Dodaj do ulubionych

Można się pomylić...

02.03.05, 23:47
Właśnie słucham sobie Tender Pray - Cave'a. Trzeci utwór - Deanna, gdybym nie
wiedział kto go wykonuje, założyłbym się o każde pieniądze, że to numer The
Wolfgang Press. Podobnie miałem kiedyś za muzykiem, który nazywa się Edwyn
Colins i miał swoje pięć minut sławy za sprawą piosenki "The Girl Like You" -
byłem przekonany, że to numer Davida Bowie (brzmienie głosu). I jeszcze jeden
przykład, gdyby nie charakterystyczne brzmienie tabli w "Great Hosannah" nikt
by mnie nie przekonał, że jest to utwór Kula Shaker a nie wczesnych The
Charlatans...
Obserwuj wątek
    • ilhan Re: Można się pomylić... 02.03.05, 23:54
      cze67 napisał:

      > Podobnie miałem kiedyś za muzykiem, który nazywa się Edwyn
      > Colins i miał swoje pięć minut sławy za sprawą piosenki "The Girl Like You"

      Na marginesie, Edwyn Collins 10 dni dostał wylewu krwi do mózgu i wylądował w szpitalu walcząc o życie. Z tego co dziś czytałem, jego sytuacja jest już, dzięki Bogu, ustabilizowana. Na jeszcze większym marginesie, Collins solo faktycznie jest autorem jednego, jedynego mega-przeboju, natomiast wcześniej był liderem bardzo znanego na Wyspach szkockiego niezależnego zespołu (w zasadzie) popowego Orange Juice (okolice końca lat 70./pierwszej połowy lat 80.) i udało im się nawet wylansować jeden duży przebój - piosenka "Rip It Up" doszła do pierwszej trójki brytyjskiej listy bodajże w 1983 roku. To tak na bardzo dalekim marginesie, bo nie jestem żadnym znawcą ani (jeszcze) fanem Orange Juice. Ale warto o tym wspominać przy tym nazwisku.

      A w temacie wpiszę się jutro, bo dziś już nie starczy mi czasu.
      • teddy4 Re: Można się pomylić... 03.03.05, 08:06
        Ja kiedyś brałem piosenkę "How long" zespołu Ace z Polką Rak (Paul Carrack)na
        wokalu za utwór 10 CC. Nawet nie ze względu na wokal (bo inny), tylko ze
        względu na brzmienie rhodesa takie jak w "I'm not in love".
      • jmarr Orange Juice 03.03.05, 12:44
        ilhan napisał:

        > Na jeszcze większym marginesie, Collins solo faktycznie
        > jest autorem jednego, jedynego mega-przeboju, natomiast wcześniej był
        liderem
        > bardzo znanego na Wyspach szkockiego niezależnego zespołu (w zasadzie)
        popowego
        > Orange Juice (okolice końca lat 70./pierwszej połowy lat 80.) i udało im się
        n
        > awet wylansować jeden duży przebój - piosenka "Rip It Up" doszła do pierwszej
        t
        > rójki brytyjskiej listy bodajże w 1983 roku. To tak na bardzo dalekim
        marginesi
        > e, bo nie jestem żadnym znawcą ani (jeszcze) fanem Orange Juice. Ale warto o
        ty
        > m wspominać przy tym nazwisku.
        >

        No to jak już jesteśmy przy Orange Juice to moim zdaniem warto się zaznajomić z
        albumami "The Heather's on Fire" i "You Can't Hide Your Love Forever". Żadnych
        wielkich rewelacji, ale dobrze się tego słucha. Wrażenie jast takie jakby się
        już gdzieś to słyszało, jakieś echa Television Personalities i może The Clash...
        • ihopeyouwilllikeme Re: Orange Juice 03.03.05, 14:40
          Mi się wydaje, że Bright Eyes to solowy projekt wokalisty Crimei :D:D:D
    • ilhan Re: Można się pomylić... 03.03.05, 20:44
      Fountains Of Wayne na ostatniej płycie nagrali kawałek, w którym wszystko brzmi jak stuprocentowe Oasis - nazywa się "Supercollider".

      Na drugim albumie Doves jest utwór "Words" łudząco podobny do Ride.

      Komuś mało osłuchanemu w twórczości Dexy's Midnight Runners wcisnąłbym, że "Paul Newman's Eyes" to utwór zespołu Rowlandsa, a nie Dogs Die In Hot Cars.

      cdn...
    • janek0 Re: Można się pomylić... 03.03.05, 21:17
      the soft boys - kopalnia takich piosenek.

      np. na płycie "underwater moonlight"
      utwór "where are the prawns" brzmi jak zappa
      a "he's a reptile" świetnie naśladuje velvetów,
      natomiast "only the stones remain" leci zeppelinami.
      dla odmiany "positive vibrations" - beach boysów oczywiście.

      tyle, że tu zrzynka jest stuprocentowo samoświadoma.
    • cze67 Re: Można się pomylić... 04.03.05, 16:18
      cze67 napisał:
      gdyby nie charakterystyczne brzmienie tabli w "Great Hosannah" nikt
      > by mnie nie przekonał, że jest to utwór Kula Shaker a nie wczesnych The
      > Charlatans...

      A Into The Deep z "K" to normalnie Stone Roses...
      • cze67 Historyjka a propos tematu 14.03.05, 21:35
        W 1982 roku Marek Niedźwiecki przedstawił pewnien utwór, mówiąc, że to numer
        zreaktywowanych właśnie Beatlesów (bez Lennona oczywiście). Wiele osób (w tym -
        ja) dało się na to nabrać. Ale piosenka ta brzmiała rzeczywiście jak coś co
        mogliby tworzyć w latach 80. Beatlesi. Tak mi się przynajmniej do dzisiaj
        wydaje. Zresztą - posłuchajcie. Zespół nazywa się Cheap Trick (miał fajnego
        perkusistę, to ten z wąsami), a utwór - If You Want My Love:

        www.cheaptrick.com/ctalbum8.html
        • ilhan Re: Historyjka a propos tematu 14.03.05, 21:52
          Mam jedną płytę tego zespołu i zastanawiałem się dzisiaj, czy nie wpisać tego do wątku o rozczarowaniach pomimo jednego dobrego utworu. Bo choć kupiłem ją tanio znając jeden wyjątkowo udany przebój "Surrender", reszty w ogóle nie chce mi się słuchać.
        • tomash8 Re: Historyjka a propos tematu 28.05.05, 11:45
          Cheap trick są bardzo znani w USA i Japonii, sprzedali miliony płyt, ale ich
          granie wcale mnie nie przekonuje, co ciekawe, dwóch muzyków tej grupy w latach
          70 - tych grało w jakiejś bardzo ciężko - progresywnej grupie(nie pamiętam nazwy
          w tej chwili)
    • janek0 Re: Można się pomylić... 21.03.05, 01:12
      Może nie aż tak żeby się pomylić, bo głos Kim Gordon jednak jest
      charakterystyczny bardzo, ale jednak...

      Sonic Youth, płyta Washing Machine:
      Little Trouble Girl brzmi jak "Pale Blue Eyes" Velvet Underground
      Panty Lies brzmi jak "Father Cannot Yell" Can...

      Co zresztą daje odpowiedź na pytanie, dlaczego lubię SY.
    • moore_ash Re: Można się pomylić... 21.03.05, 14:34
      ja sie na tego colinsa tez dalem nabrac.

      pzdr.
      tb
      • cze67 Re: Można się pomylić... 21.03.05, 23:58
        Łapię się na tym, że najnowszy singiel zespołu Doves (puszczany zresztą często
        w Trójce) przypomina mi dokonania duetu Tears For Fears...
        • cze67 Re: Można się pomylić... 26.04.05, 23:21
          Gdybym nie wiedział, że istnieje zespół Therapy? i ktoś puściłby mi np. Semi-
          Detached, łatwo by mi wmówił, że to jakaś wczesna, mniej melodyjna płyta grupy
          Husker Du z jakimś poprzednim wokalistą:-)
          • ihopeyouwilllikeme Re: Można się pomylić... 27.04.05, 09:37
            To jakiś rok temu Kaczor puścił nowego singla The Alarm " Comin' Home ",
            mówiąc, że to nowe U2 :) I niektórzy dali się nabrać ( obecnie głos Mike'a
            Petersa przypomina Bono bardziej niż kiedykolwiek )
            • cze67 Re: Można się pomylić... 28.05.05, 09:51
              Kiedyś dawno temu znajoma przyniosła mi kasetę, powiedziała: - Zgadnij co to
              jest? Posłuchałem, wokal brzmiał aż nadto znajomo. - Stare nagrania Steve'go
              Wondera z nieco dziwną instrumentacją.
              - Nie to dżamirokłaj - odpowiedziała. - Niezłe, nie?
              - Niezłe.
              • pytajnick Re: Można się pomylić... 28.05.05, 09:56
                Poprzedniej Nocy Muzycznych Pejzaży Kosiak puścił nowe nagrani Quidam. Dopóki
                potem nie powiedział, co to jest, w trakcie utworu byłem absolutnie pewny, że to
                któryś z Dream Theaterowych odłamoprojektów...
    • jazzkam Spoon 28.05.05, 09:57
      Nieco zaniedbany w naszym kraju zespół Spoon łączy w twórczości to, co
      najlepsze. Dla przykładu posłuchajcie sobie

      Me and the bean - to jest w połowie Nirvana, w połowie Interpol (seerio)
      Lines in the suit - jakby to była piosenka Stereophonics
      The beast and dragon, adored - nie do uwierzenia, że to nie jest cover Lennona
      albo Davida Bowie
    • grimsrund Re: Można się pomylić... 28.05.05, 14:12
      W jednym odcinku CSI na końcu leciała sobie piosenka wypisz-wymaluj napisana i
      śpiewana przez Davida Sylviana... A to było CLOSER Nine Inch Nails :))
      • grimsrund Re: Można się pomylić... 05.06.05, 22:56
        Hie hie, a jednak nie zwariowałem i to było DARKEST DREAMING Sylviana (od razu
        kawałek mi się znajomy wydał). NIN musieli lecieć w jakiejś wcześniejszej
        scenie, którą przegapiłem.

        Dobry powód, żeby wreszcie rozpakować i przesłuchać THE DOWNWARD SPIRAL :))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka