jozka93
24.04.13, 16:11
To już 9 tydzień ciąży. Tak, wiem, że już dość późno, ale wcześniej nie miałam głowy, żeby jakikolwiek zabieg załatwić. Na początku maja mam maturę. Pewnie to standardowa śpiewka, ale dziecka nie mogę urodzić. Mam iść na studia, o których marzę już od kilku lat.
Tak, mam świadomość, że ciąża to moja ,,wina'', ale bywa różnie.
Mieszkam już sama, więc rodzice o ciąży nie wiedzą (nie muszą). Wie wyłącznie facet. Jedyne, co od niego usłyszałam, to to, że ja powinnam wiedzieć najlepiej, co jest dla mnie teraz najlepsze, i że to ja powinnam podjąć decyzję.
Decyzję podjęłam. Już jakiś czas temu, ale chce poczekać, aż skończą się matury pisemne, i dopiero wtedy pójdę na usunięcie ciąży. Wiem, że jeszcze sporo czasu upłynie, ale wcześniej nie dam rady pójść na zabieg.
Po co pisze o tym? Nie wiem sama. Ale chyba chciałam to wyrzucić z siebie. W miejscu, gdzie mnie nikt nie zna i nie ocenia.