Dodaj do ulubionych

LEKIER PARYŻ odradzam

IP: 94.42.241.* 24.08.12, 11:39
Osoby, które wybierają się z biurem Lekier do Paryża- bez względu na rodzaj oferty- samolot czy też autokar przestrzegam- to biuro absolutnie nie realizuje wyjazdu zgodnie z aktualnymi normami i standardami. WYJAZD OD 18.08 DO 23.08.
1. Autokar jest stary, ma uszkodzone siedzenia- przy tak długie podróży ma to znaczenie.

2. Dojazd do Słubic na zbiórkę to jazda rejsowym autokarem Sindbada z przesiadkami, która z Krakowa trwała 11 godzin, z Warszawy 11 godzin, z Gdańska ok 11 godzin. PORAŻKA. W tym czasie podróżny jest tylko klientem Sindbada więc jedzie tam, gdzie klientów do odbioru ma Sindbad np. po jednej osobie jadącej do Londynu, Bristolu z małych miejscowości obok głównej trasy przejazdu. W Słubicach jest zamęt, brak informacji i czekanie nie wiadomo na co.

3. W Paryżu 18 sierpnia było ok. 40 stopni a w autokarze dziwnym trafem zepsuła się klimatyzacja. ZRESZTĄ PSUJE SIĘ ONA W OPINIACH KLIENTÓW OD KILKU JUŻ LAT. Warunki jazdy były tragiczne, brak tlenu, ogólna duszność i działanie pilota na skargi--sŁOWA PILOTKI " NIC NIE MOGĘ ZROBIĆ, klimatyzacja jest zepsuta". Po wielkich bojach, licznych telefonach do kraju, do pośredników sprzedających tę ofertę Lekiera klimatyzacja została włączona w poniedziałek. Najwyraźniej oszczędzanie na paliwie przy wyłączonej klimie to zarobek kierowców i pilotki.

4. Pilotka Ewa W. to anty reklama pilota- przewodnika. Sarkastyczna, złośliwa, ironiczna kobieta, w żadnym wypadku nie służyła pomocą i radą. TRAGEDIA.

5. Kierowcy- brak kultury, krzyczeli na pasażerów, chamscy. KOLEJNA TRAGEDIA.

6. Na koniec - Paryż to piękne miasto, szkoda, że brak warunków kulturalnego podróżowania i niska jakość usług Ewy. W spowodowały tak wiele problemów.

Ogólnie polecam wyjazd do Paryża ale z profesjonalnym organizatorem, dla którego podróżny jest po prostu ważny. Lekier to tylko chałtura.
Obserwuj wątek
    • Gość: pracownica Lekiera Re: LEKIER PARYŻ odradzam IP: *.lekier.com.pl 28.08.12, 13:27
      Od wielu lat pracuję w biurze Lekier i spotkałam się z różnymi opiniami naszych Klientów. Pozytywnymi i negatywnymi. Nigdy do tej pory nie odpowiadałam na zarzuty umieszczane na forach. Dzisiejsza sytuacja na rynku turystycznym zmusiła mnie jednak do reakcji. Nie mogę pozwolić, aby ktoś bezpodstawnie szkalował dobre imię mojej firmy, na które sama też pracuję od ponad 15 lat. Oburzona jestem ostrzeżeniem Klientki dotyczącym naszej oferty do Paryża.
      „Gość” podróżowała autokarem, więc nie rozumiem dlaczego przestrzega osoby podróżujące samolotem. Czy to jakaś forma kamuflażu, strach przed zdemaskowaniem siebie jako autora tych bzdur? Ale nie to jest najważniejsze. Papier przyjmie wszystko, odpowiedzialności za oszczerstwa nie ma (dobrze, że niedługo będzie). Tak działa Anonim – czyli „Gość”.
      Teraz wyjaśnię „zarzuty”.
      1. Autokar nie był prosto z fabryki, ale sprawny, przebadany technicznie. Zdolny do jazdy. Prawdą jest, że miał uszkodzone siedzenia. Ważne sprostowanie - dokładnie 2 siedzenia o numerach 27 i 28. Po sprawdzeniu okazało się, że fotele działają tylko w pozycji "oparcie rozłożone". Po powrocie autokaru do Polski w serwisie ustalono, że uszkodzone zostały plastikowe elementy siłowników do siedzeń, które służą do ich odchylania. Elementy te zostały złamane poprzez silny nacisk na oparcie fotela w trakcie tej wycieczki. Kierowcy nie mogli naprawić tej usterki na miejscu, gdyż wymagało to zastosowania części zamiennych. Uszkodzenie to w niczym nie przeszkodziło naszemu „Gościowi” zająć te miejsca w powrotnej drodze do Polski, kiedy pilotka z chwilą dowiedzenia się od pana zajmującego miejsce, że jest wadliwe, przesadziła zainteresowanego.
      2. Dojazd do Słubic zgodnie z warunkami uczestnictwa odbywał się pojazdem linii przewozowej Sindbad. W momencie podpisywania umowy „Gość” doskonale wiedziała, że dojeżdżać będzie liniowym autokarem Sindbada, wiedziała, że należy liczyć się z przesiadkami i oczekiwaniem na współpasażerów. „Gość” zdecydowała się na wyjazd z Krakowa znając doskonale zasady i warunki takiego transferu. Znajomość zasad potwierdziła własnoręcznym podpisem. Dodam, że tzw. ”antenka” Kraków – Słubice – Kraków była bezpłatna. Start transferu z Krakowa nastąpił o 11:30, a do Słubic autokar przybył przed godziną 21. W rozkładzie jazdy nie podajemy głównej trasy. Wiadomo, że Turysta zostanie dowieziony z wybranego przez siebie miasta do głównego autokaru do Słubic. Żadnego zamieszania po przyjeździe nie było. Pilotka jeszcze z drogi kontaktowała się z każdą „dojeżdżającą z Sindbadem” osobą informując o miejscu podstawienia autokaru docelowego i podając jego numer. Autokar tak jak i wszystkie ”antenkowe” pojazdy Sindbada zatrzymał się na parkingu przed hotelem Cargo. Turyści z wyprzedzeniem wiedzieli więc do jakiego autokaru się udać. W hotelu Cargo mieści się restauracja. Można było spokojnie poczekać na współpasażerów.
      3. Autokar Scania wyjechał do Paryża ze sprawnie działającą klimatyzacją. W trakcie zwiedzania Paryża, wolnej jazdy w korkach, wielokrotnego wsiadania i wysiadania osób, w pełnym słońcu, klimatyzacja nie była w stanie utrzymać temperatury w okolicach 23 stopni. W najgorszym dla pasażerów momencie temperatura wewnątrz autokaru wynosiła 29 stopni. Nie było spowodowane to awarią czy też wyłączeniem klimatyzacji a po prostu niewystarczającą wydolnością techniczną klimatyzacji w ekstremalnych warunkach pogodowych i eksploatacyjnych. Po dniu zwiedzania autokar zakończył pracę około godz. 23. Nie naprawiano nic w autobusie i w dniu następnym, gdy temperatura była o kilka stopni niższa a program mniej napięty, klimatyzacja była na tyle wydolna, że nie było już uwag pasażerów. Stwierdzenie ”Gościa”, że było to celowe działanie kierowców i pilotki w celach korzyści finansowych jest żenujące i uwłaczające ich dobremu imieniu. Nie zdziwiłabym się gdyby zechcieli dochodzić zadośćuczynienia od „ Gościa” za oszczerstwo i pomówienie. Nie można bezkarnie rzucać na kogoś oszczerstw i nie liczyć się z wynikającymi z tego konsekwencjami. Są to informacje i „rewelacje” bez pokrycia, bo ktoś rzucający kalumnie powinien mieć na tyle odwagi żeby podpisać się imieniem i nazwiskiem.
      4. Pilotka Ewa W. to osoba niezwykle ciepła, rzeczowa, szczerze oddana Turystom. Nie ma w jej zachowaniu ani odrobiny cech zarzucanych przez „ Gościa”. Pełen profesjonalizm nie pozwala pani Ewie na małostkowość. Za taką postawę jest ceniona przez pracodawcę, współpracowników i Turystów. Wielokrotnie odbieraliśmy podziękowania za jej wiedzę, opiekuńczość, rzetelność. Tak było i w przypadku tej konkretnej wycieczki. Otrzymaliśmy imiennie podpisane specjalne podziękowanie dla pani Ewy i kierowców tego autokaru.
