Dodaj do ulubionych

Autem do Imperii (Liguria)

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.03, 22:21
Hej!
Wybieramy się z Krakowa do Imperii nad Morzem Liguryjskim. Chcielibyśmy
przejechać trasę "ciurkiem", bez noclegu. Sam kierowca naciska, jak
najbardziej czuje się na siłach. Jedziemy z 2,5 letnią córką, o nią się
najbardziej martwię.
Przeraża mnie jednak zatrzymanie się na nocleg, wypakowywanie betów z auta,
pakowanie itd.
Czy ktoś może jechał taką trasę (ok. 1600 km) jednym ciągiem? Ile czasu to
zajęło? Proszę również o radę, jaką wybrać trasę, przez Czechy czy Słowację
(chyba krótsza) i dokładniejsze namiary, jak jechać.
Bardzo proszę o radę, będę wdzięczna.
Pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • polokokt Re: Autem do Imperii (Liguria) 28.07.03, 01:57
      Czesc Eliz
      Ja w zeszlym roku bylem z rodzinka w Ligurii, a dokladnie w okolicach miasta La
      Spezia. Ale ja wyjezdzalem z Warszawy. Wiec trasa ciut inna. My wybralismy
      wariant przez czechy i austrie. W slowacji w miescie Znojmo w hotelu Dukla
      mielismy nocleg ( www.hotel-dukla.cz/ ). Polecam ten hotel, stosunkowo
      niedrogi jak na nasze kieszenie, spoko komfort, dobre jedzonko na
      stolowce/restauracji i idealna baza aby na drugi dzien z rana ruszyc w dalsza
      trase (kilka km od granicy z Austria). A do tego parking monitorowany za mala
      doplata i masa Polakow sie tam zatrzymuje (mozna placic Euro). O ile pierwszy
      dzien poszedl bez problemow (trasa zaplanowana przy uzyciu
      www.viamichelin.com ) to drugi dzien niestety nie byl taki kolorowy. My
      jechalismy w tamta strone w polwie sierpnia (urlopy we wloszech) i we wloszech
      przy Wenecji na autostradzie (charakterystyczne miejsce, bo bramki sa na srodku
      autostrady, zazwyczaj sa na zjazdach) byl korek na kilka km, w tym upale nie
      musze Ci mowic ze klimatyzacja jest zbawienna). Nastepnie kolo Bolonni i
      jeszcze jakiegos miasta (nie pamietam juz dokladnie) trafilismy na piatkowe
      godziny szczytu wiec tez kilka godzin poszlo ..... W efekcie planowalismy
      dojazd na miejsce (wyjzezdzajac z czech o 8:00) na okolo 18:00 a dojechlismy
      bylo juz po 23:00. Wiec na wszelkie plany nalezy brac spora poprawke i nie
      liczyc ze sie uda. Ciezko jest ominac szczyty komunikacyjne, bo jak nie w
      Czechach, to w Austri a jak nie tam to na bank we wloszech na takie traficie.
      Do tego jakies remonty autostrad, male koreczki przy tunelach w austrii i sie
      tak po pare minut zbiera.
      Co do pytania glownego. W powrotnej drodze wyjechalismy z Wloch (Ligurii) o
      6:00 i kolo poludnia juz bylismy w Austrii. Stwierdzilismy ze skoro trasa idzie
      tak wysmienicie, zmienilismy plany i zamiast noclegu w Znojmie postanowilismy
      pojechac niemieckimi autostradami i potem do Wroclawia i na Warszawe. O ile
      jazda po autostradach niemieckich/austryjackich to bajka, to juz jazda po
      polskich drogach jest katastrofa (przynajmnie jak sie wraca z tamtad :))). Ale
      oczywiscie znow pomimo ze wczesniej szlo tak dobrze, to w niemczech popoludnie,
      znow korki, do tego jakies remonty, w efekcie zamiast wyliczen i bycia w
      stolicy okolo 19:00 to my o 20:00 przekraczalismy dopiero granice polsko-
      niemiecka a w stolicy bylismy na 3:00 w nocy dnia nastepnego (co daje 21 godzin
      prawie non-stop jazdy - przerwy na zmiane kierowcy i jakies posilki). Jak
      widzisz znow wyliczylismy cos a wyszlo bardzo inaczej (a predkosci na
      autostradach nie schodzily ponizej 130-140 km/h a maksymalne byly sporo
      wieksze - jesli sie oczywiscie dalo tyle jechac). My jechalismy na dwoch
      kierowcow i sie co jakis czas zmienialismy i powiem Ci ze ja bylem ledwo
      cieply. Nastepny dzien po takiej podrozy kierowca moze przeznaczyc na straty bo
      po takim zmeczeniu nawet jak da rade to bedzie maksymalnie wykonczony
      (pasazerowie wcale nie lepiej). Majac obecne doswiadzenie po ubieglorocznym
      wyjezdzie wiem ze nie ma co zalowac tego noclegu i sie na niego zatrzymac.
      Wyciaganie bagazy w Hotelu Dukla mozna sobie darowac, my wzielismy tylko
      najpotrzebniejsze rzeczy, reszta zostala w samochodzie.
      Do tego skoro masz 2,5 roczne dzieczko to mysle ze nawet dla niego bedzie to
      bardzo uciazliwe. A i kierowca w ostatnim etapie podrozy bedzie juz bardzo
      zmeczony, do tego wybrzeze Ligurii to krete i dosc waskie drogi polozone na
      zboczach - wymaga to maksimum koncentracji i uwagi (czesto sa nieoswietlone) a
      po 20 godzinach podrozy skoncentrowanie sie jest prawie awykonalne.
      Ja wiem ze Polacy podchodza do tego tak ze taki nocleg to 200 czy 300 zl i
      lepiej sie przemeczyc te kilka godzin w samochodzie a potem miec te 80 Euro
      wiecej do wydania na miejscu. Ale mysle ze w tym wypadku nie warto.
      Dodam jeszcze ze ja jestem osoba mloda - 23 lata i czesto jak mam egzaminy czy
      cos nie spie po 48 godzin, ale jazda non stop tyle km z maksimum koncentracji
      naprawde wykancza i moim zdaniem nie warto ryzykowac. Szczegolnie ze tu do
      dyspozycji jest tylko jeden kierowca, nas bylo dwoch.
      Pozdrawiam i jak masz jeszcze jakies pytania to wal smialo :)
      • polokokt Re: Autem do Imperii (Liguria) 28.07.03, 01:59
        aha, dodam jeszcze ze nasz trasa powrotna liczyla 1730 km
        Pozdrawiam
        • Gość: Linn Re: Autem do Imperii (Liguria) IP: *.dialup.tiscali.it 28.07.03, 06:57
          Odradzam.
          • Gość: darek Re: Autem do Imperii (Liguria) IP: 134.65.105.* 28.07.03, 09:48
            ja bym pojechal do cieszyna, potem autostrada do pragi, regensburg,
            potem same autostrady -monachium,
            bregentz,chur,lugano,como,milan,genova, varazze i juz

            jezdze tak z warszawy do Como gdzie mieszkam.
            trasa zajmuje mi 16-19 godzin jazdy z przerwami na 4 kawy i 2 tankowania
            razem z Wa-wy mam do como ok 1670 km czyli jadac z Krakowa
            mielibyscie podobnie do ligurii. Tylko dosyc szybko jade w Niemczech bo
            tam mozna .
            Nocleg jesli chcecie - to dam wam namiar na tani hotelik w Olgiate
            Comasco - zaplacicie ok 35 euro ... nie trzeba nic na noc wypakowywac z
            samochodu- jesli chcecie sie zatrzymac po drodze. Stamtad bedziecie
            mieli jeszcze 3-4 godziny bo nad morzem sa korki na autostradzie i nigdy
            w tym wakacyjnym terminie nie jest latwo. Uwazajcie szczegolnie na nagly
            korek w tunelach!!! nadmorskich. Mozna sie nadziac. Jak tylko ktos wlaczy
            swiatla awaryjne na jakimkolwiek pasie to hamujcie i wlanczajcie tez
            awaryjne!!!!! zapamietaj to ostrzezenie!
            • polokokt Re: Autem do Imperii (Liguria) 28.07.03, 11:15
              z tymi naglymi hamowaniami to fakt. Mozna sie nadziac. Jedziesz sobie czlowieku
              130km/h a tu nagle widac ze auta przed Toba prawie deba staja. Dlatego
              koncentracja i uwaga na to co sie dzieje, pomimo ze sie robi nudno czasami.
              Fakt moze nie zawsze jest tak ze jak hamuja to od razu do zera i tak ostro, ale
              mozna sie nadziac, bo przy tych predkosciach chwila nieuwagi i o nieszczescie
              nie trudno.
              No i swiatla awaryjne, to taki standard w europie ze jak na autostradzie ostro
              hamujesz to sygnalizujesz to awaryjnymi. U nas zadko spotykane bo i autostrad
              jakos malo :)
              Pozdrawiam
    • tintin Re: Autem do Imperii (Liguria) 28.07.03, 12:24
      Dodam do doswiadczen poprzedników, że ja też jechałem. Raz z Warszawy, raz z
      Krakowa do Włoch i to z dzieckiem trochę młodszym od twojego. Potwierdzam, że
      jednym ciągiem się nie da. Na poczatku ważne pytanie: czy masz klimatyzację.
      Jeśli tak to możesz robić dłuższą traśę. Jeśli nie to kiepsko. We Włoszech są
      takie upały że po kilku godzinach jazdy jestescie wszyscy niezywi.
      Ze swoich doswiadczen wiem ze z dzieckiem taką trasę da się zrobic w poltora
      dnia. My jezdzimy raczej przez Niemcy. Pierwszego dnia wieczorem staramy sie
      dotrzec za Monachium, drugiego jestesmy na miejscu wczesnym popoludniem (siedem
      osiem godzin jazdy. Nie warto sie zameczac w jeden dzien. Po prostu rzeczy do
      noclegu tranzytowego ladujemy do jednej torbu i tylko ja wypakowujemy
      • Gość: eliz Re: Autem do Imperii (Liguria) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.03, 14:07
        Baaaardzo Wam dziękuję za odzew!!!!
        Jeśli ktoś jeszcze miałby jakieś uwagi, to ja bardzo chętnie... :-)
        Teraz musimy to wszystko na spokojnie przeanalizować i coś zdecydować.
        Aha! Klimatyzację w aucie mamy, bez tego byłoby kiepsko.
        Jeśli będę mieć jeszcze jakieś pytania, to od razu do Was jak w dym! Można na
        Was liczyć! Dzięki!
        • Gość: darek Re: Autem do Imperii (Liguria) IP: 134.65.105.* 28.07.03, 14:32
          jesli wyjedziesz z Krakowa rano o szostej - to w Monachium bedziesz
          miedzy 14 a 15 sta. Na drodze wyjazdowej z Monachium -zakladam ze w
          piatek bedzie masa pojazdow weekendowych, to samo w sobote, w
          niedziele wszyscy wracaja. Wez to pod uwage bo to moze byc dodatkowe
          poltorej godziny ...na samo Monachium. Tam musisz jechac przez miasto.
          Nie ma obwodnicy - jest tylko na Brenner ale to dalej.
          na granicy wloskiej powinnac byc okolo 18-19 a nad morzem 4 godz
          pozniej. Tez zalezy od lokalnych korkow w sezonie jak by nie bylo...
          Planuj trase autostradami nawet jak jest odrobine dalej. Ja te trase
          przejechalem juz 20 razy. Probowalem przez Wieden, przez Insbruck.
          Najlepiej czechami autostrada do Pragi -Monachium-Chur-Como
          ...Genua
    • Gość: www.easytour.de Re: Autem do Imperii (Liguria) IP: 134.65.105.* 28.07.03, 16:22
      do Pragi 6:30 h = 550 km

      do Monachium z Pragi 5h = 390 km

      z monachium do imperii 7 godzin = 724 km

      razem 18,5 godziny non stop
      dolicz do tego postoje i masz czas calkowity

      jesli przez niemcy pojedziesz kolo 200 km/h to zaoszczedzisz 40 minut

      jesli kolo Bregenz wjedziesz w miasto a nie w austriacki tunel to stracisz
      minimum godzine ....

      zjazd z austriackiej autostrady na ---> Chur - nie przejedz go bo stracisz
      nastepna godzine, bodajze zjazd 23 o ile pamietam ....

      dalej juz nie da sie zabladzic
      wszystko prosto -najgorzej jest na tym austriackim przesmyku kolo
      Lichtensteinu
      • Gość: Linn Re: Autem do Imperii (Liguria) IP: *.dialup.tiscali.it 28.07.03, 16:28
        Mysle, ze nie wart marnowac sobie wakacji / zwiekszone ryzyko, zmeczenie, nerwy
        itp. / po to tylko, aby zaoszczedzic troche euro. Najlepiej od razu zaplanowac
        nocleg np. w okolicach Salisburga, pojsc na spacer, nacieszyc oczy gorami
        ruszyc w dalsza droge. Jak wakacje to na calego.
        • Gość: eliz Re: Autem do Imperii (Liguria) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.03, 17:34
          Gość portalu: Linn napisał(a):

          > Mysle, ze nie wart marnowac sobie wakacji / zwiekszone ryzyko, zmeczenie,
          nerwy
          >
          > itp. / po to tylko, aby zaoszczedzic troche euro. Najlepiej od razu
          zaplanowac
          > nocleg np. w okolicach Salisburga, pojsc na spacer, nacieszyc oczy gorami
          > ruszyc w dalsza droge. Jak wakacje to na calego.


          Wyjaśniam: nie zamierzamy oszczędzać na noclegu!!! Chodzi raczej o sensowne
          rozplanowanie trasy.
          Pomyślcie, ile kosztuje pobyt w Imperii, w apartamencie z klimą, basenem itd, w
          szczycie sezonu! Oszczędni to raczej nie jesteśmy... :-(
          Mielibyśmy żałować pieniędzy na nocleg?! Zawsze wolę sporo zapłacić, żeby tylko
          mieć spokój i świadomość, że jest OK.
          A w te wakacje postanowiliśmy zaszaleć, mamy za co. Na brak kasy raczej nie
          narzekamy (odpukać!;-)).
          • Gość: Fredzio Re: Autem do Imperii (Liguria) IP: *.bmj.net.pl 28.07.03, 17:51
            Gość portalu: eliz napisał(a):

            > Gość portalu: Linn napisał(a):
            >
            > > Mysle, ze nie wart marnowac sobie wakacji / zwiekszone ryzyko, zmeczenie,
            > nerwy
            > >
            > > itp. / po to tylko, aby zaoszczedzic troche euro. Najlepiej od razu
            > zaplanowac
            > > nocleg np. w okolicach Salisburga, pojsc na spacer, nacieszyc oczy gorami
            > > ruszyc w dalsza droge. Jak wakacje to na calego.
            >
            Stałem kiegyś w korku spowodowanym przez kierowcę-wyczynowca (1600 km w 20
            godzin), który nie trafił we wlot tunelu. Szerokiej drogi.
            >
            > Wyjaśniam: nie zamierzamy oszczędzać na noclegu!!! Chodzi raczej o sensowne
            > rozplanowanie trasy.
            > Pomyślcie, ile kosztuje pobyt w Imperii, w apartamencie z klimą, basenem
            itd, w
            >
            > szczycie sezonu! Oszczędni to raczej nie jesteśmy... :-(
            > Mielibyśmy żałować pieniędzy na nocleg?! Zawsze wolę sporo zapłacić, żeby
            tylko
            >
            > mieć spokój i świadomość, że jest OK.
            > A w te wakacje postanowiliśmy zaszaleć, mamy za co. Na brak kasy raczej nie
            > narzekamy (odpukać!;-)).
          • Gość: Linn Re: Autem do Imperii (Liguria) IP: *.dialup.tiscali.it 29.07.03, 08:18
            Jesli nie chcesz oszczedzac, zatrzymaj sie w Austrii na 2 dni. Jest wspaniala.
            Sensowne rozplanowanie trasy? 1600 km w jeden dzien, z 2,5 letnim dzieckiem,
            drogi czesto w gorach itp.
            • Gość: darek Re: Autem do Imperii (Liguria) IP: 134.65.105.* 29.07.03, 10:17
              takie dziecko duzo spi w czasie drogi. W sumie bedzie nieklopotliwe bo
              zmeczone buczeniem silnika i senne. Klopotem jest to ze powinno byc
              zapiete pasami -Austria Niemcy a we Wloszech patrza na to przez palce,
              bo kochaja dzieci. Dziecku duzo wolno, duzo mozna ... nawet wbrew
              przepisom
              • Gość: Linn Re: Autem do Imperii (Liguria) IP: *.dialup.tiscali.it 29.07.03, 16:40
                Przypominam tez, ze od kilku tygodni obowiazuje prawo jazdy punktowe: jezdzi
                sie bezpieczniej / 30% wypadkow i ofiar smiertelnych mniej /, ale i wolniej.
                Prawo dot. takze cudzoziemcow / po 2 czy 3 dniach od wprowadznia zabrali prawo
                jazdy synowi Aznara /. Zabieraja za 20 pkt. / np. brak pasow 5 pkt. /.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka