Dodaj do ulubionych

Nisza 2005

01.02.06, 16:50
bo indieańcy coś narzekają w wątku ogólnorankingowym,
czyli albumy, które ze względu na nikły marketing, zerową propagandę, zbyt
cichą szeptankę i ogólną beznadziejnośc polskich dealerów muzyki, nie
pojawiają się w podsumowaniach, a moim zdaniem powinny:


elektronika:
Matt Eliott - Drinking songs
Kid Loco - The graffiti Artist
Four tet - A joy
Stereo total - Do the Bambi
Pest - All out, fall out

po polsku:

Świetliki & Linda - Mroczne kurwy
Starzy Singers - Takie jest se la vie
Kanał Audytywny - Neuro...


Wariaci:
Fennesz & Erkim - Complementary Contrasts
Stealing Orchestra -s/t
Venetian Snares - Rossz Cssilag...
Rachel's vs Matmos - s/t
Shuttle 358 - Understanding Wildlife


A teraz czas na Wasze typy:)
P:)
Obserwuj wątek
    • pytajnick Re: Nisza 2005 01.02.06, 17:03
      braineater napisał:

      > bo indieańcy coś narzekają w wątku ogólnorankingowym,

      głównie ja narzekam, a z indie mam niewiele wspólnego (poza tym, że jednak za
      dużo tego - Janek0 powie że pseudoindie ;) - trochę słuchałem w zeszłym roku i
      raczej się zniechęciłem, choć są wyjątki).

      > elektronika:
      > Matt Eliott - Drinking songs

      Nie brzmi mi to jak elektronika (w końcy zapętlane są jednak głównie żywe,
      akustyczne instrumenty i głos), ale to piękny album - choć doceniłem go do końca
      dopiero po koncercie. "Kursk" wśród utworów roku.

      > Kid Loco - The graffiti Artist
      > Four tet - A joy
      > Stereo total - Do the Bambi
      > Pest - All out, fall out

      Kojarzę tylko dwie nazwy, resztę zero, bomba! (Nie mówiąc o wariatach!)
      Ja z tej niszy jeszcze raz polecę Murcofa nowego mrocznego.
      • braineater Re: Nisza 2005 01.02.06, 17:06
        powiedzmy, że umownie jest to elektronika:)
        Wahałemsię jeszcze przy BoC i Campfire Headphase, ale by mnie Pagaj z Nemrrodem
        zjedli, to se dałem spokój, a poza tym na ogólny ranking się załapało:)

        P:)
    • kubasa Re: Nisza 2005 01.02.06, 17:17
      The Goslings
      Shadow Ring
      Black Dice
      Sunburned Hand Of The Man
      • braineater Re: Nisza 2005 01.02.06, 17:22
        masz jakiś tytuł tych PopalonychSłońcemŁap? Bo znam tylko jedną ich płytę
        sprzed roku czy dwóch i była rewelacyjna.

        P:)
        • kubasa Re: Nisza 2005 01.02.06, 17:25
          znam trochę Wedlock z zeszłego roku i spoko, ale bossowska tak naprawę jest
          Headdress czy nie o to Ci chodzi?
          • braineater Re: Nisza 2005 01.02.06, 17:35
            Dokładnie. A szczególnie o 11 minutowy odpał pod tytułem The Underground Press.
            Ci kolesie tez brzmią, jakby ostatnie 30 lat spędzili w innych wymiarach
            psychodelii, pijąc nalewki dziadka Hoffmana (10o lat, sto lat, niech zyje zyje
            nam:). Fajnie wiedzieć, że znów coś wydali.

