ela74
13.09.04, 13:19
Pisałam w czwartek o zaniku objawów ciążowych, pocieszałyscie mnie jak
mogłyście, ale i tak oczywiście zaliczyłąm fatalnego doła, kłótnie w domku i
popłakałam przez pół dnia. A od soboty popołudnia znowu mdłości i ból piersi -
dużo mocniejszy. Jak tak dalej pójdzie to w paranoję albo inna chorobę
psychiczną popadnę.Jutro zaczynam 8 tyg (wg.usg), w czwartek kolejna wizyta i
gin, bardzo ciągnie mnie żeby zrobić kolejne usg, sama juz nie wiem. Oj
dziewczyny, ta ciągła niepewność to mnie poproostu wykańcza. Są chwile, że
jestem w pełni przekonana, że wszystko będzie dobrze i gorąco w to wierzę,
innym razem jest zupełnie odwrotnie.Wiem, że starsznie smęcę i cóż można
poradzić na te moje odczucia, pewnie będzie już tak do końca. Pozdrawiam Ela