Wiatam
Mój problem ciągnie się od jakiegoś czasu. W ok 20 tc zaczęłam miewać bóle
brzucha. Lekarz tłumaczył to rozciąganiem się macicy. Później (ok 25-27) tc
nadeszły "inne" bóle brzucha, które przerodziły się w twardnienie i to w
różnych częściach (podbrzusze, góra brzuszka) Interwncyjnie udałam się do
lekarza i przypisał mi NOS-pę oraz Magnes B6. Od ok trzech tygodni stosuję
się do zaleceń lekarza i powiem szczerze, że nie widzę poprawy. Czasami
brzuch twardnieje w ciągu godziny kilanaście razy. Budzę się nocami i czuję
jaki mam napięty brzuszek. Boję się, że taka sytuacja może wywołać
przedwczesny poród (jestem w 33 tc)
Proszę powiedzieć, czy któraś z was tak miała, co w waszym przypadku
przypisał lekarz ? - czy oprócz w/w leków stosuje się jeszcze jakieś inne?.
Na marginesie dodam, że nie mam żadnych upławów, szyjka macicy (wg lekarza i
wypada mu wierzyc) jest twarda i odpowiednich rozmiarów.
Tylko te ciągłe twardnienie brzucha......