Dodaj do ulubionych

Wracam.....

23.09.05, 10:15
Witam ponownie... Mamy regres. Ruchowo jest ok, ale emocje Mateusza nas
dobijają. Nie śpi, nie je, znowu wrzeszczy...Mamy powrót do Ośrodka
Rehabilitacyjnego, zajęcia z psychologiem poki co raz w tygodniu. Jak mam
dotrzec do tego dziecka? Co w nim siedzi? Dzisiaj rano załadował mi takiego
kopa w brzuch, że o mało nie straciłam przytomności...NIc nie będzie z tego
przedszkola....codziennie rano uciekam do pracy cichaczem, żeby nie widział
jak wychodzę, bo wpada w taki szał, że robi sobie krzywdę. Widzę, że nawet
moja mama nie wie juz jak do niego podejść. Ona zawsze wiedziała....Boje sie
ze to sie nigdy nie skończy....
Obserwuj wątek
    • iwpal Re: Wracam..... 23.09.05, 10:26
      Cos się dzieje niedobrego prawdopodobnie z jego sensoryką; zbyt silnie reaguje;
      czesto dzieci z obronnością dotykowa (gdy w domu tolrowały dotyk ze strony
      rodziny, bo był obeznany i oswojony)reagują agresją na inne dzieci w
      przedszkolu; czasem jest to kwestia nadwrażliwości słuchowej. Emocje to jest
      wynik, efekt, a nie przyczyna tego co się dzieje w układzie nerwowym dziecka.
      Pogadaj z psychologiem na temat diagnozy procesów integracji sensorycznej.
      • makoba Re: Wracam..... 23.09.05, 11:30
        Mami, kochana, trzymaj sie. sciskamy.
    • iza_luiza Re: Wracam..... 23.09.05, 12:35
      Mami, miło cię znowu "słyszeć" chociaż w takich warunkach,
      ale trzymaj się i nie poddawaj, brakowało nam ciebie :)
    • fajka7 Re: Wracam..... 23.09.05, 16:59
      hajos seniora!
      no niezbyt pozytywne powitanie, ale miejmy nadzieje psycholog zlamie te zagadke;
      trzymajcie sie - buziaki, fajka
    • mami2 Re: Wracam..... 28.09.05, 19:43
      Dzieki wszystkim za słowa otuchy:) Dzis juz nieco lepiej jakby...NIe wiem jak
      to jest z tym moim synkiem. Są dni, że do rany przyłóż: mało marudzi, nawet coś
      zje, zabawi się sam na chwilkę. Ale są i takie, że nie radze sobie
      kompletnie...jakby żył w swoim świecie. Brak wtedy jakiegokolwiek z nim
      porozumienia i to przez cały dzień. Nawet w nocy nie daje odetchnąć, bo
      przeciez nie przespał jeszcze ani jednej od dnia narodzin. Martwi mnie to
      wszystko, ta moja bezsilność...Wiem, że za rok, dwa, "życzliwi" powiedzą, że to
      żywe srebro, a w rzeczywistości będa mnie wytykać palcami ze go źle
      wychowałam...Bo na pierwszy rzut oka nikt nie moze powiedziec ze dziecko jest
      chore. Pewnie nie jest. Juz nie jest. Zatraciłam tylko granicę pomiędzy jego
      chorobą a czasem kiedy powinnam go była wychowywać a nie zrzucać
      odpowiedzialność na jego schorzenie, które miał w niemowlęctwie.Boje sie tego
      przyszłego roku. Boje sie nacisków rodziny, żeby go posłać do normalnego
      przedszkola. Wiem ze sobie tam nie poradzi, z emocjami nie wytrzyma. On lubi
      dzieci ale często reaguje agresywnie, bije i Milenę i mojego rocznego bratanka.
      Wiem, że nie robi tego specjalnie, nie testuje nas. Po prostu taki jest.
      Jezu....to takie trudne. Mimo całej miłości jaką mam do niego...tak trudno go
      wychowywać...No nic, spróbuje mu dać jeszcze czas, i tak nie mam innego
      pomysłu.... Co ciekawe zajęcia z psychologiem są dla niego tak wyczerpujące że
      zasypia po nich prawie na siedząco:)Wiecie...nawet nie wiem, jak te zajęcia
      wyglądają, ciągle chodzi z nim moja mama...taka ze mnie matka....Dobra, dość
      biadolenia. Dzięki za wysłuchanie:)- jezeli komukolwiek chciało się to czytac:)
      PS. Pewnie oglądacie, ale mimo wszystko zareklamuje tu serial- najlepszy jaki
      widziałam w ostatnich latach: Desperates Houswifes.
      Polecam w celu odreagowania rzeczywistości
      • baabcia Re: Wracam..... 08.10.05, 23:43
        dobrze, ze piszesz. Oboje z synkiem chyba mimo wszystko
        dobrze sie rozumiecie. Nie podporządkowuj się opiniom
        rodziny. Świetnie, że bierzesz pod uwage co mówia, ale
        decyduj sama. Ty najlepiej czujesz co jest dla synka dobre
        a ich rady mogą się czasem przydać i tyle.
        Ciekawe, że po zajeciach u psychologa synek zasypia.
        Muszę ustąpić miejsca przy komp. moze następnym razem cos dorzucę.
    • osmag Re: Wracam..... 29.09.05, 14:54
      Myślę, żę powinnaś skorzystać z rady i poszukać terapeuty integracji
      sensorycznej.Dzxieci naprawdę chcą być grzeczne i lubiane.
      • aga2212 Re: Wracam..... 03.10.05, 21:21
        Witam !!!!
        O mami2 skąd ja to wszystko znam tak przeczytałam co napisałaś o synku i to
        jest to samo co mój tylko że mój synek ma szesć lat nie mówi i też nieśpi po
        nocach od urodzenia koszmar napisz jakie schorzenie miał synek jak był malutki
        może w czymś pomoge
        pozdrawiam
        aga

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka