Dodaj do ulubionych

Czy polski rock zaistnieje na świecie?

07.09.06, 17:05
Kiedykolwiek? Bo od początku lat 80-tych (o wcześniejszych próbach nie wiem)
wielu wykonawców próbuje zainstnieć na szerszym rynku. I nic. Wydawało się,
że w dobie internetu będzie to łatwiejsze (ktoś znajomemu stamtąd podrzuca
jakąś fantastyczną polską muzykę). A tymczasem, o ile nie liczyć Vadera, nie
doczekaliśmy się żadnej polskiej gwiazdy na Zachodzie.
No właśnie - dlaczego? Dlaczego tak maleńka Islandia (by wymienić najprostszy
przykład) potrafi wygenerować Bjork czy Sigur Ros, a my - nic. Czy przepustką
i kluczem jest oryginalność?
Obserwuj wątek
    • grimsrund Re: Czy polski rock zaistnieje na świecie? 07.09.06, 17:25
      > Czy przepustką i kluczem jest oryginalność?

      Ja bym może zaczął skromniej: od śpiewania po angielsku bez polskiego akcentu,
      a przynajmniej tak, żeby nie trzeba się było wstydzić polecając rodzimych
      wokalistuff obcokrajowcom.

      Oczywiście to dopiero początek.
      • braineater Re: Czy polski rock zaistnieje na świecie? 07.09.06, 17:56
        Przede wszystkim marketing, głupcze!
        I to powinno przyświecać polskim kapelom. Moga nie znac angielskiego i spiewac
        po swojemu - Sigur Ros tez sie jakąs wybitną angielszczyzna nie popisuje. Mogą
        być oryginalni jak całe Gardzienice, Miasto Nie Spało czy Łąka i przebojowi jak
        Strachy na Lachy a i tak każdy połozy na nich lachę, nie mając w ogóle
        świadomości istnienia tych kapel. Z perpektywy tego forum może nie jest to
        element najważniejszy, ale też tu sa ludzie którym sie chce szukac płyt, co
        wyszły w 50 egzemplarzach w roku pańskim 63, natomiast większości ludzi sie nie
        chce. Więc żeby zaistnieć, trzeba sie pokazać, trzeba świecić buźką w gazetach,
        grać durne koncerty dla telewizji, chocby osiedlowych (byle zagranicznych:),
        założyc sobie podcasta i spamować własną muzę po sieci. Przeciez tak robia
        kapele dla ubogich słuchem - przykładów z ostatnich czasów mnóstwo, (nie będę
        nazw przywoływał, bo będą konflikty:), pozbawione jakiejkolwiek oryginalności i
        naraz odkrywają, że sa gwiazdami, nadziejami rocka, czy czym tam zechce ich
        sieciowa brac ogłosić. Do tego nie trzeba firm, dyrektorow kreatywnych d/s
        kampanii promocyjnej, wystarczy komputer, podpięcie do sieci i odrobina
        bezczelności, oraz odporności na wyzywanie od spamerów.
        Bo nie jest tak, że polska muza się nie podoba - nie wiem, jak z rockiem, ale
        parę h-h kapel, czy jakis nadambitnych projektów podrzucałem zagramanicznym
        znajomym i to hula, to usmiech budzi i chęć na więcej. Tylko skąd wziąśc
        więcej, bądź szukac w podobnych klimatach, skoro nikt sie nie stara tych
        zespołów nigdzie pokazać, skoro one same się nie staraja, licząc na to,
        że 'muzyka się sama obroni'...Z tych samych prZyczyn mam na przykłąd problem z
        namierzaniem rosyjskiej muzy, bo tam dzieje sie duzo, gra się cudownie, tylko
        nikt nie dba o promocję.
        Ale sa szanse, że w związku z tym, że juz prawie cała Warszawa (w kategorii
        skali:) wyjechała do Londynu, to zabrała własną muzę i będzie ją chamsko
        narzucać Brytolom...:)

        P:)
        • grimsrund Re: Czy polski rock zaistnieje na świecie? 07.09.06, 18:02
          > Ale sa szanse, że w związku z tym, że juz prawie cała Warszawa (w kategorii
          > skali:) wyjechała do Londynu, to zabrała własną muzę i będzie ją chamsko
          > narzucać Brytolom...:)

          W związku z czym pewnie szybciej wypowiedzą nam wojnę...
          • mameluch Re: Czy polski rock zaistnieje na świecie? 07.09.06, 19:52
            takie pytanie przy okazji: co jest nie tak z polskim akcentem? czy jest jakiś
            brzydszy, gorzej współgrający z językiem angielskim? ostatnio albo takowy się
            rozpoczął, albo ja go dopiero zauważyłem, wysyp (kiedy to piszę pamiętam tylko o
            jednym, zaćmienie mam, więc proszę nie prosić o sprecyzowanie:) Skandynawów
            śpiewających z bardzo wyraźnym akcentem. mi to nie przeszkadza, wręcz
            przeciwnie, ale chyba Angolom i innym angolojęzycznym również, skoro jakoś te
            kapele na ich rynki się przebijają.
            • braineater Re: Czy polski rock zaistnieje na świecie? 07.09.06, 19:57
              Dośc prosto - kojarzysz kresowy akcent w języku polskim? To mniej więcej ta
              sama przypadłość. Więc wyobraź sobie poważny rockowy protest song, albo
              romantyczna balladkę zaśpiewana w stylu batiarskich piosenek, z najlepszej
              szkoły Szczepka i Tońcia:)

              P:)
              • mameluch Re: Czy polski rock zaistnieje na świecie? 07.09.06, 20:22
                ale czy to jest aż tak rażące dla ludzi kompletnie nie znających języka
                polskiego? znaczy się, czy nie jest to dla nich w jakiś sposób atrakcyjne,
                egzotyczne wręcz? przecież taki angolski niezal mógłby się czymś takim chwalić;)
            • grimsrund Re: Czy polski rock zaistnieje na świecie? 07.09.06, 21:12
              Zły przykład Kolega wybrał. Akurat Skandynawowie uczą się angielskiego od
              dziecięcia małego, a filmy w telewizorze oglądają z napisami. Trudno się więc
              dziwić, że akcent ich wykonawców jest na ogół znakomity, co dla mnie jest po
              części wyjaśnieniem łatwości, z jaką artyści z tego rejonu "przyjmują się" na
              terenach anglojęzycznych.

              • mameluch Re: Czy polski rock zaistnieje na świecie? 07.09.06, 21:44
                pewnie że tak, ale mi właśnie chodzi o tych którzy tego akcentu idealnego nie
                mają, jak choćby Karin Dreijer Andersson z The Knife.
                • grimsrund Re: Czy polski rock zaistnieje na świecie? 07.09.06, 21:53
                  Siła rozpędu, panie dzieju. No i zaj*****a, w wypadku The Knife, muzyka. I
                  teledysk Royksopp z latającymi domami, rzecz jasna.
                  • mameluch Re: Czy polski rock zaistnieje na świecie? 07.09.06, 22:15
                    grimsrund napisał:

                    > No i zaj*****a, w wypadku The Knife, muzyka.

                    ba!

                    >I teledysk Royksopp z latającymi domami, rzecz jasna.

                    ba!

                    nie wiem czy smsowe dotarły, a jak nie to korzystając z okazji: danke szyn Herr
                    Grim za deliweri:)
                    • grimsrund Re: Czy polski rock zaistnieje na świecie? 07.09.06, 22:23
                      Odpowiedziano na adres mailowy.

                      A za The Knife, bo bym zapomniał, przemawia wszak jeszcze napisanie piosenki z
                      reklamy ze skaczącymi kuleczkami. Na skaczące kuleczki nie ma mocnych.
                      • mameluch Re: Czy polski rock zaistnieje na świecie? 07.09.06, 22:37
                        to jest przykład utworu, który w obu wykonaniach jest bardzo dobry, choć do
                        Knife mam większy sentyment. ale z drugiej strony skaczące kuleczki...
          • martolka Re: Czy polski rock zaistnieje na świecie? 08.09.06, 12:34
            grimsrund napisał:

            > > Ale sa szanse, że w związku z tym, że juz prawie cała Warszawa (w kategor
            > ii
            > > skali:) wyjechała do Londynu, to zabrała własną muzę i będzie ją chamsko
            > > narzucać Brytolom...:)
            >
            > W związku z czym pewnie szybciej wypowiedzą nam wojnę...

            pewnie tak, już słuszałam od kolegi z Anglii (ma współlokatorów z Polski), że
            więcej Kasi Kowalskiej nie zniesie ;-)
            • cze67 Re: Czy polski rock zaistnieje na świecie? 08.09.06, 12:47
              martolka napisała:

              > pewnie tak, już słuszałam od kolegi z Anglii (ma współlokatorów z Polski), że
              > więcej Kasi Kowalskiej nie zniesie ;-)

              I, powiedzmy to sobie raz a szczerze, trudno mu się dziwić.
    • noizzy Re: Czy polski rock zaistnieje na świecie? 07.09.06, 20:33
      Pewnie zaistnieje - jak znajdzie się jakaś wytwórnia, która zainwestuje miliony
      w promocję jakiegoś bandu :> Kiedyś kilku znajomym Niemcom podrzuciłem kilka
      polskich zespołów. Ogólnie rzecz biorąc podobały im się (chociaż irytowało ich,
      że nie rozumieją tekstów), a jeżeli założę, że byli w miarę reprezentatywną
      grupą, to sprawa jest prosta - wystarczy dać trochę cashu, żeby dany zespół mógł
      przeprowadzić "ofensywę" - wydać single, zrobić jakiś porządny tour. I to jest
      chyba jedyne wyjście, bo nie sądzę, żeby nasze grupy przebiły się samą muzyką. I
      tu nie chodzi nawet o jej jakość (sam akurat nie należę do totalnych krytyków)
      tylko o to, że dla przeciętnego zachodniego odbiorcy "polski produkt" nie
      wygląda specjalnie apetycznie w świecie zdominowanym przez anglojęzyczny pop. I
      tu chyba nawet nie ma różnicy czy mówimy o jakiejś popowej różowej panience
      ledwo wydającej z siebie głos czy porządnej, bardziej wymagającej muzyce.
      Zresztą - czy nas specjalnie zajmuje muzyka z Estonii, Rumunii czy Bułgarii?
      (nie mówiąc o maniakach ;) )
    • jarecki32 Re: Czy polski rock zaistnieje na świecie? 07.09.06, 21:30
      Powiem tak,
      a czy francuski rock moze zaistniec (czy zaistnial) na swiecie ?
      raczej nie i to pomimo znacznie lepszych zasobow potencjalnych sponsorow we
      Francji. Powodow jest sporo ale najwazniejszy to jezyk. Zgadzam sie z
      przedmowcami, ze jest to najwiekszy mankament. Francuzi ( i Wlosi tez) maja
      silny akcent, ktory na rynku anglojezycznym albo razi albo smieszy.
      Trudno to sie sprzedaje, tym bardziej ze konkurencja nie spi i latwo jej
      wyszydzic rozne mankamenty tych co chca im zabrac udzial w rynku.
      Kiedys ponoc Niemen mial szanse zaistniec w Blood Sweat and Tears ale
      przesluchania nie wypadly najlepiej (akcent kresowy :))
      Jakze inaczej sytuacja wyglada w jazzie gdzie albo sie nie spiewa, albo sie
      spiewa skatem albo jakims nieistniejacym jezykiem (Dudziak) albo sie pozycza
      wokaliste z angielskim jako mother tongue. Tutaj taki St Germain z Francji moze
      wydac mega plyte (Tourist) ktora sie sprzedaje na calym swiecie. A i my Polacy
      mielismy i mamy swiatowe slawy (Urbaniak, Makowicz, Stanko czy obecnie Mozdzer).
      Rozwiazaniem jest wiec zatrudnienie w polskim zespole anglo-jezycznego
      wokalisty, cos jak Porter Band, tyle ze Porter Band to nie byla swiatowa klasa.
      • teddy4 Re: Czy polski rock zaistnieje na świecie? 07.09.06, 21:34
        Z akcentem są wyjątki. Edek Kowalczyk z Live przecież świetnie daje sobie
        radę:)))).
    • hihiboy Re: Czy polski rock zaistnieje na świecie? 07.09.06, 22:02
      po co ?


      p.s.
      czy francuski rock moze zaistniec (czy zaistnial) na swiecie ?
      l'esprit du clan ;>
      • humbak Re: Czy polski rock zaistnieje na świecie? 07.09.06, 22:31
        Spróbuj powiedzieć że Johnny Holiday nie zaistniał, a Francuzi zrobią Ci kęsim
        kęsim;P
        A pytanie "po co?" popieram.
      • pagaj_75 Re: Czy polski rock zaistnieje na świecie? 08.09.06, 08:59
        hihiboy napisał:

        > po co ?

        żeby Polacy mogli się cieszyć, że "nasi tu byli" ;))

        > czy francuski rock moze zaistniec (czy zaistnial) na swiecie ?

        rock niespecjalnie, ale parę rzeczy z innej półki i owszem, żeby wymienić tylko
        Air, Daft Punk czy (zupełnie lajtowo) Nouvelle Vague.
        ponadto fanom Stereolabu nie przeszkadza to, że średnio co druga ich piosenka
        jest śpiewana po francusku, mimo że kapela w sumie brytyjska jest. gwiazdą na
        miarę Phila Collinsa może nie są, ale trochę podważają teorię, że tu chodzi o język.

        a polski rock nie zaistnieje raczej, bo w najlepszym przypadku jest w miarę
        zgrabną kopią czegoś z Zachodu albo też jest przesiąknięte jakąś polską
        specyfiką, która jest nie do skumania przez innych. nie ma u nas ludzi, którzy
        potrafiliby zrobić coś, od czego Angolom czy Hamerykanom opadłyby szczęki.

        polski jazz kiedyś mocny był, ale się skończyło. dzisiaj może tylko Robotobibok
        by się gdzieś na świecie sprzedał, a i to tylko w niszy jakiejś.
        • humbak Re: Czy polski rock zaistnieje na świecie? 08.09.06, 14:27
          Z Pink Freudem chyba też jest nienajgorzej. POjawia się nieco jazzopochodnej
          elktroniki przecież... nie przesadzajcie Pagaju. Przy naszym poziomie
          świadomości muzycznej nie jest najgorzej:P
      • tomash8 Re: Czy polski rock zaistnieje na świecie? 08.09.06, 10:03
        hihiboy napisał:

        > l'esprit du clan ;>

        A te miśki nie są czasem z Belgii?
        • humbak Re: Czy polski rock zaistnieje na świecie? 08.09.06, 14:28
          A w dziale elktroniki ekstremalnej paru naszych przedstawicieli wydaje na
          zachodzie... tyle że w ich przypadku nie ma co mówić o zaistnieniu.
          • humbak Re: Czy polski rock zaistnieje na świecie? 08.09.06, 14:29
            Aj, nie to miejsce. Miało być wyżej. Pardon.
        • hihiboy Re: Czy polski rock zaistnieje na świecie? 08.09.06, 19:40
          > l'esprit du clan ;>

          >A te miśki nie są czasem z Belgii?

          ni
    • tomash8 Re: Czy polski rock zaistnieje na świecie? 08.09.06, 09:59
      Nie zaistnieje, jeśli nadal się będzie zachodowi wciskać gorsze wersje tego
      czego u siebie maja na pęczki(MYSLOVITZ!!!). W "zwykłym" rocku nie mamy szans,
      ale np. w metalu(a pewnie innych niszowych gatunkach też, tyle że w metalu sie w
      miarę dobrze orientuje), bynajmniej nie jest źle. Taki Vader w samych stanach
      sprzedał ponad 50tys egz. poprzedniej płyty(i to były dane po bodajże 2
      miesiącach od wydania). Behemoth w tych samych stanach jeździ w trasy z Robem
      Halfordem, Danzigiem, Misfits, Machine Head, Lamb of god. Prawie u nas nieznany
      Decapitated w Anglii gromadzi na koncertach po 500 - 800 osób. W
      Japonii(znajomy który tam był potwierdził) na hasło "Polska" japońce odpowiadaja
      "Chopin i Vader". Większość polskich kapel metalowych obecnie najpierw podpisuje
      papiery za granicą(głównie w Niemczech ale zawsze to coś) a dopiero potem w
      Polsce(np. Horrorscope, The No - Mads, Killjoy, Gutter Sirens, ostatnio
      Panzer'Faust), jesteśmy potęą w dziedzienie grindcore'a(Dead Infection,
      Reinfection, Neuropathia, Squash Bowels,Parricide itp), niektóre punkowe zespoły
      są znacznie bardziej znane za granicą niż u nas - np. swietna Biała
      Gorączka/Fever,
      swego czasu Homomilitia. Dezerter regularnie grywa trasy na zachodzie, już nie
      wspominam nawet że paru wykonawców jest bardzo popularnych na Bialorusi i w
      Rosji(a co, może to nie "świat"?)
      • grimsrund Re: Czy polski rock zaistnieje na ?wiecie? 08.09.06, 11:38
        Bo w growlingu i pankowym ujadaniu nie słychać akcentu [ tu trzy
        przymrużo?mieszki ]

        Co fakt, to fakt jednak. I zarazem kolejny dowód na to, że zbyt natrętne
        próby "autoformatowania" oferty pod kštem zachodniego odbiorcy mniej się
        opłacajš od artystycznej szczero?ci, czy jakkolwiek by?my nazwali to co?, co
        pcha muzyków do muzykowania. Widać, że jak kto? jest dobry, to i tak się
        znajdzie. Pod warunkiem, że uprawia odpowiedni rodzaj muzyki, rzecz jasna. I tu
        wrócili?my do punktu wyj?cia w naszych rozważaniach [ przymrużo?mieszek ]
        • grimsrund Re: Czy polski rock zaistnieje na ?wiecie? 08.09.06, 13:19
          Ten kto ukradł moje ą, ś i ć niech zaraz odda! :(
    • kwiat_paproci Re: Czy polski rock zaistnieje na świecie? 08.09.06, 19:01
      A mi się wydaje, że kapela grająca solidnego rocka (albo jakikolwiek inny
      gatunek) z nieodgrzewanymi po raz 367568478 patentami i z gibkim, pomysłowym
      managerem nie miałaby większych problemów z zaistnieniem w tzw. świecie. Tyle,
      że nie wiedzieć czemu w zestawieniu świat - muzyka większość od razu myśli o USA
      i UK. A przecież w innych cywilizowanych krajach ludziska też kupują płyty, czy
      nawet ściągają muzykę z netu i to wcale nie w małych ilościach. A sprzedawanie
      polskiej wtórnej muzyki Myslovitz do Anglii, to wożenie drewna do lasu, bo u
      nich codziennie powstaje jeden taki zespół, albo i więcej i często lepszy ;)
      Myślę, że gdyby kilku dobrych wykonawców spróbować "sprzedać" do Skandynawii,
      Niemiec, Hiszpanii, albo nie wiem gdzie jeszcze, to takie dyskusje mogłyby być
      niepotrzebne. Jeśli muzyka jest ciekawa, to może być śpiewana i po aramejsku i
      chwyci.
      • hihiboy Re: Czy polski rock zaistnieje na świecie? 08.09.06, 19:47

        >A przecież w innych cywilizowanych krajach ludziska też kupują płyty

        > sprzedawanie
        > polskiej wtórnej muzyki Myslovitz do Anglii, to wożenie drewna do lasu,

        sprzedajmy Myslovitz w Egipcie :>

        > w zestawieniu świat - muzyka większość od razu myśli o US
        > A
        > i UK

        a to nie jest tak, że świat mysląc muzyka myśł uk i us ?
        wypromowanie ziomków w US / UK = wypromowanie ich na świecie, więc po co
        atakować inne słabe nicnieznacząceaczmożeichłonnerynnki ?

        na scenach niszowych sporo polskich zespołów radzi se całkiem całkiem - np
        komety czy analogs czy robotobibok czy jakieś tam wścieł hardcorowe hordy etc.
        lepiej imo iść w tą strone, a olać krawaciarzy :>

        p.s. myslovitz to wstyd :D


        • kwiat_paproci Re: Czy polski rock zaistnieje na świecie? 08.09.06, 20:27
          hihiboy napisał:
          > sprzedajmy Myslovitz w Egipcie :>
          Ja bym się nie pogniewała, jakby tam osiedli ;D

          > a to nie jest tak, że świat mysląc muzyka myśł uk i us ?
          Świat jako jedna wielka wioska, to pewnie tak myśli, ale świat się składa jednak
          z kilkuset mniejszych wiosek, z których każda w pierwszej kolejności myśli o
          sobie, a potem o uk i usa :) W Polsce podaje się mimo wszystko najpierw listy
          sprzedaży w naszym kraju, a potem ewentualnie w ramach ciekawostki zestawienie
          amerykańskie.

          > wypromowanie ziomków w US / UK = wypromowanie ich na świecie, więc po co
          > atakować inne słabe nicnieznacząceaczmożeichłonnerynnki ?
          Pewnie, że wypromowanie się w anglojęzycznej części świata równa się niemalże z
          wypromowaniem globalnym, ale wydaje mi się, że zaniedbywanie innych rynków
          muzycznych, wcale nie biedniejszych, jest wielce nierozsądne.

          > na scenach niszowych sporo polskich zespołów radzi se całkiem całkiem - np
          > komety czy analogs czy robotobibok czy jakieś tam wścieł hardcorowe hordy etc.
          > lepiej imo iść w tą strone, a olać krawaciarzy :>

          Dobrze, że chociaż tam im się udaje, ale myślę, że gdyby ktoś na poważnie i z
          głową zajął się lansowaniem (wiem, że nie lubimy tego słowa ;D) ich twórczości
          na obczyźnie, wtedy można by wychylić się ponad niszowość. Przecież muzyka Komet
          nie jest jakoś przeintelektualizowana, żeby nie nadawała się do zaaplikowania
          jej przeciętnemu zjadaczowi chleba. Ja już widzę Lesława na plakatach w Popcornie ;D

          Rozpisuję się na ten temat może niepotrzebnie i nie za mądrze, ale myślę, że
          głupotą jest sprowadzenie tej kwestii wyłącznie do słowiańskiego akcentu.

          > p.s. myslovitz to wstyd :D
          ale dla kogo ?
    • verytall Re: Czy polski rock zaistnieje na świecie? 09.09.06, 00:08
      Z zaskoczeniem nie slysze przewagi glosow za tzw. oryginalnoscia ktora ma oznaczac ze europejskiego
      sluchacza ma zachwycic wyjatkowosc Kapeli ze wsi Warszawa albo moze zespolu Happy Sad.Kluczem
      do sukcesu wydaje sie byc raczej uniwersalnosc przekazu no i oczywiscie pieniadze wylozone na
      promocje.Oczywiscie czym innym jest promowanie zespolu lub artysty popowego a czym innym
      niszowego ale np.kwestia jezyka jest totalnie znaczaca....Jezyk , kasa , zrozumialosc przekazu - taka
      bym kolejnosc proponowal.Nie wiem jak z angielskim radzil sobie Niemen ale swego czasu mogl byc
      konkurencyjny....Dzisiaj zaproponowalbym Kayah , wiadomo ze proby spelzly na niczym ale to
      podejrzewam kwestia wylacznie pieniedzy.Generalnie panowie i panie , zyjemy na zadupiu
      Europy.Sredniej klasy zespol estonski czy szwedzki zakasowuje nas na starcie poziomem
      CALOSCIOWYM albo moze po prostu JAKOSCIOWYM.Zastanawiam sie co pomysleli o np.niejakiej
      Andrzejewicz albo zespole Sumptuastic chlopaki z Mattafix na niedawnym Sopocie w TVN....Czy byliscie
      kiedys na obchodach dni miasta np. w Wieluniu albo innym malym polskim miasteczku i widzieliscie
      wystepy estradowe miejscowych "artystow" ? Poziom szokujacej egzotyki bylby rowny temu co zastali
      na sopockiej estradzie muzycy z zagranicy....Przy okazji - kto przyczynil sie do tak rewelacyjnej
      reprezentacji kraju na "miedzynarodowym " festiwalu w Sopocie - TVN i Radio Zet....Przepraszam ze
      odbieglem od tematu....
      • grimsrund Re: Czy polski rock zaistnieje na świecie? 09.09.06, 00:43
        > ....Przepraszam ze odbieglem od tematu....

        E tam, wcale nie odbiegłem. Te wielkie oświecone radyja i stacje należą wszak
        do współwinnych tego, że zadupie w jakim funkcjonujemy pogrąża się coraz
        bardziej. I pomyśleć, że 10 lat temu taki na przykład RMF puszczał sensowną
        muzykę, a finansowo/patronacko wspierał takie zespoły jak chociażby Chocolate
        Spoon. Co puszcza i kogo wspiera dziś - wszyscy wiedzą. Dla kasiory zamordowano
        słabe jeszcze zalążki w miarę nie-kompromitującego narodowego gustu muzycznego.
        Z drugiej strony, dla kasiory i gorsze rzeczy robiono.
    • crazy.berserker Re: Czy polski rock zaistnieje na świecie? 11.09.06, 09:14
      Wracajac do pytania cze - to moze jednak jest szansa. I mam na to przykład -
      dzis rano weszło mi się do Empiku - żeby sobie kolorowe pisma muzyczne produkcji
      nie-rodzimej pooglądać. I cóż widzę - magazyn Q, czy inny jakiś, numer o tzw
      "prog-rocku" wydawszy, na składance do numeru dodanej naszych Riverside umieścił
      - ze stosowna adnotacją - ze zespół ciekawy i ze odsłuchac go warto. Ja wiem, ja
      wiem - jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale zawsze...
      Zagladając czasami na jotuba zauwazam ze się ludzie zespołami z Polski
      interesują, takoz moi znajomi z rosyjsko i angielskojezycznych forów/czatów o
      podawanie info o ciekawych bandach z Poland proszą. Wiec może kiedyś...
      • cze67 Re: Czy polski rock zaistnieje na świecie? 11.09.06, 09:45
        Riverside w ogóle jest wysoko oceniane w prog-rockowym świecie. Np. tutaj:
        www.progarchives.com/top-prog-albums.asp
        jest na 34 miejscu, wyprzedzając takie The Wall (zakładam, że to nie jest jakaś
        akcja fan klubu zespołu)! Aż się przy jakiejś okazji zainteresuję.
        • cze67 Re: Czy polski rock zaistnieje na świecie? 08.01.07, 10:19
          No zobaczymy...


          Szkot chce wypromować polską muzykę
          2007-01-04
          Edyta Górniak podbije Amerykę

          Rozpoczynająca się dziś akcja "Poland... Why Not?" ma uczynić z Edyty Górniak i
          Miecza Szcześniaka gwiazdy światowego formatu - pisze DZIENNIK.

          W tym roku polska piosenka zawojuje świat i podbije serca i uszy zachodnich
          słuchaczy. Na listy przebojów Unii Europejskiej, Azji oraz obu Ameryk szturmem
          wedrą się nagrania wokalistów urodzonych między Bugiem a Odrą – oto sen
          srebrny. Salomeą, która go wyśniła, okazał się Brian Allan. Pochodzący ze
          Szkocji lider międzynarodowej grupy Why Not? jest bowiem nie tylko pomysłodawcą
          i motorem zaangażowania do teledysku Aleksandry Kwaśniewskiej i nagrania dla
          UNICEF singla z uczestnikami polskich edycji "Tańca z gwiazdami", ale również
          mózgiem projektu "Poland… Why Not?", który ma promować nasz kraj i muzykę za
          granicą.

          Allen wierzy, że w naszych wokalistach drzemie ogromny potencjał i stać ich na
          coś więcej niż pierwsze miejsce Myslovitz na tureckiej liście przebojów. Jest
          przekonany, że jedyną przeszkodą we wzlocie naszych między światowe gwiazdy
          jest nietrafiony repertuar. Skoro, jak pokazały dobitnie ostatnie festiwale
          Eurowizji, w dziedzinie wielkich hitów pozostajemy gęśmi i swoich przebojów nie
          mamy, w ramach „Poland… Why Not?” sprowadził więc do Polski grupę amerykańskich
          kompozytorów, tekściarzy i producentw.

          Swoją obecność potwierdzili: Wendy Waldman (zdobywczyni Grammy za kompozycję
          Vanessy Williams "Save The Best For Last"), Jud Friedman (autor przeboju
          Whitney Houston "Run to You"), Steve Dorff (współpracownik Celine Dion, Barbary
          Streisand i Faith Hill), a także Keith Brown (Richard Marx), Terri Bjerre
          (Lutricia McNeal, Sarah Connor) i Matthew Noble (Rihanna). Ich zadaniem będzie
          napisanie dla naszych wokalistów piosenek, które same znajdą drogę do uszu
          zachodnich słuchaczy.

          Plan jest prosty. Podczas trwających tydzień zajęć krajowi wokaliści wraz z
          mniej lub bardziej sławnymi kompozytorami, autorami tekstów i producentami ze
          Stanów Zjednoczonych opracują piosenki. Plonem akcji "Poland… Why Not?", która
          w przyszłym tygodniu rozpocznie się w Warszawie, będzie koncert w jednym z
          warszawskich klubów i dokumentujące go DVD zrealizowane przez francuską ekipę,
          znaną m.in. z współpracy z grupą INXS. Zgodnie z biznesplanem przedsięwzięcia
          wydanie płyty na zachodzie otworzy przed polskimi wokalistami bramy do
          światowej kariery. Do udziału w zajęciach warsztatowych zaproszono Edytę
          Górniak i Edytę Bartosiewicz, Sławka Uniatowskiego, Piotra Cugowskiego, Miecza
          Szcześniaka i - jak głosi oficjalna informacja prasowa - "wielu innych". Listę
          tych, którzy się zdecydują, poznamy dziś w samo południe na konferencji
          prasowej, skutki ich pracy - podczas koncertów w najbliższy czwartek i piątek,
          a efekty - Bóg jeden raczy wiedzieć.
          • ilhan Re: Czy polski rock zaistnieje na świecie? 08.01.07, 10:25
            cze67 napisał:

            > No zobaczymy...
            >
            >
            > Szkot chce wypromować polską muzykę
            > 2007-01-04
            > Edyta Górniak podbije Amerykę
            >
            > Rozpoczynająca się dziś akcja "Poland... Why Not?" ma uczynić z Edyty Górniak i
            >
            > Miecza Szcześniaka gwiazdy światowego formatu - pisze DZIENNIK.


            Proponuję zacząć od zmiany pseudonimów na EDITH HILLSON i SWORD LUCKYSON.
            • ktmajcher Re: Czy polski rock zaistnieje na świecie? 08.01.07, 10:30
              a my chowamy głowę w piasek
              z tym Myslovitz to prawda??
              • grimsrund Re: Czy polski rock zaistnieje na świecie? 08.01.07, 13:39
                Obawiam się, że jak się cała ta zabawa skończy, to nie tylko głowy, ale cały
                kraj trzeba będzie ze wstydu w piachu zakopać :((

                Oczywiście gdyby cuś z tego wyszło, byłoby fajniście :)
                • roar Re: Czy polski rock zaistnieje na świecie? 08.01.07, 14:08
                  grimsrund napisał:

                  > Obawiam się, że jak się cała ta zabawa skończy, to nie tylko głowy, ale cały
                  > kraj trzeba będzie ze wstydu w piachu zakopać :((
                  >
                  > Oczywiście gdyby cuś z tego wyszło, byłoby fajniście :)

                  Nie no, zaprzeczasz sam sobie. Toż właśnie dokładnie wtedy, jak coś z tego wyjdzie, trzeba będzie przed całym światem tłumaczyć za Miecia i Edytkę...
                  • cze67 Re: Czy polski rock zaistnieje na świecie? 08.01.07, 14:16
                    W sumie organizatorzy idą na łatwiznę, uważają, że Edyta, czyli nasza podróbka
                    Marai czy tam Witney łatwiej się sprzeda niż coś bardziej oryginalnego, np., a
                    co?, Lech Janerka. Ale może to oni mają rację a nie ja. Ja tam stawiałbym na
                    odrębność, oryginalność, inność.
                    • roar Re: Czy polski rock zaistnieje na świecie? 08.01.07, 14:34
                      cze67 napisał:

                      > Ja tam stawiałbym na odrębność, oryginalność, inność.

                      No tak. Ale z drugiej strony, sama oryginalność to nie jest, niestety, droga do sukcesu komercyjnego, a o taki zapewne organizatorom chodzi. (No bo jeśli nikt tak wcześniej nie grał, to jest duża szansa, że nikogo to nie interesowało. Oryginalność to świetna droga na karierę na indie scenie, ale w szerokim świecie...)

                      Wychodzi na to, że należałoby zaprosić do nas kogoś pokroju Ry Coodera. Niech _wyszuka_ u nas coś, o czym dawno wszyscy zapomnieli, a co mogłoby się przyjąć w innych krajach. Innej drogi nie widzę.
                      • braineater Re: Czy polski rock zaistnieje na świecie? 23.01.07, 20:13
                        Roar, ja to nie kcem popadać w kassandryzm, ale obawiam się, że taki cooder,
                        dostałby na talerzy podanego Joszko Brodę, czy innych gołodupiec orchestra i by
                        się skończyło.

                        P:)
                  • ktmajcher Re: Czy polski rock zaistnieje na świecie? 08.01.07, 14:18
                    roar napisał:

                    >trzeba będzie przed całym światem tłumaczyć za Miecia i Edytkę...
                    ale Editka już zaczęła się sama promować ... w Korei, po cholerę mieszać w to
                    Szkocję, sami potrafimy, a jak
                    występowała tam na recitalu pieśni patriotycznych (poseł Wierzejski się kłania),
                    podobno się otarła o nominację do grammy za wykonanie "polki live" bo ktoś
                    pop... kategorię
                  • grimsrund Re: Czy polski rock zaistnieje na świecie? 08.01.07, 14:28
                    > Nie no, zaprzeczasz sam sobie.

                    :))
          • janek0 Re: Czy polski rock zaistnieje na świecie? 08.01.07, 20:26

            cze67 napisał:

            > No zobaczymy...
            >
            >
            > Szkot chce wypromować polską muzykę
            > 2007-01-04
            > Edyta Górniak podbije Amerykę
            >
            > Rozpoczynająca się dziś akcja "Poland... Why Not?" ma uczynić z Edyty Górniak i
            >
            > Miecza Szcześniaka gwiazdy światowego formatu - pisze DZIENNIK.

            Wyobraźmy sobie standardową scenę:
            - Where are you from ?
            - From Poland !
            - Oh yes, Poland ! Walesa ! Pope ! Editha Goorniack ! Miestszch
            Schzchcchzzczeschnijak !

            Chyba nic z tego nie będzie...
    • ugugunana Re: Czy polski rock zaistnieje na świecie? 08.01.07, 19:56

      Sssssrrrrruuuuuuuu:

      www.nearfest.com/event/lineup.asp
      Zawsze wierzyłem w ekipę... Tool srool :) Polski, ambitny okołometalowy rock i
      wszelkie odmiany metalu mają się dobrze... A będzie jeszcze lepiej... Natomiast
      lżejszymi odmianami rocka na świecie rządzi komercja czesana. Kasa misiu,
      kasa! :) Potencjał artystyczny mamy: takie chociażby Elvis DeLux, czy Dust
      Blow to w każdym miejscu na świecie koncertowo daliby radę, ale w Polsce nie
      zaistnieją, bo po co? i dla kogo? Myslovitz srovitz! :):) A zespołów takowych
      jest na bank w pytkę w Polandzie... Jeno padają one jak muchy... Z głodu
      zapewne... :(
      • ugugunana Re: Czy polski rock zaistnieje na świecie? 08.01.07, 20:08

        Aha, zapomniałem zgodzić się z Cze, że oryginalni mają łatwiej! Cokolwiek ta
        oryginalność by nie oznaczała. :) Przecież, nie od dziś wiadomo że oryginalne
        jest wrogiem dobrego! :)
    • pagaj_75 Polski rock to może nie 09.01.07, 18:48
      bo rock się skończył jak wiemy ;) (a polski skończył się zanim się zaczął ;P)
      ale może polsko-niemiecka elektronika? dzisiaj na piczforku recenzja ostatniego
      Wirkusa: tinyurl.com/wb8r6
      wprawdzie na szerokie audytorium to on nie ma szans, ale zawsze to coś. tylko
      żeby to osiągnąć koleś musiał się wyprowadzić z naszego pięknego kraju. no właśnie.
    • nefil Re: Czy polski rock zaistnieje na świecie? 09.01.07, 19:43
      A dlaczego nieLiroy, polski Vanilla Ice?
      Na Bronxie chłopaki umarliby ze śmiechu. Idźmy w groteskę, w tym Polacy zawsze
      byli potęgą ;-)
      • cze67 Re: Czy polski rock zaistnieje na świecie? 11.01.07, 13:28
        A czy nas, muzycznych koneserów, cieszą takie informacje:
        muzyka.onet.pl/0,1463042,newsy.html
        tzn., że coś naszego ale uznawanego przez nas (większość nas) za żenadę lub po
        prostu słabiznę zostaje docenione za granicą?
        • grimsrund Re: Czy polski rock zaistnieje na świecie? 11.01.07, 14:17
          No a Kalwi i Remi ponoć wzięli szturmem Kanadę :)
          • mechanikk Re: Czy polski rock zaistnieje na świecie? 11.01.07, 21:36
            grimsrund napisał:
            > No a Kalwi i Remi ponoć wzięli szturmem Kanadę :)

            Btw, płyta rzeczonych atrystów leży w łodzkim Empiku na półce Independent :|
        • roar Re: Czy polski rock zaistnieje na świecie? 11.01.07, 14:59
          Nie to, że nie cieszą, co po prostu nie obchodzą. Bo te nagrody to zdaje się reprezentują taki target i taki poziom artystyczny, jak nasze Fryderyki.

          Jakby na Pitchforku się ukazała entuzjastyczna recenzja, to co innego. ;)
        • janek0 Re: Czy polski rock zaistnieje na świecie? 11.01.07, 20:56
          cze67 napisał:

          > A czy nas, muzycznych koneserów, cieszą takie informacje:
          > muzyka.onet.pl/0,1463042,newsy.html
          > tzn., że coś naszego ale uznawanego przez nas (większość nas) za żenadę lub po
          > prostu słabiznę zostaje docenione za granicą?

          o kurde, jose gonzalez to dostał =8-/
          • grimsrund Re: Czy polski rock zaistnieje na świecie? 11.01.07, 21:04
            > o kurde, jose gonzalez to dostał =8-/

            Jaki tam Gonzalez, to piłeczki dostały ;)
    • nefil Re: Liroy 09.01.07, 19:44
      Jeszcze załącznik:
      youtube.com/watch?v=8xoMFmgbO_g
    • pytajnick Re: Czy polski rock zaistnieje na świecie? 11.01.07, 23:52
      Na razie ci wspaniali polscy artyści chcą podbić... Polskę.

      Za CGM:
      www.cgm.pl/aktualnosci/wyswietl.php?O_NEWS=30361839&PHPSESSID=cd730cb1d269cb9fd4e86bce67fb62b1
      Jak już informowaliśmy, w warszawskim klubie przy Nowym Świecie dwa wyjątkowe
      wieczory związane z projektem Poland, Why Not?

      Na koncertach w "Melodii" polskie gwiazdy zaśpiewają najnowsze utwory, powstałe
      we współpracy z wybitnymi amerykańskimi kompozytorami (Steve Dorff, Wendy
      Waldman, Jud Friedman, Keith Brown, Matthew Noble).

      Wystąpią:

      Sławek Uniatowski
      Mietek Szcześniak
      Piotr Cugowski
      Katarzyna Skrzynecka
      Hania Stach
      Maciej Silski
      Mario Szaban
      Why Not?

      Klub Melodia
      Nowy Świat 3
      11.01 i 12.01.2007
      godz. 19.00

      Czwartkowy koncert jest otwarty dla publiczności. Rezerwacje: 608111022. Podczas
      zamkniętego piątkowego koncertu powstanie DVD/CD w reżyserii słynnego producenta
      Bo Martina.
      • grimsrund Re: Czy polski rock zaistnieje na świecie? 12.01.07, 00:03
        > Na razie ci wspaniali polscy artyści chcą podbić... Polskę.

        Trzymamy za nich kciuki?

        > Katarzyna Skrzynecka

        Trzymamy, trzymamy!

        ROTFL do kwadratu zasadniczo.
      • roar Re: Czy polski rock zaistnieje na świecie? 12.01.07, 00:10
        pytajnick napisał:

        > projektem Poland, Why Not?

        Tak mnie olśniło, że ów projekt ma odpowiedzieć na to pytanie precisely.

        > Sławek Uniatowski
        > Mietek Szcześniak
        > Piotr Cugowski
        > Katarzyna Skrzynecka
        > Hania Stach
        > Maciej Silski
        > Mario Szaban

        That's why.

        Sigh.
      • zielonykociak Re: Czy polski rock zaistnieje na świecie? 12.01.07, 10:30
        Do wszystkich sceptyków. Byłam wczoraj w "Melodii" i to co widziałam i
        słyszałam, daje wielką nadzieję na sukces. Przede wszystkim Uniatowski i Mario
        Szaban no cudowne głosy i ogromny talent. Nie było wczoraj wszystkich z tej
        listy, dzisiaj na nagraniu DVD już będą. Ci którzey byli czyli Why Not?,
        Uniatowski, Szcześniak, Szaban i H. Stach wypadli świetnie. To naprawdę wielka
        szansa dla polskiej muzyki i trzymam kciuki za powodzenie całego projektu.
        • glebogryzarka1 Re: Czy polski rock zaistnieje na świecie? 23.01.07, 17:20
          > Do wszystkich sceptyków. Byłam wczoraj w "Melodii"

          uuu, współczuję. bo chciałem zupełnie na marginesie wyrazić opinię,
          że 'melodia' to najgorszy syf, jaki miałem okazję odwiedzić w 2006.
    • pytajnick Zaistniał? 23.01.07, 09:42
      www.gazetawyborcza.pl/1,75475,3865110.html...
      • pytajnick Re: Zaistniał? 23.01.07, 09:43
        www.gazetawyborcza.pl/1,75475,3865110.html
        jesli znowu utnie, to moze tak: tinyurl.com/2g2kfp
        • cze67 Re: Zaistniał? 23.01.07, 15:57
          Nie rozumiem ostatnich zdań tego artykułu.
    • grimsrund Re: Czy polski rock zaistnieje na świecie? 20.01.08, 16:55
      Ku nauce y rozbawieniu pokoleń forumowych młodszych - podbijam! :)
      • nefil Re: Czy polski rock zaistnieje na świecie? 22.01.08, 03:13
        Ostatnio byłem na filmie norweskim "Reprise" i główny bohater w swoim pokoju
        zawiesił na ścianie plakat grupy Brygada Kryzys. Mała rzecz, a cieszy :-)
        • tysia2 Re: Czy polski rock zaistnieje na świecie? 22.01.08, 12:02
          ostatnio podpowiadałam hamerykańskiemu nastolatkowi, gdzie można zanabyć Nową
          Aleksandrię. Siekiera wydaje się być światowo uznaną marką.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka