29.04.06, 13:56
Widzieliscie to:
serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34183,3311323.html
Mugabe, jak zwykle lubi zaskakiwac:) Czasami on mi przypomina naszych
politykow... Ale o tym nie na tym forum.
Zatem zapraszam do dyskusji na tematy zwiazane z odbieraniem ziemi bialym
farmerom. Co o tym sadzicie? Z tego co wiem, to nie tylko ulubione zajecie
Mugabe, ale tez ma ten fakt miejsce w innych krajach.
Obserwuj wątek
    • emka26 Re: Zimbabwe 05.05.06, 20:06
      Kika - dobre!! :D

      Ale sie usmialam.. :D
      A swoja droga.. tutaj cicho sza. nic a nic o tym nie mowia..
      To w polskich gazetach czytalam swego czasu o planowaniu przejec farm w Namibii.
      Tutaj ludzie robili wieeelkie oczy..
      taki tutaj obieg informacji:))

      Wracajac do Zimbabue.. kraj jest faktycznie w totalnej ruinie.
      Jesli chcecie przezyc "wakacje z terrorem", hijack i uciekaczke przed smiercia-
      zapraszam na "safari" do Zimbabue ;D
      Na chwile zamienicie sie w zwierzyne tropiona przez glodnych czarnych :)
      • s.wawelski Re: Zimbabwe 07.05.06, 06:47
        emka26 napisała:

        > .
        > Tutaj ludzie robili wieeelkie oczy..
        > taki tutaj obieg informacji:))
        >
        > Wracajac do Zimbabue.. kraj jest faktycznie w totalnej ruinie.
        > Jesli chcecie przezyc "wakacje z terrorem", hijack i uciekaczke przed
        smiercia-
        > zapraszam na "safari" do Zimbabue ;D
        > Na chwile zamienicie sie w zwierzyne tropiona przez glodnych czarnych :)
        >
        >
      • s.wawelski Re: Zimbabwe 07.05.06, 07:00
        W powyzszym liscie nacisnalem zly klawisz.

        emka26 napisała:

        > Kika - dobre!! :D
        >>
        > Wracajac do Zimbabue.. kraj jest faktycznie w totalnej ruinie.
        > Jesli chcecie przezyc "wakacje z terrorem", hijack i uciekaczke przed
        smiercia-
        > zapraszam na "safari" do Zimbabue ;D
        > Na chwile zamienicie sie w zwierzyne tropiona przez glodnych czarnych :)

        Emka!

        Z powyzej przytoczonych slow odbieram sprzeczne informacje. Planuje "safari bez
        cudzyslowu" do Rodezji (safari ni hatari?) i twoj wpis mnie nieco zaniepokoil.
        Z drugiej strony nie wiem czy zartujesz wstawiajac rozne "smieszki", czy
        piszesz serio. Z miejsc, ktore najbardziej chcialbym zobaczyc w Rodezji jest
        Great Zimbabwe. Czy to miejsce jest odwiedzane przez turystow, czy tez nikt tam
        nie dociera ze wzgledu na wrogie nastawienie miejscowej ludnosci do obcych?

        S.W.
        • kika82 Re: Zimbabwe 08.05.06, 21:50
          Czesc S.W.
          Skad wziales ten pomysl wycieczki do Zimbabwe? Znam takich ktorzy faktycznie tam
          byli w zeszlym roku i nawet im sie podobalo, ale na safari chyba bym sie tam nie
          wybrala.
          Poza tym ... hm... tak to nie mow tamtejszym mieszkancom, ze sa Rodezyczykami...
          Bo wtedy moze sie odbyc polowanie, na Ciebie... Ale podobno mieszkancy Zimbabwe
          sa bardzo przyjazni:) szczegolnie, ze nie Mugabe im sprawdzil "raj" na ziemie,
          zniszczyl gospodarke i wiezi spoleczne. No i oczywiscie pozbyl sie tych
          strasznych "bialych". A teraz ogromna ilosc nielegalnie szuka zarobku w
          kopalniach w RPA, ale tamteksze wladze dosc skrupulatnie ich wyrzucaja z kraju.
          Jest rewelacyjny film dokumenatlny na ten temat. Zatem, uwazaj na siebie.
          Polecam do przeczytania "Historia Zimbabwe" - Henryka Zinsa.
          W zeszlym roku mialam dosc smieszna historie z pewnym lekarzem z Zimbabwe - w
          hostelu w Nairobi, udowadnial mi jak to wszystko jest tam "very good" - ale o co
          sie nie zapytalam bylo "very good" - ale potem sobie pomyslalam, ze w koncu nie
          byle komu daja wizy.
          Emka, a to nie tylko u nas pisali o tej Angoli. Czytalam o tym i w Washington
          Post i w paru innych...
          • s.wawelski Re: Zimbabwe 08.05.06, 22:49
            kika82 napisała:

            > Czesc S.W.

            Czesc Kika, dzieki za odpowiedz!

            > Skad wziales ten pomysl wycieczki do Zimbabwe?

            Juz pisalem: chcialem zobaczyc jedyna starozytna budowle Czarnej Afryki - Great
            Zimbabwe.


            Znam takich ktorzy faktycznie ta
            > m
            > byli w zeszlym roku i nawet im sie podobalo, ale na safari chyba bym sie tam
            ni
            > e
            > wybrala.
            > Poza tym ... hm... tak to nie mow tamtejszym mieszkancom, ze sa
            Rodezyczykami..

            Bede tego przestrzegal. Ostatnio wiele krajow sobie zmienia nazwy i nie zawsze
            sie zdaze przyzwyczaic do ich stosowania. Dzieki za przestroge.
            > .
            > Bo wtedy moze sie odbyc polowanie, na Ciebie...

            Co Wy wszyscy z tym polowaniem? Ja nie jade tam polowac tylko ogladac. W jezyku
            Suahili "safari" znaczy podroz, nie polowanie.


            Ale podobno mieszkancy Zimbabwe
            > sa bardzo przyjazni:) szczegolnie, ze nie Mugabe im sprawdzil "raj" na ziemie,
            > zniszczyl gospodarke i wiezi spoleczne. No i oczywiscie pozbyl sie tych
            > strasznych "bialych". A teraz ogromna ilosc nielegalnie szuka zarobku w
            > kopalniach w RPA, ale tamteksze wladze dosc skrupulatnie ich wyrzucaja z
            kraju.
            > Jest rewelacyjny film dokumenatlny na ten temat. Zatem, uwazaj na siebie.
            > Polecam do przeczytania "Historia Zimbabwe" - Henryka Zinsa.
            > W zeszlym roku mialam dosc smieszna historie z pewnym lekarzem z Zimbabwe - w
            > hostelu w Nairobi, udowadnial mi jak to wszystko jest tam "very good" - ale o
            c
            > o
            > sie nie zapytalam bylo "very good" - ale potem sobie pomyslalam, ze w koncu
            nie
            > byle komu daja wizy.
            > Emka, a to nie tylko u nas pisali o tej Angoli. Czytalam o tym i w Washington
            > Post i w paru innych...
            >

            Hmm! To w sumie jest bezpiecznie podrozowac po tym kraju czy nie?

            Pozdrawiam,

            S.W.
            • emka26 Re: Zimbabwe 09.05.06, 00:43

              >
              > Hmm! To w sumie jest bezpiecznie podrozowac po tym kraju czy nie?
              >
              > Pozdrawiam,
              >
              > S.W.

              no nijak bezpiecznie nie jest:)) Nie polecam z calego serca, ludzie sa glodni,
              zli i zrezygniwani, 'czarne sotnie' Mugabego rekwiruja wszystko co zatrzymaja na
              drodze. Ukradna Ci benzyne, zarekwiruja samochod, Ciebie puszcza w skarpetkach
              (juz bez butow, bo buty bardzo lubia bez wzgledu na fason i rozmiar). Jest
              niebezpiecznie- chcesz zwiedzac - zwiedzaj- z kims stamtad. Jesli nie wiesz ja
              sie zachowac na drodze w krajach 'o podwyzszonym ryzyku" naparwde z calego serca
              nie polecam. Nie pisze tego, zeby Cie zniechecic, to piekny kraj (byl), zawsze
              warto go zobaczyc, ale apeluje do Twojego zdrowego rozsadku- z kims kto zna
              tamte tereny i obyczaje.
              Niebezpiecznie jest nawet w RPA, sa miejsca gdzie nie wolno Ci sie zatrzymywac
              nawet gdy zobaczysz blokady na drogach, bo grozi to smiercia.W Zimbabwe to
              codziennosc :)
              Tak czy owak jesli zdecydujesz sie tam pojechc- zycze milych wrazen:)

              Kika- nie twierdze ze TYLKO w polskich gazetach to bylo napisane..
              Twierdze ze tutaj nijak nie bylo :)
              Ale np.o samolocie dla Mbeki'ego bylo wielo i tlusto :))
              Pozdrawiam
              • emka26 Re: Zimbabwe 09.05.06, 00:47
                aaa i w kwestii najswiezszych informacji najwyzszej wagi z panstw afrykanskich:
                zapomnialam, ze co chwila byly dzis specjalne wydanie wiadomosci z informacja ze
                Zuma jest jednak niewinny..
                A tlum skakal i tanczyl, niosl transparenty: Zuma ma byc prezydentem.
                Mam dziwne wrazenie ze moga to sobie wyskakac ;)
              • s.wawelski Re: Zimbabwe 09.05.06, 06:21
                Emka, dzieki za przestroge i w miare rzetelne informacje. Swoje podroz w tamte
                strony wiec przemysle.

                S.W.
                • emka26 Re: Zimbabwe 09.05.06, 13:36
                  s.wawelski napisał:

                  > Emka, dzieki za przestroge i w miare rzetelne informacje. Swoje podroz w tamte
                  > strony wiec przemysle.
                  >
                  > S.W.


                  Jesli juz wybierasz sie w te strony ,to odwiedz moze Mozambik i RPA.Mozambik tez
                  nie jest bezpieczny, ale bezpieczniejszy od Zimbabwe. I piekniejszy, ma
                  wspaniale plaze..Rozejrzysz sie po tej 'okolicy" zobaczysz jak sie tu zyje, jak
                  omijac niebezpieczenstwa, przejedziesz granice Zimbabwe, moze poznasz kogos
                  stamtad i wrocisz juz na wyprawe w tamte tereny.
                  Nie polecam komus kto nie ma doswiadczenia w tekich tripach na tych terenach,
                  ale jak juz sie 'obedziesz' z tutejszymi warunkami to nie widze przeszkod.

                  Pozdrawiam:)
                  • kika82 Re: Zimbabwe 09.05.06, 13:45
                    Do listy Emki krajow, ktore mozna odwiedzic, dodalabym jeszcze Botswane.
                    Podobno, pieknie i bezpiecznie - ale plazy brak!
                    Emka, a co powiesz nt emigracji bialych farmerow ze swoich ziem w RPA? Dzieje
                    sie to naprawde na tak wielka skale? Ogladalam taki film dokumentalny. Tresc
                    byla mniej wiecej taka - jest bardzo niebezpiecznie, wiec kto bogatszy to
                    ucieka, albo do miast, albo do jakis enklaw, albo zagranice... (pokazywali
                    opuszczone domy, placzace dzieci, przed wyjazdem...) Czy rzad robi jakies
                    konkretne kroki, zeby podniesc poziom bezpieczenstwa? Czy sa jakies tego wyniki?
                    Czy jest tak, jak np w Nairobii? (to dla mnie takie odniesienie do naprawde
                    niebezpiecznego miejsca:)
                    Pozdrawiam,
                    • emka26 Re: Zimbabwe 09.05.06, 15:26
                      kika82 napisała:

                      > Do listy Emki krajow, ktore mozna odwiedzic, dodalabym jeszcze Botswane.
                      > Podobno, pieknie i bezpiecznie - ale plazy brak!
                      > Emka, a co powiesz nt emigracji bialych farmerow ze swoich ziem w RPA? Dzieje
                      > sie to naprawde na tak wielka skale? Ogladalam taki film dokumentalny. Tresc
                      > byla mniej wiecej taka - jest bardzo niebezpiecznie, wiec kto bogatszy to
                      > ucieka, albo do miast, albo do jakis enklaw, albo zagranice... (pokazywali
                      > opuszczone domy, placzace dzieci, przed wyjazdem...) Czy rzad robi jakies
                      > konkretne kroki, zeby podniesc poziom bezpieczenstwa? Czy sa jakies tego wyniki
                      > ?
                      > Czy jest tak, jak np w Nairobii? (to dla mnie takie odniesienie do naprawde
                      > niebezpiecznego miejsca:)
                      > Pozdrawiam,


                      Witaj, nie wiem jak jest w Nairobii (niestety-choc zamiezam sie kiedys
                      dowiedziec :).
                      Poziom bezpieczenstwa w RPA nie poprawia sie, odnosze wrazenie, ze rzad chce
                      zeby zastaszeni biali zwijali manatki.W Western Cape gdzie jest wiecej 'bialych"
                      miejscowosci mieszkancy pomagaja sobie w ochronie farm. Niestety, w wiekszoci
                      kraju jest tak jak napisalas: ludzie uciekaja do miast lub za granice. Wiaze sie
                      to z tym, ze majac tak wielka ziemi nijak nie mozesz zapewnic sobie
                      bezpieczenstwa, hordy czarnych przetaczaja sie noca po twojej ziemi grabiac
                      wszystko co znajda, czesto mordujac bialych mieszkancow.
                      Jadac wglab kraju mijalam wjazdy do farm ze stojacym przy bramie security, ale
                      nijak to nie pomaga, jest raczej pozorem bezpieczenstwa.
                      Miejscowi domagaja sie tez przejecia farm, wiele z game reserw obronilo sie z
                      trudem przed wywlaszczeniem, m.in. ten problem mialy Mabalingwe i Mabulo.
                      Problem rowzija sie wraz z powstawaniem w okolicach farm czarnych dzikich
                      osiedli, setek czy tysiecy szakow z blachy falistej. Rzad ich nie usowa a
                      mieszkancy napadaja na okoliczne biale domy. Dzieje sie to masowo i nijak nie
                      mozna z tym walczyc.Dlatego m.in. trudno zakupic tu jakis property, nawet w
                      miescie. Jesli masz na przeciwko potencjalnego domu pusty plac mozesz sie liczyc
                      z zasiedleniem go szakami a wtedy bedziesz musiala stamtad uciekac, o sprzedazy
                      domu nie masz co marzyc..
                      W miastach chowamy wieczorem wszelkie narzedzia, by noca nie zostac nimi
                      zaatakowani, wielu w drzwiach sypialni ma kraty, znam kogos, komu w nocy
                      opedzlowali dom, jego rodzinie nic sie nie stalo byyc moze tylko dlatego, ze
                      czesc sypialna byla wlasnie zamknieta na krate.Znam tez przypadki hijacki na
                      pustych drogach w glegi kraju..Jesli wybieralabyc sie do Umtaty odradzam podroz
                      noca. stada zwierzat spia na drogach, czarni czekaja z kamieniami na obzezach,
                      gdy tylko zwolnisz..
                      Niebezpiecznie jest w miastach, gdzie gdy glosniej krzykniesz zareaguja
                      sasiedzi lub w kilka minut przyjezdza ochrona. Wyobraz sobie co musi dziac sie
                      na farmach, gdzie w promieniu kilkunastu, kilkudziesiecu kilometrow nie ma
                      nikogo, kto moglby Ci pomoc..

                      Przestrzegajac zabezpieczen da sie tu zyc, trzeba po prostu byc bardziej
                      czujnym( np. kazde szczekanie psow w nocy monitorowac- chodz psy to dzis kiepska
                      obrona, najczescciej sa trute lub odstrzeliwane w razie napadu.)
                      Bialym odbierana jest bron, jest wiec sie coraz truniej bronic.

                      Pozdrawiam :)
                      • kika82 Re: Zimbabwe 10.05.06, 22:53
                        Aha, czyli jest tak jak w nairobii. Mi bylo tam trudno oddychac. Nie tylko przez
                        straszny smog, ale wlasnie przez to, ze kazda przestrzen tam jest zamknieta.
                        Wszystko otoczone wysokimi murami pod napieciem, wszedzie kraty i ascari... W
                        pewien sposob pokochalam to miasto, ale jednoczesnie bardzo sie go boje.

                        Nie jest to ironia losu, ze w Zimbabwe czy Angoli wladze same wypedzaja
                        farmerow, a w RPA zmusza ich do tego sytuacja.W zasadzie to wszystko jest
                        strasznie skomplikowane. Z jednej strony wydaje sie, ze ta ziemia zostala
                        odebrana tubylcom, i do nich powinna wrocic. Z drugiej jednak wszystkie
                        argumenty ekonomiczne i chyba tez morlane przemawiaja za tym, ze nie powinno sie
                        tego robic. Ze farmy powinny pozostac w rekach dotychczasowych wlascicieli.
                        Przerazajace jest jaka doza agresji siedzi w ludziach...
                        • emka26 Re: Zimbabwe 11.05.06, 11:24
                          kika82 napisała:

                          > Aha, czyli jest tak jak w nairobii. Mi bylo tam trudno oddychac. Nie tylko prze
                          > z
                          > straszny smog, ale wlasnie przez to, ze kazda przestrzen tam jest zamknieta.
                          > Wszystko otoczone wysokimi murami pod napieciem, wszedzie kraty i ascari... W
                          > pewien sposob pokochalam to miasto, ale jednoczesnie bardzo sie go boje.
                          >
                          > Nie jest to ironia losu, ze w Zimbabwe czy Angoli wladze same wypedzaja
                          > farmerow, a w RPA zmusza ich do tego sytuacja.W zasadzie to wszystko jest
                          > strasznie skomplikowane. Z jednej strony wydaje sie, ze ta ziemia zostala
                          > odebrana tubylcom, i do nich powinna wrocic. Z drugiej jednak wszystkie
                          > argumenty ekonomiczne i chyba tez morlane przemawiaja za tym, ze nie powinno si
                          > e
                          > tego robic. Ze farmy powinny pozostac w rekach dotychczasowych wlascicieli.
                          > Przerazajace jest jaka doza agresji siedzi w ludziach...


                          Masz racje, ze sprawa jest bardzo skomplikowana... nawet w kwestii wlasnosci
                          ziemi bo badania potwierdzaja ze czarych na terenie Afryki Polnocnej nie bylo
                          'rdzennie" z prostego powodu: bylo im tu za zimno. Pojawili sie dopiero po
                          przybyciu bialych, w poszukiwaniu pracy. To rowniez rodzi spory bo wielu stoi na
                          stanowisku ze jesli czarni byli gdziekowlwiek na kontynencie to caly kontynent
                          im sie nalezy. Sa rozne szkoly.
                          Mysle ze trudno problem rozpartywac w charakterze jedynie teoretycznym, tylko
                          Ci, ktorzy znaja z praktyki Afryke i styl zycia rdziennych afrykanczykow beda w
                          stanie zrozumiec problemy zycia codziennego. My Europejczycy zarazeni od pokolen
                          pluralizmem i ideami oswiecena jestesmy gotowi oddac wszystko w imie 'wolnosci
                          jednostki', przy czym zawsze rownamy z mozliwosciami owej jednostki do swojego
                          poziomu. Wielu z nam nie przyjdzie do glowy, ze owe jednostki nie sa w stanie
                          zyc z owo wolnoscia tak jak to sobie wyobrazamy.
                          Porownalabym to do proby uwolnienia zwierzeta, ktore cale zycie zywione bylo
                          przez wlasciciela. W imie idealow darujemy mu wolnosc. Jesli zwierze bedzie
                          czulo, ze nie przezyje- zostanie przy wlascicielu w zgodzie z nim dalej bedzie
                          karmione. Glupie zwierze odejdzie i szybko zginie.
                          Niestety czesto mam wrazenie, ze tutejsi Afrykanczycy nie sa swiadomi tego, ze
                          sami nie przezyja. Nie znaja mechanizmow spolecznych, ktore pozwalay by na
                          budowe spoleczenstwa nowoczesnego, a klanowosc nie zapewni im przezycia,
                          powoduje jedynie ruine wszystkiego co wokol siebie posiadaja. Czarni zachowuja
                          sie czasami wrecz tak absurdalnie, ze nie miesci sie to w logice bialego.

                          To oczywiscie pisze Kilko nie osobiscie do Ciebie, ktora z probemami Afryki ma
                          do czynienia, ale do wszystkich tych oredownikow 'wolnosci, rownosci, braterstwa".
                          Wszystko to oczywiscie- w miere mozliwosci, ktorych tutaj czasami po prostu nie ma.
                          O czym przekonac sie proponuje w miare mozliwosci z wlasnego doswiedczenia. :)


                          Pozdrawiam :)
                          • emka26 Re: Zimbabwe 11.05.06, 11:25
                            mialam na mysli Afryke Poludniowa of course:)
                          • alexty Re: Zimbabwe 12.05.06, 22:32
                            chcialam tylko zapytac: Czy tak rowniez mysla Twoi czarnoskorzy znajomi,
                            sasiedzi, koledzy z pracy itd z RPA?
                            • emka26 Re: Zimbabwe 13.05.06, 17:35
                              "tak' to znaczy jak?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka