joseph80
03.08.04, 22:46
...wypowiadane z ust innych muzyków, grających w innych zespołach.
Tak jest, czyli wątek ten to miejsce landrynkowe z ekstra cukrem:D. Chyba, że
ktoś wrzuci tu negatywne opinie o swoim ulubionym zespole. A w to nie wierzę:D
Zaczynam, oczywiście Yes, a cóż innego:D
Danny Carey (Tool) powiedział, a właściwie napisał:
"Są dwa zespoły, które uznaję za swoją największą inspirację: Lez Zeppelin i
Yes. Zeppelini dostarczali mi doskonałych, wspaniale rozwiniętych
przesterowanych partii gitar, a Yes dawali mi wszystko inne - kreatywność i
piękno. Zawsze wydawało mi się, że tych muzyków rozumiem znacznie lepiej niż
któregokolwiek z moich idoli i dostrzegałem, że oni sami doskonale rozumieją
się muzycznie. Dobrze, że natknąłem się na ich muzykę w chwili kiedy
kształtował się mój muzyczny gust. Teraz wiem jak było to ważne. Alan White i
Bill Brufford wciąż pozostają chyba muzykami, którzy mieli największy wpływ
na to, jak gram. Chciałbym wam podziękować za te ponad 30 lat inspiracji"
Les Claypool (Primus, własnie wspominany w innym wątku)
Dla mnie Yes było ogromnie ważnym zespołem, szczególnie w czasach kiedy
uczyłem się grać na basie. To właśnie brzmienie basu w piosence Roundabout
spowodowało, że wybrałem bas, a nie gitarę. Chris Squire robił z tym
instrumentem takie rzeczy, że jeszcze muszę trochę popracować, aby to
osiągnąć, a uwierzcie, bez przerwy się staram. W czasach kiedy muzykę tworzy
się metodą wytnij i wklej taka kolekcja utworów Yes może wielu ludziom
naprawdę otworzyć oczy i będzie wspaniałym prezentem dla przyszłych pokoleń"
pzdr
Jos