Dodaj do ulubionych

XXXV Buka kaminginow i kamingautuff

11.10.10, 08:41
Znaczy ja dzis wchodze i wychodze. W delegacje jade. Tym razem na demontaz. Dla odmiany.
Obserwuj wątek
    • brezly Wtorek 12.10.10, 07:43
      Pracowniczosc wczesnnoranna, delegacyjna.
      A dzis tu ma byc strajk pod haslem "nie chemy pozniej na emeryture!". :-)
      • buka007 Re: Wtorek 12.10.10, 10:40
        z kawo i sernikiem.
        Brelis, popatrz!
        www.dnibetonu.pl/page/historia_db2008/
        • brezly Re: Wtorek 12.10.10, 20:22
          Cud urody utowr, naprawde. DziekiBu :-)
          • immanuela Re: Wtorek 12.10.10, 20:49
            ale czemu to jest trzydziesta piąta Buka?
            • brezly Re: Wtorek 13.10.10, 07:40
              Bo poprzednio byl XXXIV Spis ale my sie tu musimy na Hali europeizowac i znac jezyki. Bo nas sprywatyzujom inaczej.
              • brezly Sroda 13.10.10, 07:41
                Skonczylim demontowac i wracamy do dom na na kluski watrobiane z kiszona kapusta.
                • modliszka61 Re: Sroda 13.10.10, 09:32
                  brezly napisał:
                  > Skonczylim demontowac
                  Plotki ?
                  • brezly Re: Sroda 14.10.10, 08:40
                    Plotki to sie da tylko przez dekapitacje.
                    • brezly A w ogole to 14.10.10, 09:01
                      mi sie zwizualizował Demon Demontażu. Mon Montażu jakoś mniej.
                    • modliszka61 Re: Sroda 14.10.10, 09:12
                      Można delikatniej.Przez klucz francuski i procę.
                      • brezly Re: Sroda 14.10.10, 09:20
                        I przez prace. Wytezona i rytmiczna. Dddybrypani :-)
                        • modliszka61 Re: Sroda 14.10.10, 09:27
                          Cze,Bre :-}
                          No widzi Pan ? Coraz uprzejmiej.A nie tak od razu grubą rurą.
                          Cześć pracy !
                          ...że tak zaintonuję po starodawnemu.
                          • brezly Re: Sroda 14.10.10, 09:33
                            Wie pani, z grubej rury to ostatnio glownie grube ryby. Co sie od glowy psujom, ale bynajmniej im glosu trudno odmowic. Przez ta rure.
              • immanuela Re: Wtorek 13.10.10, 21:07
                brezly napisał:

                > Bo poprzednio byl XXXIV Spis ale my sie tu musimy na Hali europeizowac i znac j
                > ezyki. Bo nas sprywatyzujom inaczej.

                ale Buka jest tylko 007!
                • brezly Re: Wtorek 14.10.10, 08:39
                  To o inszo Bukem idzie. Tak sie teraz beda ksionszki nazywac.
                  • buka007 Re: Wtorek 14.10.10, 09:17
                    ależ Brezlu, jak to bedzie wyglądac: 36 Buka wychodków? :-)
                    • brezly Re: Wtorek 14.10.10, 09:19
                      Ale tak nie bedziemy pisac, bo to by bylo niepoprawne, no co ty, Bukus? :-)
                      • immanuela Re: Wtorek 14.10.10, 11:09
                        poprawne stylistycznie by było, aczkolwiek estetycznie nie, cze Brez und Buka :-)
                        • buka007 Piomtek 15.10.10, 07:08
                          cześć Immciu, czeBre :-) No właśnie .. bo zawsze jakiś się znajdzie, co będzie wyśmiewał, prawda? ;-)

                          "Zdaję sobie sprawę, ze nazwa Stowarzyszenie Miłośników Literatury i Placka z Kartoflanych Obierek brzmi nieco dziwnie i łatwo może stać się obiektem żartów. Czy może mi Pani obiecać, że zrobi Pani wszystko, by tak się nie stało? Członkowie Stowarzyszenia to osoby bardzo mi bliskie i nie chciałabym, aby się z nich wyśmiewano."
                          • brezly Re: Piomtek 15.10.10, 08:36
                            Alez oczywiscie.
                            Lektury i inne sceny pociagowe:

                            "Znak zodiakalny Raka", czytany przez mlodzienca w wieku poborowym o lekko negroidalnych rysach, ustapil po kilku stacjach miejsca "Historii rozgrywek Bundesligi". Do czasu, gdy uwage czytajacego przykuly dwie osobki, ktore usiadly pod oknem, po drugiej stronie. Przypatrywal sie im z rosnacym oslupieniem. Panny mialy na oko po 15 lat, byly nie duze, obie obute w adidaski numer ca. 35. Okraglutkie, obie mialy przypiete do plecaka po pluszowym misiu. Na buziach rumience, jedna miala dolki w policzkach a druga konski ogon spiety gumka z biedronkami. Szczebiotaly slodkimi glosikami. O kryteriach zbieznosci szeregow szczebiotaly. Ze kryterium d'Alemberta wygodniejsze ale najczesciej daje 1 (i wtedy nic nie rozstrzyga, przyp. B-Y). Ale da sie udowodnic - powiedziala ta z doleczkami - ze ze zbieznosci wg kryterium porownawczego wynika zbieznosc wg kryterium d'Alemberta. Potem przeszly do tego ze na trzecim semestrze bedzie mechanika teoretyczna i rechunek wariacyjny.Sluchajacy i obserwujacy to mlodzian schowal "Historie rozgrywek Bundesligi" do plecaka.
                            Wyciagnal na powrot "Znak Raka" ale zaraz schowal. Naciagnal na uszy sluchawki, wlaczy iPoda, zamknal oczy i zapadl sie w siebie. Wyraznie nie chcial juz nic widziec ani slyszec. Ze sluchawek dobiegl glos Robbiego Williamsa.
                            • modliszka61 Re: Piomtek 15.10.10, 14:15
                              A nie miał Pan wrażenia , że te młode damy praktykowały antygwałt z wyższej półki ?
                              ;-}
                              • brezly Re: Piomtek 15.10.10, 16:51
                                Jezeli w ogole, to kompletnie pod/nieswiadomie. :-)
                                • modliszka61 Re: Piomtek 16.10.10, 15:53
                                  Ech , te Wasze fakultety ...
                                  Czy majster był kiedyś apetyczną piętnastolatką ? Hę ? Pewnie nie.A ja byłam. ;-} I zapewniam Pana , że doskonałym sposobem na pomniejszenie zainteresowania sobą ze strony amatorów np.Bundesligi , jest prowadzenie rozmów na tematy abstrakcyjne najlepiej.
                                  • brezly Re: Piomtek 17.10.10, 09:14
                                    No, nie bylem, fakt. Pozostaje mi sie z pania zgodzic. Dodam tylko, ze panny owe wygladaly jeno na 15 lat. Sadzac z tematu i poziomu dyskusji, musialy to byc studentki pierwszego roku.
                                    • modliszka61 Re: Piomtek 17.10.10, 19:44
                                      No wie Pan , ja też nie wyglądałam i nie zachowywałam się nigdy na swoje lata.
                                      Ale dzięki umiejętnemu prowadzeniu rozmowy nie z tego świata , uniknęłam niejednokrotnie wciągnięcia na członka amatorów Bundesligi. ;-}
                                      • brezly Re: Piomtek 18.10.10, 08:45
                                        Rozumiem. Zdaje mi sie zatem, jezeli faktem jest ze molde kobiety opanowuje teerminologie analizy matematycznej i czegs tak niszowego jak rachunek wariacyjny, tylko celem mimikry w grach spolecznych - to czeka te planete wszechstronnie interesujaca przyszlosc. Choc w sumie, z drugiej strony, taki kierunek ze przedstawicielki plci zenskiej beda coraz inteligentniejsze, a samce coraz glupsze - to sie zda prawdopodobne. Oznaki sa, choc wciaz mozna znalezc kontrprzyklady. Jezeli dobrze pamietam to u sloni poszlo juz dalej.

                                        Bylabyz to dla Homo Sapiens Natury proba sprzeciwu wobec tego co robi kultura, ewidentnie dazaca do oglupienia calego gatunku?
                                        • brezly Poniedzialek 18.10.10, 08:46
                                          W sumie niewiele inaczej, tyle ze zimniej.
                                          • millefiori Re: Poniedzialek 18.10.10, 09:57
                                            Po dlugiej przerwie zwiazanej z rozjazdami przebiegam z dzbankiem pelnym swiezej kawy, oglaszajac listopad Miesiacem Przeprowadzek. W dwa miejsca na razie. Nie, jeszcze nie cierpie na rozdwojenie jazni. Miejsce trzeciej przeprowadzki nie zostalo jeszcze potwierdzone, ale tam, jesli w ogóle, to w styczniu, moze w lutym. Wtedy, zgodnie z definicja Franklina, odrobiepelna równowaznosc 1 pozaru.
                                            • brezly Re: Poniedzialek 18.10.10, 10:00
                                              Czolem, pani Fiorciu:-)
                                              • millefiori Re: Poniedzialek 18.10.10, 10:24
                                                Dzien dobry, panie Brezly, kawy moze sie pan napije, bo wlasnie kolejna nastawiam?
                                                • brezly Re: Poniedzialek 18.10.10, 10:26
                                                  A pijem wlasnie, bo sie mecze z softwarem, co to mial byc "piekny, amerykanski". Pani kojarzy (kota)?
                                                  • millefiori Re: Poniedzialek 18.10.10, 10:48
                                                    Dzwoni mi;)
                                                    Ach, ze sobie westchne na mysl o rzeczywistosci w postaci kolejnych kartonow i pakowana.
                                                    Z innej beczki: czy czytal pan Słowo FSM? Jest wreszcie, ku mej wielkiej radosci i zaiste, poczulam sie dotknieta Makaronowa Macką;):
                                                    fsm-consortium.com/Loose-Canon-1st-Ed.pdf
                                                  • millefiori Re: Poniedzialek 18.10.10, 10:55
                                                    Dopijam kawe i lece dalej. Poczta, przeglad zebowy, smig na chwle na Pana strone i wracam do logistyki sortowniczej.
                                                  • brezly Re: Poniedzialek 18.10.10, 11:02
                                                    A ja ciagne przez "Lod" Dukaja i bardzo polecam.

                                                    Juz na drugiej bodaj stronie "jeden z lutych przemraza sie z jednej strony ulicy na druga". Mniodzio.
                                                  • aga_piet Re: Poniedzialek 18.10.10, 11:43
                                                    A u mnie okazało się, że do książki włożoną tę samą składkę (ok. 30 stron) pomijając tę właściwą. Co mi po przeczytaniu 2X tego samego, skro nie wiem co było przedtem? :(
                                                    Skandal, psze państwa.
                                                  • lira_korbowa Re: Poniedzialek 18.10.10, 11:48
                                                    Dziędobrypaństwu.
                                                    Nie ma to jak tefałenowa makabreska z rana (szukają ciała zamordowanego):
                                                    "Przeszukano dwa miejsca wskazane przez psa, w którym znajduje się ciało wiceministra".
                                                  • brezly Re: Poniedzialek 18.10.10, 11:52
                                                    O Rzizzzas, Liro :-)

                                                    Agu, a w jakim ksiazku cie takie cos spotkalo?
                                                  • aga_piet Re: Poniedzialek 18.10.10, 12:43
                                                    Oj panie, kupiłam se na allegro "Idiotę" bo nie miałam własnego, a chciałam wrócić do lektury. Teoretycznie mogłabym reklamować ale... mje się nie chce. Stare wydanie, PIW'79 ;)
                                                    Mam wersję na mp3 ale jakoś nie mam okazji aby na dłużej przypiąć się kablem do kompa (w pracy nie mogę).

                                                    A co do tego psa... łomatko...
                                                  • immanuela Re: Poniedzialek 18.10.10, 20:20
                                                    stond wniosek, że syn niewinny! ;-)
                                                  • immanuela Re: Poniedzialek 18.10.10, 20:21
                                                    swojo drogo na Polsacie przez kilka dni reklamowali serial "Ostry dyżór", bo co? ;-)
                                                  • brezly Re: Poniedzialek 18.10.10, 20:25
                                                    Polsat, czeImm, ma swój żenr i órok. I target.
                                                  • immanuela Re: Poniedzialek 18.10.10, 20:32
                                                    no fłaśnie, cze!
                                                    PS.
                                                    Pani Mysz sie pyta, dzie jest Pani Fiorcia, a ja nie wiem :-(
                                                  • brezly Re: Poniedzialek 18.10.10, 20:34
                                                    Pani Fiorcia juz jest Z Powrotem:-)
                                                  • immanuela Re: Poniedzialek 18.10.10, 20:39
                                                    a była Tam? Znaczy Tu? ;-)
                                                    Zerknij no na maupę
                                                  • brezly Re: Poniedzialek 18.10.10, 20:44
                                                    <----> :-)
                                                  • immanuela Re: Poniedzialek 18.10.10, 20:48
                                                    szyfrem do mnie mów, czy cuś? ;-)))
                                                  • brezly Re: Poniedzialek 18.10.10, 21:00
                                                    Ze poszedl @ zwrotny, no co? :-ßß
                                                  • immanuela Re: Poniedzialek 18.10.10, 21:03
                                                    no przeca wiem ;-)
                                                  • immanuela Re: Poniedzialek 18.10.10, 21:19
                                                    poczta mi siem zrąbała, chyba z wrażenia ;-)
                                                  • brezly Wtorek 19.10.10, 08:34
                                                    Zimno i wieje. Czy w Oj. tez mamy do czynienia z eksplozja populranosi obuwia typu clog w wersji tworzywa sztucznego w zywych kolorach?

                                                    persiflage.blogs.com/photos/uncategorized/clog.jpg
                                                    Tu juz pojawiaja sie odmiany sportowe. Niedlugo bedzie baletowa, militarna, terenowo-turystyczna,wieczorowa a moze i dalsze, w sensie "typ dalszowieczorowy":-ß
                                                  • millefiori Re: Wtorek 19.10.10, 09:31
                                                    Dzien dobry, z druga kawa pomykam. Potwierdzam stan meteo z tradycyjnym lokalnym dodatkiem mgly i opadow deszczu. Kraina Deszczowcow w pelnej, wodnej o-krasie.
                                                    Pani Immciu, Pani Zielona, jak mnie nie bylo, to bylam, zgodnie z tym co pan Brezly powiedzial, i <---->, i jeszcze V, tylko V w odchyleniu z <- wypada na 4:30. Teraz jestem z powrotem <-. Za dwa tygodnie mam byc znow ->. Za miesiac zas, po powrocie do <-, znowu jade na V, ale bardziej na 6:00. Moze po drodze wypali jeszcze ^, co wiazaloby sie ze wzmiankowana przeprowadzka nr 3. Na razie przez 2 tyg. tylko po okolicy w promieniu 70 km mam zamiar sie poruszac i ani metra dalej.
                                                  • millefiori Re: Wtorek 19.10.10, 09:41
                                                    Co do opisywanych laci to w Oj widzialam, a i owszem. Moge zas potwerdzic naocznie widziany sukces w Beneluxie tak wsrod miejscowej jak i naplywowej ludnosci, co jest gleboko uzasadnione warunkami klimatycznymi. Swoja droga, przed przybyciem do Krainy deszczowcow nigdy w zyciu nie widzialam takiego bogactwa modeli i kolorystyki obuwia gumowego jak tu. Artykul pierwszej potrzeby. Dwa lata temu wstarzasnal mna kaloszowy model makatkowy, z jeleniami na rykowisku. Jeszcze nikt, ku memu zalowi, nie produkuje modelu w dame z jednorozcem czy w MM Warhola. Sadze rowniez, ze widoki Akropolu skapanego w sloncu bylyby co najmniej optymistyczne, a kolumnady znacznie przyczynily by sie do optycznego wysmuklenia lydek i konczyn generalnie.
                                                  • lira_korbowa Re: Wtorek 19.10.10, 12:20
                                                    Laci tu dostatek - zarówno oryginalnych, jak i miejscowej taniej produkcji. Podobnież firma zasadnicza strzeliła sobie w stopę, produkując rzecz nie do zdarcia.
                                                    Sama posiadam parę, nabytą drogą darowizny - i aczkolwiek na cudzych nogach obuw ów wzbudzał u mnie uczucia niemiłe, to po założeniu go na własne musiałam radykalnie zmienić pogląd.
                                                    Jeszcze jeden meldunek z frontu gumowego - majowo-czerwcowe wydarzenia wodne wykreowały popyt oraz modę na wszelakie kalosze, kalosiki itp., a rozmaitość barw i wzorków (bez jelenia wszakże) przyprawia o zawrót stopy.
                                                  • modliszka61 Re: Wtorek 19.10.10, 20:03
                                                    Niebieskie mam.Na porę letniego :
                                                    1.Jeżdżenia po zamkach i ruinowania .Naprzeciw kałużom w pomieszczeniach i lochach.
                                                    2.Koczowania nad zatoką w oczekiwaniu na wschód Słońca.
                                                    3.Witania się ze sztormem.
                                                  • lira_korbowa Re: Wtorek 19.10.10, 21:45
                                                    Też mam niebieskie! :-)
                                                  • immanuela Re: Wtorek 19.10.10, 22:46
                                                    no nie wierzę! I chodzicie panie w nich?
                                                  • modliszka61 Re: Wtorek 20.10.10, 09:27
                                                    immanuela napisała:
                                                    > no nie wierzę! I chodzicie panie w nich?

                                                    Nie chodzimy w tych niebieskich , ino unosimy się w nich z letka nad ziemią.Tosz ich barwa zdradza nasze pochodzenie ,ale też gwarantuje długie i wygodne pochodzenie .
                                                  • immanuela Re: Wtorek 19.10.10, 22:48
                                                    brezly napisał:

                                                    > Zimno i wieje. Czy w Oj. tez mamy do czynienia z eksplozja populranosi obuwia t
                                                    > ypu clog w wersji tworzywa sztucznego w zywych kolorach?

                                                    widziałam też wersję zimową, wykładaną futerkiem
                                                  • lira_korbowa Re: Wtorek 19.10.10, 23:56
                                                    Ja chadzam wiejsko. Jeśli mogę poczynić pewne wyznanie - na mym maleńkim kopytku nie wyglądają aż tak ohydnie.
                                                    Natomiast absolutnie ohydny jest drugi hit, rozpanoszony okrutnie - ten mianowicie (podobno buty dla surferów)
                                                    morphinee.pinger.pl/m/1892047
                                                  • brezly Sroda - katoda 20.10.10, 08:42
                                                    Znaczy, widze ze jak na Hale przystalo temat obuwniczy wzbudzil intensynwa, jak na miejscowe warunki dyskusje. No, prosze :-))

                                                    A mnie, tu w barakowozie, naszla katorga. Mlodsza wspolpracownica sie rozchorowala i musze przejac Nadzor nad Narybkiem. Co oznacza koniecznosc opuszczenia cieplego pomieszczenia pracowniczego (koza do podgrzewania zupz ze sloika) i biegania w kufajce i kasku po Terenie za lub przed Narybkiem. Zupelnie mi sie to nie podoba, ale wyboru nie mam.
                                                  • modliszka61 Re: Sroda - katoda 20.10.10, 09:36
                                                    Wie Pan,ten kask to jest OK i BHP.Bieganie za rybkami nie wymaga kasku,ale dopadnięcie jednej z nich zdecydowanie wymusza jego założenie w relacji , gdy role się odwracają i nie ma Pan innego wyjścia jak nagły imperatyw biegnięcia przed Narybkiem.
                                                    Spodoba się Panu.;-}}
                                                  • brezly Re: Sroda - katoda 20.10.10, 10:36
                                                    Wie Pani, ja mam jakie takie doswiadczenie z Narybkiem. I generalnie wole taki, ktory sam sobie biega jak tylko plan budowy dostanie.
                                                    W mysl zasady ze nauczanie rzadko kiedy jest skuteczne, z wyjatkiem tych nielicznych przypadkow gdy jest prawie zbedne :-)
                                                  • immanuela Re: Sroda - katoda 20.10.10, 21:57
                                                    brezly napisał:

                                                    > i biegania w kufajce i kasku po Terenie za lub przed Narybkiem.

                                                    niestety, Brezu, mam nieodparte wrażenie, że robisz za Marchewkę ;-)))
                                                  • lira_korbowa Re: Sroda - katoda 21.10.10, 01:27
                                                    Ech, ja bym się zaniepokoiła dopiero wtedy, gdyby p. Br. musiał równocześnie biegać za i przed Narybkiem.
                                                  • brezly Czwartek, robota idzie w zaparte. 21.10.10, 08:47
                                                    Aha, nie kapuje tej Marchewki. W sensie ze do sterowania oslem? Nie jest tak zle. :-)

                                                    Aha, czytam dzis w Polityce wywiad z Michalem Glowinskim. I mowi on tam ze "takie relacje (homoseksualne, przyp. B-Y) byly w czasach stalinowskich uwazane za przejaw moralnosci mieszczanskiej". Az sie dobudzilem z uciechy:-)
                                                  • modliszka61 Re: Czwartek, robota idzie w zaparte. 21.10.10, 09:09
                                                    A czymże to majster się tak ucieszył ? Już wie skąd pochodzi ?
                                                  • brezly Re: Czwartek, robota idzie w zaparte. 21.10.10, 09:30
                                                    > A czymże to majster się tak ucieszył ? Już wie skąd pochodzi ?

                                                    Lubie historie z czasow stalinowskich. One duzo mowia o tym jak to mozg ma te wyzszosc nad komputerem ze sam sie umie przeprogramowac, jak mu grozi wylaczenie albo restart.
                                                  • modliszka61 Re: Sroda - katoda 21.10.10, 09:07
                                                    Ja też bym się zaniepokoiła.To tak jakby p.Br. chciał mieć ciastko,zjeść ciastko i być ciastkiem jedzonym. To grozi majstrowością rozproszoną.
                                                  • brezly Re: Sroda - katoda 21.10.10, 09:28
                                                    Tak nie ma. W sensie mechaniki, jako dzialu fizyki, majster zachowuje sie jak najbardziej klasycznie. Zadnych kwantowych efektow, majstrow Schrödingera i tak takich.
                                                  • modliszka61 Re: Sroda - katoda 21.10.10, 09:56
                                                    Uff ! Czyli po newtonowskiemu jednak.Ścisłe prawa i sztywność ciała stałego.Niech będzie po staremu lepiej.
                                                  • brezly Re: Sroda - katoda 21.10.10, 09:58
                                                    Chyba sobie pani nie wyobraza zeby majster sie na jakichs waskich szczelinach rozszczepial. Praktykanta tam posle, no nie?
                                                    Albo ze sam sobie przeczyl:-D
                                                  • modliszka61 Re: Sroda - katoda 21.10.10, 19:21
                                                    brezly napisał:
                                                    > Chyba sobie pani nie wyobraza zeby majster sie na jakichs waskich szczelinach r
                                                    > ozszczepial.
                                                    Chyba jednak sobie wyobrażam.Po rozszczepieniu wykrzyknąłby z trwogą Pierwsze Przykazanie Pracownicze : "Nie będę miał majstrów innych przede mną" !
                                                    www.youtube.com/watch?v=pUGY57RFz0Y
                                                    Praktykanta tam posle, no nie?
                                                    Uzgodnił Pan z kotem , co to go najpierw do pudła wcisnąć i oświecać odpowiednio , a na koniec z pudła wyskoczy martwy lub żywy ?
                                                    ps.moje potomstwo próbowało.doświadczenie udało się w 50%.Zawsze wyskakiwał żywy.Nawet bardzo żywy i silnie wzruszony.

                                                  • brezly Re: Sroda - katoda 21.10.10, 20:52
                                                    Nie, prosze Pani. Majster nie bedzie lazl w szczeliny. Powie ze go korzonki bola.
                                                    Choc, fakt - nie lubi obserwatorow.

                                                    Bo tak naprawde to nie szlo o kota. O fachowca szlo. Raz byl, raz go nie bylo, az go Schrödinger chcial zabic. Amplitudy prawodopodobienstwa sobie wymyslal, a rurka w kuchni ciekla.
                                                  • brezly Piomteggg 22.10.10, 09:18
                                                    Tytul ksiazki naprzeciwko: "Czar ognia".
                                                  • modliszka61 Re: Piomteggg 22.10.10, 09:44
                                                    To z całą pewnością o drugiej zasadzie termodynamiki i transferze ciepła . Ale uważam , że ma to głęboko ludzkie znaczenie magiczne .Książka dla wybrańców i tych ,co już pojmują. ;-}
                                                  • brezly Re: Piomteggg 22.10.10, 10:43
                                                    A to bardzo interesujace, wie pani. Chcialem znalezc okladke, te tu, nie?

                                                    ecx.images-amazon.com/images/I/51JCZ7VM3CL._SL500_AA300_.jpg
                                                    Wrzucilem slowo w Gugla ale pierwsze haslo bylo po polsku. Ze mianowicie "oczar posredni". Biorac pod uwage ze to roslina (Hamamelis intermedia), jakze interesujaca role moglby ten cos grac w mowie kwiatow.

                                                    Jakby pani np. wreczyl ktos wiazanke oczaru posredniego, to co by pani sobie pomyslala? :-ß
                                                  • modliszka61 Re: Piomteggg 23.10.10, 19:58
                                                    Pomyślałabym , że wszystko wokół mnie dzieje się w należytym prządku i , że coraz mniej sytuacji mnie dziwi. :-}
                                                    Gdybym żyła w czasach pana Junga , byłabym przekonana , że to synchroniczność , ale żyję tu i teraz , i ta emotka makiawelskiego uśmieszku , z którą Pan się objawił na koniec zapytania , z całą pewnością świadczy , że przeciskanie przez szczelinę i rozszczep Panu nieobcy , i że poszedł Pan w hakerkę channelingową na poziomie subatomowym.;-P

                                                  • brezly Re: Piomteggg 24.10.10, 13:47
                                                    > Pomyślałabym , że wszystko wokół mnie dzieje się w należytym prządku i , że cor
                                                    > az mniej sytuacji mnie dziwi. :-}

                                                    Aha :-) I nijakich znaczen dodatkowych do nazwy rosliny by pani nie przypisywala.

                                                    Kontakty z Pania rozwijaja i dlatego zapytalem Wikipedie o channeling (kojarzylem z czyms w rodzaju rebirthingu, wie pani te medyczne skojarzenia :-)) i ciekawych rzeczy sie dowiedzialem.

                                                    "Channeling (także kanalizm, [sic, wow! przyp. B-Y]) – popierany przez New Age fenomen parapsychologiczny, polegający na wierze w to, iż transcendentny ośrodek emisyjny (np. Jezus Chrystus, aniołowie, bogowie greccy) wysyła przesłanie za pomocą "kanału" (termin zaczerpnięty z kanałów radiowych lub telewizyjnych), czyli przez osobę znajdującą się w transie lub w stanie zaburzonej świadomości."

                                                    Fenomen parapsychologiczny polegajacy na wierze w to ze ... juz to mnie ujelo, wie Pani..

                                                    Dalej bylo jeszcze lepiej:

                                                    "Wg relacji osób twierdzących, że doświadczyły channelingu otrzymane przekazy często są trudne do zrozumienia (...). Zdaniem teoretyków New Age przekazy channelingowe uzyskiwane przez większość osób najczęściej są dość ogólne."

                                                    Wie Pani, jakos tak mi sie to skojarzylo to kanalowanie z przeskakiwaniem pilotem miedzy kanalami. Moze oni, ci kanalisci, to maja wreznie niejasnosci, bo im sie myla przekazy z reklamami, co te przekazy przerywaja, bez tablicy "Reklama". I biora reklamy kajsopeanskiego mydla za fragment serialu?

                                                    I bierze sie za przekaz religijny rezultat zappingu, co jak wyczytalem, moze byc skutkiem
                                                    dysfunkcji narkotyzujacej?

                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Dysfunkcja_narkotyzuj%C4%85ca
                                                  • modliszka61 Re: Piomteggg 24.10.10, 19:38
                                                    brezly napisał:
                                                    > Aha :-) I nijakich znaczen dodatkowych do nazwy rosliny by pani nie przypisywal
                                                    > a
                                                    Oczywiście , że przypisałam , ale mowy nie ma , bym się o tym roztrąbiła . Prządek jest i jak zwykle to w nim bywa , zupełnie niespodziewanie się objawia. :-}

                                                    Co do channelingu , to , no cóż , chodzi tu tylko o sam mechanizm.Nie jakieś tam bozie ,czy UFO (częściej modne) . Monotematycznie znów o poziomach subatomowych wspomnę. :-]

                                                    Jestem pod wrażeniem , jak to Pan potrafi bawić się swoim biokomputerem i jego procesem myślowym.Nie poprzestaje na przyjęciu tylko tego , o czym się aktualnie dowiaduje , ino idzie dalej , zauważając niuanse myślowe i dopatruje się więcej niż to , co oczywiste ,jak to jedna prowadzi do drugiej , i jak się one zazębiają , i coś na innym levelu zatrybia. Korzystając z dostarczonego paliwa , sam se "zmienia biegi "i nie korzysta z "automatu" .Super !
                                                    Dysfunkcja narkotyzująca kanałowania pilotem przejawia się , przy regularnym pobieraniu właśnie tym (że się powtórzę) :
                                                    Puk,puk !
                                                    - Kto tam ?
                                                    - To ja , Jasna Cholera .Przychodzę po to , byś mnie brał. ;-}
                                                  • brezly Re: Piomteggg 25.10.10, 08:46
                                                    modliszka61 napisała:


                                                    > Co do channelingu , to , no cóż , chodzi tu tylko o sam mechanizm.Nie jakieś ta
                                                    > m bozie ,czy UFO (częściej modne) . Monotematycznie znów o poziomach subatomowy
                                                    > ch wspomnę. :-]

                                                    Aha, hydraulika atomowa: "Joziu, ty mnie tu nie zanikaj poza wymiar, bedziesz lamal parzystosc w sobote, teraz sie bierz za leptonownice i uszczelniej te K-powloke bo tu nam zaraz na leb ten elektron spadnie i nas Kierowniczka przeklnie"
                                                    (...)
                                                    > Dysfunkcja narkotyzująca kanałowania pilotem przejawia się , przy regularnym po
                                                    > bieraniu właśnie tym (że się powtórzę) :
                                                    > Puk,puk !
                                                    > - Kto tam ?
                                                    > - To ja , Jasna Cholera .Przychodzę po to , byś mnie brał. ;-}

                                                    Janse Cholery to niszowe upodobania majo:

                                                    img840.imageshack.us/img840/6612/menobobbymcgee.jpg
                                                  • brezly Poniedzialek superalek 25.10.10, 08:48
                                                    Najlepsze w poniedzialek to przyjsc na budowe, rozejrzec sie i powiedziec sobie: a ten row to sobie mozemy rownie dobrze wykopac jutro. A dzis to sobie zwolamy narade. Najlepiej samego siebie ze soba.
                                                  • modliszka61 Re: Poniedzialek superalek 25.10.10, 09:34
                                                    brezly napisał:
                                                    . A dzis to sobie zwola
                                                    > my narade. Najlepiej samego siebie ze soba.
                                                    Proszę się nie naradzać na dwa głosy.To szkodzi i autorytet psuje.

                                                  • brezly Re: Poniedzialek superalek 25.10.10, 13:40
                                                    No ale, jak mawia moj Senior - czasem trzeba sie z kims kompetentnym porozmowiac, nie?
                                                  • modliszka61 Re: Piomteggg 25.10.10, 09:32
                                                    brezly napisał:
                                                    > Aha, hydraulika atomowa: "Joziu, ty mnie tu nie zanikaj poza wymiar, bedziesz l
                                                    > amal parzystosc w sobote, teraz sie bierz za leptonownice i uszczelniej te K-po
                                                    > wloke bo tu nam zaraz na leb ten elektron spadnie i nas Kierowniczka przeklnie"
                                                    > (...)
                                                    No tera to Pan trochę otpat i może mu zagrażać otpat na poziomie atomowym.Pan to od razu w skali makro , a mie chodziło o te jeszcze mniejsze gabaryty.
                                                    Ale podoba mi się , że rozmawiając na dwa inne tematy , dochodzimy do podobnych konkluzji.Pacz Pan , jak to wszystko się trzyma prządku. :-}
                                                  • brezly Re: Piomteggg 25.10.10, 13:39
                                                    modliszka61 napisała:


                                                    > o od razu w skali makro , a mie chodziło o te jeszcze mniejsze gabaryty.

                                                    Jeszcze mniejsze? "Trzy razy kwarka dla krola Marka?" Tam hydrauliki nie ma bo sie przestaje rura od sciany i wody odrozniac. Tam byc moze nawet Kierowniczki juz nie ma.


                                                    > Ale podoba mi się , że rozmawiając na dwa inne tematy , dochodzimy do podobnych
                                                    > konkluzji.Pacz Pan , jak to wszystko się trzyma prządku. :-}

                                                    Pewnie mamy racje. Jeszcze troche i dojdzie ze bedziem do siebie mowic jak ci dwaj rabini co sie spotkali: "Ja wiem wszystko, ty wiesz wszystko, o czym tu mowic?" :-ßß
                                                  • modliszka61 Re: Piomteggg 25.10.10, 14:02
                                                    brezly napisał:
                                                    Tam byc moze nawet Kierowniczki
                                                    > juz nie ma.
                                                    Kierowniczki to niech Pan nigdy z rąk nie wypuszcza .Nieważne jak jest malutka,zawsze to jednak kierowniczka.I nigdy nie korzystać ze skrzyni automatycznej,chociażby obiecywała Panu wyższy komfort JAZDY . ;-]
                                                    > Pewnie mamy racje. Jeszcze troche i dojdzie ze bedziem do siebie mowic jak ci d
                                                    > waj rabini co sie spotkali: "Ja wiem wszystko, ty wiesz wszystko, o czym tu mow
                                                    > ic?" :-ßß
                                                    Nie martwmy się tym.Nie trza pozwolić, by myśli o ograniczeniach nawiedzały umysł. ;-}}
                                                  • brezly Vtorek 26.10.10, 08:48
                                                    Tytul ksiazki w pociagu: "Bogini w gumowcach".

                                                    Pani M. - kierowniczka jest jedna i wieczna. kiedys wszyscy wrocimy do jej Biura. I nie nam ja z rak wypuszczac.
                                                  • millefiori Re: Vtorek 26.10.10, 09:35
                                                    Do Buki Kamingow sie nie moglam wczoraj dostac z kawa, sewer odmawial. Dzis ide z kolejnym dzbankiem przez swiezy, sloneczny chrzeszczacy szronem mrozny poranek.
                                                    Pan jest pewny, panie Brezly, ze tytulowa bogini w gumiakach podazala, a nie w gumofilcach?
                                                    He, zwizualizowala mi sie kierowniczka rajdowa w czarnej skorze;)
                                                  • brezly Re: Vtorek 26.10.10, 09:47
                                                    Tytul byl jednoznaczny, jak to w jezyku miejscowym.
                                                    Dzien dobry, pani Fiorciu.

                                                    A jezszcze dodam ze mezczyzni jesienni sie pokazali. Dmuchawami gromadza opadle liscie w jedna kupe, melancholijnie sie przemieszczajac.
                                                  • millefiori Re: Vtorek 26.10.10, 10:03
                                                    ...Dmuchawami jesien sie zaczyna?
                                                    Dmuchawcy tu tez wyszli z ukrycia. Poza tym wyspecjalizowani karcherowcy w sobote i niedziele czyscili kratki, murki i podjazdy z glonowato-mszastych porostow przed zima. Tez by mi sie przydalo potraktowac tak zarosniety taras od zewnetrznej strony, jako ze krzyzaki wzmacniajace mocowanie szyby miedzy barierami sa tak perfidnie zamontowane, ze musialabym szorowac z zieleniny zwisajac po zewnetrznej stronie na wysokosci czwartej kondygnacji.
                                                  • brezly Re: Vtorek 26.10.10, 10:04
                                                    millefiori napisała:

                                                    > ...Dmuchawami jesien sie zaczyna?
                                                    (...)
                                                    To ty, ty jestes ta maszyna
                                                    Ktora ze mna na ulice wychodzila
                                                    Od twoich lisci....

                                                    No!
                                                  • lira_korbowa Re: Vtorek 26.10.10, 10:24
                                                    ...Gdym wracał zdyszany z roboty
                                                    A po ulicach w lekkiej jesieni
                                                    Biegały za mną zgłodniałe koty...
                                                  • millefiori Re: Vtorek 26.10.10, 10:13
                                                    A tak na marginesie, w kontekscie malo wesolej sytuacji ekonomicznej Grecji rozbawila mnie do lez nazwa banku w hellenskim oryginale: Τράπεζα. Nomen omen, akrobacje;)
                                                  • millefiori Re: Vtorek 26.10.10, 10:30
                                                    Od twoich spalin pachniało w sieni
                                                    Gdym wracał zdyszany z roboty
                                                    A po ulicach w dzdzystej jesieni
                                                    Twoj ryk wdzieczny sie rozchodzil w soboty

                                                    Karchera odcieniem sie marzy
                                                    Niesmiertelny zołty pazdziernik
                                                    To Ty, to Ty, moja jedyna
                                                    Czekalas u bram garazy

                                                    Z przemeczenia, z przewietrzenia senny
                                                    Z czola pot kapiacy ocieralem
                                                    Młodzik z chmurek prześwitywał jesienny
                                                    Do dmuchawy złotej płakałem

                                                    Ach czułymi, przemiłymi snami
                                                    Zasypiałem z nim gasnącym o poranku
                                                    W snach dawnymi bawiąc sie grabiami
                                                    Jak tą złotą, jak tą wonną wiązanka
                                                  • lira_korbowa Re: Vtorek 26.10.10, 10:44
                                                    Yhyhy...
                                                    przydałby się osobny wątek "jesienne wersje", bo twórczość ostatnio podupada na hali.
                                                  • millefiori Re: Vtorek 26.10.10, 10:53
                                                    Dzien dobry, pani Liro, w ramach tworczosci jesiennej malo poetycko pakuje przeprowadzkowe kartony. Ciekawe, to moja pierwsza jesienna przeprowadzka, pozostale (poprzednia dziesiatka, a moze tuzin, powoli trace rachube) wypadaly: a/w czasie zim stulecia b/kolejnych kanikul stulecia. A, ostatnia z rzedu, przepraszam, mimo ze zimowa, odbywala sie w strugach deszczu. Ciekawe, jak beda wygladac dwie jednoczesne +/- teraz.
                                                  • brezly Re: Vtorek 26.10.10, 10:58
                                                    Krotko wrzuce jesienno-mleczarskie: jesien idzie ku mnie przez quark.

                                                    Aha, i szapoby Paniom obydwojgum.
                                                    Panie to widzialy, nawiasem pytajac?

                                                    polishizna.blox.pl/2010/10/Kobiety-to-rowniez-najbardziej-lojalne-klientki.html
                                                  • brezly Schroda, dzien targowy 27.10.10, 09:49
                                                    Czas komputery pogonic, niech sie rozlicza.
                                                  • zielonamysz Czwartki, czasem sie ckni... 28.10.10, 06:47
                                                    ALe u mnie jrst ladnie. Zadnych spalin tylko ogniska pala. Ponoc gmina zakazala palenia
                                                    wiec teraz juz nie bedzie siwych dymow. Chyba bede sobie dla przyjemnosci tajnie czasem palila by poczuc jesien. Zawsze byly. Od tylu lat. te ogniska.
                                                  • brezly Re: Czwartki, czasem sie ckni... 28.10.10, 08:35
                                                    Ddybry, pani Myszko.
                                                    W pomieszczeniach pracowniczych za cieplo, na dworze za zimno, gruby sweter trzeba zdjac, kufajak pracownicza za cienka, ech te tekstylia....

                                                    PS. Podlinkowalem Panio.
                                                  • millefiori Re: Czwartki, czasem sie ckni... 28.10.10, 09:05
                                                    O, nareszcie przestalo sie krosno zawieszac w dostepie do Buki. Kawe niose.
                                                    Panie Brezly, jesien idaca przez quark wizualizuje opad sniezny.
                                                    Wracam do kartonow. Dzis maja nadejsc wiesci na tak lub nie dla przeprowadzki w miejsce nr 3.
                                                  • zielonamysz Re: Czwartki, czasem sie ckni... 29.10.10, 08:45
                                                    Panie BR ja pana tyz...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka