciagniesz.
    • margarret1 Re: do Ani - Ultra Tours, prosze uwaznie przeczyt 29.08.06, 22:06
      Witam!
      W sobotę wróciłam z przeudownych wakacji w Egipcie. Między innymi tydzień
      spędziłam w Hurghadzie. Miałam również okazję zetknąć się z biurem podróży Ani.
      Nie zamierzam lać wody, zatem wprost!!! Cudowni, przemili, pomocni ludzie.
      Muszę przyznać, że z przyjemnością zaglądałam do biura, nie tylko po to by
      zarezerwować wycieczkę, ale choćby po to by chwilkę pogadać. Jeśli chodzi o
      wycieczki skorzystałam z nurkowania. Opisując króciutko: cudowny jacht,
      wykwalifikowani instruktorzy, napoje bez ograniczeń, przyzwoity lunch. Czego
      chcieć więcej? Znajomi byli również w Kairze i na safari organizowanym przez
      biuro Ani. Myślę, że z czystym sumieniuem mogę powołać się na ich opinie. Otóż
      byli zachwyceni. W drodze do Kairu korzystali z wygodnego autokaru. Na miejscu
      towarzyszył im wykwalifikowany, polskojęzyczny przewodnik. O wyprawie kładami
      na pustynię wyrażali się również, jak o niezapomnianej, pozytywnej przygodzie.
      Pragnę dodać, że osobiście poznałam Anię i Izaaka. Kwestia Izaak jest
      jednoznaczna. Zanim pojedziesz do kraju o odmiennej kulturze, najpierw ją
      poznaj, a jeśli nie jesteś w stanie tolerować lub radzić sobie z zachowaniami
      ludzi w niej żyjących, to jedź do Kołobrzegu!!! Ludzie, odrobinkę dystansu.
      Choć, może faktycznie warto być atrakcyjna turystką, a wtedy Izaak załatwi
      ciekawszą wycieczkę... Ja nie narzekałam!!! Pozdrawiam!!!
      • camuss Re: do Ani - Ultra Tours, prosze uwaznie przeczyt 30.08.06, 01:29
        powoli trace sily i chyba daruje sobie odpisywanie - i sam zaczne zachecac do
        skorzystania z wycieczek by Ultra Tours a dodatkowo z osobistym przewodnikiem
        Izaakiem. Wtedy moze ludzie przejrza na oczy, ze ich to biura w balona robi na
        prawie kazdym kroku.

        polemizowalbym z Toba chociazby na tamat "nielimitowanych drinkow" na lodzi -
        ale kto nurkowal lub bedzie nurkowal ten sam sie przekona i co najwyzej bedzie
        miec pretensje do samego siebie.

        Niektore posty (chociazby Twoj) sa takie slodkie, takie sliczne ze az odnosze
        wrazenie, ze jest to PR wlasciciela biura Ultra Tours - wszak latwiej puscic
        dobra opinie alizeli ustosunkowac sie do moich KONKRETNYCH pytan zwiazanych z
        programem.

        Skoro to biuro jest takie ach, takie ech to albo zdarzyla im sie wpadka i nalezy
        to brac pod uwage albo wcale takie ach i ech nie jest. Ale coz, jesli ktos
        autobus na przyklad nazywa COS na czterech kolach i ma daleko w nosie, ze wyjazd
        jest przesuwany z godziny na godzine (grunt, ze w ogole wyjedziecie) to z takimi
        ludzmi nie ma co dyskutowac.

        bo ja nie bede pisac Twoim jezykiem: beznadziejni, niemili, malo pomocni - ja po
        prostu napisalem, co nas spotkalo na wycieczkach z biura Ultra Tours, potrafilem
        ich pochwalic za niektore rzeczy, ale co mnie bolalo to wylalem z siebie, by
        ludzi uwrazliwic PRZED kupnem wycieczki (i to nie tylko w tym biurze)- ale co ja
        bede Ci tlumaczyc- przeczytaj sobie moje posty jeszcze raz. I wtedy sie do nich
        ustosunkuj
        • babee84 Re: do Ani - Ultra Tours, prosze uwaznie przeczyt 30.08.06, 10:29
          Camuss czy Tobie to przeszkadza, że są także osoby zadowolone z zakupionych
          wycieczek u Ani i obsługi?
          Jeżeli ktoś jest zadowolony to wiadomo, że pisze w samych superlatywach więc nie
          rozumiem skąd to podejrzenie, ze te posty piszą pracownicy biura.
          Idąć dalej takim rozumowaniem można by pomyśleć, że wszystkie negatywne posty
          pisze konkurencja Ultra Tours.
          Ja jestem bardzo zadowolona i uważam, że wpadki zdarzają się wszystkim nawet
          najlepszym.
          Nie czuje się także robiona w balona mimo iz kupiłam wycieczki od Ani.
            • pinia38 Re: do Ani - Ultra Tours, prosze uwaznie przeczyt 30.08.06, 13:13
              Zupelnie nie rozumiem dlaczego kobiety ,dziewczyny toleruja i uwazaja ża super
              takie zachowanie jak przedstawił nam Kamil w osobie Izzaka....
              Dla mnie to bezczelność,namolność,brak kultury i co najwazniejsze BRAK SZACUNKU
              do kobiety ..Pilot czy organizator wycieczki ma okreslone obowiazki i pewna
              postawa go obowiazuje,po prostu nie wypada mu tak sie zachowywać!Koniec kropka!
              Swoja droga że dziewczyny nie wiedziec czemu sa zachwycone takim namolnym
              zachowaniem i uważaja sie za nie wiem jakie cuda, a tu chodzi o latwy 'łup" i
              zaliczenie..
              Moja 14-letnia córka byla zniesmaczona zachowaniem arabów w stosunku do
              turystek i do nas jak wychodzilysmy poza hotel a wiele ze mna jedzi po
              swiecie..no cóż ja chyba jej wpoilam inne zasady..Dopoki kobieta sama sie nie
              bedzie szanowac to nikt jej nie bedzie szanować ..
              jechalysmy quadami na pustynie tez z biura miejscowego (bo konwojowane
              wykupilam chwala Bogu u rezydentki) ..i wiem jak zachowuja sie przewodnicy -
              arabowie i jak dziewczyny wystawiaja sie na posmiewisko..

              • athenka Re: do Ani - Ultra Tours, prosze uwaznie przeczyt 30.08.06, 14:04
                Pewnie, że nie są pośmiewiskiem. Kredko wiesz, że kobieta w tamtej kulturze,
                która idzie z nowo poznanym facetem do basenu o 3 rano czy daje się obmacywać
                jest dla nich DZIWKĄ. Mieszkałam troche w Egipcie zarówno w Sharmie jak i
                Hurghadzie i znam realia. Smutno mi, że przez takie panienki Egipcjanie sądzą,
                że wszystkie Europejki są łatwe.
                • kredka1985 Re: do Ani - Ultra Tours, prosze uwaznie przeczyt 30.08.06, 22:05
                  juz pisalam, ze basen byl ogolno dostepny i dlaczego akurat 3 w nocy i ze nie
                  kapalam sie sama z izaakiem, zreszta nie poszlam na basen po to zeby specjalnie
                  kapac sie z izzakiem, ja po prostu poszlam sie kapac-ale nie wazne mysl sobie
                  co chcesz, ciekawi mnie tylko SKAD WIESZ KIEDY POZNALAM IZAAKA???????? nie chce
                  mi sie juz tego wszystkieg pisac, zreszta to moja prywatna sprawa, ale wyobraz
                  sobie,ze nie poznalam go w Luksorze, ani nawet dzien wczesniej,
                  • camuss Re: do Ani - Ultra Tours, prosze uwaznie przeczyt 31.08.06, 01:44
                    a czy wiedzialas, ze Izaak ma zone i chore dziecko w Polsce?

                    Dla kazdego Araba jestes "glupia i naiwna Europejka". A wiesz dlaczego, bowiem
                    wydaje im sie, ze moga cos od niej (Ciebie i Tobie podobnym) dostac, czego na
                    pewno nie dostana od arabskiej kobiety, a juz na sto procent tej
                    w czarczafie.

                    Dzieki takim jak Ty "latwe Polki" to temat numer jeden nie tylko w Egipcie. A
                    najgorsze jest to, ze Izaak potraktowal Ciebie jako jedna z wielu - ot,
                    przyjechala - glupia, zafascynowana Egitem - szkoda przepuscic taka okazje.

                    Ja, jakbym mial kochajaca zone i chore dziecko - nawet przez mysl by mi nie
                    prszyszlo, by "po pracy" w ten sposob spedzac czas.

                    Ale Wy - Polki, dalej Go broncie. Bo broniac Jego bronice takze siebie. Ta
                    dyskusja nie ma juz sensu bo zamiast skupic sie na tym, ze biuro podrozy nie
                    zrealizowalo programu - WY oburzone, ze jako to - nie mozna juz z Egipcjaninem
                    sie dotykac? Miziac? przeciez sa wakacje... skupiliscie sie na watku moralnym.
                    Za duzo harlequinow moje Drogie Panie, to jest zycie.

                    Moze ja tworze obraz Polaka - pieniacza (bo walcze o swoje i domagam sie
                    realizacji programu) ale szczerze mowiac, wole by nazwano mnie pieniaczem niz
                    k***a - a niestety takie slowa padly w autokarze (uprzedzam, ze nie przeze mnie)

                    ale coz, niektorym zwisa co o nich mowia. Mi tylko pozostaje sie wstydzic. Moze
                    kiedys do Was to dotrze - teraz jestescie mlode i brakuje Wam atrakcji, ale
                    zycie dostarczy Wam jeszcze niejednej niespodzianki - czego oczywiscie Wam nie
                    zycze, ale...

                    pozdrawiam
                    Kamil
                    • margarret1 Re: Proponuje konkurs!! 30.08.06, 16:52
                      Wogóle nie rozumiem sensu tej dyskusji. W tej chwili nie rozmawiamy o
                      konkretach, o ofercie biura i warunkach jakie proponuje, tylko o sprawach
                      osobistych. A nawet jeśli ktoś się dobrze bawił w towarzystwie egipskiego
                      przewodnika, Izaaka, czy kogokolwiek to nie jest to niczyja, po za tą osobą,
                      sprawa!!!!!!!!!!!!!
                      • skorpionica55 Re: Proponuje konkurs!! 30.08.06, 22:20
                        Dokładnie tak!! Biuro podróży u Ani jest super!! Pozdrawiamy Anie !! Pozdrwiamy
                        Izaaka !! A jesli komuś przeszkadzają mili i pomocni przewodnicy to niech sobie
                        jadą do Łeby podrywać ratowników z plaży, albo zapiszą sie do kółka gospodyń
                        wiejskich i tam nikt nie będzie nikogo gorszył ;] Ja natomiast uważam, że
                        wakacje są czasem relaksu i, to kto ,i z kim robi to jego prywatna sprawa!!!!!!
                    • camuss Re: Proponuje konkurs!! 31.08.06, 01:46
                      witamy w klubie "Jednej z wielu" - czy Ty takze spedzalas czas w basenie czy
                      tylko "poznalas" Izaaka?
                      :) wprost nie wiem, czym sie chwalic.
                      autograf Ci chociaz dal czy co innego zostawil?
                      • kasiunia_wawa Re: Proponuje konkurs!! 31.08.06, 02:06
                        a moze sam spedziłes z nim noc w basenie czy gdzis indziej??
                        przyznaj sie!!

                        nie bede sie łumaczyc przed nikim a tym bardziej przed toba ale jak tak bardzo
                        cie to interesuje to nie, nie spedzilam z nim noy w basenie ani zadnym innym
                        miejscu.
                        Poznałam jego i lubie...

                        to by było na tyle co mialam ci do powiedzenia.

                        • camuss Re: Proponuje konkurs!! 31.08.06, 02:08
                          nie wiem, czy to alkohol czy inne afrodyzjaki sprawily, ze nie potrafisz nawet
                          stwierdzic, czy bylem z Wami w basenie wiec Ci napisze: NIE, NIE BYLEM

                          A czy Wy pozniej przeniesliscie sie do pokoju hotelowego czy gdziekolwiek
                          indziej to mnie to nie interesuje. Moglas jeszcze zachowac twarz piszac "bylam
                          pijana, nie pamietam" a TY bronisz i atakujesz mnie.

                          wiec powtorze pytanie - czy podczas wspolnych igraszek Izaak pochwalil sie tym,
                          ze ma dziecko i zone w Polsce?
                          • kasiunia_wawa Re: Proponuje konkurs!! 31.08.06, 02:15
                            jak bys przeczytał moj post wczesniejzy to bys wiedzial ze nie bylam z wami w
                            Luxorze. a na zadnej ZADNEJ wycieczce Iazak mi nie towazyszył. Sorry ale nawet
                            jak by był to nie zwrociła bym na niego uwagi.
                            • camuss Re: Proponuje konkurs!! 31.08.06, 02:17
                              pogubilem sie juz z Waszymi nickami - kasia, basia, zosia; zadowolona,
                              uradowana, oczarowana - wszystkie dla mnie sa takie same

                              zrwacam honor jesli poczulas sie urazona, ze to Ty uczestniczylas w tych
                              zabawach - przepraszam. Jak widzisz, stac mnie na takie zachowanie.

                              pisac wiec bede chyba ogolnie - wy, kobiety.
                              tylko szkoda, bo w ten sposob cala rzesze zbulwersowanych kobiet bede obrazal....
                                • camuss Re: Proponuje konkurs!! 31.08.06, 02:24
                                  podaj mi do siebie maila to wysle list z przeprosinami, moze Cie to uspokoi.

                                  Powinienem pisac chyba ogolnie - o WAS, jako dziewczynach ale w tym momencie
                                  poczulyby sie urazone te kobiety, ktore sa zbulwersowane takim zachowaniem.

                                  Kasiuniu, piszac rzekomo o Tobie (a de facto, do CIEBIE) mialem na mysli jedno z
                                  tych uroczych blondynek, ktore mile spedzaly czas z Izaakiem

                                  Pozdrawiam
                                  Kamil
                                        • athenka Re: Proponuje konkurs!! 31.08.06, 09:03
                                          Naprawde sądzisz, że Arabowie nie uważają Europejek za łatwych? Powiedz czy
                                          Egipcjanie zaczepiali cię na ulicach?Napewno. Dlaczego? Bo nie szanują Europejek
                                          (znakomitej wiekszości)Widzialas kiedy, aby Arab zaczepil Arabke?Nie. Dlaczego?
                                          Bo za zaczepienie Egipcjanki moglby miec powazne problemy ze strony jej
                                          rodziny. Poza tym nie widzialam, aby Egipcjanka(nawat ta "wyzwolona")szla z
                                          nowo poznanym Arabem do basenu czy dała się obmacywać komukolwiek. Mieszkalam i
                                          pracowałam jakies czas w Sharm(bylam tez w Hurghadzie,ale turystycznie) i też
                                          za każdym razem byłam zaczepiana. Nigdy nie odpowiedzialam na zaczepki.
                                          Podrywali mnie wszyscy, lacznie z managerem hotelu. Dopiero po paru miesiacach
                                          zorientowali sie, ze nie jestem z tych "latwych" i nic ode mnie nie dostaną.
                                          Nie zastanawialas co oni o Was mysla?
                                          • babee84 Re: Proponuje konkurs!! 31.08.06, 10:10
                                            wiem, że nie było to pytanie skierowane do mnie, ale korciło mnie aby odpisac na
                                            ten post.
                                            Zdaje sobie sprawę, że dziewczyny, które przyjeżdzają do Egiptu są traktowane
                                            jako łatwa zdobycz i Egipcjan nie interesuje czy ta dziewczyna jest mężatką czy
                                            też jest wolna, ale na szczęście jak sama zresztą przyznałaś można im pokazać,
                                            że wcale nie jest się łatwą i że zasługuje się na szacunek.
                                          • kasiunia_wawa Re: Proponuje konkurs!! 31.08.06, 10:45
                                            jak wspomniałas, zaczepiki była, sa i bedą ale nie znaczy ze na zaczepki kazda
                                            dziewczyna reaguje.
                                            ja jednak spotkałam sie z zaczepkami w stylu komplementu, ale usmiechnełam (a
                                            potemnj uz nie-bo mialamserdecznie ich dosc) i poszłam dalej...
                                            chyba nie uwazasz ze moga uwazac po kims kto sie usmiechnał i powiedział
                                            dziekuje, nie - ze jest łatwy.
                                            a co do zaczepiania arabki - tak widziałąm jak zaczepiali arabke

                                            wiec nie mozna osadzac osob według jednej osoby.
                                            • camuss Re: Proponuje konkurs!! 31.08.06, 12:34
                                              chyba mowimy o roznych rodzaju zaczepek bo w tym momencie ja tez stwierdzam, ze
                                              mnie zaczepiano na ulicy - czy to wciagajac do sklepu czy do taksowki. Ale ja
                                              bynajmniej nie o takich zaczepkach mowie.

                                              jak chce zakonczyc temat, trzeba uogolnic - EGipcjanie sa natarczywi i
                                              zaczepiaja i Polki latwe i oddaja sie za garsc piachu na pustyni.

                                              Niestety, ja daleki jestem by cos takiego napisac - dlatego ciesze sie, ze raz
                                              po raz kolejne osoby sa zbulwersowane juz nie tylko zachowaniem, ktore mialo
                                              miejsce ale takze forma dyskusji/obrony Izaaka i Jego naloznic.
                        • edipolo Re: Proponuje konkurs!! 31.08.06, 09:55
                          Camuss tobie chyba żal że to nie Ty byłeś na miejscu tego przewodnika i że
                          byłeś z rodzina a nie sam. Wałkujesz ten temat i wałkujesz powtarzasz sie już ,
                          czyżby demencja starcza??? : )
                          • camuss Re: Proponuje konkurs!! 31.08.06, 12:31
                            powtorze, bo widze ze kazdemu z osoba trzeba pisac
                            moj pierwszy post (adresowny do Ani Sary) zawieral w wiekszosci pytania
                            dotyczace kwestii organizacyjnych/programu a zachowanie Izaaka bylo jednym z
                            wielu "ale" - niestety kilku kobietom sie to nie spodobalo, ze w ogole
                            osmielilem sie skrytykowac takie "wyzwolone" zachowanie i mamy to, co mamy.

                      • skorpionica55 Re: Proponuje konkurs!! 31.08.06, 09:20
                        Słuchaj to co robiłam z Izaakiem, to tylko i wyłącznie moja sprawa!! Poznałam
                        Go, i uważam, że jest wartościowym człowiekiem. No i jemu nie każda znajomość z
                        kobietą kojarzy się od razu z wyrem!! Czego nie można powiedzieć o Tobie!! Daj
                        juz Spokój, bo robisz się nudny!!!!! Na prawdę nie masz nic innego do roboty??!!
                        • ewano2 Re: Proponuje konkurs!! 31.08.06, 09:27
                          Droga Skorpionico. To co robiłaś to faktycznie Twoja sprawa. Więc może jednak
                          zachowaj to dla siebie, a nie chwal się na forum, bo nie przysparzasz tym sobie
                          szacunku! Wręcz przeciwnie! Naprawdę nie ma się czym chwalić!
                          • skorpionica55 Re: Proponuje konkurs!! 01.09.06, 09:41
                            No faktycznie moja sprawa, aczkolwiek zaspokoje Twoją ciekawość. Po prostu
                            poznałam Tego człowieka, zarówno ja jak i moi znajomi, i nawet powiem Ci
                            zamieniliśmy z nim parę słow!! TO WSZYSTKO!!! Nie było Cię z nami, nie wiesz
                            nic o nas, więc nie możesz z paru słow wywnioskować nie wiadomo czego!! A chyba
                            to zrobiłaś. Gratuluje wyobraźni!! Może zaczniesz książki pisać?? Tak więc nie
                            sądze, żebyś miała prawo oceniać, czy należy mi się szacunek czy też nie!!
                            Nie pozdrawiam.
                        • camuss Re: Proponuje konkurs!! 31.08.06, 12:29
                          czy poznawszy Izaaka - zostawmy na chwile watek, ze byl on sluzbowo i mial za
                          zadanie opiekowac sie grupa a nie "wylawiac" sobie ciastka - czy wiedzialas, ze
                          ma zone i chore dziecko w Polsce?
                      • babee84 Re: Proponuje konkurs!! 31.08.06, 09:41
                        Camuss ja na prawdę rozumiem, ze mogło Ci się nie podobać zachowanie Izaaka i
                        nie wiem co ta dziewczyna z nim robiła i nie interesuje mnie to tak jak i
                        podobno Ciebie więc nie rozumiem skąd te pytania.

                        • margarret1 Re: Proponuje konkurs!! 31.08.06, 17:26
                          Świetny serial obyczajowy z tego powstałby.. Izaak w roli głównej oczywiście.
                          Tak na marginesie, nie ma on na czole wypisanego hasła: Mam żonę i dziecko!!
                          Zatem nie widze powodu dla którego, któraś z dziewczym powinna się nad tym
                          zastanawiać. No chyba, że w tym szowinistycznym męskim świecie, obwinimy za
                          wszystko kobiety. Hmm.. Tak Izaak bidulka dał się uwieść!!Poruszanie tutaj
                          kwestii żony Izaaka też wydaje mi się nie na miejscu, to chyba nie nasza sprawa
                          jaki jest m,iędzy nimi układ!!!
                          • aniasara Re: od Ani Sary 31.08.06, 23:36
                            witam serdecznie.
                            Hehehe!!!fajna telenowelka.Do Kamila i innych.
                            Postaram sie troche wyjasnic.
                            Opisujesz , ze egipcjanie zaczepjaja europejki jest to zwiazane glownie z ich
                            ubiorem krotkie spodniczki, bluzki z dekoldem (apropo duze piersi tez
                            przyciagaja wzrok uwage-wiesz o kim mowie lepiej zakrywac bo to zle swiadczy
                            nie o dziewczynie a o facecie ktory na to pozwala wiec ty tez byles na jezykach
                            egipcjan!!!).ale ja to oczywiscie rozumie bo przeciez jest goraco i w koncu
                            prezyjechaliscie na wakacje.Dodatkowo czy wiesz , ze spanie w jednym pokoju
                            przed slubem tez jes dla egipcjan nie moralne!a Ty spales razem czy osobno ze
                            swoja dziewczyna -ja nie chce odpowiedzi ale jak chcesz to odpisz.
                            Ja swojego meza znalam bardzo krotko na jednej z wyciczek i tez ktos moglby
                            powiedziec , ze to tylko przygoda ale ja dzis jestem szczesliwa matka i zona.
                            Ale dalej twierdze , ze nie powinienes pisac o nikim na forum publicznym !!!
                            Jesli chodzi o watek biura to z calym szacunkiem masz prawo.
                            zadam ci pytanie?
                            Czy jesli kupisz towar i stwierdzasz , ze jest niepelnowartosciowy to
                            idziesz zareklamowac czy zostawiasz i po tygodniu opisujesz na forum?
                            no wszyscy jakos wiedza, ze jesli cos jest nie tak pisza sms-y ,przychodza do
                            biura zareklamowac a Ty?Ty poprostu chciales zrobic wojne bo Izzak powiedzial
                            kilka slow nie na miejscu ale to juz Wasza sprawa tylko , ze ja na tym
                            najbardziej ucierpialam!!!
                            Pozdrawiam Was serdecznie.calusy od adasia-marawana dla mamusi.
                            Bede sie odzywala.papa
                            • camuss Re: od Ani Sary 31.08.06, 23:48
                              podobno najlepsza obrona jest atak wiec nie bede ustosunkowywal sie do rozmiaru
                              piersi mojej dziewczyny bo ta dyskusja znacznie zaniza loty i nie spodziewalem
                              sie, ze to dzieki Pani

                              Anyway, wroce do tematu - czy moze Pani ustosunkowac sie do moich pytan
                              zwiazanych z wyjazdem i kwestia organizacyjna? Chce Pani sobie poplotkowac o
                              mnie & mojej dziewczynie - prosze bardzo, moze Izaak bedzie zainteresowany (ma
                              mojego maila jakby co).

                              A moze mam po raz kolejny wypunktowac?
                              • aniasara Re: od Ani Sary 01.09.06, 00:02
                                Nie napisalam nic o Twojej dziewczynie ale wiesz staram sie wytlumaczyc , ze to
                                inny swiat i pewne rzeczy beda nas zadziwiac, bulwersowac i denesrowac.I
                                absolutnie przepraszam Twoja dziewczyne jesli poczuje sie urazona, nie mialam
                                nic na musli bo mozesz byd dumny ze Swojej dziewczyny.
                                Na tema Luuxoru juz Ci pisalam w poprzednim poscie oczywiscie masz prawo do
                                tego.Co do programu to Rejs po Nilu byl tylko Ty nie byles.Jakbys osdrazu po
                                wycieczce przyszedl wszystko bysmy wyjasnili ale teraz ja nie mam mozliwosci
                                sprawdzenia.ale jak masz jakies pytania-pisz!
                                ania
                                • camuss Re: od Ani Sary 01.09.06, 00:09
                                  nie, nie czuje sie urazony - kazdy prezentuje inny poziom i nie zawsze trafia
                                  sie na "godnych" interlokutorow... Ale z ta aluzja do piersi mojej dziewczyny i
                                  tym, ze niemoralne jest spanie razem to mnie Pani zaskoczyla - nie spodziewalem
                                  sie tego po Pani. Ale coz, widocznie lubi Pani zaskakiwac

                                  Anyway, wroce do kwestii organizacyjnych i powtorze, by udowodnic Pani, ze
                                  jednak nie odpwiedziala Pani na moje pytania tylko stara sie te dyskusje zbic na
                                  inny tor:

                                  1. dlaczego kazano nam KLAMAC w autokarze jadacym do Luxoru, ze rzekomo wracamy
                                  z hurghady z nurkowania?
                                  2. dlaczego program 2dniowy to praktycznie 1dniowy, tylko ze dodatkowo jest
                                  nocleg w hotelu (pierwszego dnia z atrakcji, procz klotni byla tylko kolacja)
                                  3. dlaczego o tym, ze rejs po Nilu jest dodatkowo platny dowiedzielismy sie juz
                                  na miejscu a mial byc w programie? Chyba, ze nazywa Pani rejsem przeprawe
                                  pieciminutowa z jednego brzegu na drugi?
                                  4. czy fakt, ze Izaak zabronil kelnerowi nas obslugiwac to byla kara za to, ze
                                  domagalismy sie realizacji programu czy tez ma do mnie jakis uraz?
                                  i na koniec juz "osobiste" pytanie:
                                  5. czy zawsze Pan Izaak dokladal wszelkich staran, by dogodzic turyst(k)om czy
                                  byl to jednorazowy incydent?

                                  dziekuje
                                  Kamil
                                  • aniasara Re: od Ani Sary 01.09.06, 00:40
                                    O sobie tez napisalam!
                                    Probuje Ci wytlumaczyc , na przykladzie i jesli Ty mozesz pisac o innych to
                                    inni tez chyba moga pisac o Tobie?!
                                    Jesli czujesz sie urazony to bardzo przepraszam!
                                    Przypominam , ze pisalam rowniez o sobie.
                                    Co do pytan o wycieczke to juz pisze.
                                    Ad 1)To , ze klamaliscie dowiedzialam sie pierwszy raz od Ciebie i pytalam to
                                    prawda.Zwiazane to bylo z policja i kazano wam tak mowic , zeby uniknac z nimi
                                    probklemu(zwiazane z zakazem)ale dla nikogo nie byl to problemem!
                                    Ad 2)Ja mowilam ze to program 1,5 dnia nie 2 dni przypomnij sobie!
                                    Dodatkowo jest nocleg w hotelu, kolacja i wieczor czas wolny kazdy spedza jak
                                    chce!Czy tu widzisz jakies klamstwa i jesli jednodniowy kosztowal 50$ to warto
                                    dodac 5 $ i obejrzec luxor wieczorem-przyznasz, ze ladny!?
                                    Ad 3)NO ale jakis rejs po nilu byl to jesi juz to mozesz miec pretensje o to
                                    czemu rejs po Nilu trwal 5min a nie , ze go nie bylo?Dlaczego taki krotki?
                                    Znowu ktos chcial sobie zarobic!
                                    Ad 4)wiesz nie dowiedzialam sie wkoncu o co tutaj chodzi bo z wersji Izzaka
                                    wychodzie , ze na poczatku to Ty nie chciales od niego Sw , Hatshepsut no i od
                                    tego sie zaczelo a pozniej jakies piwa!!!
                                    Ad 5)ja znam Izzaka i wiem , ze jest towarzyski.Spotyka sie z wieloma
                                    turystkami jak rowniez turystami bynajmnie nie w celach lozkowych.
                                    Pozdrawiam
                                    • camuss Re: od Ani Sary 01.09.06, 01:01
                                      nie, nie czuje sie urazony - kazdy prezentuje poziom taki a nie inny wiec nie
                                      zdzwie sie, jak Pani spyta o moj rozmiar... buta, skoro biust mojej dziewczyny
                                      juz pojawil sie jako watek w Pani wypowiedzi.

                                      Ad. 1
                                      Troche glupio teraz wyszlo, Pani - Alfa i Omega w biurze Ultra Tours nie
                                      wiedziala, ze kaze sie turystom KLAMAC policji po to by ominac zakaz. W porzadku
                                      - rozumiem. Tylko dlaczego nie mozna tego powiedziec od razu jak sie kupuje
                                      wycieczke? Po co brac DODATKOWO pieniazki za konwuj, ktory jak sie okazuje jest
                                      tylko na papierze.

                                      Ad. 2
                                      W Panstwa ofercie Luxor wyszczegolniony jest jako "luxor 2dniowy" - ale przynaje
                                      racje, mowila Pani w biurze ze jest to "poltora dnia"
                                      W hotelu w Luxorze bylismy okolo godziny 10pm. Nastepnego dnia o godzinie 10pm
                                      to ja juz jadlem kolacje w swoim hotelu w Hurghadzie wiec jesli to jest POLTORA
                                      dnia to chyba male nieporozumienie. Ale coz, kwestia nazewnictwa...
                                      Luxor noca - coz, moze i ladny. Bylismy tak wykonczeni podroza i klotnia przy
                                      kolacji, ze nie mielismy okazji podziwiac. Moze nastepnym razem.

                                      Ad. 3
                                      Tutaj az sie podnioslem z krzesla. Na kolacji pierwszego dnia ustalalismy
                                      program z Izaakiem, by nie bylo niedomowien. I bylo powiedziane wyrazne, ze REJS
                                      PO NILU to nie przeprawa z jednego brzego na drugi. A teraz sie okazuje, ze rejs
                                      byl tylko nas nie bylo (bo byl dodatkowo platny). Ale znow nowa wersja brzmi, ze
                                      rejs byl - tylko, ze pieciominutowy. Klamstwo, klamstwo i jeszcze raz klamstwo
                                      ktore Pani OFICJALNIE ZARZUCAM !!!

                                      Ad. 4.
                                      Swiatyni Hatshepsut nie chcielismy bo sama Pani powiedziala, ze nie warto -
                                      grupa jest tam z przewodnikiem tylko pol godziny. Powiedziala Pani, ze warto
                                      sobie zrobic zdjecia przed swiatynia (tak bylo ustalone, ze nie wchodzimy do
                                      srodka; ba, ze mozemy sobie wykupic na miejscu bilety - o czym za chwile) Ok,
                                      wiec zdecydowalismy - Luxor bez Hatshepsut, zaczekamy na zewnatrz. Jakie bylo
                                      nasze zdziwienia jak nam delikatnie powiedziano "wynocha" z autobusu bo nie mamy
                                      swiatyni Hatshepsut. No, chyba ze dokupimy - za jedyne 10 dolarow od osoby
                                      (dzien wczesniej Izaak proponowal 5 dolarow; coz za elastyczna polityka cenowa!)
                                      A tak naprawde drodzy panstwo swiatynia kosztuje nie 10 dolarow, nie 5 ale
                                      jeszcze mniej i dlatego nas zostawiono gdzies w jakiejs restauracji a nie pod
                                      swiatynia- bo znow bylby skandal (jak z dorozkami)

                                      Tak wiec ustalenia w biurze jedno, Henry drugie a Izaak trzecie. Kazdy czuje sie
                                      wazny ale jak przychodzi odpowiedziec na pytania to madrego nie ma. Dziwie sie,
                                      ze nadal Pani broni biura Ultra Tours i Izaaka, skoro RZEKOMO Pani tam juz nie
                                      pracuje. Chyba, ze jest to kolejna bajka - przeciez nie polece i nie sprawdze
                                      specjalnie :) a papier wszystko przyjmie....

                                      Ad. 5.
                                      Ciesze sie, ze w koncu zostalo to jasno powiedziane, ze Izaak jest bardzo
                                      towarzystki i spotyka sie z turystkami (nie tylko) w celach lozkowych. Warto
                                      nadmienic to jak beda jakies dziewczeta kupowac wycieczke... szok!

                                      Pani wyjasnienia - wyjasnieniami - jednak czuje maly niedosyt, tym bardziej ze
                                      zaczela Pani z grubej rury (nazywajac mnie chamem), potem juz spokojniej - ale
                                      jak sie okazalo, nie na dlugo starczylo Pani samozaparcia i na koniec zaczela
                                      Pani polemiki na temat biustu mojej dziewczyny i tego, czy spimy razem czy
                                      oddzielnie. To swiadczy tylko o Pani - a moze to "charakterystyczne" dla
                                      pracownikow biura Ultra Tours?

                                      pozdrawiam
                                      Kamil

                                      p.s.
                                      podoba mi sie Pani stwierdzenie, ze rejs po nilu byl... tylko piecimunutowy :) a
                                      najsmieszniejsze jest to, ze dzien wczesniej Izaak zapewnial na kolacji, ze
                                      przeprawa z jednego brzegu na drugi to NIE JEST rejs. Ze rejs jest oddzielnie.
                                      Chyba pospisuje co ciekawsze Pani wypowiedzi i napisze "zakonczenie" tego watku
                                      bo ja wiecej pytan nie mam - jesli Pani ma (moze inne wymiary moje badz mojej
                                      dziewczyny Pania interesuja)- prosze pisac, ale proponuje prywatnie juz na
                                      maila. Swoja droga, podala Pani maila Izaakowi i jeszcze do mnie nie napisal - a
                                      tydzien temu odgrazal sie, ze mnie zabije. Zmienil zdanie czy co?
    • bartek-wr Prawda o Ani(Sarze)!!!! 01.09.06, 11:10
      Muszę Wam powiedzieć byłem na czterech wycieczkach z Anią i normalnie jest the
      best kilka razy taniej niz u rezydenta, a program prawie identyczny!!!!
      Nalepsze u Ani jest nurkowanie, niezapomniana przygoda!!!! Bardzo fajny polski
      instruktor Bartek. Obiad w cenie i picia tyle ile chcesz a u rezydenta picie
      dodatkowo płatne;p. W Kairze i Luxorze są superrrr przewodnicy to arabowie
      mówiący po polsku!!!! Bardzo dobrze umieją język polski i nie przynudzają jak
      większość przewodników!!!! Można się z nimi pośmiać!!!! Na safari też
      superrrr !!! Bardzo dobry obiad, a quady niezapomniane!!!!! pozdrawiam Cię Aniu
      i oczywiście twojego sunka Adasia, który jest główną atrakcją
      Hurghady;p;p;p;p!!!!!!!!
      • camuss Re: Prawda o Ani(Sarze)!!!! 01.09.06, 13:25
        nic tylko jechac na wycieczki z Ania(Sara) a najlepiej jeszcze z Jej dzieckiem i
        szefem Izaakiem - polecam (wszak z innym biurem nie bylem). Ale jesli ktos jest
        nie przygotowany na pozaprogramowe atrakcje to niech dwa razy sie zastanowi
        zanim zdecyduje sie na oferte biura podrozy Ultra Tours....

        Kamil
        • skorpionica55 Re: Prawda o Ani(Sarze)!!!! 01.09.06, 14:45
          Gościu Ty masz chyba jakiś problem sam ze sobą!! Są osoby, które darzą sympatią
          Anie i całą resztę, i są zadowolone z wycieczek, a tobie nawet to sie nie
          podoba... Nie wszyscy są takimi egoistami jak Ty. Nie mierz wszystkich swoją
          miarą!!
          • camuss Re: Prawda o Ani(Sarze)!!!! 01.09.06, 16:03
            Kobieto,

            bo juz cisnienie mi skacze jak czytam Twoje wypowiedzi - ja Anie Sare takze
            darze szacunkiem (slowo "sympatia" mogloby byc zle odebrane) A to Pani Ania
            nazwlala moje zachowanie chamskim i nie na poziomie. Wiec jesli ktos ma jakis
            problem to na pewno nie ja.

            Zdaje sobie sprawe, ze jest cala rzesza zadowolonych klientow biura Ultra Tours
            (wszak Ty jestes tego dowodem, ze wlasciciel dwoi sie i troi by dogodzic
            klientkom) Ale zrozum tez, do cholery ze sa ludzie NIEZADOWOLENI i to bynajmniej
            nie z tego powodu, ze Izaak nie przystawial sie do mnie ale z tego powodu, ze
            program nie zostal zrealizowany i ze caly ten wyjazd to byla jedna wielka mina
            organizacyjna

            A to, czy Ty sie przespalas z zonatym facetem czy nie to juz swiadczy tylko o
            Tobie i szczerze mowiac g***o mnie to interesuje. Napisalem to tylko jako
            a'propo calej wycieczki ale widac wzbudzilo to zainteresowanie forumowiczow
            (przynajmniej niektorych) wiec jesli taki byl Twoj cel to, gratuluje -
            osiagnelas go. Jesli chcialas zabawic sie "dyskretnie" - jak widzisz, musisz
            jeszcze wiele sie nauczyc

            pozdrawiam
            Kamil

            p.s.
            pokaz mi cytat, z ktorego wnioskujesz ze NIE PODOBA MI SIE FAKT, ze ktos jest
            zadowolony z wycieczki z Ania Sara. dziekuje
          • camuss Re: Prawda o Ani(Sarze)!!!! 01.09.06, 16:07
            pracujac kiedys w restaracji podobalo mi sie pewne stwierdzenie - wiec pozwole
            je sobie zacytowac :)

            Izaak - szef czy nie szef ale lody kreci
            a moze to szara eminencja?

            chociaz w tamtym wypadku "krecic lody" oznaczalo robic oszustwa. ale jak widac,
            z powodzeniem mozna je zastosowac takze do tej sytuacji :P
            • kredka1985 Re: Prawda o Ani(Sarze)!!!! 01.09.06, 19:39
              camuss a Ty znowu o tym samym, az sie dziwie Ani, ze ma sile odpisywac na
              Twoje chore i spoznione pretensje, ale nie wazne pdziwiam ja za to- mi by sie
              juz nie chcialo! bo bez urazy ale do Ciebie chyba nic nie dociera..... na samym
              poczatku napisales: "prosze uwaznie przeczytac" ale Ty chyba nie umiesz czytac
              uwaznie?
              juz Ci pisalam, ze rejs po Nilu byl i nie trwal 5minut tylko ponad 30! i wcale
              nie byl dodatkowo platny!!!- ale Ciebie/Was nie bylo- a to juz nie jest niczyja
              wina, a na pewno nie Ani.
              no i faktycznie kazdy miezy swoja miara- ale Twoja jest chyba niezbyt wysoka bo
              wiecznie jestes niezadowolony a jak ktos tylko slowem o Tobie napisze, to juz
              uwazasz to za atak i tez atakujesz.....
                • margarret1 Re: Prawda o Ani(Sarze)!!!! 01.09.06, 21:18
                  Ah! I jeszcze jedno. Któregoś dnia, kiedy właśnie byłam w biurze Ani(Sary.
                  zjawiła się klientka, która przez błąd kierowcy busa, nie dotarła na
                  nurkowanie, zdaje się że kierowca pomylił jachty. Wyobraź sobie Kamilu, że Ania
                  bez mrugnięcia okiem załatwiła inny termin i zadbała o to , żeby tym razem
                  kierowca był bardziej kompetenty. Być może warto było, w Twoim przypadku
                  myśłeć, o pretensjach wcześniej. Teraz to już musztarda po obiedze!!!!!!
                  • camuss Re: Prawda o Ani(Sarze)!!!! 01.09.06, 22:46
                    moze nie napisalem tego wyraznie - wiec to teraz czynie: JA NIE MAM PRETENSJI do
                    Ani Sary. Ja mam tylko wielki zal, ze nas oklamano. Wielkiego kaca moralnego po
                    zachowaniu sie pewnych Polek i jestem wzburzony wykorzystaniem okazji przez Izaaka.

                    widzisz, mleko sie wylalo i ja nie mam zamiaru plakac. Bedac w Hurghadzie na
                    pewno wiecej nie skorzystam z uslug biura Ultra Tours. Napisalem ten post i mam
                    nadzieje, ze obiektywnie wyrazilem swoje refleksje zwiazane z wycieczkami.

                    i abstrahujac od wszystkiego - od zalotow Izaaka, od tego ze nie zrealizowano
                    programu (...) czy tak sie traktuje klienta, ktory zostawia w biurze ponad 700
                    dolarow? Ze pilot nastawia przeciwko niemu grupe i kelnera; ze sama Ania Sara
                    nazywa moje zachowanie niegodziwe i chamskie?

                    coz, drodzy przyszli klienci biura Ultra Tours - osobiscie uwazam, ze niewazne
                    ile sie "zostawia" w biurze czy placi za wycieczke, nalezy byc traktowanym z
                    godnoscia. I nie traktujecie tego jako atak - jakbym chcial to bym wybil szyby w
                    biurze i by mi ulzylo - czynie to w Waszym takze interesie.

                    Teraz w Ultra Tours nastapia/nastapily zmiany - moze Izaak przestanie jezdzic na
                    doczepke i stwarzac problemy. moze zaczne realizowac program a jak nie - Wy
                    bedziecie madri juz przed szkoda, by pytac o te rzeczy, ktore ja wypunktowalem.

                    Nie jest to jakas krucjata przeciwko Ani i Ultra Tours - bo gdzie trzeba to ich
                    pochwalilem ale chwilami odczuwam, ze kilka osob prowadzi takowa - przeciwko
                    mnie a w obronie/ramie w ramie z Ania Sara.

                    Szkoda, ze ta ostatnia tak mgliscie ustosunkowala sie do moich konkretnych badz
                    co badz pytan. Dla mnei dyskusja na ten temat sie juz skoczyla. Ania powiedziala
                    swoje, a ze mnie taka odpowiedz nie satysfakcjonuje to mam prawo wyrazac swoje
                    niezadowolenie. Czasu nie cofne, ale moze ktos zanim zdecyduje sie na wycieczke
                    z JAKIMKOLWIEK lokalnym biurem to sobie pomysli a nie, jak to niektore niewiasty
                    pisaly: "zaplacilam z gory, nie wzielam nawet rachunku i bylo wszystko ok"

                    Chwalic takich sprzedawcow ale ganic takie zachowanie - bo kiedys zycie kopnie
                    taka laseczke w cztery litery tak mocno, ze na dlugo popapieta. Teraz jestem
                    "be" ale kiedys moze docenisz to, co napisalem (zwracam sie teraz do tych, co
                    reklamowali Ultra Tours, ze zaplacili z gory i nie wzieli rachunku i wszystko
                    bylo ok) Chociaz powiem Wam, ze kupujac wycieczki Ania Sara nigdy nie chciala z
                    gory calej sumy - jedynie depozyt a to i tak sporadycznie. Wiec cos mi tu (tam)
                    smierdzi - ale nie bede tego rozstrzasac....
                    • kasiunia_wawa Re: Prawda o Ani(Sarze)!!!! 02.09.06, 00:17
                      miałam juz nie zabierac głosu w tej dyskusji bo nie chciałam sie w kólko powtarzac.
                      ale... zszedłes na temat mojej wypowiedzi co do płacenia za wycieczki.
                      Zaczne od tego ze nie poznałam Ani na miejscu (Hurghadzie) a miałam juz z nia
                      kontakt jeszcze będąc w Polsce wiec nie kupiłam w ciemno wycieczek. Owszem
                      zapłaciłam od razu całość (za 2 osoby - 4 wycieczki) i nie dostałam zadnego
                      kwitka. nastepenego dnia mnie to bardzo nurtowało a jeszcze bardziej kolezanke z
                      ktora byłam wiec poszłysmy do biura po rachunek ze zapłaciłysmy- nie dostałysmy
                      go, bo nie było takiej potrzeby. Czekałąm na pierwszą wyciecze zeby sparwdzic
                      czy wszystko ok i tak tez było. nie miałam zadnych problemów z tym ze nie miałąm
                      ze soba rachunku jadąc na wyciecze.
                      to camuss nazywa sie zaufanie!!!
                      • camuss Re: Prawda o Ani(Sarze)!!!! 02.09.06, 00:40
                        nie, to nie jest zaufanie; to jest naiwnosc.
                        tym razem wszystko bylo ok ale czy zrobilabys tak samo na przyklad telewizor,
                        samochod? Jesli tak - to coz, moge jedynie zazdrosic... ze zycie nie pokazalo Ci
                        jak niektore osoby moge byc wredne... czego z calego serca Ci NIE zycze rzecz jasna

                        Pozdrawiam
                        Kamil
                        • kasiunia_wawa Re: Prawda o Ani(Sarze)!!!! 02.09.06, 00:54
                          to nie do konca jest tak. poniewaz bardziej ufałam Ani z ktora sie codziennie
                          widziałam niz rezydentce z biura z ktorym przyjechałam.
                          Jak bym kupowała wycieczke w innym biurze miejscowym ( co bym napewno nie
                          zrobila ze wzgledu na bezpieczenstwo i brak zaufania - nie tylko w egipcie ) to
                          bym nie wyszła dopoki nie dostałam potwierdzenia ze zapłaciłam.
                              • camuss Re: Prawda o Ani(Sarze)!!!! 02.09.06, 01:16
                                wiec jakby nie patrzec - teraz Ultra Tours jest do d***y - przepraszam za
                                wyrazenie. Bo przeciez Ania Sara oswiadczyla, ze odchodzi z niego.

                                i tak oto jestesmy bliscy osiagniecia kompromisu - to Izaak i cale biuro Ultar
                                Tours bylo beeee a jedynie Ania Sara cacy, zgadzasz sie?
                                :)
                                • kasiunia_wawa Re: Prawda o Ani(Sarze)!!!! 02.09.06, 01:28
                                  Ultra Tours nie jest do d**y. Dzieki Ani zdecydoałam sie na wykupienie wycieczek
                                  z miejscowego biura.

                                  A co do izaaka i całego biura tez nie jest beee, obsługa bardzo miła i
                                  sympatyczna, słuzą pomoca. ale to tez było juz poruszone w poprzednich watkach.

                                  :)

                                  pozdrawiam
                                  • camuss Re: Prawda o Ani(Sarze)!!!! 02.09.06, 11:32
                                    z tego co Ania Sara pisala - juz nie pracuje w Ultra Tours wiec chcialem
                                    zakonczyc juz ten watek stwierdzenie, ze Ania jak Ania - jest ok ale cale biuro
                                    Ultra Tours (jak odeszla) jest beee

                                    Ty masz swoja racje - ja mam prawo uwazac inaczej, co napisalem w swoim poscie.
                                    Nie bede na sile Cie przekonywal ani nikogo z Was - zycze wiec powodzenia czy to
                                    z Ultra Tours czy tez z innym biurem.

                                    Ja to, co mialem napisac - napisalem. A powtarzac sie nie bede.
                                    • swt22 Re: Prawda o Ani(Sarze)!!!! 02.09.06, 12:35
                                      No i ładnie.Jak to ktoś powiedział ważne jest jak mężczyzna kończy :)).Ale
                                      camuss masz zacięcie do pisania-opisz co było fajne na wyjeździe itp.Pójdź w
                                      ślady np.pc,miriam,czy platynki.wszyscy napewno chętnie przeczytają.
                                      Pozdrawiam.
                                      • camuss Re: Prawda o Ani(Sarze)!!!! 02.09.06, 13:12
                                        nie wiem, jak masz na imie wiec zwroce sie do Ciebie bezosobowo.
                                        Kazdy medal ma dwie strony - podobnie z wakacjami. Sa chwile bardzo mile, ktore
                                        bedziemy wspominac do konca zycia ale sa takze sytuacje, ktore powoduja ze
                                        cisnienie nam skacze jak szalone.

                                        Jedni opisuja hotele, ze klimatyzacja dziala, ze piasek czysty a woda goraca. Ja
                                        natomiast chcialem napisac o tym, co mnie spotkalo na wycieczce z Ultra Tours.
                                        Staralem sie opisac wszystko obiektywnie (ba, nawet polecalem ich chwilami) a
                                        rzucono sie na mnie i skupiono sie na jednym watku - aroganckiego zachowania
                                        Izaaka wzgledem kobiet a raczej obrony i pochwaly takiego zachowania.

                                        Owszem, mam zaciecie do pisania bo jesli ktos zwraca sie do mnie w poscie
                                        bezposrdenio (np Ty) albo pisze nieprawde (Ania Sara) czy tez naskakuje na mnie
                                        w sposob amlo przyjemny - naturalna reakcja jest to, ze odpowiadam.

                                        Nie jestem typem forumowicza, ktory sie udziela PRZED wakacjami - ale takze po
                                        wakacjach przylecialem i zamiast skupic sie na czyms wazniejszym tlumacze
                                        ludziom, co tak naprawde zaszlo. Ale moze to forum podaza wlasnie w takim
                                        kierunku - ze ludzie pytaja, udzielaja sie przed wakacjami a potem maja wszystko
                                        daleko w... nosie.

                                        Pozdrawiam
                                        Kamil

                                        p.s.
                                        chcialbys zagladac na forum, gdzie sa same "przyjemne" opisy a nieciekawe
                                        sytuacje przemilczane? Owszem, "potrzebne" sa takie osoby czy ich posty jak
                                        wymienione przez Ciebie nicki ale potrzebne sa takze osoby takie jak ja, ktore
                                        maja odwage i checi (moglem sprawe olac, by inni nadziali sie na mine) by
                                        napisac co bylo zle - zauwaz, ze nie zrobilem tego w sposob hmmm prostolinijny
                                        piszac "Ultra Tours - nie polecam" czy "Ultra Tours dalo plame"... ale opisalem
                                        wszystkie wycieczki, na ktorych bylem i wypunktowalem te kwestie, ktore mnie
                                        zaniepokoily.
                                        Ale jesli komus to nie przeszkadza, ze ludziom sie klamie w zywe oczy, ze
                                        program jest skracany lub dowiaduja sie o doplatach na miejscu i wola skupic sie
                                        na watku seksualnym calej imprezy - fine. Ale prosze pamietac, ze czyta to forum
                                        spora grupa "biernych" osob, ktorych akurat interesuje ta kwestia organizacyjna.
                                        Dostalem sporo maili z pytaniem, bym opisal dokladnie "malchlojki" biura Ultra
                                        Tours - ale czy na tym to forum ma polegac, ze teksty typu "wyslij na maila" czy
                                        "napisz na adres gazetowy" pojawiaja sie co chwile.

                                        Uwazam, ze wlasnie FORUM jest od tego, by wymieniac opinie. Zreszta, samo
                                        zachowanie Ani Sary jak naskoczyla na mnie i "mgliscie" sie tlumaczyla moze dac
                                        co poniektorym do myslenia. Ostatnio przeczytalem, ze "popisywanie sie przeze
                                        mnie elokwencja nie swiadczy dobrze o mnie" - po prostu rece mi opadly z
                                        szelstem. A myslalem, ze dobrze trafilem....

                                        pozdrawiam
                                        • margarret1 Re: Prawda o Ani(Sarze)!!!! 02.09.06, 15:08
                                          Camuss, ja mam wrażenie, że Twoim najwiekszym problemem, jest brak szacunku dla
                                          odmiennych opinii. W tym kraju na szczęście istnieje coś takiego jak wolność
                                          słowa. Nikt od Ciebie nie wymaga, żebyśzmieniał zdanie i nagle rozpoczął
                                          wychwalanie Ani(Sary), ale uszanuj proszę opinię tych, którzy wrócili
                                          zadowoleni z usług Ultra Tours. Po za tym skąd u Ciebie tendencje, do
                                          rozwlekania sprawy Izaaka?? Może niedowartościowany się czujesz? Mam wrażenie,
                                          że w każdym miejscu na świecie, na każdej wycieczce czy wczasach zdaża się
                                          lokalny jakiś lokalny Casanova i nie jest to jakiś straszny dramat i p[owód do
                                          roztrząsania. Powiedz czy zrobił Ci osobiście krzywdę, bo jeśli nie to po co to
                                          wszystko???
                                          • camuss Re: Prawda o Ani(Sarze)!!!! 02.09.06, 22:33
                                            oczywiscie, ze istnieje wolnosc slowa i poki co, nie jest ona lamana. A co sie
                                            tyczy o szacunek do innych osob - owszem, zostaly pogwalcone pewne zasady ale na
                                            pewno nie przeze mnie. Ciesze sie, ze kilka osob zauwazylo to i skwitowalo krotko:

                                            tutaj cytat z wypowiedzi "daga_vvett"
                                            Juz nie chodzi mi o sam fakt, ze cos tam mogla pojsc nie
                                            tak (bo takie rzeczy zawsze sie zdarzaja), ale o wypowiedzi p. Ani. Camuss
                                            wypowiada sie wmiare grzecznie i rzeczowo, a wypowiedzi Ani sa poprostu wredne i
                                            ogolnikowe. A szkoda, bo wydawalo mi sie, ze p. Ania jest osoba mila (opis na
                                            swojej stronie itp).Ale teraz wychodzi szydlo z worka, latwiej byloby przyznac
                                            sie do bledu i na tym skonczyc, a nie klocic sie wsumie juz o nic. P. Aniu taka
                                            postawa poprostu odstrasza klientów.
                                            koniec cytatu.

                                            jesli wiec zarzucasz mi brak szacunku wobec innych - prosze o cytat. A jesli nie
                                            potrafisz tego znalezc w moich wypowiedziach to powiem krotko: NIE PISZ BZDUR.

                                            Jesli kogokolwiek urazilem - zdarzylo mi sie, jak podpisalem sie pod czyjas
                                            wypowiedzia a pisalem o kims innym - przeprosilem natychmiast nawet kilka razy.
                                            Ale to oczywiscie umknelo Twojej uwadze - nie ma to jak subiektywna wypowiedz
                                            nacechowana nieuzasadniona agresja.

                                            i jeszcze raz odesle Cie do mojego pierwszego watku - tam osoba Izaaka pojawila
                                            sie jako jeden punkt, krotki epizod. Wiec nie moja intencja bylo robienie z tego
                                            sensacji.

                                            tak sie sklada, ze wiele podrozuje - po prostu kocham podroze; nawet jezdzenie
                                            palcem po mapie sprawia mi przyjemnosc. I pierwszy raz zdarzylem sie z czyms
                                            takim. Zastanawiam sie, czy jakbym napisal swoje "zale" do Ani Sary bez Izaaka
                                            to czy takze watek ten cieszylby sie takim zainteresowaniem?

                                            Nie, krzywdy Izaak mi nie zrobil zadnej - procz grozby (przekazal mi to Jego
                                            zona), ze mnie zabije. Ale na moje wyrazne wyczenie na forum, by Ania przekazala
                                            Mu mojego maila i numer telefonu - cisza. Tak wiec Pan Odwazny nie jest wcale
                                            taki odwazny. Anyway, wroce do pytania: "po co to wszystko?"

                                            ano po to, by ludzie jadacy do hurghady czy gdziekolwiek indziej wiedzieli na co
                                            uwazac i o co pytac PRZED wycieczka....

                                            "po co to wszystko?" - masz na mysli skandal moralny? Coz, nie ja powinienem byc
                                            adresatem tego pytania. Skieruj je do tych osob, co pierwsze podniosly raban -
                                            latwo je znalezc, jesli ulozysz sobie watek w kolejnosci chronologicznej a nie
                                            bedziesz czytac tylko kilka ostatnich wpisow :P
                                            • margarret1 Re: Prawda o Ani(Sarze)!!!! 03.09.06, 13:19
                                              Nie atakuję Cię dla samego ataku. Jeśli pojawiła się w moich wypowiedziach
                                              agresja, przepraszam. Pytasz, które fragmenty Twoich wypowiedzi były obraźliwe.
                                              Pozwole sobie nie cytować dokladnie, ale tylko przypomnieć, że niejednokrotnie
                                              w sposób obraźliwy określałeś polskie turystki i przede wszystkim to mnie
                                              irytuje. Po za tym wątek Izaaka poruszony między wierszami wydał mi się próbą
                                              zorganizowania taniej sensacji.Wracając do wycieczek. Myśle, że kupując
                                              wycieczkę w lokalnym biurze, każdy z nas podejmuje ryzyko. Sam stwierdzasz, że
                                              już na samym początku, jeszcze przed zakupem wycieczki oferta Ani wydawala Ci
                                              się niepewna. Dlaczego zatem ryzykowałeś? Ja nie kupiłabym wycieczki od
                                              organizatora, któremu nie ufam. Nie neguje, Twojej potrzeby wyjaśnienia
                                              sytuacji i w tej chwili sama chciałabym mieć możliwość zorientowania się w
                                              pełni, co tak na prawdę miało miejsce. Chodzi mi głównie o to, czy kupując
                                              wycieczkę u Ani(Sary) ja miałam szczęście, a Ty byłeś ofiarą faktycznego stanu
                                              rzeczy, czy też miałeś zwyczajnego pecha, sytuacja była jednorazowym wypadkiem,
                                              a Twoje niezadowolenie wynika ze zwykłego podknięcia organizatora?? Z drugiej
                                              strony zdaję sobie sprawę, że prawda zawsze leży po środku zatem, mam
                                              wątpliwości czy ktokolwiek jej dojdzie. Pozdrawiam
                                              • camuss Re: Prawda o Ani(Sarze)!!!! 03.09.06, 13:45
                                                prosze o cytaty bo w ten sposob nie da sie rozmawiac "poruszales miedzy
                                                wierszami", "wydala Ci sie niepewna" - napisz konkretnie, zacytuj moje slowa a
                                                na pewno sie do nich ustosunkuje.

                                                oczywiscie, prawda lezy niekiedy po srodku - ale nie wydaje mi sie, by tak bylo
                                                i w tym przypadku. Maly przyklad, Ania naskoczyla na mnie piszac, ze
                                                awanturowalismy sie w restauracji, by sprzedano nam 40 piw (klamstwo, co pozniej
                                                sama przyznala). Chociaz skwitowala, ze 12 piw to takze jest duzo - juz nie
                                                chcialem dodawac, ze bylo nas w sumie 6 osob...

                                                i takich przypadkow jest mnostwo. Niestety, Ania Sara pojawila sie trzy razy -
                                                raz atakujac mnie i nie odpowiadajac na moje zapytania. Drugi raz wyjasniajac
                                                swoj atak (nawet nie przepraszajac) a potem niby ustosunkowala sie do moich
                                                pytan, ale tlumaczac na przyklad zachowanie Izaaka "tacy sa Egipcjanie" -
                                                niestety, nie przekonuja mnie takie wypowiedzi...

                                                I prawdy chyba nie dojdziesz - ale zauwaz, ze Ania Sara nigdy nie napisala:
                                                "Kamilu, klamiesz; mijasz sie z prawda" i podajac konkretne sytuacje... nie
                                                napisala, bo ja staram sie zachowac obiektywizm i pisac tak, jak bylo a nie tak,
                                                jak chcialbym by bylo. W przeciwienstwie do Ani, ktore klamsta nie moze mi
                                                zarzucic - ja Jej parokrotnie napisalem, ze mija sie z prawda (delikatnie
                                                powiedziane)... zero ustosunkowania sie.

                                                W kazdym razie - jak to kilka osob napisalo, wyszlo szydlo z worka i pokazalo,
                                                ze Ania Sara jest mila:
                                                - przed kupnem wycieczki
                                                - po kupnie, jak klient nie dochodzi swoich praw (np jak cos z programu wypadnie)
                                                w innym wypadku jest be, jest chamstwo jest awantura...

                                                tak wracajac do slow Ani, ze taki ze mnie cham i awanturnik - pytanie,