millefiori
13.05.05, 08:53
Szlag trafil za jednym zamachem CO i ciepla wode. Ksiadz Kneipp sie pewnie
cieszyl, podgladajac dzisiejsze poranne ablucje w Zaulku. Wrzaski, prychanie i
szczekanie zebami spod zimnych prysznicow. Przybyl hydraulik, akurat w sama
pore, bo wyrwalo jednoczesnie zasadnicza czesc kranu do podlewania ogrodka i
lunelo na Anusiny garaz. Po zagrodzie szaleje Joska, z drabina i wiadrem,
omywajac hektary szyb. Zaraz musze jechac odebrac zakontraktowany wczoraj w
przelocie po wywloczki stolik w antykwariacie. No paranoja, art deco stolik
kawowy, sliczny w proporcjach, tylko politura blatu do odswiezenia, reszta
cudny stan, za odpowiednik 27 zl polskich...