thaures
21.07.13, 18:59
Właśnie wróciłam, po raz pierwszy byłam we Włoszech nad morzem, więc podzielę się wrażeniami.
Wjezdzajac pierwsze zaskoczenie- kiepskie oznakowanie, parę razy machnęliśmy się ( bez nawigacji). Włosi nie używają kierunkowskazów, wyprzedzają w miejscach niebezpiecznych, wciskają się na siłę, łamią nakazy.. Przynajmniej my mieliśmy takie poczucie. Satcje benzynowe- mam wrażenie, że w PL większość nie byłaby dopuszczona do sprzedaży...
Po przyjeździe przeżyliśmy lekki szok- po pobycie w wymuskanej Austrii, gdzie byliśmy w cichej okolicy trafiliśmy ( w sobotę ) w hałas, zgiełk i tłum ludzi.. Do 4 rano nie dało się otworzyc okna taki był ryk na dworze, podobnie w niedziele, ale w poniedziałek juz było spokojniej. Na miejscu mnóstwo sklepow-ale ceny dużo wyższe niż w supermarketach w innych miejscowościach. Ktoś napisal o sklepie Superlando- jest w Rosolinie-10 km dalej- ceny zaskakujaco niskie.
Prawie codziennie bazar- mnostwo ciuchów, trzeba sie targowac- taki najwiekszy targ był w czwartek- przed plażą- i przed 13 już się skończył. Słynne duże ręczniki oferowane za 28 euro można było kupić za 17, ciuchy-równiez schodzili z ceny.
Bar Lucia- dobre pizze i przede wszystkim internet. Poza tym co krok można coś zjeść czy wypić. W sklepach wino z beczki- różne rodzaje-po 2 euro za litr. Można wyporzyczyć rowery lub takie większe-rodzinne- 8 euro/h.
Plaże ok- większość prywatnych, ale też dwie czy trzy ogólnodostępne. Mnóstwo handlarzy, którzy oferują ręczniki, ciuchy i drobiazgi. Woda ciepla- najwięcej -31 stopni, najmniej 25. Upał niesamowity, ale morze jednak dużo dawało i dało się żyć. Nie wyobrażam sobie jednak mieszkania bez klimy- my byliśmy w hotelu Intercontinental, na 5 pietrze z widokiem na morze.
Mieliśmy jechać z psem-na szczęście zrezygnowaliśmy- byłby tam biedny ze względu na upał i ludzi.
Pogoda- coś niesamowitego. Pamiętam miesięczny urlop nad polskim morzem, gdy ani razu nie dało się opalać. Tu raczej pogoda gwarantowana.
No i nie mieliśmy komarów- cały zestaw sprayów wrócił z nami.