pszemcio1
31.05.07, 21:39
bo ja:
David Bowie - Station to station - "zimny soul" czy jak to tam było, czyli
przećpany David, skurwysyńsko beznamiętny i w ogóle. a i tak utwór nie jego
autorstwa - bo Wild is the wind - wymiata najbardziej 8.5/10
Matt Elliot - Drinking songs - mieszane uczucia, jest pięknie (jak w Openerze
czy Kursku), ale też część materiału, z tym mruczeniem przypominającym śpiewy
rycerzy z reklamy Atlasu. no troszkę żenująco bywa. bez zachwytu -
oczekiwałem więcej 6/10
BRMC - Howl - łdnie, bardzo nawet. zwrot trochę ku bluesowo countrowym
korzeniom, ale mimo to nadal jakoś tam transowo i mantrowo. czyli rdzeń
zachowany. no i naprawdę wiele świetnych piosenek. chyba nawet najlepszy ich
album 7/10
BRMC - Baby 81 - a tu już nie tak różowo. a bo jednak brzmi to już nie tak
frapująco. jakoś tak złagodniały te przestery i te basy czy co tam. i
generalnie materiał z pierwszej części zjada drugą więc właściwie na cztery
albumy w trzech nie potrafią dotrzymać poziomu do końca płyty.
6/10
Nick Cave - Tender Prey - suuuuper, sam nie wiem co wyróżnić. Tu już
właściwie zaczyna się taki spokojniejszy Cave raczej, ale kompozycyjnie to
klasyk masakryczny 8.5/10
Nic Cave - Kicking against the pricks - niemal każdy utwór w innej nieco
konwencji. trochę jeszcze pozostałości z tego klimatu południa - ciężkiego
bluesa bardziej murzyńskiego niż najczarniejszy murzyn. właśnie w tych
momentach nawiązujących jeszcze do "Firstborn is dead" jest najlepiej.
7.5/10
Exploding Star Orchestra - We Are All from Somewhere Else - bardzo mi się
podoba,ale nic sensownego na ten temat nie wyduszę
Panda Bear - Person Pitch - kurde jak podejdę do tego tak na rozum to
wszystko tu jest zajebiste, a jak sobie puszczę to jakoś nie działa. no nie
wiem, może to nie ten czas. wrócę później 6/10
Johnny Cash - American Recordings - no jasne ze niezłe . nie żebym padał na
kolana bo to proste pieśni, acz...wiadomo o co chodzi 7/10
Tiger Lillies - Births, Marriages and Deaths - było w osobnym wątku. może to
nie do końca "moje" dźwięki ale wrażenie spore 8/10