agnihope
26.05.09, 08:13
nadszedl czas kiedy przestalam byc tak produktywna i zaczynam
dobierac sie do zapasow ...poniewaz nigdy wczesniej nie bylo
potrzeby mrozenia mleka nie robilam tego .Z Misia natomiast,
kierowana przeczuciem ze przy pompowaniu w koncu mleko zacznie
zanikac, kazda nadwyzke pomrozilam.I...nie jestem z tego mrozonego
mleka zadowolona...wydaje mi sie ze nie pachnie tak jak
powinno...Smierdziec nie smierdzi ale daleko mu do zapachu
swiezego...Czy to normalne?Lactation consultant powiedziala ze
zepsutego mleka dziecko do ust nie wezmie...Tylko ze Misia jest jak
maly odkurzacz,wiec mam watpliwosci:( Zwlaszcza ze robi wiecej kupek
po mrozonym..z drugiej strony jest to mleko z czasow kiedy robila
kupke co karmienie wiec moze to nic nie znaczy... kurcze szkoda
byloby wywalic zapas na dwa miesiace:( Mleko ma 2 miesiace,
mrozilam swiezutkie i schladzane przed zamrozeniem ,w worewczkach
podwojnie zamykanych plus jeszcze pakowane po 10 porcji w ziplock do
mrozonek,odmrazam w lodowce...