sloggi
23.03.06, 11:00
W ub. tygodniu do świnoujskiej prokuratury trafiło zawiadomienie o podejrzeniu
popełnienia przestępstwa niewłaściwego gospodarowania mieniem gminy i środkami
publicznymi. Chodzi o niewłaściwe realizowanie umowy zawartej pomiędzy gminą
reprezentowaną przez Zakład Ochrony Środowiska a Zachodniopomorskim Wodnym
Ochotniczym Pogotowiem Ratunkowym, Zarząd w Szczecinie.
Doniesienie złożyli między-
zdrojscy radni, którzy przez pół roku próbowali skontrolować wydatkowanie
gminnych pieniędzy na ratowniczą ochronę plaży w minionym sezonie.
Bezskutecznie, bo Komisja Rewizyjna Rady Miejskiej nie otrzymała od
szczecińskiego WOPR-u źródłowych dokumentów finansowych. Prezes ZWOPR-u
utrzymuje, że nie ma prawa udostępnić radnym i burmistrzowi dokumentów, gdyż
miasto nie jest stroną umowy.
Jak nieoficjalnie przyznają radni, od dawna wydawało się im dziwne, że od
kilku lat międzyzdrojską plażę obsługuje głównie szczeciński WOPR.
Zastanawiają się, dlaczego w tym roku tak długo zwlekano z przetargiem na
obsługę ratowniczą plaży w efekcie zabrakło na to czasu i negocjowano
telefonicznie. To m.in. udało się ustalić w trakcie kontroli. Ponadto
stwierdzono, że przedstawione kserokopie rachunków wystawionych przez WOPR nie
są zgodne z zapisami umowy.
Komisja próbowała też ustalić przyczynę zażalenia, jakie wpłynęło do
burmistrza od zatrudnionych na plaży ratowników (skarżyli się na złe
traktowanie, kiepskie wyżywienie i brak pełnego wyposażenia wykazanego w
księgach). Za niedopuszczalne uznali radni "handlowanie mieniem komunalnym"
oraz pobieranie opłat (w imieniu ZOŚ) za handel obnośny na plaży przez prezesa
międzyzdrojskiego oddziału WOPR-u.
O sprawie pisaliśmy w lutym br. Po publikacji do Komisji Rewizyjnej RM
wpłynęło pismo prezesa zarządu ZWOPR-u, który przedstawił swoje stanowisko,
nazywając treść zarzutów sformułowanych przez radnych "szeregiem
bezpodstawnych i niekompetentnych pomówień, mających bezpośredni wpływ na
szarganie opinii o organizacji".
Tryb konfliktu, jaki wynika z chaotycznej notatki jest wewnętrzną sprawą
struktur samorządu Międzyzdroje twierdzi Witold Szadokierski, prezes ZWOPR-u w
Szczecinie.
Zdaniem prezesa, ani burmistrz, ani radni nie mają prawa żądać umowy, gdyż
"struktury nie były stroną umowy i nie wynika to z zapisów zawartej umowy".
Uważa on żądanie kopii umów o pracę za sprzeczne z ustawą o ochronie danych
osobowych, a kopii rachunków za poniesione koszty przez WOPR sprzeczne z
ogólnymi zasadami handlowymi.
Radni uznali pismo prezesa za próbę wywołania bezprzedmiotowej dyskusji i
tematu nie podjęli.
Komisja po wnikliwym rozpatrzeniu pisma dotyczącego artykułu w prasie "WOPR do
prokuratury", uznała, że nie zawiera on nowych wątków do przeprowadzonej
kontroli pn. Realizacja Umowy w WOPR na obsługę ratowniczą w sezonie 2005, w
związku z czym podtrzymuje wnioski zawarte w protokole kontroli czytamy w
odpowiedzi przewodniczącego RM Jana Magdy na zarzuty prezesa ZWOPR-u.
www.kurier.szczecin.pl/?d=regiony1&id=95238