an_7
12.07.09, 23:23
W całym Mińsku Mazowieckim nie ma ani jednego bezpiecznego placu zabaw dla
maluchów.
Istniejący sprzęt do zabawy pamięta chyba jeszcze czasy PRL-u. Huśtawki nie są
zabezpieczone od przodu lub wcale nie mają oparcia. Skrzypiące karuzele i
zdewastowane "koniki" też nie zachęcają. W innych miastach w okolicach
Warszawy władze potrafiły rozwiązać ten problem. Powstały nowe place zabaw,
ogrodzone, z nowymi huśtawkami.
A u nas nie...