zasia1
07.04.08, 22:59
Rehabilitujemy synka metodą Vojty (wcześiak z 29 tyg.) już pół roku.
W tej chwili Synek ma roczek. Bardzo dużo naczytałam się o tym, że
podczas ćwiczeń tą metodą dzieci z reguły bardzo płaczą, nawet jakiś
czas po ćwiczeniach. U nas nigdy ic takiego nie miało miejsca.
Owszem, zdarzają się gorsze dni ale zwykle synek spokojnie leży.
Teraz gdy ma roczek wytrzymuje coraz dłużej w wymuszonej pozycji.
Oczywiście staramy się jak możemy - śpiewamy mu, zabawiamy go,
całujemy, starmy się aby miał się w co wpatrywać (np. uwielbia
wpatrywać się w ...telegazetę (może to i nie pedagogiczne włączać
dziecku tv ale bardzo skuteczne ;-)). Walczymy z asymetrią (tu mamy
jedno ćwiczenie w pozycji na brzuszku z blokadą główki i rączki). Do
tego masaż rączek i nóżek przy którym Synek uśmiecha się - lubi to
po prostu. Nie wiem czy my mamy po prostu super lightowe ćwiczenia
czy robimy je źle skoro on zachowuje się w taki nietypowy sposób???
(chodzimy co pewie czas na kontrole i robimy ćwiczenia w obecności
rehabilitanta i niby robimy dobrze ...ale czy a pewno?).