pisanica
27.11.10, 20:28
"Sekret" - książka, którą obie kupowałyśmy, ale obie. Ty tymczasem wysunąłeś swoje macki i wchłaniając, jako swoją własność. I co ci dała ta ? Zeby z jej rad skorzystać, musiałbyś się wyrzec tego wszystkiego, czym obecnie zyjesz: nienawiść, chciwość, pazerność, chamstwo i wreszcie złe intencje. Ludzi nazywasz gównem. Sekret uczy miłosierdzia i szacunku do ludzi.
W swoim okrucieństwie nawet sięgnąłeś do mojej niepełnosprawności tj. wrodzonej powaznej wady wzroku, która się poglębia z wiekiem, co utrudnia normalne czytanie. I ty się mienisz człowiekiem, nazywając innych ludzkim gównem.
W twoim zachowaniu nie można dopatrzeć się ani odrobiny dobrej intencji, chęci do porozumienia czy wreszcie wyrozumienia. Wyznajesz moralnosc Kalego.
Mało, nie przebierasz w środkach zastraszania ich. Ty dobrze wiesz, jak działa strach, poniżanie? Kilka dni temu ogladałam film pt. "Przesłuchanie". Do tych oprawców psychicznych pasujesz, jak ulał. Gdyby ci tak udosępnić ofiarę i warunki podobne, jak były na tym filmie, czułbyś się jak ryba w wodzie. Byłbyś o wiele "lepszy" od niejednego z nich.
Stosowali metodę: wmawianie nieprawdy, aż do oglupienia i szantaż.
Sylwia dała się złapać na twoje kłamstwa. Słowa jej: "on juz chce żyć spokojnie, jest zmęczony tymi ciągłymi walkami w sądach. Ta okropna doktorka go zamęcza, on jest najłagodniejszym człowiekiem na świecie." Ona ci uwierzyla i ja także. Nawet przez myśl moją nie przeszło zwątpienie w te słowa. Nie znając twoich potwornych wieloletnich zmętów z ludźmi, traktowalam cię jak serdecznego kumpla.
Pomoc w uporządkowaniu prawnym Sylwii spraw majątkowych z jej mężem nie należało chyba rozpoczynać od nazywania mnie na forum debilką, tylko dlatego, że nastapiło nieporozumienie w naszej rodzinie. Twoim obowiazkiem było zając stanowisko mediatora, gdyż już się wmontowałeś w nasze sprawy rodzinne i to w przyspieszonym tempie. Ale ty wiedziałeś dokładnie o co ci chodzi....Ciebie rozumne załatwienie nawet skomplikowanych rodzinnych spraw nie interesowalo, lecz rozpierducha na cztery fajerki, na cały kraj i swiat. Ty nie masz nic do stracenia, ale jej dzieci /mimo ich wieku/ apotem ich dzieci.