Dodaj do ulubionych

ZIOLA <ZIOLKA<ZIOLECZKA

26.08.09, 15:33
ha! najpierw zamilklam na pare miesiecy a teraz sie zaczynam
produkowac:)))
Ale do rzeczy..JEZELI MACIE JAKIES ZAPYTANIA LUB WATPLIWOSCI w sprawie
ziolek sluze rada...Pasja zielarstwa przyszla dziedzicznie,zaczynalam
praktykowac(mialam cos okolo 8 lat) od zbierania z moja ukochana
PRAbabuleczka(Babuleczka przeszla na DRUGA STRONE w wieku lat 98-blad
lekarza).I tak jakos wlazlo w makowke...Potem przeskakujac przez szkole
artystyczna( na zlosc calej rodzinie nie poszlam na medycyne hi hi
hi),rolnicza(uprawa ziol)i pare innych skonczylam Medycyne Naturalna;)
Doktorat w toku ale nie o tytuliska tu chodzi.Param sie ta moja pasja
lat 34(jesuuu jak ja STARA jestem)...JEZELI czegos nie wiem to powiem
uczciwie ...I dobrze jest wiedziec czego sie nie wie bo zawsze mozna
sie tego nauczyc:) I dzielcie sie swoja wiedza w tej dziedzinie!!!
Serdeczne usciski dla wszystkich.AGA.
Obserwuj wątek
    • beatamc Re: ZIOLA <ZIOLKA<ZIOLECZKA 26.08.09, 19:09
      mnie tez te tematy interesuja, a mojej mamy i kolezanki z KAnady to zycie :) JA
      niestety w usa sobie odpuscilam, ze wzgledu na lokalizacje, ale jak sie
      przeprowadze w odpowiednie warunki, to nasadze ziol ile sie da :)
      Ja pytanie ode mnie mozesz liczyc :) Narazie bardzo duzo mi pomoglas..jeszcze
      raz dzieki :)
    • bea_mama Re: ZIOLA <ZIOLKA<ZIOLECZKA 26.08.09, 21:47
      To ja mam pytanie:)
      Jak i kiedy zbierac ziola? Mam w ogrodku miete, melise, tymianek i
      szalwie i nie wiem co mam z tym zrobic. Czy powinno sie zbierac
      mlode liscie? Czy teraz jest juz za pozno? Jak to suszyc? W
      piekarniku? I jak to przechowywac? Foliowe woreczki sa ok? czy
      raczej jakies szczelnie zamkniete pudelka?
      • beatamc Re: ZIOLA <ZIOLKA<ZIOLECZKA 26.08.09, 22:05
        moja babcia zasze suszyla na strychu ( goraco, sucho i ciemno) w przewiewnym
        miejscu. Przechowywala w bawelnianych, lnianych woreczkach. Lipe w duzych
        slojach, ale nie zamknietych szczelnie. Nietore w papierowych workach. W
        foliowych moga zgnic. Poza tym plastik sie utlenia.
        Co do czasu zbioru, lepiej pozno niz wcale. Nie wiem dokladnie, ale mlode
        listki chyba lepiej.
      • agnihope zbior suszenie przechowywanie 27.08.09, 01:59
        Najlepsza pora do zbiorow ziol jest w pelni(ja zbieram 1 dzien przed)
        miedzy nowiem a pelnia(ksiezyc przybywajacy)rosliny gromadza najwiecej
        skladnikow odzywczych a w czasie pelni nastepuje odplyw wody z
        roslin,pozostawiajac te skladniki w roslinie.
        tymianek zbieramy pierwszy raz wiosna w poczatku kwitnienia a drugi raz
        6 tygodni potem przed kwitnieniem i tylko czesc rosliny ktora nie jest
        zdrewniala(najmlodsze pedziki)-trzeba sie oskubac troszke
        miete liscie przed samym rozkwitem kwiatow,to samo z melisa i
        szalwia.Jezeli jest to pierszy rok zycia rosliny ..jest juz za
        pozno,jezeli drugi smialo mozesz zebrac najmlodsze pedy przed
        kwitnieniem i oskubac listki.
        Suszymy w cieniu w przewiewnym miejscu-BRON BOZE PIEKARNIK!!!!
        wysuszone wkladamy do papaierowej torebki a nastepnie w sloj i
        zakrecamy.
        Na jesieni zetnij ziele zostawiajac pedy okolo 2 cm nad ziemia.Szalwie
        mozesz uzyc do okadzenia domu,wypedzi to robactwo:)
        • bea_mama Re: zbior suszenie przechowywanie 27.08.09, 04:23
          Dzieki wielkie:) U mnie wszystko juz kwitnie czyli rozumiem ze za
          pozno na zbieranie. Ale wezme sie za to w przyszlym roku.
          • agnihope BEA-MAMA....ODROST 27.08.09, 04:47
            zobacz powinny byc mlode odrosty one beda zawiazywac
            kwiatostany..mozesz je zebrac .Mieta i majeranek zachowaja smak beda
            miec tylko mniejsze wlasciwosci lecznicze.Posadz sobie werbene
            limonkowa w przyszlym roku:)herbatka pyszna i przyjaciel kobiety:)
    • kobraluca Re: ZIOLA <ZIOLKA<ZIOLECZKA 27.08.09, 02:12
      Aga,dzieki wielkie za to, ze jestes taka chetna do dzielenia sie
      wiedza. Wierze w naturalne metody leczenia, stosuje homeopatie, o
      ziolach juz nieraz myslalam,ale balam sie eksperymentowac, w razie
      potrzeby bede pisala :)

      Tak na przyszlosc, wszak jesien tuz tuz, co na katar jest najlepsze?
      • beatamc Re: ZIOLA <ZIOLKA<ZIOLECZKA 27.08.09, 04:01
        tez z ciekawoscia przeczytam, bo 3h temu zaczelo mnie cos rozkladac (skutki
        uboczne spania z mezem ;).
        JUz wchlonelam czosnek. Wypilam jakas mieszanke ziol, a najbardziej ulylo moim
        zatokom jak sie pozaciagalam Olbasem :) i rozmasowalam czolo do czerwonosci.
        --
      • agnihope a masz go ? 27.08.09, 04:59
        czy chcesz sie tylko zabezpieczyc?
        wiesz jak jest z katarem;)leczony tydzien nie leczony 7 dni;)
        ale jest sposob zeby ulzyc...katar jest tez oznaka oslabienia systemu...
        na wzmocnienie Immunoforte i vitamina C (1000 co 6 godzdzin kupujcie
        taka co sie uwalnia czasowo i nie zakwasza -ester)dOBRZE JEST JESC CALA
        ZIME CAPSULKI CZOSNKOWE ORAZ OLEJ Z WATROBY REKINA W KAPSULKACH(TEN CO
        DRUGI DZIEN BO ZBYT DUZO WIT A MOZE SPOWODOWAC STANY DEPRESYJNE)
        NA SAM KATAR KROPLE MIETOWE;) INHALACJA;
        POL LYZECZKI KROPELEK PODPALIC ZAPALKA POCZEKAC AZ OGIEN ZGASNIE I
        OPARY WDYCHAC-OSTROZNIE BO SPIRYTUS PALI SIE NA NIEBIESKO I TRUDNO
        ZAUWAZYC CZY SIE JUZ WYPALIL
        • fogito Re: nie o ziolkach 27.08.09, 07:41
          Na katar polecam plukanie nosa i zatok Sinus Rinse do kupienia w CVS
          albo w necie oczywiscie. Odkad plucze synowi regularnie to
          zapomnielismy o katarze.
