Dodaj do ulubionych

Bjork "Volta"

08.04.07, 12:37
Płyta wychodzi w maju, ale już wypłynął singiel. Można go obejrzeć na YouTube
albo ściągnąć w którejś z wersji stąd:

hypem.com/search/earth%20intruders%20bjork/1/
Polecam Extended Version.
Obserwuj wątek
    • nemrrod Re: Bjork "Volta" 08.04.07, 12:47
      Heh, co za zbieg, właśnie słucham tego singla i się zastanawiam. I właściwie to
      ja już nie oczekuję od Bjork takich chwytliwych rzeczy, wolałbym więcej
      abstrakcji, w stylu DR9. Ale zobaczymy, to tylko singiel w końcu, może będzie
      jakaś wolta.
    • jazzkam Re: Bjork "Volta" 08.04.07, 13:46
      albo ja nie umiem korzystać, albo zapodałeś jakieś marne 15 sekund :>
      • kubasa Re: Bjork "Volta" 08.04.07, 16:19
        Owszem, nie umiesz.
        • cze67 Re: Bjork "Volta" 17.04.07, 09:13
          Puszczają w Trójce jeden numer, może ten, o którym pisze kubasa. Jest to,
          według mnie, jedna z najlepszych piosenek Bjork.
          • braineater Re: Bjork "Volta" 17.04.07, 09:15
            takoż mnie wlaśnie obudził.
            I jak cała płyta będzie taka, to ho ho

            P:)
            • pszemcio1 Re: Bjork "Volta" 17.04.07, 14:39
              jeśli ktoś chce album w rozsądnej cenie to tutaj:

              allegro.pl/show_item.php?item=186591848&msg=Tw%C3%B3j+e-mail+zosta%C5%82+wys%C5%82any.


              tylko bez napalania, zadałem pytanie czy to nie jest czasem "wydanie polskie" i
              najpierw poczekajmy na odpowiedź
              • pszemcio1 Re: Bjork "Volta" 17.04.07, 16:25
                "wydanie polskie" - o czym oczywiście w opisie sie nie wspomina - czyli
                szukanie frajerów
                • braineater Re: Bjork "Volta" 17.04.07, 17:33
                  na soulseeku jeszce nie ma = po prostu nie ma:)

                  P:)
                  • pszemcio1 Re: Bjork "Volta" 17.04.07, 20:19
                    wiem, sprawdzałem:) jest za to wiele innych fajnych albumów
                    • sonia34 Kolejna piosenka 19.04.07, 11:22
                      www.zshare.net/download/i-see-who-you-are-mp3.html
    • mechanikk Re: Bjork "Volta" 06.05.07, 15:47
      Skuszony ceną oficjalnego pirackiego polskiego wydania z brzydką okładką,
      nabyłem wczoraj. Widać, że prasę poniosła fantazja, podsycona spisem
      osobistości (och, ach, Timbaland), co w "Volcie" palce umoczyły, bo płyta nie
      jest ani taneczna, ani "weselsza" od poprzednich dokonań Bjorkowej. Choć
      faktycznie jest to zmiana kierunku, to tylko do połowy. I płyta jest do połowy
      zajebista, głównie w tych agresywniejszych (agresywnych) fragmentach. "Declare
      independence" - hajlajt "Volty" i na dzień dzisiejszy moje ulubione nagranie
      Bjork. Możnaby banalnie zauważyć, że jest to (dość spóźnione)
      bjorkowe "Idioteque". Pierwszy od niepamiętnych czasów jej kawałek, w której
      nie przeszkadzają mi jej popisy wokalne. Może dlatego, że akurat mało tu
      popisów, ale chyba raczej dlatego, że któś wreszcie zagłuszył ją podkładem.
      Bo "Vespertine" wolałbym słyszeć instrumentalną, a na "Medullę" się obraziłem,
      kiedy zasłyszałem, że to płyta w 100% wokalna :P

      A co do samej Bjork zdania nie zmieniam. Cwana baba, wie z kim i wie kiedy.
      Chociaż Antoniemu trafiły się akurat *kunsztowne nudy*.
      • jazzfoxy Re: Bjork "Volta" 06.05.07, 18:14
        A ja nie mogę się oderwać od "Volty" :) Dodatkowym atutem dla mnie jest obecność
        Toumaniego Diabate na korze.
        • braineater Re: Bjork "Volta" 06.05.07, 18:52
          a ja się może nauczę wreszcie nie ściągać od ruskich. trzy fejki zniechęciły mnie skutecznie...

