cze67
07.09.06, 17:05
Kiedykolwiek? Bo od początku lat 80-tych (o wcześniejszych próbach nie wiem)
wielu wykonawców próbuje zainstnieć na szerszym rynku. I nic. Wydawało się,
że w dobie internetu będzie to łatwiejsze (ktoś znajomemu stamtąd podrzuca
jakąś fantastyczną polską muzykę). A tymczasem, o ile nie liczyć Vadera, nie
doczekaliśmy się żadnej polskiej gwiazdy na Zachodzie.
No właśnie - dlaczego? Dlaczego tak maleńka Islandia (by wymienić najprostszy
przykład) potrafi wygenerować Bjork czy Sigur Ros, a my - nic. Czy przepustką
i kluczem jest oryginalność?