mami2
23.09.05, 10:15
Witam ponownie... Mamy regres. Ruchowo jest ok, ale emocje Mateusza nas
dobijają. Nie śpi, nie je, znowu wrzeszczy...Mamy powrót do Ośrodka
Rehabilitacyjnego, zajęcia z psychologiem poki co raz w tygodniu. Jak mam
dotrzec do tego dziecka? Co w nim siedzi? Dzisiaj rano załadował mi takiego
kopa w brzuch, że o mało nie straciłam przytomności...NIc nie będzie z tego
przedszkola....codziennie rano uciekam do pracy cichaczem, żeby nie widział
jak wychodzę, bo wpada w taki szał, że robi sobie krzywdę. Widzę, że nawet
moja mama nie wie juz jak do niego podejść. Ona zawsze wiedziała....Boje sie
ze to sie nigdy nie skończy....