technik radiologii prosi o radę

11.12.03, 14:09
Jestem Technikiem elektroradiologiem. Ukończyłam Medyczne Studium Zawodowe i
uzyskałąm dyplom w swoim zawodzie. Mam 1 rok i 3 m-ce stażu w przychodni przy
mammografii. Moja mam jest obywatelem USA,a ja mam wizę 10-letnią (jeszcze
przez 9 lat) Chcę bardzo pojechać do USA na stałę. Moja mama nie złożyłą
jeszcze wniosku gdyż z powodu trudnej sytuacji zależy mi żeby jak najszybciej
pojechać do pracy. Czy może ktoś mi wskaże jakie są możliwości. Czytałam o
wizach H1B,H2B, ale czy jeśli mama złoży wniosek o emigrację to czy dadzą mi
tą wizę. Słyszałam też o liście zawodów nie potrzebujących pozwolenia na
pracę. Może jest na tym forum jakiś technik radiolog i przechodził procedury
związane z naszym zawodem, lub ktoś zna możliwości szybkiego wyjazdu z tym
zawodem. Proszę o pomoc. Dzięki Ania
    • Gość: redo4 Re: technik radiologii prosi o radę IP: *.klub / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.03, 14:45
      Cześć Aniu, mogę ci trochę poradzić
      jeżeli chodzi o wizę Hb1, to wydaje mi się że nie masz szans bo tam wymagane
      jest wykształcenie wyższe albo duże doświadczenie zawodowe, chyba Hb2 byłaby
      dla Ciebie odpowiednia, ale musisz sprawdzić o wszystkim niestety decyduje
      okres doświadczenia zawodowego (ilość lat w zawadzie), Oczywiście język znasz,
      czas oczekiwania na pozwolenie do pracy to 3-6 miesięcy (chyba). Ale jak mama
      jest obywatelem USA to chyba są prostsze metody, ja aż takim ekspertem to nie
      jestem
      redo4
      • Gość: Ola Re: technik radiologii prosi o radę IP: *.corp.redshift.com 11.12.03, 19:26
        Zajrzyj tutaj;
        www.medicalschoolsdirectory.com/medical_school_guide/guideid/3.htm
        2 lata szkoly to nie jest wysoka cena za bezpieczne i wygodne zycie.
        Wogole poszukaj wiecej info na internecie.
        • Gość: hodowla-genesis Re: technik radiologii prosi o radę IP: *.stnet.pl 12.12.03, 08:48
          Dzięki wielkie za adres strony internetowej ze szkołami medycznymi w USA. Masz
          rację dwa lata to nie jest bardzo długo. Moim problemem jest to, że jeszcze
          słabo znam Angielski. No, na takim poziomie żeby dogadać sie w sklepe czy na
          lotnisku to oczywiście, ale żeby uczyć się w tym języku swego bardzo
          specyficznego fachu to napewno jeszcze nie. Praca to co innego, podstawowe
          zwroty tak żeby się porozumieć z pacjentem - nie ma problemu. Poza tym pracuje
          się tylko w wąskim zakresie działań związanych z zawodem, a szkoła -pojęcia
          fachowe, fizyka, bardzo rozległą wiedza, obsługa wielu aparatów medycznych ale
          w teorii/po angielsku/. To właśnie mnie przeraża.Pozdrawiam
    • Gość: hodowla-genesis Re: technik radiologii prosi o radę IP: *.stnet.pl 11.12.03, 14:59
      Dzięki za radę. Nie jestem już najmłodsza, i czekanie na pobyt stały ze
      sponsorstwa od mamy( powyżej 5 lat) to dla mnie już trochę dużo. Bardzo
      chciałabym pojechać szybciej, ale legalnie do pracy i w USA czekać (legalnie
      pracując)na swoją zieloną krtę.
      • Gość: Ola Re: technik radiologii prosi o radę IP: *.corp.redshift.com 11.12.03, 19:20
        Uwazam ze najlatwiejsza i najszybsza droga na legalny pobyt do USA jest na
        stale zaproszenie mamy. Pracuje w szpitalu. Twoj zawod jest wspanialy np w
        Kalifornii ale...potrzebujesz licencji czy certifikacji stanowej. Czesto lepiej
        isc od poczatku na kursy niz probowac zdawac bez faktycznego wyksztalcenia w
        USA. Sa pewne roznice w wymaganiach, organizacji itp i osobie z zagranicy jest
        trudno zdac egzaminy.
        Zarobki potem sa bdb. Czesto mozesz byc na on-call. Szczegolnie dobry "deal".
        Na Twoim miejscu bym bardzo zachecila mame o szybkie skompletowanie papierow i
        wyslanie. To chyba Twoja jedyna szansa na USA.
        • Gość: hodowla-genesis Re: technik radiologii prosi o radę IP: *.stnet.pl 12.12.03, 10:06
          Bardzo ci dziekuję. Jeśli możesz to pisz do mnie czasem na adres hodowla-
          genesis@wp.pl Nawet jeśli wyjadę to cały czas będę kożystać z tej poczty. Może
          znasz techników z polski. Wiesz ja słyszałam /od osób bardzo wiarygodnych/ że
          w większości stanó w USA dyplom mojej szkoły się liczy. Wystarczy go
          przetłumaczyć i potwierdzić(bez egzaminów) w USA/niby napewno tak jest np. w
          New York/. Bardzo zależy mi na kontakcie z ludźmi którzy ten proces
          przechodzili w USA i podpowiedzieli mi jak to zrobić i gdzie. Ja naprawdę
          uwielbiam mój zawód. Uczyłam się jako osoba dorosła (skończyłam mając 30 lat)
          Przez okres dwuch lat miałam najlepsze oceny na roku a dyplom zdałam na 6-
          czyli "CELUJĄCY" to najwyższa z możliwych ocen, i nie dla tego że jestem jakoś
          wybitnie zdolna tylko właśnie dla tego że bardzo mnie to interesowało ( zresztą
          to rodzinne,już moja babcia pracowała na onkologii) W polsce nie ma za bardzo
          możliwości pracy w moim zawodzie. Pa. Pozdrawiam wszystkich niosących pomoc
          ludziom Ania
Pełna wersja