      5. Kierowcy tego autokaru, to sprawdzeni od lat pracownicy dużej firmy przewozowej. Wymagania jakie stawia bezpieczna obsługa 15 metrowego autokaru (jest to największy autokar jednopokładowy) są bardzo wysokie. Kierowcy obsługujący tę grupę to bardzo dobrzy kierowcy, wielokrotnie sprawdzeni również pod kątem profesjonalnego i kulturalnego podejścia do pasażerów. Pracują w swojej firmie po kilka lat i nie zanotowano do tej chwili żadnej skargi na któregokolwiek z nich. Nie wiem czym zasłużyli na tak nieprzychylną opinię „Gościa”. Być może dlatego, że nie nosili bagaży! Nie widzę innego wytłumaczenia. Sprawdziliśmy wyrywkowo opinię na ich temat u innych użytkowników tej wycieczki. Nikt nie potwierdził słów „Gościa”. Przytoczona w punkcie 4 opinia innej uczestniczki (rodzina 3 osobowa) też nie potwierdza niemiłych epitetów „Gościa”.
      6. Nie zgadzam się ze stwierdzeniem „Gościa”, że pilotka przysporzyła tak wiele problemów. Z przykrością stwierdzam natomiast, że to nasz „ Gość” szukał problemów, tam, gdzie ich nie było. Szkoda, bo Paryż to naprawdę magiczne miasto i lepiej cieszyć się pięknem i urokiem „stolicy świata” niż denerwować siebie i innych.
      Dodam, że na swoją wiarygodność i na zaufanie Turystów pracujemy od ponad 20 lat. Przez ten czas nie mieliśmy żadnych większych problemów i nie możemy sobie pozwolić, aby takie nierozważne subiektywne słowa, pozostawiły plamę na naszym dobrym imieniu. Od 1991 roku niezmiennie pozostajemy na rynku turystycznym i jesteśmy cenieni za uczciwość, solidność i rzetelność. Renomę osiągnęliśmy poprzez swoje profesjonalne podejście do Klienta, przez dbałość o niego. Przykro nam, że od czasu do czasu zdarzają się tak nierzetelni uczestnicy naszych wycieczek, ale na szczęście tych zadowolonych i rzetelnych jest dużo, dużo więcej. Serdecznie pozdrawiam „ Gościa”, a wszystkich którzy nie dadzą wiary osobie nie mającej na tyle odwagi, aby podpisać się pod tak ważnym „ostrzeżeniem” dla potencjalnych Klientów Lekiera, zapraszam na nasze imprezy do Paryża .
      Z poważaniem – Ewa Bąk
      • ennka Re: LEKIER PARYŻ odradzam 28.08.12, 22:05
        Hm, być może opinia założycielki tematu nie jest obiektywna,ale wyjaśnienia "pracownicy " zbyt różowo przedstawiają firmę LEKIER.
        Kilkanaście lat temu uczestniczyłam w wycieczce na Lazurowe Wybrzeże przez to biuro.
        Szczegółów /autokar,kierowcy ,przejazd / już nie pamiętam ,ale organizacja imprezy pozostawiała ,delikatnie mówiąc,wiele do życzenia.
        Po pierwsze ,pilot p.Jurek ,chodził ciągle lekko wstawiony.
        Wino popijał już rano o 7-ej w trakcie postoju na stacji benzynowej.
        Widzieli to wszyscy uczestnicy wycieczki.
        Po drugie ,ok. 20 osób zostało pozostawionych samych sobie na tydzień w Nicei,o czym nikt wcześniej nie informował.Okazało się ,że w autokarze była grupa podróżująca do Lourds i z nią pojechał przewodnik .
        Pozostali mieli spędzić 7 dni w Nicei i na własną rękę organizować sobie czas.
        Wszyscy byli zaszokowani sytuacją ,bo nikt o tym nie wspomniał słowem.
        Zdarzyło się w trakcie ,że jedna z osób dostała uczulenia oczu i musiała sama zapłacić za wizytę u lekarza niemałą kwotę .Została bez środków na życie.Wszyscy uczestnicy byli ubezpieczeni,ale przewodnika ,który powinien tą sprawę załatwić , nie było.
        Ja miałam jeszcze większego pecha, bo potknęłam się na nieoświetlonych schodach w hotelu i pękła mi kość piszczelowa.
        Musiałam zapłacić za pomoc szpitalną /lekarz,rtg,gips,kule /i wykupić sobie lot do Warszawy,bo o dalszej podróży nie mogło być mowy.
        Wszystko to musiałam załatwić sama i tylko przypadek zrządził ,że miałam na to środki.
        Fakt ,że hotel znajdował się ok. 1,5 km od plaży , a nie jak zapewniano, w pobliżu ,jest już drobiazgiem.
        Nazwiskiem się nie podpiszę z różnych względów, ale jestem tu zarejestrowana i moje dane są w posiadaniu administratora portalu.
        • Gość: rozczarowana Re: LEKIER PARYŻ odradzam IP: *.net.zeork.com.pl 29.07.14, 18:34
          Potwierdzam praktyki Biura Lekier w sprawie pozostawiania uczestników wycieczki samych sobie. Byłam z tym biurem w ubiegłym roku w Paryżu i mam niestety przykre doświadczenia zafundowane przez to biuro. Po tej wycieczce czuję cały czas niesmak i gdyby nie to, że zwiedzałam już Paryż wcześniej z innym biurem podróży - Paryż kojarzyłby mi się niestety z tą nieudaną wycieczką z Lekierem. Ponieważ wcześniej wyjeżdżałam z dużymi biurami - mylnie pomyślałam, że małe biura takie jak LEKIER mają widać obniżony standard - nic jednak mylnego, gdyż właśnie wróciłam z wycieczki świetnie zorganizowanej przez inne małe biuro podróży. Jak widać "standard" nie zależy od wielkości biura ale od właściwego i obiektywnego rozumienia tego standardu.
      • Gość: odpisuję Re: LEKIER PARYŻ odradzam IP: *.multimo.pl 30.08.12, 10:22
        Pracownico firmy Lekier
        To co piszesz to totalne bzdury .
        1. Przestrzegam przed waszą ofertą osoby podróżujące samolotem do Paryża, gdyż na miejscu wszystkie opcje są łączone razem- osoby, które zwiedzają, ci którzy mają parki rozrywki i osoby z samolotu również- i tak sobie rozwozimy po kolei wszystkich, czekamy jedni na drugich tracąc czas.

        2. Absolutnie w warunkach umowy nie ma mowy o tym, iż jest to transport rejsowym Sindbadem, bardzo uciążliwy, męczący i oszacowany na tak wiele godzin dojazdu.

        3. Klimatyzacja została wyłączona ok. 6 rano, w Paryżu około południa w autokarze było skrajnie gorąco i duszno- warunki podróży urągające człowiekowi. Kierowcy bezczelni, pilotka bezczelna nie chcieli rozwiązać problemu. Kłamali, iż klimatyzacja jest, potem że się zepsuła, w poniedziałek rano stwierdzili, że była sprawna przez cały czas. SKANADL droga Pracownico Lekiera. Zresztą opinie o tej awarii klimatyzacji są już w sieci sprzed dwóch lat i roku.
        Pilotce zgłoszono zasłabnięcie dziecka- nawet nie zaiteresowała się tym problemem.

        4. Gdyby wszystko było ok na tej wycieczce nie szukałabym pomocy u pośrednika od którego wyjazd kupiłam. Nie byłoby telefonów ze skargą bezpośrednio do biura Lekier o warunki podróży. A biuro nie oddzwaniałby z pytaniem- czy wszytko jest już porządku.

        5. A w niedzielę 19.08 ok 13 w autokarze pojawił się nowy kierowca, Pan Grzegorz--nielegalnie, powiedział, że nie pracuje w firmie, której autokar prowadzi i nawet nie potrafił zaparkowac tego autokaru przy hotelu- podjechał, wyszli zaspani kierowcy z hotelowego pokoju i sami parkowali autokar. A Pan Grzegorz znikł.
        Zwiedzanie w niedzielę zakończyło się ok. godziny 20. Więc proszę nie pisać, że ok 23. OK?


        6. Jazda nocą oznacza, że jeden kierowca prowadzi a drugi ODPOCZYWA. A w naszym przypadku- kierowca - wysoki, bezczelnie traktujący pasażerów głośno dyskutował z pilotką zamiast odpoczywać, aby potem spokojnie zasiąść za kierownicą i bezpiecznie prowadzić.

        Ogólnie absolutnie nie polecam- to jest wyjazd MASAKRA ORGANIZACYJNA- Klienci traktowani są jak zbędne rzeczy, bez żadnych praw i prawa głosu.

        Lekier proponuje szkołę przetrwania a nie przyjemne spędzanie czasu.
        Pracownico- skąd Twoje wiadomości na temat pobytu- byłaś na tej wycieczce?
        To co napisałam to fakt.
      • Gość: Maja Re: LEKIER PARYŻ odradzam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.13, 17:18
        Skazani na Hotel w niebezpiecznej dzielnicy Paryża!
        Tak właśnie się czułam w Paryżu z Biurem Podróży Lekier, które naraża swoich klientów na pobyt w obskurnym hotelu gdzieś na peryferiach Paryża, w odległości 30 min. od metra. To naprawdę porażka! Strach wracać wieczorem do hotelu, w którym nie wiadomo czy nic nam nie skradziono, przed którym na oczach mojej córki zostaje napadnięta jakaś kobieta. Ludzie, mamy XXI wiek - zacznijcie dbać o bezpieczeństwo i komfort klientów.
        Natomiast jeśli chodzi o przewodniczkę Panią Ewę to akurat uważam, że jest naprawdę super. Opiekowała się naszą grupą, ładnie wprowadzała nas w klimat Paryża i jego zabytków. Nauczyła nas poruszać się samodzielnie po tym wspaniałym mieście. Myślę, że biuro musi jeszcze popracować nad rozplanowaniem wycieczek by nie były aż tak męczące.
      • Gość: pokoss Re: LEKIER PARYŻ odradzam IP: *.CNet.Gawex.PL 18.10.13, 20:48
        witam. byłem na wycieczce do Paryża w X 2013r. potwierdzam wszystkie pozytywne opinie "pracownicy firmy Lekier" . Pani Ewa... coz wiecej napisac....kompetencja w 100 % .fakt iz było nas tylko 14 osób i to w wiekszości w młodym wieku( okolo 40+) ale nikt nie narzekał.czas oczywiscie napiety,wszystko co w programie zaliczone + dodatki przez nas wymyslone ,czas wolny takze był wiec moge smialo dac za 9,5 na 10 pukntów .nie oszukujmy sie .... na wycieczce w"budzetowej" cenie czasami trzeba przymknac oko na pewne niewygody (długi przjazd,przesiadki,zamiana punktow programu na inny termin-chodzi o godziny + zmeczenie kierowcow i przewodnika-pamietajmy ze oni tez sa na nogach 15-16 h) . oczywiscie Paryz odwiedze jeszcze raz,juz na spokojnie- takze na kilka dni . polecam wszystkim wycieczki w Lekierze-ale czytajac komentarze pod jednym warunkiem...oby nie byly laczone z kilku tras (zamki loary+parki rozrywki+sam Paryż) .krzysztof i anna.
    • Gość: Rodzina 3 osobowa Re: LEKIER PARYŻ odradzam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.12, 20:01
      Witam serdecznie,
      W nawiązaniu do opinii dotyczącej wyjazdu do Paryża informuję, że ocena " Gościa" jest bardzo krzywdząca dla Firmy Lekier. Także byłam uczestnikiem tej wycieczki łącznie z rodziną
      Oceniam ją pozytwnie Pani Ewa W. osoba bardzo konkretna, rzeczowa, dobrze zorganizowana, posiadająca bardzo dużą wiedzę na temat miasta. Panowie kierowcy także mili i sympatyczni. Oczywiście w grupie tak dużej zawsze ktoś będzie negatywnie nastawiony do wszystkiego ( mówię o osobie " Gość"). Paryż to bardzo piękne miasto i wart ponownego odwiedzenia z Biurem Lekier lub na własną rękę.
      • Gość: do rodziny Re: LEKIER PARYŻ odradzam IP: *.multimo.pl 30.08.12, 20:50
        :)
        ubawiłam się nieźle czytając ten wpis
        w takim razie proszę mi podziękować za walkę o godne warunki podróżowania proszę pani.
        Rodzina trzy osobowa to była moja i pani w czerwonym sweterku:) tylko,,,,.


    • Gość: Magda Re: LEKIER PARYŻ odradzam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.05.14, 14:19
      Tak sobie czytam i myślę,że niektórzy urodzili się,by krytykować, wymagania mają ogromne,a za wycieczkę nie zapłacą więcej niż 699 zł za 2 tygodnie i oczekują cudów.
      Byłam rok temu na majówce w Paryżu z firmą Lekier,na tydzień z całą Rodzinką i wszystko od początku do końca było bez zarzutu (oprócz pogody,ale na to nawet Święty Boże nie pomoże)-kurcze,to forum gazety wybiórczej to mogą wyciąć ten tekścik o Bogu.....ale co tam.
      Od momentu pojawienia się na lotnisku w Polsce,przelot,odbiór z lotniska pod Paryżem,hotel na Montmartrze,kierowcy -wszystko punktualnie,w/g rozpiski,którą każdy z nas otrzymał z namiarami na wszelki wypadek,w razie zagubienia się, no i przewodniczka Pani Małgorzata- wspaniała,pogodna,z niesamowitą wiedzą i urokiem osobistym,czuliśmy się razem jak jedna rodzinka....niezapomniany pobyt i złego słowa nie dam powiedzieć
      • jorn Re: LEKIER PARYŻ odradzam 27.05.14, 22:43
        A ja się zastanawiam, po kiego grzyba biuro podróży na wyjazd do Paryża...
        • Gość: why Re: LEKIER PARYŻ odradzam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.14, 09:11
          Ludziki, ocknijcie się! Autokarem do Paryża? Z "biórem"?
        • nchyb Re: LEKIER PARYŻ odradzam 31.05.14, 13:12
          > A ja się zastanawiam, po kiego grzyba biuro podróży na wyjazd do Paryża

          a to już inna sprawa
          -naprawdę nie każdy ma prawo jazdy by dojechać własnym autem
          -nie kazdy zna języki obce by dogadać się na miejscu (nawet kika podstawowych zwrotów bywa problemem)
          -nie każdy jest podróżnikiem z urodzenia, który dotrze zawsze i wszędzie

          po prostu są osoby, które pewniej/lepiej/bezpieczniej czują się mając zorganizowane wszystko od przejazdu, po posiłki, pilota i hotel

          dla mnie samodzielna podróż do Paryża nie jest niczym bardziej trudnym od wyprawy do pobliskiego miasta, ale juz dla mojej babci i koleżanki to byłoby tak olbrzymie wyzwanie, ze wolałyby jechać na zorganizowaną wycieczkę
          i tyle, właśnie po takiego grzyba :)
    • barbara.michalska123 Re: LEKIER PARYŻ odradzam 05.10.25, 12:46
      Właśnie wróciłam z wycieczki z Paryża i Disneylandu. Podczas tej wycieczki czułam się w 100% zaopiekowana. Przed wylotem dostałam wszystkie dokumenty i bilety ( poza wejściówką na wieżę Eiffla - ta została zakupiona na miejscu przez przewodnika). Zaraz po wylądowaniu naszego samolotu we Francji skontaktował się z nami kierowca, który nas przewiózł do hotelu. Tam czekał już na nas przewodnik, który pomógł z wszystkimi formalnościami. Następnie udaliśmy się na zwiedzanie Paryża - otrzymaliśmy bilety do metra, gdyż to był nasz środek transportu podczas zwiedzania. Przewodnik przeprowadził nas trasą według programu ( Luwr, ogrody królewskie, Plac Zgody, Łuk Triumfalny, a później do wieży Eiffla). W między czasie zorganizowany był obiad - gdzie znów przewodnik pomógł przy jego zamówieniu. Po przejściu trasy zostały nam zakupione bilety na wieżę. Wtedy przewodnik wytłumaczył nam w jaki sposób dostaniemy się do hotelu i pożegnał się z nami. Mieliśmy wtedy czas wolny żeby popłynąć stateczkiem po Sekwanie i nacieszyć się widokiem podświetlonej wieży i wieczornym spacerem po centrum Paryża. - wrażenia wspaniałe. Dzięki wcześniejszym jasnym wskazówkom otrzymanym od przewodnika, powrót do hotelu nie stanowił żadnego problemu.
      Już wieczorem skontaktował się z nami kierowca który następnego dnia miał zawieźć nas do Disnaylandu i również stamtąd odebrać.
      Przejazd odbył się zgodnie z planem. Biuro okazał się też bardzo pomocne ponieważ w wyniku strajków linii lotniczych nasz lot powrotny został odwołany. Biuro zadbało o to, żeby znaleźć nam jak najlepszą opcję powrotu i odpowiednio ustawić transport z hotelu na lotnisko o właściwej porze. Wszystkie osoby z biura, z którymi mieliśmy kontakt były bardzo życzliwe i pomocne, chętnie udzielały odpowiedzi na wszelkie pytania dotyczące samego Paryża, zwyczajów czy zwykłego funkcjonowaniu i poruszania się po mieście. Warto zaznaczyć, że w Paryżu byliśmy grupką trzyosobową i tak kierowcy jak i przewodnik zwracali uwagę na nasze indywidualne potrzeby. Bardzo polecam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka