lolyta
27.05.03, 19:42
Znudzona watkami o tym dlaczego kobiety sa brzydkie i smierdza, chcialam Was
zapytac o Wasz najlepszy podryw. Nie chodzi mi o najfajniejszego faceta,
tylko o najciekawszy sposob, ktorego musialyscie uzyc zeby osiagnac swoj cel.
Jednym slowem cos, co sie fajnie wspomina, pisze, czyta i moze byc leksykonem
dla pan ktore szukaja sposobu na swoj podryw zycia. Nie ukrywam, ze licze
rowniez na tworczosc Negry...
Ja moge zaczac tak:
Mialam klienta ktory wpadl mi w oko. Przygotowywalam dla niego m. in.
prezentacje, ktora miala zawierac mase tekstow, tytulow, podtytulow itp.
Tekstow jeszcze nie bylo, mialam je jedynie zamarkowac. Do czego przylozylam
sie rownie starannie jak do samego projektu. Najpierw w tekscie glownym
napisalam jakas durna acz wstrzasajaca historyjke a la artykuly z pism typu
"Fakty i Brednie", potem popracowalam nad tytulami. W taki sposob, zeby po
czesci graly z historyjka, ale zeby mozna je bylo potraktowac jako osobna,
radosna tworczosc. Glowny, wyrozniajacy sie bardzo tytul brzmial: "Czy
spotkasz sie ze mna o trzeciej nad ranem?" No i zanioslam klientowi projekt z
prosba zeby go przejrzal i zwrocil, opatrzywszy uprzednio uwagami. Uwaga byla
jedna: "O trzeciej nad ranem?" i numer telefonu...