          • agnihope Re: nie o ziolkach-i dobrze byle naturalnie:))) 27.08.09, 14:43
            dzieki Fogito ,nie szkodzi ze nie o ziolkach byle NATURALNIE:)plukanie
            nosa jest malo przyjemne brrr ale lewatywa tez a za to skuteczna:)
            Troszke wypadlam z rynku jesli chodzi o nowoczesnosci:)dlatego
            serdeczne dzieki:)
          • kobraluca Re: nie o ziolkach 27.08.09, 15:11
            Fogito, jak Twoj synek to znosi? Myslisz,ze da sie dwulatkowi nos
            wyplukac? Mojemu malemu juz od tygodnia w nosku furczy,ale nos ma
            czysty, siedzi mu w zatokach pewnie
            • fogito Re: nie o ziolkach 27.08.09, 20:50
              Napisalam odpowiedz, ale mi uciekla :( Moj syn znosi to niezle, bo
              ma juz 5 lat a cala operacja trwa zaledwie kilka sekund. Jesli
              dziecko plywa na basenie i nurkuje to nie bedzie sie balo, bo to
              podobne uczucie.
              Ale producent sugeruje plukanie nosa u dzieci od 5 roku zycia, wiec
              skonsultuj sie z lekarzem, jesli chcialabys plukac dwulatkowi.
              Pewnie chodzi o mozliwosc zachlysniecia u malego dziecka.
            • beatamc Re: nie o ziolkach 28.08.09, 03:13
              Ja malej na poczatku takiego zatykania, smaruje czolo czyms rozgrzewajacym ( nie
              pamietam co to jest -chyba olej kamforowy) i spiac z nia trzymam swoja reke na
              jej czole. 3 razy poskutkowalo. Jak mi sie reka za mocno poci latem, to zakladam
              rekawiczke bawelniana :) Trzeba uwazac na oczy. Robie to malej po zasnieciu, bo
              przed, ona trze sobie oczy zawsze.
            • beatamc Re: nie o ziolkach 28.08.09, 03:14
              a sobie przykladam worek gumowy z goraca woda. Dokladnie tak, jak teraz :)
              • szymina Re: nie o ziolkach 28.08.09, 03:59
                Mi na katar pomagaja czarodziejsko opary (olejki eteryczne) z
                majeranku. Wachanie dopiero co zaparzonej "herbaty" z majeranku
                odblokowuje calkiem nos. Tylko to nie do zastosowania na malych
                dzieciach.
                • magdziol18 Re: nie o ziolkach 28.08.09, 14:37
                  jak juz katar jest to pomaga masc majerankowa...
                  • agnihope Re: nie o ziolkach 29.08.09, 06:34
                    dla maluszkow masc majerankowa,mozna ja rozprowadzic z Olbasem i
                    posmarowac pod noskiem.
                    Recepta przeciwkaszlowa,oczyszczajaca organizm z flegmy(i kataru)
                    wzmacniajaca pluca i oskrzela.
                    1 czesc tymianku
                    1 czesc prawoslazu
                    1 czesc mlosych pedow sosny a dla tych uczulonych na pylki zamiast
                    sosny 1/2 czesci lukrecji
                    1 czesc miodunki
                    1/2czesci babki lancetowatej.
                    ziola wymieszac w papierowej torebce i razem z torebka przetrzymywac w
                    szkalnym zamykanym sloju.
                    Sposob parzenia
                    1 lyzka ziol(mieszac za kazdym razem przed nabraniem-rozna ciezkosc
                    ziol)na szklanke wrzatku,parzyc pol godziny,osoby nieuczulone moga
                    dodac lyzke miodu.Zamieszac,przecedzic podzielic na dwie szesci
                    Kazda czesc przed wypiciem uzupelniamy goraca woda.pic 2 lub 3 razy
                    dziennie.Pozostala porcje trzmac w lodowce do wypicia.
                    Mam rowniez wspanialy przepis na syrop Pini ,ktos reflektuje?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka