Dodaj do ulubionych

Basil Poledouris R.I.P.

12.11.06, 18:20
Tego wątku powinno nie być ;)

No dobra, koniec żartów. Nie jestem sentymentalny, a człowiek zmarł już kilka
dni temu - uznałem jednak, że zasłużył sobie na coś więcej niż najsuchsze z
najsuchszych wzmianki w prasie i Sieci, wszystkie przepisane z PAPu, bez
cienia osobistej refleksji. Szczególnie zniesmaczyła mnie postawa łajz z
IMDB, które nie raczyły poinformować o śmierci Poledourisa na pierwszej
stronie, przedkładając nad nią pierdoły typu esemesowy rozwód Britnej Spirs.
Nie ma zgody.

Zatem - Basil Poledouris to jeden z najwybitniejszych kompozytorów muzyki
filmowej, Był gigantem godnym równać się ze zmarłymi niedawno Jerrym
Goldsmithem i Elmerem Bernsteinem.

[ tu przerwa na walnięcie się młotkiem w łeb, jak obiecano w poniższym,
niestety już zarchiwizowanym wątku:

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20715&w=16521188&v=2&s=0 ]

Niewielu kompozytorów może poszczycić się stworzeniem partytur, które
pozostaną na zawsze w historii kina. Zmarły przed kilku dniami na raka Basil
Poledouris skomponował zaś co najmniej dwie takie - czyli oprawy muzyczne do
CONAN THE BARBARIAN i FAREWELL TO THE KING. A przecież tuż za nimi czają się
kompozycje do FLESH & BLOOD, ROBOCOPA, STARSHIP TROOPERS (nie jest
przypadkiem, że Paul Verhoeven pracował w Hollywood na przemian z
Poledourisem i Goldsmithem), THE HUNT FOR RED OCTOBER, QUIGLEY DOWN UNDER,
WIND, LES MISERABLES (wersja Bille Augusta) - te oprawy to same epickie
klasyki. Jest też soundtrack do serialu LONESOME DOVE, przez wieku uważany za
najlepszą ścieżkę dźwiękową stworzoną kiedykolwiek dla telewizji. Fachowcy
cenią też wysoko rezultaty pracy kompozytora m.in. przy CHERRY 2000, BLUE
LAGOON, WHITE FANG, FREE WILLY, FOR THE LOVE OF THE GAME oraz, w co być może
trudno będzie niektórym uwierzyć, cudownych gniotach ze Stevenem Seagalem -
ON DEADLY GROUND i UNDER SIEGE 2. W filmografii Poledourisa jest też sporo
komedii, do których przyłożył rękę (kompozytor pracował m.in. dwukrotnie z
samym Johnem Watersem).

Jestem przekonany, iż bez muzyki Basila Poledourisa kino lat 80. i 90.
wyglądałoby zupełnie inaczej. Znacznie gorzej. Dlatego właśnie należał mu się
chociaż niniejszy wątek.

Obserwuj wątek
    • glebogryzarka1 Re: Basil Poledouris R.I.P. 13.11.06, 14:14
      Oglądając filmy na muzykę tradycyjnie nie zwracałem większej uwagi, ale znam
      kompozycje Poledourisa z przeróbek stworzonych na komputery ośmiobitowe i
      wymiatają one.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka