Dodaj do ulubionych

zapach mrozonego breast milk

26.05.09, 08:13
nadszedl czas kiedy przestalam byc tak produktywna i zaczynam
dobierac sie do zapasow ...poniewaz nigdy wczesniej nie bylo
potrzeby mrozenia mleka nie robilam tego .Z Misia natomiast,
kierowana przeczuciem ze przy pompowaniu w koncu mleko zacznie
zanikac, kazda nadwyzke pomrozilam.I...nie jestem z tego mrozonego
mleka zadowolona...wydaje mi sie ze nie pachnie tak jak
powinno...Smierdziec nie smierdzi ale daleko mu do zapachu
swiezego...Czy to normalne?Lactation consultant powiedziala ze
zepsutego mleka dziecko do ust nie wezmie...Tylko ze Misia jest jak
maly odkurzacz,wiec mam watpliwosci:( Zwlaszcza ze robi wiecej kupek
po mrozonym..z drugiej strony jest to mleko z czasow kiedy robila
kupke co karmienie wiec moze to nic nie znaczy... kurcze szkoda
byloby wywalic zapas na dwa miesiace:( Mleko ma 2 miesiace,
mrozilam swiezutkie i schladzane przed zamrozeniem ,w worewczkach
podwojnie zamykanych plus jeszcze pakowane po 10 porcji w ziplock do
mrozonek,odmrazam w lodowce...
Obserwuj wątek
    • klaudona Re: zapach mrozonego breast milk 26.05.09, 14:58
      Sklad mleka zmienia sie, wiec byc moze dlatego inaczej pachnie niz
      swieze. Jesli niechcacy nie rozmrozilo sie a pozniej zamrozilo znowu
      (niedomknieta zamrazarka, brak pradu itp) to nie masz czego sie
      obawiac. Zasada jest taka, ze miesza sie mleko "starsze"
      z "najmlodszym". Dlatego ja zamrazalam po pol porcji czyli ok 3-4 oz
      i skrupulatnie zapisywalam daty na woreczkach.
      Moj maly zdrowo rosl na mroznonym mleku kilka miesiecy, wiec na
      pewno jest pelnowartosciowe.
    • reninka72 Re: zapach mrozonego breast milk 26.05.09, 16:01
      Rozmrozone mleko ma prawo pachniec inaczej niz swieze. Jesli jestes pewna ze
      mleko nie jest stare i wyglada na to, ze wszystkie zasady byly przestrzegane,
      mozesz spokojnie uzywac.
      • edytais Re: zapach mrozonego breast milk 26.05.09, 18:32
        Ja kiedys zamrozilam dla Nicole, zeby miala mleko jak ja nie moglam jej przez
        jeden dzien karmic. Moje sie w zamrazarce zepsulo. Konsultantka laktacyjna
        powiedziala, ze czasami zdarza sie, ze inny sklad i enzymy w moim mleku powoduja
        szybsze psucie sie nawet w zamrazarce. Proponowala pasteryzacje. Nigdy tego
        nie robilam, bo to juz bylo po pierogach. Ten jeden dzien Nicole byla glodna bo
        odmowila picia tez formuly. Zepsutego mojego mleka nie chciala...
        Ja to rozmrozone mleko sprobowalam i nie bylo watpliwosci, ze zepsute.
        Moze sprobuj i bedziesz wiedziala (jesli wiesz jak smakuje niemrozone).

        Dodam tez twoje 3 grosze jesli chodzi o picie zepsutego. Michael wypil zepsute
        i jemu nie przeszkadzalo! On mial juz cos kolo poltora roku moze wiecej i
        zepsulo nam sie mleko surowe kozie. Maz wlal do kubka i nie sprawdzil. Michael
        wszystko wypil i zostalo na dnie w sippy cup. Jak otworzylam, zeby umyc to
        poczulam nieprzyjemny zapach. Mleko zaczelo kisnac i smakowalo okropnie. Chyba
        wiecie.... takie mleko, ktore jeszcze sie nie skislo, ale zaczelo. Ochyda! Na
        dodatek kozie jeszcze paskudniej kisnie. Michaelowi smakowalo!
        • klaudona Re: zapach mrozonego breast milk 26.05.09, 21:26
          Ze strony La Leche:

          Sometimes thawed milk may smell or taste soapy. This is due to the
          breakdown of milk fats. The milk is safe and most babies wil still
          drink it. If there is a rancid smell from high lipase (enzyme that
          breaks down milk fats) activity when the milk has been chilled or
          frozen, the milk can be heated to scalding (bubbles around the
          edges, not boiling) after expression, then quickly cooled and
          frozen. This deactivates the lipase enzyme. Scalded milk is still a
          healthier choice than commercial infant formula.

          www.llli.org/FAQ/milkstorage.html
          • agnihope DZIEKI WIELKIE:) 27.05.09, 08:00
            dzieki Klaudonka!!!Brakowalo mi okreslenia "soapy"cieszy mnie tez ze
            to lipaza "pachnie" tak specjalnie...przynajmiej wiem ze tlusz
            zostanie odpowiednio przerobiony.Nie zaryzykuje grzania...enzymy
            szlag trafia w 90 stopniach celcjusza a to oznacza ze mleko zaczyna
            byc ciezko strawne a wiele skladnikow organizm nie przyjmie...Misi
            nie przeszkadza zapaszek...A ja nie musze wachac;)jak bedzie za
            bardzo 'mydlane'dodam bananka;)Ze ja nie pomyslalam o La Leche:))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka