cze67
29.12.04, 16:45
...czy nie uwazacie, ze stare, wydawane jeszcze na winylach plyty, stracily nieco ze
swego uroku i tworczego zamiaru, po wydaniu ich na CD? Np. taki Abbey Road. Czyz nie
bylo swietnym pomyslem pierwsza strone winyla zakonczyc urwanym nagle,
apokaliptycznym I Want You? Na CD nie ma tak silnego wrazenia, bo zaraz po nim
wchodzi Here Comes The Sun i nie ma czasu na jakakolwiek refleksje czy otrzasniecie
z szoku. Podobnie jest np. z Misplaced Childhood Marillion czy Trick Of The Tail Genesis.
Zamiar tworcow, ktorzy specjalnie wybrali takie a nie inne zakonczenie pierwszej i
poczatek drugiej strony winyla, zostal zaprzepaszczony...