TOEFL-jaki poziom

IP: *.qc.sympatico.ca 19.12.03, 16:37
Prosze o wszelkie informacje na temat egz. Toefl. Na jakim poziomie trzeba
znac angielski, na co kladzie sie glowny nacisk:pisownia, gramatyka,
czytanie, slownictwo, rozumienie ze sluchu... I czy sa duze problemy ze
zdaniem go.
    • staua Re: TOEFL-jaki poziom 19.12.03, 17:47
      TOEFL to bardzo latwy egzamin. Lepiej zdaj w terminie, kiedy daja tez TWE.
    • lookout Re: TOEFL-jaki poziom 19.12.03, 17:59
      Gość portalu: Marchewa napisał(a):

      > Prosze o wszelkie informacje na temat egz. Toefl. Na jakim poziomie trzeba
      > znac angielski, na co kladzie sie glowny nacisk:pisownia, gramatyka,
      > czytanie, slownictwo, rozumienie ze sluchu... I czy sa duze problemy ze
      > zdaniem go.

      Marchewa, czy juz zrobiles rozeznanie co na ten temat jest dostepne na
      internecie? moze zacznij od tego
      wbij "toefl" do wyszukiwarki i dowiesz sie wszystkiego, przy okazji pocwiczysz
      reading and comprehension

      Jezeli zdajesz Toefl-a to z regulu z jakims celem, np studia w Kanadzie,
      musisz sie dowiedziec ile pkt z Teofl-a jest wymagane aby sie zakwalifikowac
      na dany kierunek i to bedzie twoj pulap, ktory musisz osiagnac
      Na kierunki techniczne ten pulap jest nizszy niz na humanistyczne
      Z tego co pamietam to wymaganie kilka lat temu byly rzedu 600+ pkt
      a to oznacza dosc wysoki poziom, wiekszosc tubylcow tego nie zrobi
      nacisk jest na gramatyke, comprehension i listening
      pytanie sa bardzo podchwytliwe i trzeba pocwiczyc aby zrozumiec logike tych
      pytan

      • staua Re: TOEFL-jaki poziom 22.12.03, 22:46
        Wiesz co, ja jak zdawalam w liceum TOEFL i nie znalam angielskiego (co wiem
        teraz) dostalam 610 punktow. Nadal bede podtrzymywac teze, ze ten egzamin jest
        smiesznie latwy.
        • Gość: click Re: TOEFL-jaki poziom IP: *.sympatico.ca 23.12.03, 04:51
          Staua, widocznie masz swietny sluch. Dla znakomitej wiekszosci ludzi z calego
          swiata glownym problemem jest listening comprehension. Mozna Ci tylko
          pozazdroscic bycia lucky exception. Masz przy tym racje - ten akurat egzamin w
          zaden sposob nie sprawdza codziennej umiejetnosci poslugiwania sie angielskim;
          poniewaz jednak jest wspaniale reklamowany i przynosi uniwersytetowi w
          Princeton ogromne dochody, dlugo jeszcze bedzie podstawowym egzaminem
          wymaganym od non-native speakers ubiegajacych sie o przyjecie na studia w
          krajach anglo-jezycznych. Pieniadz rzadzi swiatem!
          • staua Re: TOEFL-jaki poziom 23.12.03, 15:40
            Prawdopodobnie, wiem, ze dosc duzo kosztuje. Ja nie zdawalam go wtedy w jakims
            konkretnym celu, chcialam sprawdzic swoj angielski i moze dlatego bylam
            bardziej wyluzowana. Jedyna korzyscia, jaka mi przyniosl, bylo zwolnienie z
            egzaminu z ang. na polskich studiach (wyjechalam z Polski dopiero po studiach
            i moj angielski pracodawcy sprawdzali bezposrednio na rozmowach :-))Zdalam
            potem egzaminy z Cambridge, ktore sa wazne bez ograniczen (tylko moje CV na
            nich skorzystalo na razie)
            Wlasnie, denerwujace w TOEFL jest to, ze co dwa lata trzeba go powtarzac, bo
            tylko tyle przechowuja wyniki. To juz wylacznie sprawa dochodow.
            Pozdrawiam
            • puciek4u Re: TOEFL-jaki poziom 23.12.03, 16:02
              staua napisała:

              > Prawdopodobnie, wiem, ze dosc duzo kosztuje. Ja nie zdawalam go wtedy w
              jakims
              > konkretnym celu, chcialam sprawdzic swoj angielski i moze dlatego bylam
              > bardziej wyluzowana. Jedyna korzyscia, jaka mi przyniosl, bylo zwolnienie z
              > egzaminu z ang. na polskich studiach (wyjechalam z Polski dopiero po
              studiach
              > i moj angielski pracodawcy sprawdzali bezposrednio na rozmowach :-))Zdalam
              > potem egzaminy z Cambridge, ktore sa wazne bez ograniczen (tylko moje CV na
              > nich skorzystalo na razie)
              > Wlasnie, denerwujace w TOEFL jest to, ze co dwa lata trzeba go powtarzac, bo
              > tylko tyle przechowuja wyniki. To juz wylacznie sprawa dochodow.
              > Pozdrawiam

              sluchaj staua,
              czy mozesz napisac troche wiecej o nauce angielskiego
              np ile lat sie uczylas angielskiego zanim przystapilas do TOEFL i
              jakie metody uzywalas?
              • staua Re: TOEFL-jaki poziom 23.12.03, 16:42
                To bylo bardzo dawno (10 lat temu). Mialam 19 lat, uczylam sie od 7 roku
                zycia, nie mam pojecia, czy to byla jakas metoda - nauczycielke przez cala
                podstawowke mialam z Lingwisty, a w liceum oprocz angielskiego w szkole
                chodzilam do szkoly jezykowej w Warszawie, nazywala sie Konwersatorium. Nie
                byly to specjalnie reklamowane szkoly ani metody. Native speakers to byli
                Brytyjczycy i mielismy z nimi zajecia raz w tygodniu, poza tym nauczycielki
                byly Polkami. Caly czas zreszta nie pozbylam sie do konca akcentu :-) bo
                pierwszy raz w anglojezycznym kraju bylam w wieku 22 lat. Ale to mi akurat nie
                przeszkadza.
                Naprawde, nie ma sie co stresowac tym egzaminem. O ile wiem, powtarzany jest
                dosc czesto w Warszawie, wiec w razie czego bedziesz mogl przystapic jeszcze
                raz, jak juz bedziesz wiedzial co i jak. A podchwytliwosc pytan polega na tym
                ze trzeba je dokladnie czytac i to juz nie jest znajomosc jezyka, ale zwykla
                logika, bo czesto w pytaniu zawarta jest negacja lub prosza o najlepsza
                odpowiedz itp.
Pełna wersja