Dodaj do ulubionych

chyba do was dołacze

09.11.04, 14:23
wczoraj udało mi się dostac na wizyte do super pani neurolog, ktora postawiła nam diagnozę: nadpobudliwość psychoruchowa oraz niewielka asymetria. Synek ma dopiero 5 m-cy a juz od miesiaca przewraca sie z brzuszka na plecki i odwrotnie, podnosi wysoko rączki przy lezeniu na brzuchu a teraz wysoko pupcie jakby chcial wstac. Strasznie sie przy tym złosci i te jego napady zlosci trwaja calymi wieczorami, macha przy tym bezproduktywnie rączkami i nozkami.
P.Doktor stwierdzila ze rozwoj ruchowy jest na poziomie dziecka starszego, ale zmysl rownowagi i koncentracji na swoim wlasciwym poziomie...a wiec nie współgra ze sobą.
Zalecono nam wyciszenie dziecka (moze miec naraz najwyzej 1 zabawke, mata edukacyjna i inne slicznosci poszły w kąt) i przewrotki w konkretnym celu - np. po zabawke a nie jak dotychczas bardzo spontaniczne. Dodatkowo mam isc na rehabilitacje met. Bobatha. Przy okazji pytanie-mozecie kogos polecic z okolic katowic? I jak sie ta metoda sprawdza w przypadku waszych dzieci?
Przy okazji refleksja....nawet nie sądziłam ze szkodze swojemu dziecku kupując mu te sliczne zabaweczki i pozwalając na harce...myslalam ze w ten sposob lepiej sie rozwija......dalej:okazuje sie ze nawet zle go ubieram, zwykłe sciaganie skarpetek ma byc od piętki do palca.....zle go pzrewijam (ale naprawde ciezko nad nim zapanowac).......no i na koniec zle go nosze :(((.
Pozdrawki i z gory dzieki za odp.
Obserwuj wątek
    • gabi11 Re: chyba do was dołacze 09.11.04, 19:19
      Hej,
      witaj wśród nas :)

      masz zupełnie odmienny problem do naszego- mój maluszek nie chce się za bardzo
      ruszać i wszelkimi sposobami go do tego zachęcam :) Przy tym jest bardzo
      spokojnym dzieckiem.
      U nas matoda Bobath sprawdza się dobrze ale jest wg neurologa niewystarczająca.
      Dodatkowo ćwiczymy Vojtą. Oczywiście pod okiem rehabilitantki. Ta która pracuje
      z moim synkiem jest wg mnie całkiem ok. Namiary mogę podać na priv. Z dojazdem
      do katowic problemu nie będzie.
      Co do błędów z przewijaniem, noszeniem itd. Ze mną było podobnie. Mimo że moja
      wiedza na początku pochodziła z instruktażu pielgniarek w szpitalu - okazywało
      się że wiele rzeczy źle robię.

      pozdrawiam
      Asia
    • iza_luiza Re: chyba do was dołacze 09.11.04, 21:13
      Mi też miło powitać nową forumowiczkę :-)))
      Ja też mam niezwykle spokojne dziecko jak gabi, chciałabym żeby mój synek
      przejawiał więcej aktywności, pobawił się zabawkami...
      Szkoda że nie możemy się wymienić, ciut aktywności za ciut spokoju :-)))
      Wydaje mi się, że NDT Bobath w waszym przypadku to dobry wybór. To łagodna
      metoda, może trochę wyciszy dziecko.
      Pozdrawiam,
      Iza
    • jagnisia5 Re: chyba do was dołacze 09.11.04, 21:54
      Cześć, miło Cię powitać.
      U mojego Piotrusia (13 m-cy) problemy niemal identyczne - asymetria i
      nadpobudliwość. Rehabilitujemy od 6 m-ca życia metodą NTD Bobath, asymetria
      niemal całkowicie ustąpiła (są jeszcze pewne szczegóły do dopracowania).
      Metoda Bobath jest łagodna, więc nie będzie dodatkowo "nakręcać" Twojego
      maluszka. My próbowaliśmy też Vojtą, ale synek bardzo źle to znosił.
      Niewykluczone, że powrócimy do tej drugiej metody (NDT jest dla nas w tej
      chwili o tyle trudniejsze, że maluch w ogóle nie daje się złapać, jest w
      ciągłym biegu, trudno wykonać jakiekolwiek ćwiczenie). Obecnie próbujemy
      wyciszyć naszego rozbrykanego urwiska poprzez zastosowanie elementów integracji
      sensorycznej.
      Pozdrawiam - Agnieszka.
      • leli1 Re: chyba do was dołacze 11.11.04, 11:19
        dzieki za powitanie :)
        jagnisia - co znaczy wyciszanie poprzez zastos.elementow integracji sensorycznej??? strasznie naukowo to brzmi??!!
        Kiedy powiedzielismy rodzinie/znajomym o problemach synka to kazdy byl oburzony! Powiedzieli ze mi odbiło, dziecko sie ladnie rozwija jest ruchliwe i ciekawe swiata a ja szukam na sile problemu. Sama juz nie wiem.....
        Nie mam wiecej dzieci, nie mam porownania czy tak faktycznie powinno sie rozwijac dziecko. Wg. mnie jest zbyt pobudzony i mam nadzieje ze moja intuicja dobrze mi podpowiada. W dodatku poszlismy do naprawde dobrego specjalisty.
        Pozdrawki
        • fajka7 wyrosnie z tego ! 11.11.04, 13:59
          czesc,
          skoro poszlas do odpowiedniego specjalisty to ja bym sie jego diagnozy trzymala
          nie zwracajac uwagi na komentarze rodziny; wiedza szerszej czesci spoleczenstwa
          na takie tematy jest zadna; kiedys sie dzieci nie rehabilitowalo, nie
          stymulowalo i generalnie masa problemow, ktore dzis mozna zlikwidowac byla
          igonorowana; a w takim ignorowaniu i "wiedzeniu" lepiej niestety przoduja
          babcie oraz reszta starszego pokolenia, ktora przeciez iles tam dzieci
          wychowala, ma gigantyczne doswiadczenie i wszystko wie, i w ogole to "on/ona z
          tego na pewno wyrosnie" oraz "po co męczyć dziecko";
          abstrahujac od twojego otoczenia, o ktorym nic nie wiem, mnie takie podejscie
          po prostu rozjusza; bo ja w moim ciasnym rozumku nie moge pojac w imie czego
          mamy zrzekac sie mozliwosci polepszenia dziecku jakosci zycia, czesto w
          dlugofalowej perspektywie, skoro jako taki dostep do takich mozliwosci, metod i
          sposobow jest; nawet jesli problemy dziecka sa umiarkowane i generalnie jest
          ono w stanie swobodnie funkcjonowac w spoleczenstwie teraz i potem jako
          czlowiek dorosly, to skoro mozna tę jakosc podniesc, to dlaczego niby tego nie
          robic? dlaczego mialabym nie chciec, zeby moje dziecko lepiej sie uczylo w
          szkole, mialo prosty kregoslup i bez problemow i kompleksow nawiazywalo
          kontakty z innymi ludzmi przez cale zycie?
          bo co? bo wujek kazik tez nie umial mowic przez pierwszych 5 lat zycia, a na
          takiego dorodnego faceta wyrosl i jest kierowca autobusu? a moze wujek kazik
          mialby wlasna firme spedycyjna i 5 dzieci bo by go bylo stac, gdyby ktos zadbal
          o jego rozwoj w odpowiednim momencie; (nic nie mam do kierowcow autobusow
          oczywiscie)
          jak mozna byc tak pozbawionym wyobrazni nie zrozumiem nigdy - to chyba wlasnie
          brak elementarnej stymulacji w okresie dzieciecym wychodzi :)
          mam ochote zaryzykowac twierdzenie, ze gruby procent spoleczenstwa to jakies
          jełopy, zreszta poparte oficjalnymi danymi, o ktorych od czasu do czasu trąbia
          media- ze 80% czy iles nie rozumie glownego wydania "wiadomosci"- z wujkiem
          kazikiem na czele, jak sadze :) (do kazikow tez nic nie mam, niech sie zaden
          nie obraza)
          w mojej dosc bliskiej rodzinie jest chlopczyk z dystrofia miesni; jego
          zapracowani rodzice scedowali prowadzanie go na zajecia i terapie na babcie; i
          coz sie okazalo- babcia uznala, ze ona go z tego wyciagnie i wycwiczy mu te
          miesnie w mysl zasady, kto pakuje ten ma ogromniaste muły - logiczne prawda?;
          mało dziecka nie zarznela wlokąc go codziennie na rozmaite forsujace cwiczenia,
          trenowal wyczynowo, a miesnie degradowaly sie w eksresowym tempie; babcia
          rozniez zdecydowala, ze nie zostana chlopcu podane sterydy, bo sa, jak
          powszechnie wiadomo szkodliwe; mały niknie w oczach; tu akurat jest jeszcze
          problem biernosci rodzicow w tej calej sytuacji, ale ja pije do postawy
          zatwardzialej babci, ktorej zaden lekarz nie zdolal przekonac, bo ona przeciez
          wie!
          no to cie przywitalam :) jesli poczytasz kiedys moje wypowiedzi, to sie
          zorientujesz, ze jestem typem namietnie uprawiajacym odezwy do narodu :))) to
          chyba nieuleczalne :)
          pzdr F
        • jagnisia5 Re: chyba do was dołacze 11.11.04, 18:10
          Leli,
          nie jestem ekspertem i nie będę wypisywać herezji, więc najlepiej odeślę Cię do:

          www.pstis.org/oraz
          www.rehabilitacja.pl/article.php?sid=143
          Na mój rozum metoda integracji sensorycznej polega na odpowiednim,
          indywidualnym doborze zabaw, które dostarczają dziecku pewnych bodźców i które
          umożliwiają osiągnięcie zamierzonego celu (wyciszenie lub pobudzenie dziecka).
          W naszym przypadku są to: huśtanie (na wiele sposobów) oraz masowanie ciała w
          kąpieli ostrą gąbką. I tylko tyle na razie (zaczęliśmy dwa tyg. temu).
          Pozdrawiam - Agnieszka.
          • jagnisia5 Re: chyba do was dołacze 11.11.04, 19:31
            sorki, miało być:

            www.pstis.org/
            • leli1 Re: chyba do was dołacze 13.11.04, 15:10
              witajcie,
              wczoraj znowu musialam toczyc boje z rodzinką uznającą ze wymyślam. Chyba po prostu przestane im o tym mowic, bede odpowiadala ze wszystko w porzadku i czesc.
              Zgadzam sie z Tobą Faja, ze jesli mam mozliwosc to powinnam zapewnic dziecku wszystko co najlepsze, poza tym caly czas mialabym wyrzuty sumienia jesli cos pozniej byloby nie tak, ze nic nie zrobilam wtedy kiedy nalezało.
              W miedzyczasie mialam spotkanie z rehabilitantką (na razie nieoficjalne :) ), takze zaleciła nam huśtanie (np. w kocyku), masowanie nóżek i rączek, turlanie się oraz to co mnie prawie zszokowało :), ciasne zawijanie w kocyk tak zeby miał mocno skrępowane rączki i nózki. Zrobiłam to tylko raz i mam dosc, mialam wrazenie ze synek przerazony patrzy na mnie z wyrzutem co tez ja mu wyczyniam. Ograniczyłam ilosc zabawek i innych bodźców i juz po kilku dniach widze poprawe, ale na razie pfu pfu zeby nie zapeszyc :))
              Pozdrawki weekendowe.
              W przyszlym tyg. zaczynamy rehab.metoda Bobath.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka