obly
11.06.06, 21:10
tabla beat science - tala matrix
w tej płycie mieszał swoje niecne paluchi bill laswell oraz kilku indyjskich
wirtuozów tabli i sarangi. pewnie płyta wam jestr mega znana, ja słyszałem o
niej kilka lat temu i od tamtej pory zaczałem jej szukac i trafiłem w sumie
dopiero w dobie slseek gdzie na znalezienie poswieciłem około 3 minut.
niemniej w skrócie o płycie:
płyta mocno dobra, bardzo niesamowite smaczki, zero prawie wokalu (wieloryby
w sumie miejscami cos tam porykują)mnóstwo rytmu granego na 13 sposobów i to
prawie jednocześnie. dzwięk tabli jaki jest każdy wie i kto to lubi winien w
to wsiaknać. jest to ciut zuniwersowane poprzez delikatne uzycie narzędzi
elektronicznych pochodzenia zachodniego i dostajemy przepieky posmak orientu
w oparach zachodniego techno smrodku. mega specyficzne tłuste brzmienia... ja
wsiąkam (na początek polecam kawałek nr 1 magic channel)
aha, nie ma piosenek, nie ma melodii, ale jest mnóstwo rytmu - zeby nie było
ze nie mówiłem. ale tła na tej płycie proszę państwa .... tła.... heh