            P:)
            • kubasa Re: Nisza 2005 01.02.06, 17:47
              braineater napisał:

              > Dokładnie. A szczególnie o 11 minutowy odpał pod tytułem The Underground
              Press.
              >
              > Ci kolesie tez brzmią, jakby ostatnie 30 lat spędzili w innych wymiarach
              > psychodelii, pijąc nalewki dziadka Hoffmana (10o lat, sto lat, niech zyje
              zyje
              > nam:). Fajnie wiedzieć, że znów coś wydali.
              >
              > P:)

              Takie zespoły chyba co chwilę coś wydają, mało kto się w tym łapie, pewnie
              łącznie z nimi. Dlatego właśnie nie ma ich w rankingach. Taki ostatnia lbum
              Shadow Ring został nagrany w 2002, zmiksowany w 2003, w drugim obiegu wydany w
              2005. To do którego roku to przynależy?

              Mi się wydaję, że oni to sporo krauta słuchali, a poza The Undergorund Press
              rządzi dla mnie The Illness. Ale i tak jeszcze mało o nich potrafię powiedzieć.
    • roar Wyrzut ;P 01.02.06, 17:40
      Czyli z serii "co by było, gdyby Braineater wykazał postawę obywatelską i wziął zagłosował na niżej wymienione albumy". ;P

      > Matt Eliott - Drinking songs

      Miejsce 196, 13 punktów, 3 głosy, z czego 2 punktowane.
      Jeden głos za ~18 punktów -> skok na pozycję 79

      > Starzy Singers - Takie jest se la vie

      Miejsce 148, 18 punktów, 1 głos.
      Jeden głos za ~18 punktów -> skok na pozycję 67

      > Venetian Snares - Rossz Cssilag...

      Miejsce 235, 7 punktów, 1 głos.
      Jeden głos za ~18 punktów -> skok na pozycję 90
    • humbak Re: Nisza 2005 04.02.06, 17:32
      Zaczynam rozumieć Twoją sympatię do Venetian Snares. Bardzo porządne seciska
      chłopaki grają:) Trochę mniej jazgotliwe od więszkości brejkorowego
      towarzystwa:) Możesz zasugerować coś z Albumów?
      • braineater Re: Nisza 2005 04.02.06, 19:17
        oczywiście, tyle, że miszczostfo, to są jednak sety lajw. Na płytach bywa
        miejscami całkiem popowo (czytaj: jest jakis rozpoznawalny rytm, a spomiędzy
        bluzgów wychyla się nieśmiało melodia:)
        Na dobry poczatek spróbuj może Fuck Canada, Fuck America, albo najbardziej
        przystępną, czyli Songs about my Cats - ta ostatnia mozna nawet puszczać w
        towarzystwie ludzi po 30 roku zycia i wytrzymują spokojnie z 3 pierwsze kawałki.
        No chyba, że masz ochote na dzieńdobry na dawkę energii typu Nagasaki razy
        trzy, to splicik z Speedranchem na tackę, worek z fetą na stałe przyszyty do
        nosa i możesz wtedy z radościa popląsać przy Making Orange Things:)

        P:)
        Baj de łej: historyjka umoralniająca sprzedana mi przez jedna Kanadyjkę, która
        wielce lubiła piguły, i pewnego razu zarzuciwszy trzy kolorowe tablety poszła
        na koncert Venetian. Po godzinie cucili ją już w punkcie ratunkowym i od tego
        czasu nie bierze. Czyli jest to muzyka detoksykacyjna i jako taką należy ją
        szeroko propagować.:)
        • humbak Re: Nisza 2005 04.02.06, 19:27
          Z tych rzeczy co dotąd słyszałem, mają znakomite beaty. Piękne łamanie. Wolę
          zawzyczaj dżałglowe, ale oni czasem o to zahaczają. Set z breezblocka to
          miszczeostfo faktycznie, choć czasem jadą dość letko. A co do breakcore na
          imprezach i pigułach, to wierzę. Przy takiej zmienności rytmu ciężko przeżyć;P
          Kurcze dziś grają takie rzeczy w Carycy... nie usiedzę w domu:)
        • humbak Re: Nisza 2005 04.02.06, 19:44
          Acha, a albumy top chyba zawsze jest inna historia. Jak pierwszy raz słyszałem
          ostatni album Endusera (set mam w linku), to zastawiałem się czy to aby na
          pewno ten Enduser:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka