Gość: wróciłam
IP: 94.42.241.*
24.08.12, 11:39
Osoby, które wybierają się z biurem Lekier do Paryża- bez względu na rodzaj oferty- samolot czy też autokar przestrzegam- to biuro absolutnie nie realizuje wyjazdu zgodnie z aktualnymi normami i standardami. WYJAZD OD 18.08 DO 23.08.
1. Autokar jest stary, ma uszkodzone siedzenia- przy tak długie podróży ma to znaczenie.
2. Dojazd do Słubic na zbiórkę to jazda rejsowym autokarem Sindbada z przesiadkami, która z Krakowa trwała 11 godzin, z Warszawy 11 godzin, z Gdańska ok 11 godzin. PORAŻKA. W tym czasie podróżny jest tylko klientem Sindbada więc jedzie tam, gdzie klientów do odbioru ma Sindbad np. po jednej osobie jadącej do Londynu, Bristolu z małych miejscowości obok głównej trasy przejazdu. W Słubicach jest zamęt, brak informacji i czekanie nie wiadomo na co.
3. W Paryżu 18 sierpnia było ok. 40 stopni a w autokarze dziwnym trafem zepsuła się klimatyzacja. ZRESZTĄ PSUJE SIĘ ONA W OPINIACH KLIENTÓW OD KILKU JUŻ LAT. Warunki jazdy były tragiczne, brak tlenu, ogólna duszność i działanie pilota na skargi--sŁOWA PILOTKI " NIC NIE MOGĘ ZROBIĆ, klimatyzacja jest zepsuta". Po wielkich bojach, licznych telefonach do kraju, do pośredników sprzedających tę ofertę Lekiera klimatyzacja została włączona w poniedziałek. Najwyraźniej oszczędzanie na paliwie przy wyłączonej klimie to zarobek kierowców i pilotki.
4. Pilotka Ewa W. to anty reklama pilota- przewodnika. Sarkastyczna, złośliwa, ironiczna kobieta, w żadnym wypadku nie służyła pomocą i radą. TRAGEDIA.
5. Kierowcy- brak kultury, krzyczeli na pasażerów, chamscy. KOLEJNA TRAGEDIA.
6. Na koniec - Paryż to piękne miasto, szkoda, że brak warunków kulturalnego podróżowania i niska jakość usług Ewy. W spowodowały tak wiele problemów.
Ogólnie polecam wyjazd do Paryża ale z profesjonalnym organizatorem, dla którego podróżny jest po prostu ważny. Lekier to tylko chałtura.