Dodaj do ulubionych

Dojazd Dolny Śląsk - Punta sabbioni

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.10, 07:56
Witam,

czy ktoś jechał w tym roku tą trasą?Lub w okolice Wenecji(np.Jesolo).
Jak długo jechaliście i którą trasą(przez Czechy czy przez Niemcy)?
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • banki7 Re: Dojazd Dolny Śląsk - Punta sabbioni 27.08.10, 08:46
      Ja byłem w lipcu w Treporti -camping Ca Savio. To jest ok.4 km od Punta
      Saboni.Jechałem z południowej wielkopolski ze znajomymi z Wrocławia. Spotkaliśmy
      się na autostradzie za Legnicą godz. 19.00. Dalej kierunek Zgorzelec, Dresno ,
      Hof, Munchen, Salzburg, Vilach, dalej Włochy autostradą kier. Jesolo( 10,20
      Euro) Jechalismy pierwszy raz tak jak nas prowadziła Navi. Ok. 11.00 następnego
      dnia byliśmy na miejscu. Po drodze w nocy kilka przystanków w sumie razem ich
      czas ok. 4,5 godzin,( znajomi jechali z dziećmi, ja bym to wziął na raz)razem
      1360km. Opłaty-winetka w Austrii 10 dniowa 7,90 Euro, tunel w Austrii 10 Euro,
      Włochy autostrada 10,20 Euro. Radzę zaopatrzyć się w bilon Euro, gdyż wjeżdżając
      na autostradę we Włoszech bierzesz bilecik z automatu a przy wyjeźdżie z
      autostrady dopiero płacisz w automacie. My mieliśmy problem, automat był
      uszkodzony, samoobsługowy, nie przyjmował kart i za cholerę nie chciał wciągnąć
      banknotów. Kolejka się zrobiła jak cholera. Tiry obok miały ten sam problem.
      Wspólnie wyzbieraliśmy te 10,20 Euro i jakoś wyjechaliśmy z autostrady.Dodatkowo
      informuje cię, że z Punta Sabbioni do Wenecji masz promy np. MarcoPolo 8 Euro w
      obie strony. Prom dopływa ok. 200 metrów od Placu Św. Marka.Ostatni prom z
      Wenecji wypływa z tego samego miejsca o 19.00.Pozdrawiam . W razie pytań
      banki@autograf.pl
    • pandesk Re: Dojazd Dolny Śląsk - Punta sabbioni 27.08.10, 21:00
      Jechałem miesiąc temu , kierunek - z okolic Wałbrzycha do Lido di Jesolo

      Lubawka
      Trutnov
      Hradec Kral.
      Chrudim
      HAvlickuv Brod
      Ceske Budejovice
      Kaplice
      Linz
      Salzburg
      Villach
      Jesolo

      Najgorzej i najdłużej przez Czechy , niektóre drogi w remontach , ograniczenia prędkości , radzę wybrać autostradę . Ja jechałem tam i spowrotem tą sama trasą licząc że z powrotem uda sie dotrzec szybciej . Wyszło dłużej :) Około 16 - 18 godzin ale jechałem spokojnie około 100 h . Następnym razem wybiorę autostradę albo przez niemcy albo czechy

      • joghurt1 Re: Dojazd Dolny Śląsk - Punta sabbioni 28.08.10, 21:19
        Ja wybieram się już wkrótce, we Wrześniu do Caorle nad Adriatykiem koło Wenecji
        i jadę z okolic Wrocławia. Planuję trasę (wyjazd nocą ok. północy bo do 16-17
        następnego dnia muszę być na miejscu):
        Kłodzko, Międzylesie, Boboszów, Mohelnice, Olomouc, Vyskov, Brno, Mikulow, dalej
        standardowo Austria do Widnia i dalej A2, Włochy Travisio - Udine.
        Co sądzicie o tej trasie?
        • Gość: c# Re: Dojazd Dolny Śląsk - Punta sabbioni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.10, 22:19
          W nocy raczej przez Czechy.

          Z Wrocławia jest co prawda męczący przejazd przez Polskę (DK8 pełna fotoradarów
          i zapchana do granic możliwości, Kłodzko) i Czechy, ale dużo bliżej niż przez
          Niemcy. Poza tym w Niemczech A9 i A8 potrafią się korkować koło Monachium, a w
          Austrii jedzie się dodatkowo płatnym tunelem na też zapchanej A10. I często się
          stoi w korkach, bo tamtędy nad Adriatyk jadą całe Niemcy i Holandia.

          Musisz mieć czeską winietę. Wariant bez winiety:
          Boboszów - Kraliky - Stity - Lanskroun - Svitavy - Brno.
          Wielokrotnie sprawdzone. Trochę kręcenia po górach, ale w nocy wychodzi
          podobnie, jak przez Ołomuniec. W dzień może być i godzinę dłużej.

          A jeśli już koniecznie przez Ołomuniec i masz czeską winietę, to z Polski możesz
          jechać A4 na pd-wschód, dalej Nysa i Głuchołazy. A w Brnie nie na zatłoczony
          wylot na Mikulov (roboty), tylko na autostradą na Breclav.

          Proponuję wcześniejszy wyjazd (20-21). Wtedy po Włoszech nie jedziesz po
          południu w upale, tylko rano i nie marnujesz czasu na niemiłosiernie zapchanej
          jedynej drodze na Cavallino. A nawet (wariant dla cierpliwych, a chytrych)
          możesz sobie zaoszczędzić parę euro na autostradzie między Tarvisio a Portogruaro.

          Wrocław - Punta Sabbioni w takim wariancie to przy spokojnej jeździe 12-13h, o
          ile kierowca jest wyspany przed podróżą.
          • Gość: Gośka Re: Dojazd Dolny Śląsk - Punta sabbioni IP: *.chello.pl 29.08.10, 08:57
            Dzięki za odpowiedzi.
            My jedziemy w dzień.Ani ja ani mąż nie lubimy jazdy w nocy.
            Czyli, że chyba lepiej przez Czechy.Wygląda,że ne przez Kudowę, węc
            albo Boboszów albo Głuchołay.Winiety kupimy.
            Mam nadzieję, że jadąc w dzień damy radę w 14 godzin dojechać.
            Pozdrawiam
          • joghurt1 Re: Dojazd Dolny Śląsk - Punta sabbioni 01.09.10, 00:17
            Gość portalu: c# napisał(a):

            > W nocy raczej przez Czechy. Z Wrocławia jest co prawda męczący przejazd przez
            Polskę (DK8 pełna fotoradarów i zapchana do granic możliwości, Kłodzko) i
            Czechy, ale dużo bliżej niż przez Niemcy.

            Zależy mi w sumie na jak najkrótszej trasie, żeby zrobić w miarę możliwości jak
            najmniej km. Wyjazd nocny, aby najgorszą część trasy, czyli Polskę i Czechy
            (szacuję na 6 godz.) przejechać właśnie bezproblemowo.

            > Musisz mieć czeską winietę.

            10 dniowa nie jest aż tak droga, żebym miał kluczyć dróżkami po wybojach czy
            górskich szlakach.

            >A w Brnie nie na zatłoczony wylot na Mikulov (roboty), tylko na autostradą na
            Breclav.

            Hm, droga ta prowadzi do Bratysławy, czyli kolejna winietka słowacka jak się nie
            mylę? Chyba, że masz jakiś inny pomysł trasy z Breclavia na główny szlak do
            Austrii (Wiedeń).

            >
            > Proponuję wcześniejszy wyjazd (20-21). Wtedy po Włoszech nie jedziesz po
            południu w upale, tylko rano i nie marnujesz czasu na niemiłosiernie zapchanej
            jedynej drodze na Cavallino.

            Mam nadzieję, że po 10.09 to już nie ma takich upałów, a po drugie już końcówka
            sezonu będzie...


            > A nawet (wariant dla cierpliwych, a chytrych) możesz sobie zaoszczędzić parę
            euro na autostradzie między Tarvisio a Portogruaro.

            Coś więcej w ramach doprecyzowania drogi?

            > Wrocław - Punta Sabbioni w takim wariancie to przy spokojnej jeździe 12-13h, o
            ile kierowca jest wyspany przed podróżą.

            Zamierzam być wyspany, choć przed taką trasą może być ciężko zasnąć w spokoju
            :-) Czasowo zakładam jakieś 16 godzin, żeby mieć awaryjnie zapas na jakąś krótką
            drzemkę jak zmorzy lub nieprzewidziane sytuacje w stylu zmiany koła.
            • Gość: c# Re: Dojazd Dolny Śląsk - Punta sabbioni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.10, 10:01
              > Zależy mi w sumie na jak najkrótszej trasie, żeby zrobić w miarę możliwości
              jak najmniej km. Wyjazd nocny, aby najgorszą część trasy, czyli Polskę i Czechy
              (szacuję na 6 godz.) przejechać właśnie bezproblemowo.

              To ma być najkrótsza czy najszybsza trasa przez Czechy?
              Kawałek przez Czechy i tak jedzie się lokalnymi drogami, cudów nie ma, bez
              względu na wariant. Najkrótszy wariant przez Stity-Svitavy (na mapie pionowa
              kreska Kłodzko-Brno) jest w miarę przyzwoity, choć kręty, przed Lanskroun są
              solidne serpentyny. Ale droga jest dobrej jakości. Od Svitav do Brna jest
              zupełnie nieźle. Więc jeśli chcesz zaoszczędzić kilometry (stawiam, że jakieś
              20-30) w porównaniu z Ołomuńcem, to nawet taką możliwość możesz wybrać. Czasowo
              przez Ołomuniec szybciej, plus to, co się zaoszczędzi w Polsce jadąc A4 a nie DK8.

              >A w Brnie nie na zatłoczony wylot na Mikulov (roboty), tylko na autostradą na
              Breclav.
              >
              > Hm, droga ta prowadzi do Bratysławy, czyli kolejna winietka słowacka jak się
              nie mylę? Chyba, że masz jakiś inny pomysł trasy z Breclavia na główny szlak do
              Austrii (Wiedeń).

              Nie przez Słowację, zjeżdża się z czeskiej A2 na Breclav i jedzie drogą 55 do
              granicy CZ/A, następnie w Austrii drogą 47, która później przechodzi w nowiutką
              autostradę A5. To jest jakieś 30-40km po lokalnych drogach plus przejazd przez
              sam Breclav. Najkrótszy odcinek nie-autostradowy. Dobrze to widać na mapach Google.

              Choć z drugiej strony, jeśli w okolicach Brna jest się w nocy, to może te roboty
              na drodze do Mikulova nie są tak uciążliwe. A sama droga Mikulov-Wiedeń zupełnie
              niezła (znów winiety, choć dla dusigroszów jest wariant starą drogą równoległą
              plus przejazd przez Pohorelice - ale odradzam). W Austrii trochę wiosek,
              najwięcej kręcenia w Poysdorf, ale ogólnie znośnie. Pewnie w nocy wyjdzie na jedno.

              > A nawet (wariant dla cierpliwych, a chytrych) możesz sobie zaoszczędzić parę
              euro na autostradzie między Tarvisio a Portogruaro.
              > Coś więcej w ramach doprecyzowania drogi?

              Google Maps Twoim przyjacielem. Najprościej - jeśli jest jeszcze wcześnie rano -
              zjechać z autostrady pierwszym zjazdem po włoskiej stronie na Tarvisio.
              Następnie, zupełnie przyzwoitą drogą równoległą do autostrady jechać tak długo,
              aż się znudzisz. Na przykład do Gemony. W Gemonie ostateczna decyzja -
              oszczędzasz dalej, czy jedziesz autostradą. Jeśli wybierasz zwykłą drogę, to
              jedziesz na San Daniele i Portogruaro. Potem już prosto.

              Tego wariantu nie proponuję nikomu, kto się spieszy. Minimum godzinę dłużej trwa
              podróż. Ale - na jakieś 10 jazd w tamtą stronę - dwukrotnie sobie (też we
              wrześniu) tamtędy pojechaliśmy i efektem był pełen bagażnik tanich owoców na
              początek wakacji.

              W ogóle nocna podróż ma jeszcze taką zaletę, że południe Austrii przejeżdża się
              o poranku, więc widoki (jeśli akurat nie leje) są rewelacyjne.

              > Czasowo zakładam jakieś 16 godzin, żeby mieć awaryjnie zapas na jakąś krótką
              drzemkę jak zmorzy lub nieprzewidziane sytuacje w stylu zmiany koła.

              Na luzie - 16h to już będzie z dłuższą drzemką lub śniadankiem+kawą na jakimś
              zajeździe w Austrii. Z przestrzeganiem wszystkich (!) ograniczeń prędkości poza
              Polską, szczególnie w Czechach i Austrii poza autostradami.

              Cała trasa nie jest męcząca, gdy się jedzie na południe. Początkowy
              polsko-czeski stres rozmywa się po komfortowej i nudnej jeździe przez Austrię.
              Gorzej jest z powrotem - jedzie się w dzień, więc ruch jest większy, a najgorsze
              zostaje na koniec. Sama nocna jazda jest po prostu kwestią takich, a nie innych
              predyspozycji i własnego wyczucia, kiedy należy zjechać i odpocząć. Albo się to
              lubi, albo nie.
    • fajnyarcy Re: Dojazd Dolny Śląsk - Punta sabbioni 29.08.10, 13:21
      My jedziemy do Caorle z Wałbrzycha 3/4 wrzesnia. Wyruszamy o północy
      przez:
      Lubawka,
      Trutnow,
      Hradec Kralove,
      Pardubice,
      Znojmo,
      Wiedeń,
      dalej A2 do Graz,
      Villach,
      i dalej Włochy autostradą na Treviso

      Ogólnie Austria i Włochy autostradami. Przez Czechy drogami
      niepłatnymi. Jedzimy w nocy, więc Czechy powinnośmy dość szybko
      przejechać.

      Pozdrawiam
    • Gość: e-tam Re: Dojazd Dolny Śląsk - Punta sabbioni IP: *.chello.pl 01.09.10, 20:18
      @Gośka

      Do wyboru 3 sugerowane trasy Wrocław - Jesolo, < zerknij

      Pozdrawiam,
    • jadwiha Re: Dojazd Dolny Śląsk - Punta sabbioni 07.09.10, 11:35
      z Wrocławia zawsze jeżdzę autostradą przez Chemnitz, Regensburg (nie przez Nurnberg - droga ta sama a koło Regensburga ruch jest duuzo mniejszy), Monachium, Brenner. Może i ciut nadkładam, ale jakiś czas temu jechałam przez Czechy i nigdy więcej, to strasznie męczące a tylko kilka km bliżej. Z tym, że zazwyczaj robię sobie międzylądowanie nad Gardą.
      A jesli przez Czechy i Wiedeń to polecam jechać na Znojmo, wtedy w Wiedniu wpada się wprost na obwodnice miasta (w zasadzie trasę pod miastem)
      • joghurt1 Re: Dojazd Dolny Śląsk - Punta sabbioni 08.09.10, 21:01
        jadwiha napisała:

        > z Wrocławia zawsze jeżdzę autostradą przez Chemnitz, Regensburg (nie przez Nurnberg - >droga ta sama a koło Regensburga ruch jest duuzo mniejszy), Monachium,
        > Brenner.

        Jakie koszty opłat są na tej trasie (tunele, etc.)?

        >Może i ciut nadkładam, ale jakiś czas temu jechałam przez Czechy i nigdy więcej, to >strasznie męczące a tylko kilka km bliżej.

        Dlatego jadę w nocy, żeby trasę polsko-czeską przejechać w miarę bezboleśnie jak sądzę, chyba, że zastrzeżenia do jakości czeskich dróg bo polskie znam i wiem czego się spodziewać...

        > Z tym, że zazwyczaj robię sobie międzylądowanie nad Gardą.
        > A jeśli przez Czechy i Wiedeń to polecam jechać na Znojmo, wtedy w Wiedniu wpada się >wprost na obwodnice miasta (w zasadzie trasę pod miastem)

        Z mapy wynika, że taka obwodnica jest naokoło Wiednia, więc chyba nie ma znaczenia z którego kierunku się na nią wjeżdża. W Wiedniu byłem x lat temu i to na rowerze, więc nie znam aktualnego stanu obwodnic. Poza tym planuję być o poranku w sobotę więc to chyba nie pora na korki.
        • Gość: c# Re: Dojazd Dolny Śląsk - Punta sabbioni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.10, 03:15
          > z Wrocławia zawsze jeżdzę autostradą przez Chemnitz, Regensburg
          No ale na Cavallino to jest *znacznie* dalej.

          maps.google.com mówi bezlitośnie: Wrocław - Jesolo (* - wariant, który polecałem)

          * 1000km przez Ołomuniec (poza winietą w A bez opłat za tunele, ale + czeska winieta)
          - 1270km przez Niemcy, Salzburg, Villach (+ płatny tunel za Salzburgiem, już nie pamiętam, ile)
          - 1300km przez Brenner, Weronę (+większe opłaty w I, bo jedzie się autostradą dużo dłużej + szansa wpadnięcia na korek na A4 pod Mestre).

          >droga ta sama a koło Regensburga ruch jest duuzo mniejszy
          Jeździłem wielokrotnie obiema autostradami.
          Na trasie Hof-Monachium wybór A93 ma sens tylko wtedy, gdy z A9 są w radiu informacje o korkach koło Norymbergi. A93 jest 2-pasmowa (A9 trzy-), A93 jest bardzo kręta jak na autostradę, bo biegnie przez pagórki - A9 ma sporo długich, prostych odcinków. No i A93 potrafi się też nieźle zakorkować. Przy jeździe w nocy wyłącznie A9. Dla zwolenników depnięcia na gaz - na A93 z reguły jest ograniczenie do 120. Zresztą przed Dreieck Hochfranken można rzucić monetą.

          > Jakie koszty opłat są na tej trasie (tunele, etc.)?
          Brenner 8€ na bramce, we Włoszech wiadomo - www.autostrade.it
          Plus dużo droższe paliwo (benzyna, przy dieslu nie ma tak wielkiej różnicy) w Niemczech przy autostradzie - lepiej kupić w Austrii. A najlepiej - w Austrii poza autostradą. Jadąc przez Wiedeń-Klagenfurt ma się wiele okazji, ale uwaga, bo niewiele stacji poza autostradami jest całodobowych.

          >strasznie męczące a tylko kilka km bliżej.
          Kilka = 300. Kwestia gustu. Pewnym uzasadnieniem jest nocleg nad Gardą. Najlepiej pod Malcesine i poranny wyjazd kolejką na godzinkę-dwie na Monte Baldo. Tylko, że ja tę trasę przejeżdżam nocą i wtedy nocleg traci sens.

          > A jeśli przez Czechy i Wiedeń to polecam jechać na Znojmo
          Nieaktualne, od kiedy jest w Austrii A5 i trasa Brno-Wiedeń nam się istotnie uprościła.

          Nie żebym upierał się przy Czechach, ale nadkładać trzysta kilometrów?
          • Gość: c# Re: Dojazd Dolny Śląsk - Punta sabbioni IP: *.dip0.t-ipconnect.de 23.09.10, 21:39
            Małe post scriptum. Przez Czechy jedzie się już odrobinę lepiej - wylot z Brna na Mikulov jest mniej zakorkowany, niż był w czerwcu. Uwaga na radary w Czechach i nieautostradowym odcinku w Austrii - mają tam żniwo na polskich kierowcach, którzy nie wiedzą, ile należy jechać na ograniczeniu do 70.
            • Gość: lelek Re: Dojazd Dolny Śląsk - Punta sabbioni IP: 87.204.150.* 24.09.10, 16:29
              Dokąd obecnie sięga autostrada A5? (Tylko nie pisz, że do Wiednia, bo mnie chodzi o drugi jej koniec.)
              • Gość: c# Re: Dojazd Dolny Śląsk - Punta sabbioni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.10, 21:30
                Jakieś 10-15km za Poysdorfem wjeżdża się wprost na A5. Uwaga - winietę najlepiej kupić na granicy, bo później jest cienko ze stacjami.
                • lelex Re: Dojazd Dolny Śląsk - Punta sabbioni 24.09.10, 23:40
                  Dzięki. Czyli nie ma co przed Breclavem zjeżdzać z autostrady czeskiej.
    • Gość: micgal Re: Dojazd Dolny Śląsk - Punta sabbioni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.10, 16:07
      Wczoraj wróciłem 13.09.-23.09. i służę informacjami:

      -1050km Wrocław, Międzylesie, Brno, Ołomuniec, Breclav, Wiedeń, Villach, Cavallino (winieta w Austrii bez opłat za tunele, czeska winieta 250 koron, Włochy auotostrada 10,20 EUR) - jazda ok. 14h 6.00-20.00;

      -1250km Cavallino, Villach, Salzburg, Monachium, Nurnberg, Drezno, Zgorzelec, Wrocław (Włochy auotostrada 10,20 EUR, winieta w Austrii, opłata za tunel chyba przed Salzburgiem "St. Nicholas", czy jakoś tak, 10,60 EUR) - jazda ok. 13h 9.00-22.00 (byłoby tyle, gdybym nie dał ciała po drodze);

      Powyższe dane zawieają drobne zaokrąglenia, bo nie jestem "aptekarzem" i jakieś 20 km w tę stronę, czy w drugą kilometrówka mogła się różnić.

      W mojej opinii trasa przez Niemcy jest wygodniejsza, bezstresowa, dużo szybsza i znacznie mniej męczy niż trasa przez Czechy (A9 rzeczywiście zatłoczna, po odbiciu na Drezno jazda 150-160 km/h). Trasa przez Czechy denerwująca - dużo kręcenia, autostrada gorsza od naszej A4, dojazd do obwodnicy Wiednia strasznie wolny a obwodnica zatłoczona.
      • Gość: c# Re: Dojazd Dolny Śląsk - Punta sabbioni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.10, 21:55
        > W mojej opinii trasa przez Niemcy jest wygodniejsza, bezstresowa, dużo szybsza
        > i znacznie mniej męczy niż trasa przez Czechy (A9 rzeczywiście zatłoczna, po od
        > biciu na Drezno jazda 150-160 km/h). Trasa przez Czechy denerwująca - dużo kręc
        > enia, autostrada gorsza od naszej A4, dojazd do obwodnicy Wiednia strasznie wol
        > ny a obwodnica zatłoczona.

        No patrz, jechałem w niedzielę przez Czechy na południe i A5 była pusta tak że ani się obejrzałem, a byłem już za Wiedniem. Z kolei dzisiaj (piątek) wracałem przez Niemcy, konkretnie od Passau przez Regensburg. No i stara historia - szarpana jazda, bo się TIR-y co rusz wyprzedzały, na A72 pod Plauen korek, bo wypadek, na A4 pod Chemnitz też coś się działo, aż wreszcie pod samym Wrocławiem masakryczny korek i objazd przez Kąty. Co kto lubi :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka