Dodaj do ulubionych

Do aseretki

02.12.04, 12:26
Dzięki za opinie o Europapark i okolicach Rougemont. Jesteś nieoceniona!
W związku z tym, że pisałaś o swoich ubiegłorocznych wakacjach w
Schwarzwaldzie, mam pytanie o to czego tam na pewno nie mozna przegapić? Czy
dobry jest pomysł, żeby dwutygodniowe wakacje podzielic tak,że 5 dni spędzimy
w schwarzwaldzie, a 9 we wschodniej Francji_ traktując camping Val de Bonnal
jako bazę do wędrówek . Do wakacji wprawdzie mnóstwo czasu, ale lubię
wszystko obstukac wczesniej. Czy korzystałaś z p[rzewodników Pascala po
Francji i Niemczech, czy może lepsze w przypadku tych krajów są te z wiedzy i
Życia? Dzieki za dotychczasową pomoc. Kasia U.
Obserwuj wątek
    • Gość: bah7 Re: Do Kasi... IP: 213.192.80.* 02.12.04, 15:26
      Kasiu, może Ci się przydadzą posty z mojego wątku:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=184&w=2864491&a=3096446

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=184&w=2864491&a=3919423

      Pozdrawiam

      bah7

      P.S.: Logować się musisz na forach prywatnych, na "Europie" nie.
    • aseretka Re: Do aseretki 03.12.04, 06:58
      Myślę, że to dobry pomysł, chociaż podzieliłabym raczej 7 : 7. Schwarzwald to
      naprawdę dobry region do wycieczek krajoznawczych, powłóczenia się po górach i
      miasteczkach. Polecam Rezerwat Wutach, okolice pięknego polodowcowego Jezira
      Titisee, malowniczy wodospad w Tribergu, Baden-Baden, Restatt ze sławną
      rezydencję margrafów i barokowym pałac z lat 1697-1705.
      Podrzucę tu jeszcze jedną "arię z baha na strynie g" :)
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=184&w=2843088&a=12842504
      Schwarwald jest też dobrą baza wypadową do wycieczki w okolice Jeziora
      Bodeńskiego, którego krajobraz dostarcza niezapomnianych wrażeń. Lekko
      pagórkowaty teren z położonymi tutaj sadami, polami warzywnymi, wzgórzami
      winnymi, małymi wioskami, romantycznymi dróżkami spacerowymi, pięknymi willami
      stanowi piękne miejsce do spacerów, a promenady znajdujące się w wioskach
      przywodzą na myśl te znajdujące się Cannes lub Nicei. Oprócz Konstancji warto
      tu odwiedzić wyspy: Reichenau, Mainau, i Lindau.
      No i oczywiście koniecznie należy zobaczyć wodospad na Renie w Szaffuzie,
      chociaż i samo miasto też godne jest odwiedzenia.
      No i oczywiście zajrzyj do Europa Park. My przy każdym wyjeżdzie jeden dzień
      poświęcamy na tego rodzaju ( być może niektórzy powiedzą "wątpliwe" ) atrakcje
      i wszyscy zarówno starsi, jak i młodsi świetnie się bawią.
      Po francuskiej stonie warto zajrzeć do uroczego Colmar. Poczytaj też wątek:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20573&w=13149520&a=13655643
      Co do przewodników, to korzystam z róznych m,in. i z Pascala, ale większość
      informacji wyszukują w sieci opierając się na wyjazdowych doświadczeniach
      innych osób.
      A tak w ogóle to 2 tygodnie jest straszliwie krótkim okresem czasu.
      • aseretka Re: Do aseretki 03.12.04, 07:00
        PS. Wiele ciekawych informacji zdobywa się tez na miejscu w lokalnych
        informacjach turystycznych. Często są to takie, o których nie jest nawet
        napisane w przewodnikach.
        • Gość: Kasia U. Re: Do aseretki IP: 80.48.164.* 03.12.04, 15:22
          Dzieki za wszystkie informacje.Istotnie dwa tygodnie to tyle , co nic, ale poza
          czynnikiem ekonomicznym ( zauważyłaś , ze na wakacjach z duzo większą
          łatwością wydaje si e pieniądze? Czy to tylko moja okrutna obserwacja?), zawsze
          po dwu tygodniach zagranicznych, staramy się zrobić sobie także polskie
          wakacje. Na wszystko musi starczyć czasu> Pozdrawiam. Mam nadzieję ,żę po
          powrocie będę się mogła podzielić wrażeniami , nie tylko z Tobą , ale słuzyc
          radą także innym forumowiczom.
    • orchidea27 Re: Do aseretki 03.12.04, 16:57
      W regionie Schwarzwaldu polecam jeszcze odwiedzenia burg Hohenzollern. Pięknego
      zamku położonego na szczycie wzniesienia o wysokości 855 m. Warto zainwestowac
      w wejście do wnętrza.
    • Gość: Kasia U. Re: Do aseretki IP: 80.48.164.* 03.12.04, 18:40
      Aseretko, przeczytałam własnie , w któryms poscie o twych sypatiach wobec
      eurocampu. Też z nimi jeżdżę. Własnie planuję szósty wyjazd. To może byłaś
      w Bad Libenzell? I coś mi jeszcze podpowiesz.A Ty gdzie w tym roku planujesz
      wakacje?Może mogłabym się odwdzięczyć jakimiś opiniami.
      • aseretka Re: Do aseretki 06.12.04, 07:40
        tak myślałam, ze wybierasz się z eurocampu. My jezdzimy z nimi niemal od chwli
        ich rozpoczęcia działalności w Polsce. Chociaż nie co roku, bo często, gęsto
        bardziej opłacalne jest wynajęcie apartamentu, zwłaszcza w tzw. wysokim
        sezonie.
        Na campingu Bad Libenzell nie byłam. Wydaje mi się, że jest to nowy camping,
        tzn. czhodzi mi o to, że nie było go w poprzednich polskich katalogach
        Eurocampu. W schwarzwaldzie bylismy na cempingu w Kirchzarten. Bardzo przyjemny
        i nie wiem dlaczego z niego zrezygnowano.
        Co do planów wakacyjnych na 2005 r, to wciąz się wahamy. Na wiosne może
        Korsyka, a może powłóczymy się trochę po Francji. Chociaż zaczyna nabierać
        kształtu i koncepcja Krety.
        We wrześniu najprawdopodobniej przeważy opcja Włoch. Campingi: Sarteano, Fiano
        Romano i Baia Domizia. Czy byłaś na którym z nich?
        • Gość: zip Re: Do aseretki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.04, 10:22
          Jeśli mogę się delikatnie wtrącić, też jeżdżę od dawna z eurocampem i tak się
          składa, że na wiosnę wybieram się do Schwarzwaldu na kamping Herbolzheim. Może
          ktoś był? Zawuważyłem, że chcesz pojechać do Włoch. Akurat byłem w tym roku i
          we Fiano Romano w maju i w Baia Domizia we wrześniu i kilka razy w Figline
          Valdarno. Moja opinia to zdecydowanie najlepszy Figline potem Fiano a na końcu
          (niestety) Baia. Figline to świetnie zlokalizowany i zorganizowany kamping,
          bardzo duży i przez to dość zatłoczony, ale leżący dosłownie przy
          drodze 'chianti'. Ma wszystko co trzeba. A okolica? Wiadomo Toskania.
          Fiano Romano, moim zdaniem nie nadaje się na dłuższy pobyt. Góra tydzień, czyli
          tyle ile z grubsza biorąc trzeba na wstępne poznanie Rzymu i okolic. Ładnie
          położony,ale dość ubogi w infrastukturę. Atut to Rzym, Rzym, Rzym! Jedzie się
          ok 20 min. Warto samochód zostawić na parkingu przy stacji kolejki (nie metra!)
          Saxa Rubra. A stamtąd do stacji metra Flamina i już jesteśmy praktycznie w
          centrum, tylko że od strony północnej.
          Baia Domizia to dla mnie ogromne rozczarowanie. Sam kamping jest niezły, ale
          dojazd, otoczenie (za płotem), okolica , plaże, woda. Makabra!! Brud
          nieprawdopobobny. Czujesz się jak na śmietniku. Plaże z ciemnym piaskiem na
          szczęście niebrudzącym. To jeszcze można zdzierżyć, chociaż jeśli sugerujesz
          się zdjęciem z katalogu, to zaskoczenie będzie pełne. Ktoś powie przecież to
          piasek wulkaniczy, co w tym niezwykłego. Ano nic, tylko po co w katalogu
          kłamią. Dalej plaże brudne, bardzo wąskie, w wodzie często całe połacie
          czerwonego badziewia. Samo morze ciepłe, ale czystość wody bardzo przeciętna.
          Później może człowiek się już opatrzy i przyzwyczai i tak nie reaguje, ale
          pierwsze wrażenie było piorunujące. Co ciekawe wystarczy pojechać kilkanaście
          kilometrów na północ (Sperlonga) i już przynajmniej plaże wyglądają lepiej. Bo
          brud i śmieci to w tym rejonie standard. Nie chcę przez to powiedzieć, że nie
          warto tam jechać, ale należy przygotować się na 'małe' rozbieżności opisu
          katalogowego z rzeczywistością. W końcu jest to rejon rewelacyjny jeśli chodzi
          o zwiedzanie. I to ratuje całą eskapadę. To tyle. Jeśli masz jeszcze jakieś
          pytania to chętnie odpowiem.
          • aseretka Re: Do aseretki 28.12.04, 08:53
            Dzieki za rady :) Szczególnie za wskazówki związane z dojazdem do Rzymu. We
            Fiano Romano mamy zamiar zatrzymać się na 6 nocy, aby dobrze zwiedzić Wieczne
            Miasto i okolice. Gdybyś mógł mi jeszcze udzielić kilku rad, co warto zobaczyć
            w okolicy, byłabym bardzo wdzieczna.
            W Figline Valdarno i w Baia Domizia byłam kilka lat temu na przełomie maja i
            czerwca. Sam camping w Baia podobał mi się, chociaż masz rację, że otoczenie
            nie grzeszy czystością, jak to na południu Włoch. Szczególnie zaskoczyły mnie
            wiszące na drzewach w lasku przy drodze foliowe torby ze śmieciami. Ohyda!!!
            Ale chcemy tam jechać jeszcze raz własnie ze względu na zwiedzanie. Zbyt krótko
            byłam w Neapolu, Pompejach. No i jeszcze Capri, choć może przereklamowana, to
            jednak piękna wyspa.
            Co do campingu Herbolzheim, to we wcześniejszych katalogach go nie było. W
            okolicach Freiburga był tylko ten w Kirchzarten, bardzo ładny zresztą i leżacy
            w sąsiedztwie wspaniałego kompleksu miejskich basenów, na który wstęp był
            bezpłatny. Niestety w katalogu 2005 nie ma już tego campingu. Myślę jednak, że
            i Herbolzheim nie będzie gorszy. A Schwarzwald to naprawdę piękny region i na
            pewno nie będziesz żałował tego wyjazdu.
            Pozdrawiam.
            • Gość: zip Re: Do aseretki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.04, 09:42
              Na początek mała korekta do mojego poprzedniego postu. Stacja metra, do której
              dojeżdżasz to FLAMININO, a nie Flamina. Dość duży parking (bezpłatny) przy Saxa
              Rubra, o którym wspomniałem, jest wykorzystywany przez dojeżdżających do pracy
              Włochów, stąd może być zatłoczony. Ale jest tam również sektor płatny (taniocha)
              i można coś znaleźć. Na GRA kieruj sie na via flamina, via salaria i zjazd
              bodajże 7 lub 6.
              Co do porad dotyczących zwiedzania Rzymu i okolic, to jest mi trudniej,
              ponieważ sądząc po ilość twoich postów jesteś wytrawną turystką i pewnie
              dokładnie wiesz co chcesz zobaczyć. Mogę powiedzieć co ja obejrzałem podczas
              ośmiodniowego pobytu w Rzymie oprócz tzw. 'żelaznego programu'.
              Zaraz po wyjściu z metra na Flaminino, po przejściu przez główną ulicę,
              wchodzisz na Piazza del Popolo. Od razu po lewej stronie jest ciekawy kościół
              Santa Maria a w nim Caravaggio x2. Tu też zaczynają się ogrody Borghese, dla
              mnie przeciętne. Jeśli Caravaggio ci się spodobał, to można go jeszcze zobaczyć
              x3 niedaleko Piazza Navona w kościele San Luigi del Francesi. Z czystym
              sumieniem mogę polecić Muzeum Watykańskie 12 euro i cały dzień zwiedzania oraz
              Muzeum Kapitolińskie 7,8 euro i cały dzień zwiedzania razem z Forum i
              Palatynem. Z ciekawszych rzeczy polecam kolejną wizytę w kościele Scala Santa e
              Sancta Sanctorum, zaraz przy bazylice laterańskiej. Otóż są tam schody, po
              których wg legendy stąpał Jezus idąc przed oblicze Piłata. Można po nich wejść,
              obowiązkowo na kolanach. Lub popatrzeć jak inni to robią. Sugeruję jeszcze
              jedne odwiedziny kościoła - San Pietro in Vincoli, tym razem niedaleko
              Koloseum, a w nim grobowiec papieża Juliusza II i rzeźba Mojżesza wykonana
              przez Michała Anioła. Pod ołtarzem można zobaczyć łańcuchy, którymi spętany był
              św. Piotr w więzieniu Mamertyńskim (do obejrzenia przy Forum). Miejsca, które
              wymieniłem nie wymagają praktycznie żadnego nadkładania drogi od szlaku
              głównego, a jedynie trochę urozmaicą szlak standardowy.
              Poza ścisłym centrum polecam wizytę przy Via Appia Antica począwszy od bramy
              San Sebastiano i zajrzenie do katakumb św. Kaliksta. Można też podejść do
              kościoła Domine Quo Vadis związanego z legendą spotkania Jezusa z Piotrem.
              Kościół a w zasadzie kościółek bez rewelacji, ale wymowa symboliczna jest
              (Sienkiewicz). A okolice? To przede wszystkim wyminione już przez innych Tivoli
              i villa d'Este ewentualnie Hadriana. Ja byłem również w Ostia Antica - polecam -
              bo można przy okazji trochę poleniuchować nad morzem w Lido di Ostia, oraz
              Castel Gandolfo raczej ze względów widokowych i Cerveteri - takie sobie. Jeśli
              masz ochotę na audiencję generalną, to tylko na placu św. Piotra w niedzielę o
              12. Ależ się rozpisałem, kto by pomyślał.
              • aseretka Re: Do aseretki 29.12.04, 10:45
                Dzięki zip :) Muzeum Watykańskie musi być obowiązkowo. Forum Romanum i Palatyn
                już zaliczyłam podczas wczesniejszych odwiedzin Wiecznego Miasta. Poza tym
                tzw. "żelazny program" z grubsza już zrealizowaliśmy. Teraz włąśnie chcę
                zwrócić uwage na mniej znane miejsca. O katakumbach też myślałam. A co sądzisz
                o Termach Karakalli? Czy warto je odwiedzić?
                • Gość: zip Re: Do aseretki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.04, 11:42
                  Termy tak, jeśli będą elementem większej całości. Ja tak zrobiłem, ale
                  oczywiście nie chcę niczego narzucać. Po prostu leżą zbyt na uboczu by
                  stanowiły jedyny cel eskapady.
                  Rozpocząłem od małego kościółka Santa Maria in Cosmedin i ust prawdy. Był
                  niezły ubaw, bo jak zwykle jest 'niepewność' czy nie porwie ci dłoni.
                  Potem przez Circo Massimo dochodzisz do Term. Tu trzeba pobudzić wyobraźnię, bo
                  jak zreszta niemal wszystkie starożytnosci, są ogołocone. Przypominaja trochę
                  Bazylikę Maksencjusza i Konstatyna na Forum, choć są znacznie rozleglejsze. Na
                  mnie zrobiły wrażenie, jest tu na pewno spokojnie i w miarę cicho. W ogóle samo
                  otoczenie Term jest ładne, dużo zieleni. Dalej idziesz w stronę wspomnianej w
                  poprzednim poście barmy San Sebastiano u już jesteś przy początku Via Appia
                  Antica i do katakumb. W sumie zeszło mi cały dzień bez specjalnego pośpiechu, z
                  leżeniem na trawie, piknikiem itp. Słyszałem, ale nie byłem, że ładne są widoki
                  ze wzgórz parkowych nad Tybrem.
    • Gość: Kasia Re: Do aseretki IP: 80.48.164.* 06.12.04, 16:35
      W ubiegłym roku spedziliśmy dziesięc dni w Sarteano. Kemping jest świetny:
      Doskonale wyposazony, ale bardzo spokojny i wszystko wokół sprzyja
      wypoczynkowi.nadaje się znakomicie to tego, żeby pojeździć po Toskanii, a nawet
      zahaczyć o Umbrię. W pobliżu mnóstwo uroczych miasteczek, winnice i trattorie z
      wyśmienitym, prostym toskańskim żarciem.Polecam włoskie koleje: z pobliskiej
      stacji w Chiusi wybraliśmy się pociagami do Florencji, Sieny i Rzymu- koszt
      porównywalny z naszym PKP, standard nieporównywalnie wyższy i nie trzeba się
      martwić o parkingi. Po tych dziesięciu dniach został mi niedosyt i bardzo bym
      chaciała pojechać tam jeszcze raz.
    • Gość: Dunia Re: Do aseretki IP: *.kis.uni-freiburg.de 06.12.04, 18:13
      Co prawda, ja nie aseretka ;), ale mieszkam od trzech lat w Schwarzwaldzie i
      nieco sie rozejrzalam po okolicach.

      Co zobaczyc ?
      Zalezy od pory roku, w cieplejszym sezonie warto wejsc na jakas gorke,
      generalnie to sa latwe spacerki. Najwyzszy szczyt Schwarzwaldu to Feldberg, ale
      tam latem sa dzikie tlumy (mozna podjechac samochodem prawie pod sam szczyt),
      wiec ja wybralabym raczej Belchen (co nie oznacza, ze tam nie ma ludzi ;) ).
      Bardzo fajna wedrowka to Wutachschlucht (nazywane "szwarzwaldzkim wielkim
      kanionem" ;) ), a naprawde "magiczne" miejsce to jeziorko Nonemattenweiher.
      Mozna pojechac na Schauinsland, zeby z wiezy widokowej podziwiac widok na
      Freiburg. Fajne sa rowniez okolice Totnau. To tak na szybko.
      Nie mozna przegapic kapieli w jakims basenie termalnym, najladniej chyba jest w
      Badenweiler.
      Oczywiscie Freiburg, trzeba przyjechac rano, zeby zobaczyc targ na rynku, no i
      obowiazkowy wjazd na wieze katedry. Innych niesamowitych zabykow w sumie nie ma,
      ale klimat miasta jest moim zdaniem super, warto sie powloczyc po uliczkach itp.
      O Europapark juz wiesz.

      Po francuskiej stronie oczywiscie Strasburg, tu wiele reklamowac nie trzeba,
      bardzo turystycznie, a jednak przytulnie. Typowe miasto alzackie to rowniez
      Colmar, a z mniejszych i mniej turystycznych - Selestat. Miluza dosc taka sobie,
      mozna odpuscic moim zdaniem.
      Koniecznie (!) zamek Haut-Koenigsbourg, widoki i klimaty pierwsza klasa, woze
      tam wszystkich moich gosci i jecza z zachwytu ;)
      Po gorach wiele tam nie chodzilam, bo Schwarzwald mam blizej (pol godzinki
      samochodem).

      Bardzo polecam, piekne okolice i oryginalny urlop (a nie Egiptowo i Costa Brava,
      jak wszyscy Polacy na jedno kopyto ;) ), bedziecie mieli super wspomnienia.

      Jakbys miala pytania (zwlaszcza co do Schwarzwaldu), to sluze pomoca
      Pisz na dunia77 (malpa) o2 (kropka) pl

      • Gość: Dunia Re: Do aseretki IP: *.kis.uni-freiburg.de 06.12.04, 18:17
        I jak starczy czasu, to zajrzyjcie nad Jezioro Bodenskie, takie koloru wody jak
        tam w sloneczny dzien, nie widzialam nigdzie na swiecie :)
        Moj osobisty typ to Meeresburg - kwintesencja tego, co najlepsze w tych okolicach.
        Fajna jest wyspa Mainau, zwlaszcza podczas 'swieta kwiatow' (wiosna).
        • Gość: Kasia Re: Do aseretki IP: 80.48.164.* 07.12.04, 08:48
          Duniu- dziękuję Ci bardzo. Jak tak dalej pójdzie, to chociaż zawsze się staram,
          to w tym roku już w grudniu będę miała skrupulatnie rozpisany każdy dzień
          pobytu ( jadę w czerwcu).Cieszę się z tego co piszesz, bo pomysł schwarzwalcki
          jest autorstwa przyjaciół, z którymi od lat spędzamy wakacje i chociaż
          snopistyczne urlałpy nie są tym co lubie najbardziej, to miałam jakiś cień
          wątpliwosci. Schwarzwald kojarzył mi sie z niedużymi górkami i kliniką z
          serialu z lat osiemdziesiatych. Czy macie tam jakies lokalne interesujące wina
          ( mamy w naszej druzynie jednego enologa- amatora). pozdrawiam
          • Gość: Dunia Re: Do aseretki IP: *.kis.uni-freiburg.de 07.12.04, 12:37
            > to miałam jakiś cień
            > wątpliwosci

            Moim zdaniem nie bedziesz zawiedziona.

            > Schwarzwald kojarzył mi sie z niedużymi górkami i kliniką z
            > serialu z lat osiemdziesiatych.

            Klinika jest oryginalna (!) i znajduje sie w bardzo ladnej miejscowosci
            Glottertal ;)

            > Czy macie tam jakies lokalne interesujące wina

            Po tysiackroc TAK :)) - ale biale, bo na czerwone w tych okolicach moim zdaniem
            jednak za zimno
            Najlepsze moim zdaniem (subiektywnym oczywiscie) w dwoch podregionach:

            - Kaiserstuhl (takie powulkaniczne pagory, do max. 500 m npm, malownicze
            tarasowe winnice i wielkie zielone jaszczurki ;) ) -> najlepiej smakuja mi wina
            z miejscowosci Ihringen

            - Markgraefenland - reklamuje nie tylko dlatego, ze tam mieszkam, ale wina
            rzeczywiscie pierwsza klasa -> polecam Ebringen (bo mieszkam, i wiem ze wina
            niesamowite) i Staufen (ktore warto odwiedzic rowniez ze wzgledu na doktora
            Fausta) -> obie miejscowosci sa super, z tym ze Staufen to juz male miasteczko,
            a Ebringen to wioska

            W kazdej miejscowosci sa spoldzielnie winiarskie (Winzergenossenschaft), gdzie
            mozna wina degustowac (bezplatnie) oraz kupic. W mojej miejscowosci naprawde
            dobre wino mozna kupic od ok. 3.5 euro za butelke - bedziecie samochodem, wiec
            polecam. Tutaj masz dla przykladu stronke 'mojej' winiarni
            www.wein-ebringen.de/
            Polecam deserowe wina typu Auslese, Beerenauslese lub Eiswein - bardzo drogie,
            ale trudno uwierzyc, ze taka slodycz da sie wyciagnac z winogron !

            Generalnie region jest naprawde interesujacy, od trzech lat znajduje tu ciagle
            cos nowego... moim zdaniem topowe miejsce w Europie, jesli lubi sie aktywny
            wypoczynek. I pogoda zwykle dopisuje - to najcieplejszy region Niemiec (zima
            rzadko ponizej 0, chyba ze w gorach).
            • Gość: Kasia Re: Do aseretki IP: 80.48.164.* 07.12.04, 16:15
              Wielkie dzieki. Watpliwosci zupełnie rozwiane, wręcz wspólczuję wszystkim,
              którzy jada gdzie indziej:)A co Faust robił w TwoiCh stronach? Pamiętam tylko
              wątek drezdeński ( Z piwnicą Auerbacha).
              A czy Baden Baden koniecznie?
              • Gość: Dunia Re: Do aseretki IP: *.kis.uni-freiburg.de 07.12.04, 17:06
                > A co Faust robił w TwoiCh stronach?

                Sprowadzil go do Staufen owczesny pan na zamku, zeby wyprodukowal dla niego
                zloto. Mieszkal w gospodzie pod Lwami (stoi po dzis dzien !) i tamze zakonczyl
                swoj zywot - prawdopodobnie na skutek eksplozji w swoim laboratorium (albo
                zostal porwany do piekiel).
                Zamek (obecnie wlasciwie jego ruine) mozna podziwiac do dzis, stoi na wzgorzu, a
                widok na caly Markgraefenland - poezja !

                > A czy Baden Baden koniecznie?

                Moim zdaniem niekoniecznie, miasto zlote lata ma juz za soba. Freiburg
                prezentuje sie o wiele lepiej, no i ta katedra !
                O slynnych kanalikach ("Baechle") juz nie wspominajac... ale jak pierwszy raz
                zobaczylam, to mnie zatkalo (i nie tylko mnie !)
                www.badenpage.de/freiburg/altstadt.html
                www.freiburg-im-netz.de/lexikon/baechle.php
                www.landespflege-freiburg.de/bildseiten/stadtgewaesser_baechle.html
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka