Gość: Sylvie
IP: *.daminet.pl
17.10.06, 16:49
Bylo super... Obawialam sie pogody w pazdzerniku, ale zupelnie
niepotrzebnie... caly tydzien swiecilo nam sloneczko... Wynajelismy
mieszkanko w XVIII dzielnicy za 300 euro i juz pierwszego dnia trafilismy na
swieto winobrania:) Nie bylismy w Luwrze ale za to poszlismy do Muzeum Figur
Woskowych... Nie bylismy w Muzeum D'orssay ale za to trafilismy na stadion
Stade de France, co bardzo uszczesliwilo moje swiezo poslubionego meza:) Tak
troche inaczej niz wszyscy poznawalismy Paryz, generalnie duzo lazilismy, ale
i sporo kasy poszlo na metro niestety... Na szczescie starczylo na pyszna
kawe w kafejce obok naszego mieszkania i inne przyjemnosci... Paryza nie da
sie nie pokochac... Pozdrawiam zauroczonych Paryzem i jesli ktos ma jakies
pytania to smialo...