          P:)
          • jazzfoxy Re: Bjork "Volta" 06.05.07, 19:06
            braineater napisał:

            > a ja się może nauczę wreszcie nie ściągać od ruskich. trzy fejki zniechęciły mn
            > ie skutecznie...
            >
            > P:)

            slsk niezawodny :)
          • pagaj_75 Re: Bjork "Volta" 08.05.07, 00:56
            braineater napisał:

            > a ja się może nauczę wreszcie nie ściągać od ruskich. trzy fejki zniechęciły
            > mnie skutecznie...

            hehe, może was to nauczy, żeby kurna czekać cierpliwie na dzień premiery płyty,
            a nie niuchać gdzie nie trzeba trzy miesiące przed ;)
            ja dzisiaj nabyłem empetrzy (320 kbps) na bleep.com za cenę zbliżoną do tej
            okaleczonej 'polskiej edycji', o której pisał Cze. jebać okładki.
            nie słuchałem jeszcze, ale jutro nadrobię. dobranoc Państwu.
            • cze67 Re: Bjork "Volta" 08.05.07, 09:57
              Sankowski piszę o tej płycie tak:

              Gniew Królowej Śniegu

              Nowy album Björk to zwrot w artystycznych poszukiwaniach islandzkiej
              wokalistki - płyta nieomal całkowicie zdominowana przez rytm, aż po agresywne
              punkowe brzmienia
              Björk jak chyba nikt inny w show-biznesie może liczyć na kredyt zaufania
              zarówno u krytyków, jak i u fanów. Ale nawet jej zdarza się wystawić to
              zaufanie na próbę. Wydana trzy lata temu oparta nieomal wyłącznie na brzmieniu
              ludzkich głosów "Medulla" była propozycją dla najbardziej oddanych wielbicieli
              albo zwolenników radykalnie awangardowych produkcji muzycznych. Co często w
              przypadku fanów Björk na jedno wychodzi.

              "Volta" to coś z innej beczki. Już na długo przed premierą wiadomo było, że
              płyta przyniesie - nomen omen - zwrot w artystycznych poszukiwaniach
              wokalistki. No i rzeczywiście. To płyta nieomal całkowicie zdominowana przez
              rytm. Czasem taneczny, czasem plemienny, transowy, czasem industrialny. Do
              piosenek Björk powróciły też emocje. Po wystudiowanej "Medulli" nowy album
              przeplata pasję, czasem nawet złość, z liryzmem. Jeśli na "Medulli" Björk
              brzmiała niczym Królowa Śniegu, jej nowe piosenki będą się raczej kojarzyć z
              erupcjami gejzerów. Czy jednak "Volta" może być - jak twierdzą szefowie jej
              firmy płytowej - największym komercyjnym sukcesem Björk? W to akurat wątpię.

              Najłatwiej uznać "Voltę" za rekapitulację jej dotychczasowych dokonań. Utwory
              wyprodukowane przez wieloletniego współpracownika Marka Bella pojawiają się
              obok piosenek, za które odpowiada guru hiphopowej konsolety Timbaland.
              Elektroniczne dźwięki kontrastują zarówno z partiami dziesięcioosobowej sekcji
              instrumentów dętych, jak i z brzmieniami instrumentów etnicznych, na których
              grają muzycy z Mali, Kongo czy Chin. Björk nie byłaby jednak sobą, gdyby
              zwyczajnie odgrzała dawne fascynacje. Raczej wykorzystuje muzyczną przeszłość,
              aby pokazać, co interesuje ją tu i teraz.

              To nie jest album pełen przebojów. Lekko komercyjny wymiar miała mu nadać
              współpraca z Timbalandem odpowiedzialnym chociażby za hity Missy Elliott czy -
              ostatnio - Nelly Furtado. Jednak nawet on musiał ulec osobowości Björk. Chyba
              największy komercyjny potencjał mogłaby mieć wyprodukowana przez niego
              piosenka "Innocence". Mogłaby, bo w kształcie, w jakim trafiła na album, to
              kapitalny przykład przeboju pop, który został poddany gruntownej dekonstrukcji.
              Zalany zaskakującymi rytmami i brzmieniami wymusza na słuchaczu udział w grze,
              w której nic nie jest do końca oczywiste.

              I taka jest cała nowa Björk. Nieważne, czy jest to akurat rytmiczny "Earth
              Intruders", czy nastrojowy duet z Antonym Hegartym (lider grupy Antony & The
              Johnsons) - "Volta" zaskakuje na każdym kroku. Chyba największą niespodzianką
              jest agresywny, trochę industrialny, trochę punkowy "Declare Independence", w
              którym Björk wyrzuca z siebie anarchistyczny manifest.

              To zresztą niejedyny polityczny manifest na "Volcie". "Earth Intruders" to
              wizja uformowanego z ludzi tsunami zalewającego Biały Dom. "Hope" to utwór
              zainspirowany samobójczym atakiem ciężarnej palestyńskiej terrorystki. Nie do
              końca przekonuje mnie to polityczne zaangażowanie Björk. Ale bardzo jej ze
              złością na współczesny świat do twarzy.

              Björk, "Volta", One Little Indian

              www.gazetawyborcza.pl/1,75475,4110256.html
              • pszemcio1 Re: Bjork "Volta" 08.05.07, 10:50
                juz mnie drażni to demonizowanie Medulli
      • pszemcio1 Re: Bjork "Volta" 06.05.07, 20:23
        mechanikk napisał:

        > Bo "Vespertine" wolałbym słyszeć instrumentalną, a na "Medullę" się
        obraziłem,
        > kiedy zasłyszałem, że to płyta w 100% wokalna :P
        >
        > A co do samej Bjork zdania nie zmieniam. Cwana baba, wie z kim i wie kiedy.
        > Chociaż Antoniemu trafiły się akurat *kunsztowne nudy*.

        a chcesz z liścia??? :P Nie no Vespertine momentami nudnawa i nierówna, ale
        Medulla chyba najlepszą płytą bjork jest zaiste
        • jazzfoxy Re: Bjork "Volta" 06.05.07, 21:15
          Mam jeszcze małe pytanko, czy warto poznać muzykę jaką robi Antony Hegarty z
          Antony and the Johnsons? I co polecacie? Bo mi się chyba troszkę podoba,
          ale jeszcze nie wiem :)
          • mechanikk Re: Bjork "Volta" 06.05.07, 21:36
            Warto warto, bardzo warto. Są dwie płyty, więc można sie zabrac za obie. Ale
            druga lepsza zdecydowanie.

            A zresztą: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20715&w=19551527&a=57091228
            • mechanikk Re: Bjork "Volta" 06.05.07, 21:37
              A własciwie to:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20715&w=19551527&a=19551527
              :)
              • jazzfoxy Re: Bjork "Volta" 06.05.07, 21:48
                dzieki, lepiej pozno niz pozniej :)
          • pytajnick Re: Bjork "Volta" 06.05.07, 22:58
            > Mam jeszcze małe pytanko, czy warto poznać muzykę jaką robi Antony Hegarty z
            > Antony and the Johnsons? I co polecacie? Bo mi się chyba troszkę podoba,
            > ale jeszcze nie wiem :)

            Antony and the Johnsons - I Am a Bird Now - 9,5/10.

            *Rzadko* wystawiam tę ocenę, tak rzadko, że nawet teraz się waham (chyba się
            odzwyczaiłem).

            Jeśli chciałabyś więcej, to dokładnie dwa lata temu napisało mi się coś takiego:
            artrock.pl/recenzje_sc.php?id=925
            • pszemcio1 Re: Bjork "Volta" 07.05.07, 12:33
              pytajnick napisał:

              > > Mam jeszcze małe pytanko, czy warto poznać muzykę jaką robi Antony Hegart
              > y z
              > > Antony and the Johnsons? I co polecacie? Bo mi się chyba troszkę podoba,
              > > ale jeszcze nie wiem :)
              >
              > Antony and the Johnsons - I Am a Bird Now - 9,5/10.

              no chyba zarty jakieś. 9.5 dla tego irytującego płaczka? bez przesady.
              kompozycyjnie to rzecz piękna, ale pretensjonalna i kiczowata strasznie. do
              granic wytrzymałości
              • mechanikk Re: Bjork "Volta" 07.05.07, 19:59
                pszemcio1 napisał:
                > no chyba zarty jakieś. 9.5 dla tego irytującego płaczka? bez przesady.
                > kompozycyjnie to rzecz piękna, ale pretensjonalna i kiczowata strasznie. do
                > granic wytrzymałości

                A chcesz z liścia? :P
              • pytajnick Re: Bjork "Volta" 08.05.07, 00:26
                > > Antony and the Johnsons - I Am a Bird Now - 9,5/10.
                >
                > no chyba zarty jakieś. 9.5 dla tego irytującego płaczka? bez przesady.
                > kompozycyjnie to rzecz piękna, ale pretensjonalna i kiczowata strasznie. do
                > granic wytrzymałości

                W sumie mogę się podpisać po tym. Uwielbiam ją za to.
            • sonia34 Re: Bjork "Volta" 07.05.07, 22:11
              Bardzo ładna recenzja:)
              • sonia34 Re: Bjork "Volta" 07.05.07, 22:16
                Oczywiście miałam na myśli tą recenzję:

                artrock.pl/recenzje_sc.php?id=925
      • pytajnick Re: Bjork "Volta" 07.05.07, 09:46
        mechanikk napisał:

        > I płyta jest do połowy
        > zajebista, głównie w tych agresywniejszych (agresywnych) fragmentach. "Declare
        > independence" - hajlajt "Volty"

        Tak, tak!
      • cze67 Re: Bjork "Volta" 07.05.07, 12:37
        mechanikk napisał:

        > Skuszony ceną oficjalnego pirackiego polskiego wydania z brzydką okładką,
        > nabyłem wczoraj

        No, cena faktycznie kusi, w gdańskim MM 27,77.
      • roar Re: Bjork "Volta" 09.05.07, 11:14
        > "Declare independence" - hajlajt "Volty" i na dzień dzisiejszy moje ulubione
        > nagranie Bjork. Możnaby banalnie zauważyć, że jest to (dość spóźnione)
        > bjorkowe "Idioteque".

        No ale to jak kulą w płot porównanie. Raz, że to hardcore, a nie IDM, jak Idioteque, dwa, że Bjork zawsze grała elektronikę, w tym techno, więc nie ma w tym jakiegoś przełomu ani dla artystki, ani tym bardziej, co tu ważniejsze chyba, dla gatunku.
        • cze67 Re: Bjork "Volta" 18.05.07, 11:39
          Recenzja autora wątku dostępna właśnie na screenagers.
          • pytajnick Re: Bjork "Volta" 18.05.07, 11:59
            cze67 napisał:

            > Recenzja autora wątku dostępna właśnie na screenagers.

            No i muszę się zgodzić. Nie wracam do niej, co najwyżej 2-3 kawałków. :|
    • mechanikk Re: Bjork "Volta" 07.05.07, 23:30
      www.stereogum.com/archives/005309.html
      :D
    • pagaj_75 Re: Bjork "Volta" 08.05.07, 21:46
      To pewnie już wszyscy widzieli:
      www.pitchforkmedia.com/article/record_review/42768-volta
      No ale ja też po dwóch przesłuchaniach stwierdzam, że Bjorkowa zaliczyła właśnie
      pierwsze potknięcie. No nudnawo jest momentami, a tego jeszcze na jej płytach
      dotąd nie było. A już ten numer z Antosiem to rzyg maksymalny. Pompatyczne,
      pozbawione wdzięku straszydło.
      No ale żeby nie było, że jest beznadziejnie, bo nie jest. Są też świetne
      fragmenty - "Earth Intruders", przezajebiste "Declare Independence", cudna
      "Pneumonia" (no ale halo - jak można piosenkę nazwać "Zapalenie płuc"? ;)),
      przyzwoite "Wanderlust", "Innocence" i "Hope". A więc ocena z piczforka chyba
      zasłuźona. Trochę smutno.
      • pytajnick Re: Bjork "Volta" 08.05.07, 23:05
        To dodajmy Stylusmagazine - ci byli szczodrzy, dali A-
        www.stylusmagazine.com/reviews/bjork/volta.htm
        może w podziękowaniu za wywiad:
        www.stylusmagazine.com/articles/interview/bjork.htm
      • nemrrod Re: Bjork "Volta" 09.05.07, 08:40
        No właśnie, po usłyszeniu kilku fragmentów do słuchania całości mi się nie
        spieszy. "Volta" będzie chyba odstępstwem od zasady, że każda kolejna płyta
        Bjork podoba mi się bardziej.
        A kawałek z Antonym - miałem podobne odczucia.
        • sonia34 Re: Bjork "Volta" 09.05.07, 10:16
          nemrrod napisał:

          > No właśnie, po usłyszeniu kilku fragmentów do słuchania całości mi się nie
          > spieszy. "Volta" będzie chyba odstępstwem od zasady, że każda kolejna płyta
          > Bjork podoba mi się bardziej.
          > A kawałek z Antonym - miałem podobne odczucia.

          Heh, mi się też "Volta" średnio podoba. Nie jest to zła płyta, ale trochę mnie
          rozczarowała.
      • roar Re: Bjork "Volta" 09.05.07, 10:59
        > No nudnawo jest momentami, a tego jeszcze na jej płytach dotąd nie było.

        ...pomijając Medullę, Selmasongs i pokaźne fragmenty Vespertine i DS9 (w tym ostatnim przypadku są to te lepsze fragmenty).

        Najlepsza płyta Bjork od początku wieku. Trudno nie było. Nareszcie nie razi prostota i minimalizm kompozycji. Nareszcie różnorodność. Nareszcie przemyślane użycie egzotycznych instrumentów. Jest dobrze. Zajebiście to nie, ale dobrze.
      • nemrrod Re: Bjork "Volta" 25.05.07, 16:25
        pagaj_75 napisał:

        > przezajebiste "Declare Independence"

        Nie no, ten kawałek jest groteskowy wręcz. Tekst "Declare independence! Don't
        let them do that to you! Raise your flag! Higher! Higher!" to dla mnie, jak to
        się mówi, lol roku. Bjork jako podstarzała anarchistka plus popłuczyny po
        electroclashu i beat wyjęty z "Rollin' & Scratchin'", który na "Homework" robił
        wrażenie, tutaj raczej śmieszy :|
        • pagaj_75 Re: Bjork "Volta" 25.05.07, 19:08
          nemrrod napisał:

          > Nie no, ten kawałek jest groteskowy wręcz. Tekst "Declare independence! Don't
          > let them do that to you! Raise your flag! Higher! Higher!" to dla mnie, jak to
          > się mówi, lol roku. Bjork jako podstarzała anarchistka plus popłuczyny po
          > electroclashu i beat wyjęty z "Rollin' & Scratchin'", który na "Homework" robił
          > wrażenie, tutaj raczej śmieszy :|

          Toć mówię: przezajebiste.
    • pytajnick "Rzepa" 29.05.07, 09:11
      Chwali (choć bez przekonania IMO), o dziwo nie pojawia się w tekście imię Antony.

      ***

      29 maja 2007

      Mroczna poezja i pierwotne brzmienia

      Nigdy nie byłam wielbicielką tej wokalistki. Poza nielicznymi utworami wydawała
      mi się zbyt hermetyczna, a jej muzyczne fascynacje - nieczytelne. Ale "Volta"
      mnie urzekła

      Dzięki współpracy z producentem Timbalandem Björk - ta przedziwna istota, którą
      wielu uważa za wariatkę - przemówiła ludzkim głosem. Pierwotnym, plemiennym, ale
      doskonale zrozumiałym. Timbaland dał płycie wyraziste, chwilami surowe rytmy,
      wokół których Björk snuje impulsywne opowieści.

      "Volta" wkracza w świat odbiorcy w zdyscyplinowanym, marszowym rytmie.
      Niepokojąco tupią "Earth Intruders" - ziemscy intruzi. Inspirowany katastrofą
      azjatyckiego tsunami utwór opowiada o groźnych siłach natury. Słuchając go,
      łatwo sobie wyobrazić plemienny rytuał - dzikie potwory chcą odzyskać ziemię,
      która im się z mocy natury należy. "Wdeptujemy sceptyków w ziemię" - grożą. Ta
      plemienna kompozycja budzi trwogę, ale znalazło się w niej dość miejsca na
      hipnotyzującą taneczność.

      Manifest wiecznej włóczęgi "Wanderlust" brzmi jak nawoływanie, byśmy zapomnieli
      o zniewalającym pragnieniu komfortu. Trąbki sygnalizują wypłynięcie statku z
      portu - odtąd głos Björk przesuwa się swobodnie, wysoko ponad metalicznymi
      bitami. "Innocence" to dopiero wolność! Połamany rytm, a na jego tle lekko
      wyśpiewana historia o pokonaniu własnego lęku. Pogodzenie się z nim ma
      narkotyczną siłę - pozwala uwierzyć, że wszystko jest możliwe.

      W akustycznej, minimalistycznej "I See Who You Are" specyficznie szarpane struny
      tworzą złudzenie szumu strumienia. Wszystko płynie, przemijamy - mówi Björk -
      cieszmy się teraz, pamiętając, że czeka nas starość i śmierć. Mistycznie brzmi
      "Vertebrae by Vertebrae" -narastające napięcie budują coraz głośniejsze trąbki i
      elektroniczne podkłady przypominające dyszenie lokomotywy. Björk prawie szeptem
      opowiada o tym, że po zmroku zostajemy sami ze swoimi frustracjami. Najbardziej
      poruszająca jest "Pneumonia" - tu krystalicznie brzmiącym trąbkom rytm wystukuje
      tylko deszcz. Łagodny, żałobny głos prosi: "Dziewczyno, czas opłakać smutek,
      największa zbrodnia na samej sobie to odgrodzenie się od świata".

      Tym albumem najbardziej intrygująca osobowość współczesnej muzyki zbliżyła się
      do zwykłego świata. Nie zrezygnowała z właściwej sobie poetyki i mrocznych,
      niepokojących brzmień. Ale zamiast eksperymentować, nagrała album łatwiejszy w
      odbiorze. Jeśli ktoś, tak jak ja, dotychczas nie pojął talentu Björk, ma teraz
      szansę.

      Paulina Wilk
      • pagaj_75 Re: "Rzepa" 29.05.07, 17:57
        > Nigdy nie byłam wielbicielką tej wokalistki. Poza nielicznymi utworami
        > wydawała mi się zbyt hermetyczna, a jej muzyczne fascynacje - nieczytelne.

        Po takim wstępie autorce dziękujemy. Jeśli dla kogoś pierwsze trzy płyty
        Islandki są hermetyczne, a fascynacje/inspiracje na tych płytach nieczytelne, to
        ręce opadają do samej ziemi. Zgaduję, że imię Antosia nie pada dlatego, że pani
        autorka nie miała do tej pory bladego kto zacz.
        • sonia34 Re: "Rzepa" 29.05.07, 18:42


          > > Nigdy nie byłam wielbicielką tej wokalistki. Poza nielicznymi utworami
          > > wydawała mi się zbyt hermetyczna, a jej muzyczne fascynacje - nieczytelne

          Kiedy Bjork była hermetyczna???!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka