maff1
22.11.12, 08:46
skoro nie ma już takiego Genesis jakie kochamy, z przyjemnością można posłuchać znakomitego 2 płytowego wydawnictwa Stevie Hacketta z tego roku.
recenzja, lepiej bym tego nie ujął:
artrock.pl/recenzje/52054/hackett_steve_genesis_revisited_ii.html
fragm. "...W pewnym momencie stało się coś niezwykłego, jakby odkrywał stare, zakurzone skrawki wspomnień na nowo..."