Dodaj do ulubionych

Świetny muzyk - dobry aktor

23.02.07, 11:36
Są tacy! I o nich w tym wątku.
Np. taki Tom Waits. Przedwczoraj, po raz pierwszy (wiem, że to obciach)
widziałem Poza prawem Jarmusha. No i obaj muzycy: Wais i John Lurie zagrali
(he, he) koncertowo. Waitsa pamiętam także ze znakomitego filmu z Nicholsonem
i Mary Streep pt. Chwasty (Ironweed) (że o Draculi nie wspomnę). A propos,
kto mo poleci jakieś płyty Luriego?
Albo taki Roger Daltrey (wokalista The Who): widziałem go kiedyś, dawno temu,
w ekranizacji Komedii omyłek i byłem pod wielkim wrażeniem.
Obserwuj wątek
    • sss9 Re: Świetny muzyk - dobry aktor 23.02.07, 11:59
      wszystkie płyty Lounge Lizards (świetny double CD Live), solo: African Swim/Many
      & Lo, w serii MTM "Down by Law/Music from "Variety", do serialu tv "Fishing with
      John", jako J.L. National Orchestra - "Men with Sticks"... doskonały jako The
      Legendary Marvin Pontiac.
      stosunkowo mało płodny, ale jak już coś nagra, to pychota.
      • obly Re: Świetny muzyk - dobry aktor 24.02.07, 00:45
        > & Lo, w serii MTM "Down by Law/Music from "Variety", do serialu tv "Fishing
        wit
        > h
        > John", jako J.L. National Orchestra - "Men with Sticks"... doskonały jako The
        > Legendary Marvin Pontiac.

        serial sie znamienicie oglada w sensie jest tak nieserialowy ze majtki spadają.
        a The
        > Legendary Marvin Pontiac.
        to sie dałem nabrac jak gupek i hajpowałem kretyna który podawal sie za
        porwanego rpzez UFO
        ostatni sie dowiedzialem ze zrobil on wszystkich w konia, a płyta cudowna i
        niesamowicie jest ciepla jak ciasteczka pieczone przez babunię.
        polecam kawalek = no kids
    • braineater Re: Świetny muzyk - dobry aktor 23.02.07, 12:13
      @ Lourie - The Lounge Lizards - Live in Berlin. Dwie płyty czystego szaleństwa
      na saksowfon, bas i inne mniej słyszalne instrumenta. I w sumie wystarczy, Bi
      Fishing with john i Queen of all ears oraz No pain for cakes to dla mnie
      dowody, że to nie była ekipa, co miała pracowac w studiu. znaczy wszystko
      fajne, ale bez ognia. Na Berlinie jako bonus dodatni o ile mnie pamnięć nie
      myli gra też Ribot.

      @ aktorzy:
      Eugene Hutz, czli obłakany wokal Gogol Bordello w Everything is Illuminated
      grający koncertowo odesskiego dresa, najostrzejszego lansera w mieście,
      oprowadzajacego amerykańskiego żyda (Frodo Hobbit) szukającego grobów przodków.
      Henry Rollins, czyli zwierze z Black Flag i Rollins Band w Lost highway Lyncha
      robiący za klawisza (Który morderca zony? hahaha)plus fajne małe rólki w
      Gorączce Mana i w koszmarnej ekranizacji gibsonowskiego Johnny Mnemonica, który
      w sumie tylko dzięki niemu i Takeshiemu Kitano dał się obejrzeć bez pawia.
      No i of korsa miszczu Bowie - labirynth, zagadka niesmiertelności, obłędny w
      Basquiacie, rewelacyjny w the man who fall on earth, plus korona cierniowa za
      role Piłata w Ostatnim Kuszeniu Chrystusa. no i jeszce Merry christmas mr
      Lawrence, gdzie role zycia leci inny muzyk, czyli Ryuichi Sakamoto - Yellow
      Magic Orchestra, plus spora póła solowych dokonań.

      P:)

      P:)
      • cze67 Re: Świetny muzyk - dobry aktor 23.02.07, 12:19
        Oj, tak, mr Lawrence był znakomitym filmem ze świetnymi rolami wymienonych
        muzyków. A Rollins to chyba zawsze gra gliniarzy:-)
        • jarecki32 Re: Świetny muzyk - dobry aktor 23.02.07, 14:22
          powiadaja, ze niejaki Justin Timberlake to dobry muzyk a ostatnio tez niezly
          aktor, no i pan Eminem w swoim swiecie hip-hopu tez jest ponoc ceniony w obu
          rolach.
          • cze67 Re: Świetny muzyk - dobry aktor 23.02.07, 14:31
            Courtney Love znakomicie zagrała w filmie "Skandalista Larry Flint". Ale nie
            wiem z kolei czy jest "świetnym muzykiem", bo chyba nic w jej wykonaniu nie
            słyszałem.
            • jarecki32 Re: Świetny muzyk - dobry aktor 23.02.07, 14:47
              film widzialem, faktycznie niezla rola (byla po prostu soba (usmiechnal sie
              zlosliwie))
              A "Live through this" to niezla plyta jest, tak ze chyba dobry wybor

              BTW : wodzu, strona glowna poradnika sie nisko klania , :)
        • dr.strangelove Re: Świetny muzyk - dobry aktor 23.02.07, 14:43
          dorzucę jednego Rollinsa: (i to nie w roli gliniarza) - W "feast" w roli , jak
          to fantazyjnie przełożył pan od subtajtla: piotra tymochowicza dla ubogich. w
          ogóle film warty polecenia. rollins w roli cipki w różowych spodniach od dresu,
          a warstwa fabularna - meta-slasher.
        • p.o.box.77 Re: Świetny muzyk - dobry aktor 23.02.07, 15:09
          jeszcze rollins gral w komedii Chase z ch. sheenem nawet smiesznie z tego co
          pamietam...
    • bender_rodriguez Re: Świetny muzyk - dobry aktor 23.02.07, 15:17
      nierokowo, ale na przykład hary konik dzunior w psychopacie (chyab tak, po angolsku "copycat")
      a urwis precel?
      a frank sinatra, din martn, sami dejwis dżunior?
      a ridż z mody na sukces ze swoim zajebistym:) plejerem?
      • jarecki32 Re: Świetny muzyk - dobry aktor 23.02.07, 15:40
        Frank Sinatra : tak jest !
        Wybitny muzyk
        Bardzo dobry aktor
        i jeszcze
        fotograf
        biznesmen
        ( a mowia ze jak czasem to i gangster)
        Zdecydowanie najlepszy kandydat
    • bender_rodriguez Re: Świetny muzyk - dobry aktor 23.02.07, 15:18
      o, a stink? dla stinkologów
      • cze67 Re: Świetny muzyk - dobry aktor 23.02.07, 15:19
        Ridż jest jakimś muzykiem???
        • bender_rodriguez Re: Świetny muzyk - dobry aktor 23.02.07, 16:05
          ach si, ridż jest członikem zespołu player, który puścił kiedyś niedźwiedzki w trUjce.
          powala ten nius, nie?;)
          • cze67 Re: Świetny muzyk - dobry aktor 23.02.07, 16:13
            > powala ten nius, nie?;)

            Szok, to prawda.
            www.allmusic.com/cg/amg.dll?p=amg&token=&sql=11:16ue4jn70wav
          • mallina Re: Świetny muzyk - dobry aktor 26.07.07, 23:26
            bender_rodriguez napisał:

            > ach si, ridż jest członikem zespołu player, który puścił kiedyś niedźwiedzki w
            > trUjce.
            > powala ten nius, nie?;)

            ja nie moge!!!
            TEN ridz??? nie chce wiedziec jak on spiewa-pewnie tak jak gra w tym serialu-no
            chyba ze w ostatnim czasie sie rozkrecil, ostatnio w akcji widzialam go jakies
            7lat temu:P
    • p.o.box.77 Re: Świetny muzyk - dobry aktor 23.02.07, 15:20
      ja tylko chcialem zaznaczyć że tom waits ma ciekawy starz aktorski... ale czy
      jest dobrym aktorem? gra role bardzo zbliżone do swojego image scenicznego...
      prawie jak rodzimy muzyk [czy wokalista jest muzykiem?] robert chojnacki..

      to tak jakby podziwiać gre aktorską courtney love w larym flincie, lub Gavin'a
      Rossdale'a w constantine, albo flea grającego nastoletniego szalenca w powrocie
      do przeszłości...


      i tak dalej i tak dalej.. wielu muzyków jest ciekawymi sylwetkami... idealnie
      pasującymi do pewnych ról... ale do dobrych aktorów to chyba im daleko... ale
      szukam dalej.. jello biafra ma wybitny talent aktorski w pewnym waskim zakresie
      szalenstwa scenicznego... i tez zdaje sie w fimie jakims gral...

