ashanti5
06.01.05, 15:20
Dwa lata temu poznałam w Granadzie fajnego Amerykanina. Do tej pory ślemy
sobie mejle od czasu do czasu. Dziś napisał, że w Warszawie jest jego
przyjaciółka i czy nie chciałabym jej przenocować, pokazać miasta i odwieźć
jutro rano na lotnisko. Oczywiście nie odmówiłam, bo lubie poznawać nowych
ludzi i podejmowac gości.
Ale zaczynam się trochę stresować.
Spotykamy się o 19.30 w Centrum.A w domu nie posprzątane, nic nie ugotowałam,
nie wiem co mam jej pokazać, gdzie zabrać na kolajcę, pieniędzy brak, ząb
boli, rano trzeba do pracy...
Mam nadzieje, że przynajmnie okaże się świetną osobą.
Czy Wy lubicie niezapowiedzianych gości? Kogo najlepiej lubicie podejmować?
Czy lubicie wpadać niezapowiedziani do swoich znajomych?