ekscentrycznie
24.04.04, 16:01
Zakładam ten wątek po przeczytaniu jednego z postów na forum Auto-Moto. Otóż
ktoś pyta tam czy wstydem jest nie posiadać samochodu. I na to odzywa się
pewien Pan, który stwierdza, że jego, jako ekscentryka, nic już nie zaskoczy,
bo nie ma aparatu cyfrowego, sprzętu grającego, DVD, ale za to samochody miał
dwa, mimo, że pracuje w domu i nigdzie nie musi jeździć. Przyznam: jestem
zaskoczony. Dlaczego: bo sam uchodzę za ekscentryka (dla niektórych dziwaka),
mimo, że samochód mam jeden, mam aparat (choć niecyfrowy), sprzęt grający i
inne gadżety. Ale wystarczy, że ciągle jestem ubrany tak samo (co nie znaczy,
że w to samo, po prostu mam tylko szare marynarki, tylko czarne spodnie i
tylko niebieskie koszule), nie odwiedzam tzw. modnych klubów, nie interesuje
mnie Władca Pierścieni i Matrix - i juz niektórzy mają mnie za ekscentryka
(inni - dziwaka). Dlatego proponuję: napiszmy o tym, co dla nas jest
zwyczajne, wygodne i normalne, a co dla innych uchodzi za ekscentryczne.
Myślę, że każdy z nas (no, może prawie każdy) ma coś takiego.
Pozdrawiam