Dodaj do ulubionych

TV on the Radio - Dear Science

22.09.08, 18:06
Czy to naprawdę jest tak powalające jak chce pitch, czy może mamy
największy tegoroczny hajp?

www.pitchforkmedia.com/article/record_review/145780-tv-on-the-radio-dear-science

Czy tak taneczne i funkowe jak to, czy to wujątek?

www.youtube.com/watch?v=hCcEg0tok8o
w każdym razie ja z ciekawości konam
Obserwuj wątek
    • carmody Re: TV on the Radio - Dear Science 22.09.08, 18:52
      pszemcio1 napisał:

      > Czy to naprawdę jest tak powalające jak chce pitch, czy może mamy
      > największy tegoroczny hajp?

      nie jest tak powalające.

      > Czy tak taneczne i funkowe jak to, czy to wujątek?

      to nie jest funkowe.
      ani taneczne.
      i raczej wyjątek.

      Płyta jest o wiele gorsza od "Young Liars", toteż nie tak fajoska jak "Return To
      Cookie Mountain". Szkoda, bo to jeden z niewielu hajpowanych gitarowych
      zespołów, który mnie jakoś tam ugryzł, wlazł pod skórę. Lubię wracać do
      poprzednich płyt. A ta jest taka ładniutka, wygładzona, bez pazura, bez jaja,
      bez afro, bez neurozy i chrobotów. Będzie się podobać chyba. Ale regres. Czarny
      album;), gdyby nie to, kompozycje dużo słabsze, niż na dwóch wyżej wymienionych
      płytach.
      • mechanikk Re: TV on the Radio - Dear Science 22.09.08, 19:23
        > to nie jest funkowe.
        > ani taneczne.
        > i raczej wyjątek.

        A ja myślę, że jeszcze takie "Crying" można by za przykład wskazać.

        In maj opinjon: co do ładności i wygładzenia to ja się zgodziwszy. Neurozy
        trochę się ostało ("DLZ" - w ogóle chyba najbardziej agresywna rzecz jaką
        popełnili ci panowie). Będzie się podobać, do prostego ludu trafi, czarny album
        - zgoda. Ale kompozycje, jak by powiedział trener Piechniczek - chuja tam
        słabsze. Jestem w tej chwili na etapie twierdzenia, że jest to najlepsze tv on
        the radio ever, chociaż może mi się to trochę zmienić, gdy odświeżę sobie
        "Desperate Youth".

        Można jeszcze rzucić uchem na bonusy z rozszerzonego wydania - "Heroic Dose"
        jest zaskoczeniem w skali zespołu - i robi się duszno jak na debiucie. I
        odpowiadając na pytanie Pszemcia, powiadam: jest to powalające, choć może o 0.5
        stopnia mniej niż chce Picz.
      • pszemcio1 Re: TV on the Radio - Dear Science 22.09.08, 19:26
        carmody napisał:

        > to nie jest funkowe.
        > ani taneczne.

        w warstwie rytmicznej jest funkowy, już nie mówię że nawet dęciaki
        pod koniec zapodają. jeśli chodzi o taniec - zależy przy czym
        tańczysz
    • sss9 Re: TV on the Radio - Dear Science 22.09.08, 18:55
      ale czad... dopierom co czytał tu czarną polewkę Carmody'ego. ale już jej nie
      ma. a właściwie znowu jest, tylko taka jakby dopieszczona...
      chyba pora na grzyby.
    • pytajnick Re: TV on the Radio - Dear Science 22.09.08, 19:02
      pszemcio1 napisał:

      > w każdym razie ja z ciekawości konam

      dlaczego skoro za darmo na majspejsie jest?
    • pszemcio1 Re: TV on the Radio - Dear Science 22.09.08, 19:36
      a ta (funkowa:) gitara w crying to sampel? bo tak brzmi - swoja
      droga to kapitalny utwór jest
      • sss9 Re: TV on the Radio - Dear Science 22.09.08, 19:43
        wiesz, funk=fuck. funk, to nie są pląsy z rusałkami o świcie na rosie w białych
        prześcieradłach, funk, to ostry łomot w pocie czoła, wyuzdana namiętność i żyły
        na wierzchu. no, przynajmniej jedna.

        a ta płyta, to fajna jest, taka miła, popowa. i Carmody rację ma kiedy mówi, że
        brakuje w niej brudu.
        • pszemcio1 Re: TV on the Radio - Dear Science 22.09.08, 20:45
          sss9 napisał:

          > wiesz, funk=fuck. funk, to nie są pląsy z rusałkami o świcie na
          rosie w białych
          > prześcieradłach, funk, to ostry łomot w pocie czoła, wyuzdana
          namiętność i żyły
          > na wierzchu. no, przynajmniej jedna.
          >
          > a ta płyta, to fajna jest, taka miła, popowa. i Carmody rację ma
          kiedy mówi, że
          > brakuje w niej brudu.

          ok, ale ja nie mówie że nie brakuje brudu, ja jej nawet dobrze
          jeszcze nie posłuchałem. co do funku, słyszałem może z 3 kawałki
          nowych TVotR, elementy funkowej rytmiki czy instrumentarium są , a
          cała ta ideologia o namiętności itd... no ok tylko ja nie o tym, a
          bardziej o czysto technicznych skojarzeniach
          • mechanikk Re: TV on the Radio - Dear Science 22.09.08, 20:48
            Brudu nie ma, ale mi go akurat nie brakuje.
          • sss9 Re: TV on the Radio - Dear Science 24.09.08, 16:01
            pszemcio1 napisał:

            > a
            > cała ta ideologia o namiętności itd... no ok tylko ja nie o tym, a
            > bardziej o czysto technicznych skojarzeniach

            ja też nie o tym, choć jak widzę odebrałeś to bardzo dosłownie.
            • pszemcio1 Re: TV on the Radio - Dear Science 24.09.08, 17:25
              sss9 napisał:

              >>ja też nie o tym, choć jak widzę odebrałeś to bardzo dosłownie

              no to sprecyzuj bo mi się właśnie wydaje że wcale dosłownie tego nie
              odbebralem
    • pytajnick Re: TV on the Radio - Dear Science 24.09.08, 00:28
      Jest tak, że na "Return..." zachwycił mnie tylko jeden utwór, któremu
      zawdzięczam zresztą to, że na ten cały przeogromny hajp wokół nich nie patrzę
      jako na kompletny debilizm, ale tylko częściowy (i IMO trochę dla nich szkodliwy
      na dłuższą metę). Całość najwyżej przyzwoita, nie wracam jeśli nie muszę, a
      nawet wtedy próbuję ograniczyć się jedynie do "A Method".

      Tym większa radość, że trzeciej słucha się tak dobrze od samego początku do
      samego końca. Czy za miesiąc będzie tak samo - powiem za miesiąc, przy okazji
      ustalając współczynnik trwałej melodyjności. Póki co leci drugi raz i urzekające
      wydaje się to bujanie nastrojami, i mądre mieszanie gatunków, o co dziś dość
      trudno gdy wszyscy się tym zajmują. Przeskoki w samych 12 minutach otwierającej
      trójki dla mnie niezwykłe.
      • pytajnick Re: TV on the Radio - Dear Science 24.09.08, 00:34
        Inna sprawa, że to jest chore, jak niektórzy ludzie dziś śpiewają (np. Golden Age).
        • pszemcio1 Re: TV on the Radio - Dear Science 24.09.08, 11:02
          nie chce mi się bronic poprzedniej płyty, dla mnie zajebista choc
          może faktycznie czasami az tak gęsta że brak powietrza.


          na to miast to mnie juz zastanowiło

          pytajnick napisał:

          > Inna sprawa, że to jest chore, jak niektórzy ludzie dziś śpiewają
          (np. Golden A
          > ge).
          >
          >

          ????????

          • pytajnick Re: TV on the Radio - Dear Science 24.09.08, 14:06
            pszemcio1 napisał:

            > ????????

            Półżartem to oczywiście. Ale przyznam, że chociaż od kilku lat parę razy w
            tygodniu ćwiczę przeponę i struny, to za cholerę takich dźwięków z siebie nie
            potrafię wydać jak oni we zwrotkach. No i mocno kastracyjnie to brzmi. Żeby nie
            było, jestem tenorem i też czasem popiskuję, ale to coś innego. to już jakiś
            stękoszeptofalsetopisk odjechany.
    • pszemcio1 Re: TV on the Radio - Dear Science 07.10.08, 21:52
      pszemcio.blogspot.com/
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka