jarecki32
03.06.05, 01:44
Czyli artysci, ktorzy potrafia zaskoczyc zmiana brzmienia glosu, gatunkiem
utworu, stylem wykonania. A brzmienie albumu jest takie jakby nagrywalo go
wielu roznych wykonawcow.
Moim przykladem jest Leslie Feist, ktorej brzmienie glosu zmienia sie
pomiedzy Billy Holiday, Tracey Horne, Liz Fraser a czasem Sade. Jesli nic po
drodze niedobrego sie nie przydarzy bedzie to kiedys bardzo podziwiana
artystka.