      • cze67 Re: Świetny muzyk - dobry aktor 23.02.07, 15:24
        No ale jest tak, że niektórzy muzycy (jak Waits właśnie) na scenie w dużym
        sensie "grają", więc mają wprawę w graniu "siebie" w filmie:-)
        • cze67 Re: Świetny muzyk - dobry aktor 23.02.07, 15:26
          Jellografia:
          www.filmweb.pl/Jello+Biafra,filmografia,Person,id=202159
          Rollinsgrafia:
          www.filmweb.pl/Henry+Rollins,filmografia,Person,id=5566
          • p.o.box.77 Re: Świetny muzyk - dobry aktor 23.02.07, 15:30
            z filmweb:

            stan cywilny: żona Therese Soder (od 31.10.1981; rozwód)

            pokrętny ten stan... :D
    • p.o.box.77 Re: Świetny muzyk - dobry aktor 23.02.07, 15:33
      pamietałem ze Anthony Kiedis wychował sie niemalże na planie, ale nie
      wiedziałem że grał "u boku" stallone'a
      imdb.com/name/nm0452347/
    • p.o.box.77 Re: Świetny muzyk - dobry aktor 23.02.07, 15:45
      no przecież żesz w morde no ten... vincent gallo. o
    • carmody Re: Świetny muzyk - dobry aktor 23.02.07, 16:05
      Flea:
      "Powrót do przyszłości II i III" - w roli Needles, rozrabiaki trzymającego z
      antagonistą Biffem.
      "My Own Private Idaho" Van Santa i Pchlarz jako Sancho Pansa przy boku
      artystowskiego włóczęgi-króla gejów.
      "Big Lebowski" Coenów - jako jeden z trzech lateksowych nihilistów pozujących na
      Kraftwerk, którego Walter Sobchak (John Goodman) unieszkodliwia na końcu kulą do
      kręgli. Najs.
      "Las Vegas Parano" - zakwaszony Depp pozwala mu zlizać lsd rozsypane na rękawie
      koszuli. Tutaj Flea w długich włosach. Świetny epizod.
      i jeszcze jakaś komedyjka z Charlie Sheenem "The Chase" - Flea i Kiedis jako
      Dale&Will, para przygłupów w Hummerze. Zabawne. W tym filmie grał też Rollins,
      drugi plan nawet.
      Kiedis jako gówniarz zagrał parę małych rólek, które załatwił mu stary, co robił
      w filmowym szołbizie. Potem "The Chase" z Fleją i rólka w "Na fali" z Keanu
      Drewno Reevsem i Boskim Patrickiem. No i nie można tu mówić o popisie aktorskim,
      bo jedyne co robi to strzela sobie w stopę z shotguna.

      Vincent Gallo:
      Lubię faceta. Po spiknięciu się z Frusciante i nagraniu dla niego paru świetnych
      klipów (czasy "To Record Only...") Gallo nagrał płytę "When", która Dżonem
      jedzie z daleka, ale i tak bardzo fajna.
      Aktorsko to przede wszystkim "Arizona Dream" i "Buffalo '66". To ostatnie to też
      reżyserka, świetny film. Nakręcił też "The Brown Bunny", ale z tym ostrożnie:
      jedzie Vincent, jedzie, jedzie i gra ładna muzyka a on jedzie, a potem Chloe
      Sevigny robi mu laskę.

      Wspomniany przez Cze Roger Daltrey zagrał popisowo w "Lisztomanii" Kena Russela
      z 1975. To zresztą najbardziej popieprzony film jaki kiedykolwiek widziałem
      (chyba, w każdym razie w pierwszej piątce). Daltrey jako Fanciszek Liszt,
      gwiazdor któremu kobiety rzucają pantalony na scenę. W drogę wchodzi mu ambitny
      młodzieniec w stroju majtka pokładowego - Rysio Wagner. Jednak prawdziwym
      problemem jest czychająca na przyrodzenie Liszta caryca Katarzyna i tajna misja
      od papieża (Ringo Starr!). Chcąc nie chcąc Liszt musi zmierzyć się z Wagnerem,
      który zaszył się w Alpach i stworzył wanger-jugend. Pojawia się motyw
      nadczłowieka w postaci Thora (Rick Wakeman!), frankensteinowskiego tworu
      Wagnera. Na koniec kilka śmierci i klika zmartwychstań oraz Wagner wykonujący
      holocaust na Berlińskich ulicach za pomocą elektrycznej gitary w kształcie
      karabinu maszynowego (spoko, nawet 1/4 smakołyków nie opisałem). Aha i muzyka by
      Wakeman.

      coś mi jeszcze chodzi po głowie... jak dojdzie to dopiszę.

      A co do Lounge Lizards to chyba nikt wcześniej nie wspomniał o self-titled z
      1981r. Ja w ogóle bardzo lubię Luriego, a ta płyta jest najlepsza (z czym się
      inni, którzy go lubią na ogół nie zgadzają).
      • carmody Re: Świetny muzyk - dobry aktor 23.02.07, 16:24
        Fanatyczni wielbiciele Maynarda mogą zobaczyć "Sleeping Dogs Lie" w reżyserii
        niejakiego Stuarta Lessnera (to je to: imdb.com/title/tt0431405/ - nie
        pomylić z komedią romantyczną o tym samym tytule). W roli głównej Bradk Wilk
        (RATM). Co wynosimy z 20 paru minut obcowania z filmem:
        -Wilk jest kiepskim aktorem
        -obraz, który nie opuści nas do końca życia, zawsze jak będziemy słuchać Toola
        to przed oczami stanie nam Maynard-przygłupi policjant z wąsami wąchający z
        zaciekawieniem tyłek wypchanego pancernika (takie zwierze).

        W "Prestiżu" Nolana smakołyczek: Bowie w roli Nikola Tesli. I upewniamy się, że
        Bowie ma talent w tym kierunku.

        Tadanobu Asano - zwany japońskim Johnny Deppem, podobnie jak oryginalny Depp
        jest zajebistym aktorem i nagrywa jakieśtam piosenki rokowe, co ich nikt nie słucha.
      • jarecki32 Re: Świetny muzyk - dobry aktor 23.02.07, 16:26
        car, skad ty to chlopie wszystko wiesz ? :)
        od razu mi sie przypomnialo, ze bedziesz nas wprowadzal do gatunkow
        muzycznych :)
        zerknij tutaj:

        mmakowski.com/przewodnik_sff/index.php/Strona_g%C5%82%C3%B3wna
        Instrukcja:
        kliknij na swoj rozdzial, kliknij na "edytuj" i sobie pisz

        kliknij na "zapisz" zeby sprawdzic jak to wyglada co napisales

        Mozesz podpatrzec spis tresci Ilhana (albo
        wrecz ctrl-c-v - owac a pozniej zmienic tekst i juz )

        Cze dal slowo harcerza, ze zrobi swoj koncept do przyszlego poniedzialku
        co wasc na to ?

        • carmody Re: Świetny muzyk - dobry aktor 23.02.07, 16:29
          jarecki32 napisał:

          > Cze dal slowo harcerza, ze zrobi swoj koncept do przyszlego poniedzialku
          > co wasc na to ?

          Da radę.
      • braineater Re: Świetny muzyk - dobry aktor 23.02.07, 21:06
        normalnie Carewicz-Kniaziewicz, masz pierwszy minus w kajecie:) Brown Bunny
        wcale nie jest filmem o jechaniu, zakończonym lodem. Obejrząłem go 4 razy,
        nadal nie wiem do konca, o czym właściwie jest, ale nie o tym.:)
        A jak juz o Vincencie to kolo role zycia ma dwie - jedną, co znają wszyscy,
        czyli kumpel Deppa z Arizona Dream i mega scena z pastiszowaniem najgorszego z
        wszystkich Hiczkoków ever, czyli Północ Północny Zachód, a druga, już mało
        znaną, jako popierdolonego od deski do deski kaznodzieji, w filmiku panienki
        Miller pt Angela, któren to film swojego czasu amerykańskie mochery próbowały
        puscić z dymem we wszystkich kopiach, bo biegało tam za dużo gołych dzieci -
        dokładnie dwie dziewczynki, a prócz tego plątał się tam wątek ostrego romansu
        Lucyfera z Dziewica Maryją, co juz wybitnie niektórym cisnienie podniosło:)

        A w ogóle na forum, gdzie co drugi się przynaje do miłości w stosunku do Jane's
        Addiction nikt jeszce nie wymienił Doom Generation Arakiego, w którym chyba
        jedyne filmowe ujawnaienie, <ale za to jakie> zapodaje Perry Farrell, to fstyt.
        Tym większy że i film cudny, jak zresztą cała trylogia Punkowego Armageddonu
        Arakiego, i jeszce jako bonus dodany, można sobie chłopaków ze Skinny Puppy
        posłuchac i pogladać.

        P:)
        • jarecki32 Re: Świetny muzyk - dobry aktor 23.02.07, 22:20
          Bardzo elokwentny post Pana Redaktora :)
          W wolnej chwili prosze zjarzec tu :

          mmakowski.com/przewodnik_sff/index.php/Strona_g%C5%82%C3%B3wna

          Instrukcja:
          kliknij na swoj rozdzial, kliknij na "edytuj" i sobie pisz

          Dacie rade z rospiska lat 50-tych na przyszly poniedzialek ?
      • mallina Re: Świetny muzyk - dobry aktor 23.02.07, 22:19
        carmody napisał:

        > w filmowym szołbizie. Potem "The Chase" z Fleją i rólka w "Na fali" z Keanu
        > Drewno Reevsem i Boskim Patrickiem. No i nie można tu mówić o popisie aktorskim

        no nie zagadzam sie Keanu to zadne drewno!
        Patrick tez zaden boski nie jest;)

        sam film lubie.

        Keanu gra na basie, choc jego zespol to tak znany jak dokonania muzyczne Deppa
        czy tez Crowe..
        • jarecki32 Re: Świetny muzyk - dobry aktor 23.02.07, 22:23
          mallina napisała:

          >
          > Keanu gra na basie, choc jego zespol to tak znany jak dokonania muzyczne Deppa
          > czy tez Crowe..
          >
          >Dokonania muzyczne Deppa zadne ?
          A kto gra Djangiem jak szalony na Czekoladzie ?

    • p.o.box.77 Re: Świetny muzyk - dobry aktor 23.02.07, 23:36
      wlasnei zobaczylem ze Kim Gordon gra wlasnei w filmie last days na cinemax...

      ktos oglada? :D
      • grimsrund Re: Świetny muzyk - dobry aktor 24.02.07, 00:41
        Cinemax ssie - bo każą se ***** za niego płacić dodatkowo na Cifrze :((
        • jarecki32 Re: Świetny muzyk - dobry aktor 24.02.07, 01:07
          Dobry Wieczor Redaktorze :)
          znacie sie na muzyce w filmach ?

          w takim razie idziemy tutaj

          mmakowski.com/przewodnik_sff/index.php/Strona_g%C5%82%C3%B3wna

          Instrukcja:
          kliknij na swoj rozdzial, kliknij na "edytuj" i sobie pisz
          Co Wy na to redaktorze ?


          • grimsrund Re: Świetny muzyk - dobry aktor 24.02.07, 02:35
            Yyy, panie, ja tu tylko sprzątam... :)
            • jarecki32 Re: Świetny muzyk - dobry aktor 24.02.07, 12:53
              takie czasy, takie czasy :)
              trzeba z czegos zyc, a dorabiac z pisania o muzyce filmowej
              takie czasy ( na poniedzialek dacie rade kolego ?)
              • grimsrund Re: Świetny muzyk - dobry aktor 24.02.07, 21:04
                Nie no, czy nie dość jasno napisałem, że się na to nie piszę? Nie potrafię po
                prostu, i już :(
    • internetauta Re: Świetny muzyk - dobry aktor 24.02.07, 22:13
      Wciąż mnie kusi, by dopisać Cher...
      • kwiat_paproci Re: Świetny muzyk - dobry aktor 25.02.07, 09:08
        Podobno Marianne Faithfull świetnie wypadła w Irina Palm i nie mogę się
        doczekać, kiedy to dotrze do Polski.
    • carmody Re: Świetny muzyk - dobry aktor 25.02.07, 22:28
      Nie padło:
      Mos Def - widziałem go tylko w "Autostopem przez galaktykę" w roli Forda
      Prefecta i tam był wporz. W "16 Blocks" ponoć też daje radę.
      Milla Jovovich - piękna pani nagrała 2 płyty. Słyszałem tylko "The Divine
      Comedy" i z tego co pamiętam taki sobie to album. Tutaj można zobaczyć teledysk
      z komentarzem moich ulubionych krytyków muzycznych:
      shoutfile.com/v/jGaKN7vX/Beavis__Butthead_The_Shopping_List
      (w połowie odcinka; warto obejrzeć do końca dla zjebek w stronę Built To Spill;)
      • polleke Re: Świetny muzyk - dobry aktor 25.02.07, 23:11
        carmody napisał:

        > Mos Def - widziałem go tylko w "Autostopem przez galaktykę" w roli Forda
        > Prefecta i tam był wporz. W "16 Blocks" ponoć też daje radę.

        Mos Def (czy on nie studiował aktorstwa tak swoją drogą i czy kariery nie
        zaczynał jednak jako aktor?) wystąpił też jako drobny cwaniaczek w dwóch
        odcinkach "Nowojorskich gliniarzy". Wiem, bo zafundowałam sobie maraton z NYPD
        Blue w weekend :)

        Marianne Faithfull gra matkę Marii Antoniny w filmie Coppoli.

        A Chris Isaak agenta specjalnego Chestera Desmonda w "Twin Peaks".
        • ilhan Re: Świetny muzyk - dobry aktor 25.02.07, 23:17
          polleke napisała:

          > carmody napisał:
          >
          > > Mos Def - widziałem go tylko w "Autostopem przez galaktykę" w roli Forda
          > > Prefecta i tam był wporz. W "16 Blocks" ponoć też daje radę.
          >
          > Mos Def (czy on nie studiował aktorstwa tak swoją drogą i czy kariery nie
          > zaczynał jednak jako aktor?) wystąpił też jako drobny cwaniaczek w dwóch
          > odcinkach "Nowojorskich gliniarzy".

          O, ciekawe w których.
          (A tak naprawdę to chciałem tylko napisać, że to mój ulubiony serial ever).

          Ian Brown miał grać w "Harrym Potterze", części którejś tam, ale nie wiem czy w końcu zagrał.
          • polleke Re: Świetny muzyk - dobry aktor 25.02.07, 23:39
            ilhan napisał:

            > O, ciekawe w których.

            Oglądałam "Stressed for Success" i "Czech Bouncer", ale czytam, że jeszcze
            w "All's Well That Ends Well" się pojawił, nie kojarzę tego.

            > (A tak naprawdę to chciałem tylko napisać, że to mój ulubiony serial ever).

            Kanapa, NYPD Blue i zgrzewka Coli = idealny wieczór, od czasu do czasu.

          • aasiek Re: Świetny muzyk - dobry aktor 07.08.07, 21:48
            W czwartej części grało paru znanych panów, taki Greenwood na przykład lub
            Jarvis Cocker. Ale bardziej... no cóż - w sumie grali, owszem, ale jako zespół
            na imprezie.
      • carmody Re: Świetny muzyk - dobry aktor 25.02.07, 23:19
        Kriss Kristofferson hłe, hłe:

        'Cause we got a little convoy
        Rockin' through the night.
        Yeah, we got a little convoy,
        Ain't she a beautiful sight?
        Come on and join our convoy
        Ain't nothin' gonna get in our way.
        We gonna roll this truckin' convoy
        'Cross the U-S-A.
        Convoy!
        • polleke Re: Świetny muzyk - dobry aktor 25.02.07, 23:29
          carmody napisał:

          > Kriss Kristofferson hłe, hłe:

          No i "Pat Garrett & Billy The Kid" przeesz.
          Tam też Dylan, ale czy to było dobre aktorstwo?
          • carmody Re: Świetny muzyk - dobry aktor 25.02.07, 23:42
            polleke napisała:

            > No i "Pat Garrett & Billy The Kid" przeesz.
            Żeby tylko.

            > Tam też Dylan, ale czy to było dobre aktorstwo?

            W przypadku Kristoffersona to czepiać się należy muzyki, a nie aktorstwa. Jako
            aktor daje radę nawet. Jak go odkopali przy okazji "Blade", to czasem zagra w
            czymś znośnym (vide: "Payback" z Melem i sexi blond panią Bello i ubersexi Lucy
            Liu). A muzycznie? Ee, po co komentować, zaśpiewajmy:

            'Cause we got a little convoy
            Rockin' through the night...

            /btw tego Kriss nie śpiewał w filmie/
            • cze67 Re: Świetny muzyk - dobry aktor 27.02.07, 10:12
              Dorzucam Stinga jako młodego Harkonnena w "Diunie" Lyncha oraz "Quadropenii". W
              innych rolach go nie widziałem, ale dzisiaj nadrobię bo jest jakiś film Guya
              Richiego na AXN.
              • bender_rodriguez Re: Świetny muzyk - dobry aktor 27.02.07, 13:05
                "lock, stock & two smoking barrels" ZAJEBISTY! nawet drewniany sting nie zakłóca odbioru.
                • grimsrund Re: Świetny muzyk - dobry aktor 27.02.07, 18:15
                  Zresztą wcześniej w STORMY MONDAY zagrał właściwie taką samą postać :)
    • geigo Re: Świetny muzyk - dobry aktor 25.02.07, 23:39
      Nick Cave wystąpił w paru filmach - najpoważniejsza rola w "Ghosts... of The Civil Dead" (nie wiem jednak czy świetnie, czy nieświetnie, bo niestety nie miałam okazji obejrzeć tegoż), występ w "Johnny Suede", razem z Bradem Pittem, i oczywiście krótki show u Wendersa, w "Niebie nad Berlinem".
      No i Dylan - całkiem spora rola u Peckinpaha.
    • cisnowiec Re: Świetny muzyk - dobry aktor 28.02.07, 13:44
      Czy świetny aktor, to mam wątpliwości. Aaaale, udział w Miami Vice się liczy.
      Mowa oczywiście o Franku Zappie, nie o Donie Johnsonie (który jednakowoż wydał
      dwie płyty). A tutaj:
      www.youtube.com/watch?v=6xAd__M9UGY
      ... można zobaczyć między innymi jak obaj muzycy/aktorzy patrzyli sobie głęboko
      w oczy ;)
      Pozdrawiam
      c.
    • polleke Re: Świetny muzyk - dobry aktor 28.02.07, 23:18
      Lech Janerka - drugoplanowa rola księdza-bimbrownika w "Głośniej od bomb".
    • polleke Re: Świetny muzyk - dobry aktor 19.03.07, 13:15
      Jeden z moich ulubieńców, Mark Kozelek, zagrał basistę fikcyjnego zespołu
      Stillwater w "Almost Famous"/"U progu sławy" - wczoraj w telewizji pokazali.
      Rola malutka, wypowiada kilka kwestii w rodzaju „chodźmy coś zjeść”, ale
      wyczuwam, że mógłby świetnie wcielić się w jakiegoś cichego szaleńca.
    • jarecki32 Re: Świetny muzyk - dobry aktor 19.03.07, 16:58
      objerzalem sobie w sobote na DVD ( a jakze ) Blues Brothers 2000.
      O ile glowni aktorzy : Akyord a tym bardziej jego buddy to nie sa rasowi muzycy
      ( a sam Akyord jako aktor tez mnie nie przekonuje)
      o tyle jest na tym filmie pare ciekawych rolek wykonanych przez znakomitych
      muzykow : Erica Badu czy BB. King chocby.
      W ogole ten film to lektura obowiazkowa dla wyznawcow bluesa.
      • cze67 Re: Świetny muzyk - dobry aktor 20.03.07, 12:17
        Eryka jest tam świetna - prawdziwa królowa.
    • carmody Re: Świetny muzyk - dobry aktor 25.07.07, 15:52
      No przecież jeszcze Tupac Shakur!
      Świetna rola w świetnym "Gridlock'd" u boku genialnego Tima Rotha. Tupac jako
      Spoon, ćpun i lider tria jazzowego. Gdy przedawkowuje przyjaciółka wokalistka
      Spoon i Stretch (Roth) decydują się na odwyk. Przeszkodę stanowi pół kilo
      koksu, które znajdują u mającego sprzedać im ostatnią działkę dilera, zwłoki
      owego dilera i fakt, że ze zwględu na biurokrację na odwyk dostać się nie mogą.
      Plus Roth pół filmu chodzi z obrzyganymi spodniami.
      Dodatkowo "Gang Related" z 1997. Tutaj w duecie z Jamesem Belushi grają dwóch
      skorumpowanych gliniarzy-cwaniaków. Kręcąc hajs na boku przypadkowo zabijają
      działającego undercover agenta FBI. Los im sprzyja, bo to im zostaje
      przydzielona sprawa morderstwa. Trzeba tylko znaleźć kozła ofiarnego.
      • p.o.box.77 Re: Świetny muzyk - dobry aktor 27.07.07, 13:55
        gridlock'd!

        hehe. świetny film. niggaa! :D o boszz... polecam wszystkim.
    • mallina Re: Świetny muzyk - dobry aktor 26.07.07, 23:39
      a w druga strone moze byc? aktor/aktorka ujawniajacy swe muzyczne talenty?

      Juliette Lewis -glownie znana jako swietna aktorka(Urodzeni mordercy,
      Kalifornia), od jakiegos czasu udziela sie rowniez wokalnie,kusi mnie przekonac
      sie jak spiewa kupujac plyte:-)
      www.julietteandthelicks.com/
      Jared Leto(dla mnie przede wszystkim w Requiem for a Dream) -w ostatnim czasie
      ciagle slysze jego zespol 30 Seconds to Mars(bezsensu nazwa), piosenka wpadla mi
      w ucho, nie sadzilam, ze on takie dzwieki z siebie ejst w stanie wydac, tzn
      drzec sie tak.
      www.30secondstomars.com/
      video do tej piosenki jest wlasnie na tej stronie


      Emmanuelle Seigner, aktorka znana chocby z Frantica, a teraz robiaca kariere
      jako wokalistka:
      www.myspace.com/ultraorangeemmanuelle
      • internetauta Re: Świetny muzyk - dobry aktor 27.07.07, 22:07
        Ringo Starr ma całkiem pokaźny dorobek jako aktorzyna.
      • whitedove Re: Świetny muzyk - dobry aktor 15.11.07, 13:26
        Uwielbiam 30STM i elektryzujacy glos Jareda. A co do formacji
        Emmanuelle i Ultra Orange to moim zdaniem plyta na bardzo wysokim
        poziomie.
    • carmody Re: Świetny muzyk - dobry aktor 02.08.07, 13:54
      Sir Dżastin wypada nieźle w "Alpha Dog", pewnie dlatego, że gra imprezującego
      luzaka, który daje sę lubić, ale trochę łobuzuje. A taki wizerunek już dawno
      temu wymyślili mu faceci z wytwórni i przyuczać do roli się nie musiał.
      • billy.the.kid Re: Świetny muzyk - dobry aktor 04.08.07, 20:14
        dean martin- tylko choleraa go wie czy on więcej i najpierw aktor-czy
        piosenkarz.
        elvis- w jednym filmidle w który nie ma piosenek-charro.

        w odwrotna stronę aktor lee marvin-znam tylko jedną jego wokalna popisówę- o
        szczęsliwej gwiezdzie-łoboziuniu- jak on to cudownie wymruczał!!!!!!!!
        • billy.the.kid Re: Świetny muzyk - dobry aktor 04.08.07, 20:17
          a pozatym sporo countrowców z których prawie każdy udzielał się w westernach-
          willy nelson,rick nelson, johnny cash, kenny rodgers....
    • bender_rodriguez Re: Świetny muzyk - dobry aktor 04.08.07, 21:08
      ej, albo mnie się przywidziało, albo jescze DŻAGERA nie było
      • carmody Re: Świetny muzyk - dobry aktor 06.08.07, 12:50
        Nie było.

        A mi się "Spun" przypomniał, czyli film pana, co kiedyś popełnił jeden z
        najfajniejszych teledysków ever - "Smack My Bitch Up" The Prodigy. Film bardzo
        fajny, a traktuje o grupce ludzi, których życie kręci się wokół metaamfetaminy.
        I nakręcony jest w sposób, który oddać ma percepcję świata oczami tweekersa.
        Fajny film, dobre aktorstwo, zajebisty monolog Mickey Rourke'a o cipce. A
        oprócz Rourke'a grają Leguiziamo, Suvari, Britanny Murphy (jeszcze zanim
        spierniczyła sobię nieprzeciętną urodę operacjami plastycznymi), Stormare (jak
        zawsze genialny), Eric Roberts (tym razem genialny) oraz Rob Halford w roli
        sprzedawcy w wypożyczalni video, Debbie Harry jako wojownicza lesba pracująca w
        seks telefonie, Billy Corgan w peruce i kitlu doktora. Na deser Ron Jeremy
        pokazuję facjatę za barem, ale to nie ta branża, o którą chodzi. Ze wszystkich
        muzyków najwięcej gra pani Harry, ale inni mają niezłe epizody.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka