Dodaj do ulubionych

The Arcade Fire

13.09.04, 21:35
www.tangmonkey.com/blogs/music/archives/000309.php
www.stereogum.com/archives/000875.html
www.arcadefire.com/html/mp3.htm
teachingtheindiekidstodanceagain.blogspot.com/2004/09/debut-of-year-hands-down.html

Kol. Ilhan na GG poinformowal mnie ze Pitchfork odkryl nowy zespol - The
Arcade Fire z Kanady. Ich debiutanckiej plycie "Funeral" amerykanski serwis
dal ocene 9.7 czyli niespotykanie wysoka. Porownuje sie ich do British Sea
Power, Joy Division, Modest Mouse, Talking Heads choc nieglupie sa
skojarzenia z Franz Ferdinand oraz Pulp. Niestety slsk nie dziala wiec
musialem posluzyc sie google, na gorze rezultaty tego dzialania. No wiec te 6
piosenek zapowiadaja jedyny w tym roku album zdolny rywalizowac z "Antics"
Interpolu. Wlasciwie chyba tez wyjasnia sprawe debiutantow roku. Wiecej chyba
nie musze sie rozpisywac - dowody na gorze. Sciagajcie i sluchajcie!
Obserwuj wątek
    • ilhan Re: The Arcade Fire 13.09.04, 21:42
      Ja również słucham z zapartym tchem od pół godziny. I powiem tak: jest znakomicie. A "Rebellion (Lies)" to rzecz na miarę "Carrion" (czy wszyscy wiedzą jak głębokim uczuciem darzę tamten utwór?). Tak moi mili, można wstępnie przypuszczać, że doczekaliśmy się w tym roku debiutu pokrewnego albumowi British Sea Power, niekoniecznie gorszego!
    • d84 Re: The Arcade Fire 13.09.04, 22:30
      9.7 ?! No to im się nie zdarza za często
      Zazwyczaj do takich hajpów podchodzę sceptycznie, ale już sciągam :)
      • ihopeyouwilllikeme Re: The Arcade Fire 13.09.04, 23:54
        Wwierca się w łeb :D Potwierdzam, zaiste wyjebiste.
    • ayya Re: The Arcade Fire 14.09.04, 10:09
      Tunnels i The Power Out są fantastyczne, 7 Kettles - piękne, Crown Of Love też
      mi się bardzo podoba, Laika jest taka sobie, a Rebellion (Lies) nie chce mi się
      włączyć :)
      To może być ciekawa płyta :)
      • nemrrod Re: The Arcade Fire 14.09.04, 11:40
        ayya napisała:

        > Rebellion (Lies) nie chce mi się włączyć :)

        No właśnie, czy u Was w Winampie też wyskauje błąd przy próbie otworzenia pliku
        .wma ? Bo u mnie tak :(
        • ilhan Re: The Arcade Fire 14.09.04, 11:58
          nemrrod napisał:

          > ayya napisała:
          >
          > > Rebellion (Lies) nie chce mi się włączyć :)
          >
          > No właśnie, czy u Was w Winampie też wyskauje błąd przy próbie otworzenia
          > pliku .wma ? Bo u mnie tak :(

          U mnie przez pewien czas tak było, ale teraz jakimś cudem naprawiło się.
    • ilhan Re: The Arcade Fire 14.09.04, 10:26
      kubasa napisał:

      > Wlasciwie chyba tez wyjasnia sprawe debiutantow roku.

      Sczekautuj to jeszcze, bo widziałem na slsk coś zatytułowanego "Arcade Fire - self-titled". Takie opinie zagrażają Razorlightowi :)
      • ihopeyouwilllikeme Re: The Arcade Fire 14.09.04, 11:16
        ilhan napisał:

        > Takie opinie zagrażają Razorlightowi :)

        Na mój gust, Arcade Fire, mimo całej swojej zajebistości, Razorlightowi nie
        zagrozi :)
        • ilhan Re: The Arcade Fire 14.09.04, 11:21
          ihopeyouwilllikeme napisał:

          > Na mój gust, Arcade Fire, mimo całej swojej zajebistości, Razorlightowi nie
          > zagrozi :)

          Ja bym chciał, żeby zagroziło. No ale jak na razie, to przynajmniej drugie miejsce murowane.
    • ayya Re: The Arcade Fire 17.09.04, 16:52
      A na Pitchfork kolejne Best New Music. Niejakie szwedzkie Dungen i płyta "Ta
      Det Lugnt" dostało dzisiaj 9.3. Ciekawe, czy znów jest to coś powalającego :)
      • ilhan Re: The Arcade Fire 17.09.04, 17:14
        Napisali że psychodeliczny pop, czyli na pewno będę to sprawdzał :)

        A co do Arcade Fire jeszcze - wyśmienity album.
        • aimarek Re: The Arcade Fire 18.09.04, 14:39
          Ściągnąłem to Arcade Fire. Mocny materiał: dobre, by nie rzec świetne,
          przebojowe kompozycje, fajne brzmienie, wszystko cacy, tylko dlaczego znowu mam
          wrażenie, że słyszałem to już wcześniej 250 tysięcy razy? Chyba nie potrafię
          się już jarać taką muzyką.
          Parafrazując pewien utwór pogardzanego tutaj przez większość zespołu: "chcemy
          nowych idei, chcemy nowej muzyki, kręcimy się w kółko, kręcimy się w kółko,
          kręcimy się w kółko".

          Kubasa, 3. miejsce na liście pięciolecia? Przeeeestań.
          • d84 Re: The Arcade Fire 18.09.04, 15:24
            Ja jako dyżurny malkontent w sporej części się zgodzę z Aimarkiem. Niewątpliwie
            jest to płyta dobra, momentami wręcz świetna (choćby Power Out, którym bardzo
            się zajawiłem na początku), mają jakiś pomysł na granie. Ale tej piczforkowej
            dychy bym im nie dał
            Aha, i w pierwszej kolejności podziękowałbym panu odpowiadającemu w Arcade Fire
            za wokale. Podobnie jak w przypadku Rapture wokalista psuje mi całą przyjemność
            z słuchania płyty.
            Podsumowując - overhyped, but still good :)
            • kubasa Re: The Arcade Fire 18.09.04, 17:52
              Chybascie nie sikali dzisiaj :) Wokalista jest oczywiscie kapitalny, sto razy
              lepszy od tego koguta z Rapture. A co do tego, ze to juz wszystko bylo - no
              pewnie, ze bylo ale przeciez takie dywagacje ucina absolutna wielkosc
              ich "songwritingu". Takie "Tunnels" czy "Wake Up" przeciez wymiataja. I
              oczywiscie na kazdej plycie slyszy sie tak fantastyczne polaczenie nawiazan i
              pastiszy fragmentow z Led Zeppelin, Blondie, Bjork, New Order, Magnetic
              Fields... Zamiast walenia takich smutow radze wziac sobie plyte na sluchawki i
              przesluchac ja kilkakrotnie, od poczatku do konca. A potem co najwyzej wlewac
              kropelki dziegciu do wagonu miodu.
              • d84 Re: The Arcade Fire 18.09.04, 18:10
                Ej, Kubasa, ale zauważ że obaj z Aimarkiem napisaliśmy że to dobra płyta :D
                Oczywiście że posłucham tego jeszcze wiele razy, ale już teraz mogę stwierdzić
                ze w jednym przypadku pozostanę przy swoim - spokojnie mogę pokazać wokaliście
                czerwoną kartkę, aczkolwiek przyznaję - jest lepszy od koguta z Rapture, kolo z
                AF przynajmniej momentami mnie nie denerwuje ;)
                • aimarek Re: The Arcade Fire 18.09.04, 18:47
                  d84 napisał:

                  > Ej, Kubasa, ale zauważ że obaj z Aimarkiem napisaliśmy że to dobra płyta :D
                  > Oczywiście że posłucham tego jeszcze wiele razy

                  Ja uważam, że wręcz bardzo dobra i też pewnie posłucham jeszcze "nie raz i nie
                  dziesięć" jak to mawiał nieodżałowany Zdzisław Ambroziak. Ale od płyty
                  ocenianej na 9.7 przez najbardziej ceniony przeze mnie serwis muzyczny
                  oczekiwałbym rewolucji, szoku, poczucia, że mam do czynienia z jakimś przełomem
                  brejkającym dotychczasowe rule i wywracającym do góry nogami moją świadomość
                  muzyczną. W reklamach płyt Strokesów, White Stripesów czy innych Hivesów często
                  można znaleźć formułki w rodzaju: "przywraca wiarę w muzykę rockową". Słuchając
                  tego - wyprzedzającego o dwie długości dokonania wyżej wspomnianych - albumu,
                  wchłaniając te świetne, wymiatające kompozycje, paradoksalnie, chyba po raz
                  pierwszy poczułem jakieś znużenie "tradycyjną" formułą piosenki rockowej. Ta
                  płyta w zaskakujący sposób odbiera mi wiarę. To smutne. Starość zbliża się
                  nieubłaganie ;).
                  • ihopeyouwilllikeme Re: The Arcade Fire 21.09.04, 11:52
                    aimarek napisał:

                    Ale od płyty
                    > ocenianej na 9.7 przez najbardziej ceniony przeze mnie serwis muzyczny
                    > oczekiwałbym rewolucji, szoku, poczucia, że mam do czynienia z jakimś
                    przełomem brejkającym dotychczasowe rule i wywracającym do góry nogami moją
                    świadomość
                    > muzyczną.

                    Ja bym raczej dla takich rzeczy rezerwowal ocene 10.0...
                    • roar Re: The Arcade Fire 21.09.04, 13:08
                      ihopeyouwilllikeme napisał:

                      > Ja bym raczej dla takich rzeczy rezerwowal ocene 10.0...

                      Nie, nie. Żeby płyta dostała 10.0, najwyższą możliwą ocenę, nie wystarczy, żeby "brejkowała dotychczasowe rule i wywracała do góry nogami świadomość muzyczną". Musi jeszcze istnieć uzasadnione podejrzenie, że także i w rozsądnej przyszłości nikt nic lepszego nie będzie już potrafił nagrać. "Brejkać rule" to jest łatwo. Byle głupek to potrafi. :) Stworzyć coś, co później następne pokolenia będą mozolnie próbowały brejknąć - to jest wyczyn na miarę dziesiątki.

                      A co do tematu wątku - słuchałem już płyty parę razy, z każdym kolejnym razem podoba mi się coraz bardziej... jeszcze wczoraj dałbym głowę, że panowie z Pitchforka i Screenagers sporo przesadzili z oceną... a teraz sam już nie wiem...
                      • d84 Re: The Arcade Fire 21.09.04, 13:26
                        Zgadzam się - płyta z każdym przesłuchaniem wciąga coraz bardziej. W moim
                        osobistym rankingu 2004 może nie prowadzi ale na pewno zalicza się do tych płyt
                        które będę miło wspominać. No i nareszcie jakaś hajpowana płyta która tak
                        naprawdę jest dobra

                        Kwestia oceny pozostaje sporna, ale z drugiej strony w tym nienajlepszym roku
                        2004 Arcade Fire błyszczy - świeżością, songwritingiem, pomysłem.
                      • aimarek Re: The Arcade Fire 21.09.04, 14:09
                        > ihopeyouwilllikeme napisał:
                        >
                        > > Ja bym raczej dla takich rzeczy rezerwowal ocene 10.0...
                        >

                        To ja stosuję chyba bardziej surową skalę ocen :).


                        roar napisał:

                        Stworzyć coś, co później następne pokolenia będ
                        > ą mozolnie próbowały brejknąć - to jest wyczyn na miarę dziesiątki.
                        >

                        Zgadzam się. Ze wszystkich płyt jakie słyszałem w życiu dziesiątki przyznałbym
                        pewnie nie więcej niż dwudziestu albumom (i to w porywach). Nie liczę tu
                        oczywiście niemal całej dyskografii Fab Four. The Beatles to byli jednak
                        najwięksi brejkacze!
                        • ilhan Re: The Arcade Fire 21.09.04, 14:58
                          aimarek napisał:

                          > Zgadzam się. Ze wszystkich płyt jakie słyszałem w życiu dziesiątki
                          > przyznałbym pewnie nie więcej niż dwudziestu albumom (i to w porywach).

                          Ale w jakiej skali? W skali pitchforkowej (czyli na dobrą sprawę - stustopniowej), jest może 5-7 takich płyt. W skali dziesięciopunktowej, jesli zacząłbym do 10-tki zaokrąglać wszystkie płyty z przedziału 9.5-9.9, byłoby to około 30-40 albumów.
                          • aimarek Re: The Arcade Fire 21.09.04, 15:06
                            ilhan napisał:

                            > Ale w jakiej skali? W skali pitchforkowej (czyli na dobrą sprawę -
                            stustopniowe
                            > j), jest może 5-7 takich płyt. W skali dziesięciopunktowej, jesli zacząłbym
                            do
                            > 10-tki zaokrąglać wszystkie płyty z przedziału 9.5-9.9, byłoby to około 30-40
                            a
                            > lbumów.
                            >

                            Mniej więcej bym się zgodził. Chyba zagalopowałem się z tymi dwudziestoma
                            albumami (miałem tam na myśli skalę piczforkową). Ale zastrzec należy, że do
                            tych 5-7 należy dodać przynajmniej połowę dyskografii Fab Four.
                            • ilhan Re: The Arcade Fire 21.09.04, 15:11
                              aimarek napisał:

                              > Mniej więcej bym się zgodził. Chyba zagalopowałem się z tymi dwudziestoma
                              > albumami (miałem tam na myśli skalę piczforkową). Ale zastrzec należy, że do
                              > tych 5-7 należy dodać przynajmniej połowę dyskografii Fab Four.

                              Swietny pomysł na kolejny beatlesowski wątek - oceń dyskografię Fab Four w skali pitchforkowej ;)
                              • aimarek Re: The Arcade Fire 21.09.04, 15:40
                                ilhan napisał:

                                > Swietny pomysł na kolejny beatlesowski wątek - oceń dyskografię Fab Four w
                                skal
                                > i pitchforkowej ;)
                                >

                                Haha, ja mogę zliczyć wyniki, jakby Tobie było zbyt ciężko ze wszystkimi
                                rankingami ;).
                      • ihopeyouwilllikeme Re: The Arcade Fire 21.09.04, 14:54
                        roar napisał:

                        > Nie, nie. Żeby płyta dostała 10.0, najwyższą możliwą ocenę, nie wystarczy,
                        żeby
                        > "brejkowała dotychczasowe rule i wywracała do góry nogami świadomość
                        muzyczną"
                        > . Musi jeszcze istnieć uzasadnione podejrzenie, że także i w rozsądnej
                        przyszło
                        > ści nikt nic lepszego nie będzie już potrafił nagrać. "Brejkać rule" to jest
                        ła
                        > two. Byle głupek to potrafi. :) Stworzyć coś, co później następne pokolenia
                        będ
                        > ą mozolnie próbowały brejknąć - to jest wyczyn na miarę dziesiątki.

                        Eee ale w takim razie w ogóle nie mozna stawiac 10.0 nowym plytom :D:D Co
                        najwyzej na razie 9.9, a ewentualnie za pare lat 10.0 :D:D:D
                        • aimarek Re: The Arcade Fire 21.09.04, 15:00
                          ihopeyouwilllikeme napisał:

                          > Eee ale w takim razie w ogóle nie mozna stawiac 10.0 nowym plytom :D:D Co
                          > najwyzej na razie 9.9, a ewentualnie za pare lat 10.0 :D:D:D

                          No ale Roar napisał, że musi być "uzasadnione podejrzenie". Czasem to się czuje
                          po prostu :).
    • ilhan Re: The Arcade Fire 20.09.04, 11:49
      Może i Kubasa przesadza z zachwytami, ale jacyś dwaj kolesie też się tu strasznie tym albumem podniecają:
      www.screenagers.pl/index.php?service=albums&action=show&id=550
      • d84 Re: The Arcade Fire 20.09.04, 13:47
        fajna recenzja panowie drugoplanowi ;)
      • janek0 Re: The Arcade Fire 21.09.04, 17:58
        kryptoreklama...
        :)
        • janek0 Re: The Arcade Fire 21.09.04, 19:03
          janek0 napisał:

          > kryptoreklama...
          > :)

          to znaczy tego, autoreklama.
          płyta mnie nie powaliła, prawdę mówiąc. gdzieś tak w rejonach ósemek. (ale
          recenzja ładna)
          • ilhan Re: The Arcade Fire 21.09.04, 19:28
            janek0 napisał:

            > janek0 napisał:
            >
            > > kryptoreklama...
            > > :)
            >
            > to znaczy tego, autoreklama.
            > płyta mnie nie powaliła, prawdę mówiąc. gdzieś tak w rejonach ósemek. (ale
            > recenzja ładna)

            Płyt ósemkowych nigdy za wiele. No i dzięks :)
            • aimarek Re: The Arcade Fire 29.09.04, 10:15
              Heh, jeśli płyta "Funeral" jest taka wtórna i mnie nie jara, to czemu jej
              ciągle słucham? Dziwne... :)
              • ilhan Re: The Arcade Fire 29.09.04, 17:07
                aimarek napisał:

                > Heh, jeśli płyta "Funeral" jest taka wtórna i mnie nie jara, to czemu jej
                > ciągle słucham? Dziwne... :)

                No ja jestem dzisiaj po dwóch przesłuchaniach raptem ;)
    • ilhan Re: The Arcade Fire 23.10.04, 00:37
      www.screenagers.pl/index.php?service=articles&action=show&id=29
      :)
      • d84 Re: The Arcade Fire 23.10.04, 01:10
        No, szpan :) Wywiad z najabrdziej hajpowanym zespołem roku
        • ilhan Re: The Arcade Fire 23.10.04, 01:15
          Masz tam gdzieś napisane "The Killers" albo "Franz Ferdinand"? :)
          • pixie Re: The Arcade Fire 23.10.04, 01:51
            Najbardziej hajpowany zespół na tym forum :) Sama dałam się skusić. I nawet nie
            bardzo żałuję ;)
            Fajne znajomości masz Ilhanie :)
          • d84 Re: The Arcade Fire 23.10.04, 09:33
            Fakt, może lepiej "słusznie hajpowany" :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka