Dodaj do ulubionych

Columbia zdobywa Azję

    • columbia delta mekongu 29.03.06, 05:18
      w czwartek wyruszamy w podroz troche autobusem a troche lodzia po delcie
      mekongu....musimy dostac sie na granice z kambodza....

      • columbia Re: delta mekongu 29.03.06, 10:56
        w kambodzy napewno bedziemy miec roaming! sprawdzilam to dzisiaj na stronie
        plusa....

        troche obawiamy sie tej podrozy, bo mamy sporo bagazy oraz 8 kapeluszy
        stozkowych!!!
        • roborobi Re: delta mekongu 29.03.06, 10:59
          Może czas paczkę do Krakowa wysłać ;)
          • columbia Re: delta mekongu 29.03.06, 11:02
            myslelismy o tym....ale trudno sie na poczcie dogadac.....jeszcze nam sie
            kapelusze splaszcza....
            • mrug Re: delta mekongu 29.03.06, 12:16
              To będziecie ich używać jako podstawek na stół...
              • columbia Re: delta mekongu 30.03.06, 15:02
                one day tour okazal sie calkiem mily....choc M i jego Klon okazali sie typami
                aspolecznymi calkowicie ...po godzinie ploneli nienawiscia do wszystkich
                czlonkow grupy...po dwoch godzinach jad im sie saczyl na
                przewodniczke........izolowalismy sie od wszystkich i z nikim nie
                rozmawaialismy....strasznie sa dziwni ; )))

                wycieczka obejmowala wizyte na wysepkach, kosztowanie miejscowych wyrobow
                (polaczone oczywiscie z mozliwoscia zakupu) - wino z
                weza....owoce...miod....cukierki z mleczka kokosowego....przejazdzka
                lodka....troche egzotyki/troche cepelii...
    • columbia kolejna zmiana planow 30.03.06, 14:56
      pojechalismy na one day tour z mysla, ze bedzie to one way tour i zostaniemy w
      tym miasteczku a stamtad pojedziemy dalej...do kolejnego miasteczka nad granica
      z kambodza....niestety - okazalo sie, ze stamtad nie ma bezposredniego
      polaczenia z maisteczkiem na granicy....po kilku spieciach z przewodniczka
      wrocilismy do sajgonu....jutro jedziemy autokarem ekspresowym (!) nad granice
      skad promem pojedziemy do stolicy kambodzy....
      • roborobi Re: kolejna zmiana planow 30.03.06, 15:05
        Kiedy powrót lepiej napisz?
      • pinkpanther Re: kolejna zmiana planow 30.03.06, 15:07
        ojeju jak fajnie
        ps. dzięki że nam przysłałaś słońce!
        • mateuszwierzbicki Re: kolejna zmiana planow 30.03.06, 22:42
          Cola cos tam za bardzo kombinuje, jeszcze stosunki dyplomatyczne te kraje z
          Polską zerwą
          • pinkpanther Re: kolejna zmiana planow 30.03.06, 22:51
            żeby ją tylko wpuścili z tymi kapeluszami
            a sumie to po co im tyle?
    • pinkpanther Cola ma już roaming 02.04.06, 12:42
      Sobota godz 3.29:
      "Jesteśmy w miasteczku nad granicą wiet-kambodża. Dziś wieczorem będziemy w
      Phnom Penh"
      Sobota godz 7.03:
      "Czekamy na granicy - 2 godz"
      • columbia kambodza 02.04.06, 13:01
        po 12 godzinnej podrozy dotarlismy do Phnom Penh
        a bylo tak:
        o 7 godz. zbiorka
        potem podroz lodzia
        zwiedzanie wioski czampa people - przesiedlonych z terenow dawnej czampy
        dluuuga podroz lodka na granice wietnamska
        czekanie 2 godz. na granicy
        przekroczenie granicy na piechote
        krotka podroz lodka na granice kambodzanska
        15 min na granicy kambodzanskiej 2, 5 godziny lodka do jakiejs wioski
        1,5 godz rozklekotanym busem po fatalnych drogach z predkoscia o wiele za duza,
        jak na mozliwosci samochodu i drog
        i ereszcie - stolica!
        M zaprowadzil nas do guest house w ktorym mieszkal w zeszlym roku....nie
        zarejstrowal podczas poprzedniej podrozy faktu istnienia innych hosteli...
        ale zaleta sa tru duze tarasy tuz nad jeziorem....
        jednak postanowilismy zmienic guest hous - ze niby niski standard (troche tak)
        znalezlismy taki, z olbrzymim tarasem, barem, i z milo usytuowanymi pokojami na
        balkonie obok ktorego wdziera sie jezioro tworzac stawik, a nad nim kladki -
        uroczo...niestety standard sanitarny - o wile gorszy - wode w ubikacji spuszcza
        sie wiaderkiem, umywalki nie ma.....coz...we wtorek o 8 rano wracamy do
        bangkoku...
        ale atmosfera jest mila....na tarasie przesiaduje sie w ciagu dnia - zwlaszcza
        w godzinach najwiekszego upalu....oraz wieczorem....smialismy sie, ze klon
        potrzebuje kontaktu z rowiesnikami, zeby sie z nimi pobawic ; )
        za czesto przebywa z nami ...
        • pinkpanther Re: kambodza 02.04.06, 13:05
          a czy ja się mylę, czy wy tak gdzieś za tydzień wracacie?
          będzie mi brakowało tych relacji z podróży...
          • columbia Re: kambodza 02.04.06, 13:14
            wracamy 9 kwietnia...a wlasciwie w nocy z 8 na 9...
            z 6 na 7 wylatujemy z bangkoku do londynu
            spedzamy jeden dzien w londynie, a potem krakow!
            • jadzka42 Re: kambodza 02.04.06, 21:30
              Jeden dzień w Londynie to akurat autobusem z lotniska do centrum i z powrotem ;)
              • columbia w londynie zostajemy na jedna noc ... 06.04.06, 05:30
                i dopiero wieczorem lecimy do krakowa
      • columbia zauwazalne roznice 02.04.06, 13:12
        wietnam jest bogatszy...ale ludzie sa bardziej cwani...
        kambodzanie wydaja sie milsi, ale my juz jestesmy podejrzliwi..
        wietnamczycy maja delikatniejsze rysy i jasniejsza skore...
        w kambodzy mezczyzni czasem nosza spodniczki z czegos w rodzaju szerokiego szala
        (tradcyjny stoj)...ale obecnie - w wietnamie i kambodzy wiekszosc ubiera sie
        juz "po zachodniemu"....w kambodzy kobiety czesciej chodza w spodnicach -
        dlugich, do polowy lydki lub dluzszych...
        w kambodzy jakosc drog jest fatalna....w przewodniku to samo pisali o
        wietnamie, ale to nieprawda....
        domy w kambodzy buduje sie na palach - byc moze ma to zwiazek z wylewami
        mekongu...
        ...o sposobie mieszkania w wietnamie napisze chyba pozniej....bo to dlugi
        temat...
        • boombumek a jak wam sie udal Prima Aprilis? 02.04.06, 14:32
          czy byly jakies zauwazalne roznice?
        • mateuszwierzbicki Re: zauwazalne roznice 02.04.06, 17:54
          Cola! czyli jesteś podejrzliwa w stosunku do tych, co nie trzeba? ;)
        • broton Re: zauwazalne roznice 02.04.06, 20:19
          ... o kurde ... jestem pod wrażeniem ... toż to chyba najgłębsze zadupie
          świata - pamiętam zdjęcia z Kambodzy z działalności czerwonych kmerów ... nawet
          gdyby mi płacili to nie pojechałbym tam ...
        • columbia zauwazalne roznice, cz.2 04.04.06, 09:04
          bagietki wietnamskie sa smaczniejsze i maja ksztalt wrzecionowaty,
          kambodzanskie bagietki sa papierowe w smaku i zaokraglone na koncach...
          standard w hotelach wietnamskich jest wyzszy...ale w kambodzy jest taniej o ok.
          80%...
          w kambodzy jest mniejszy ruch uliczny, ale wiecej samochodow..w wietnamie
          samochodow jest mniej, ale za to ilosc motorynek, motorow i skuterow oraz
          rowerow jest imponujaca i przerazajaca ; )
          • columbia zauwazalne roznice, cz.3 05.04.06, 06:20
            w Tajlandii obowiazuje ruch lewostronny, w wietnamie i kambodzy
            prawostronny...ale w kambodzy wiele samochodow ma i tak kierownice po prawej
            stronie ; )
            bardzo czesto ludzie jezdza w plociennych maskach na twarzy chroniac sie przed
            ulicznym kurzem...kobiety czesto jezdza w dlugich rekawiczkach, zeby zaslonic
            rece i ramiona przed sloncem...
    • columbia znowu bangkok 04.04.06, 08:56
      wrocilismy...
      • mrug Re: znowu bangkok 04.04.06, 13:23
        Colu, a kiedy wracacie do macierzy?
        • roborobi Re: znowu bangkok 04.04.06, 16:28
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24573&w=38171081&a=39625312
          Mrugu, trza czytać dokładnie ;)
          • mrug Re: znowu bangkok 04.04.06, 16:31
            Umknęło mi...to już niedługo!;)
            • roborobi Re: znowu bangkok 04.04.06, 16:32
              no nie ;), trzeba jakieś wino wypić ;)
              • tempe Re: znowu bangkok 04.04.06, 22:15
                i zagryźć pałeczkami
                • roborobi Re: znowu bangkok 04.04.06, 22:59
                  i ryż posypać ;)
                • jadzka42 Re: znowu bangkok 04.04.06, 23:00
                  tempe napisał:

                  > i zagryźć pałeczkami

                  salomonelli
                  • tempe Re: znowu bangkok 04.04.06, 23:04
                    escherishia cola
                    czy jakoś tak
                    • jadzka42 Re: znowu bangkok 04.04.06, 23:10
                      jakiś ty uczony tempuś
                      • tempe Re: znowu bangkok 04.04.06, 23:18
                        no
                        mam i inne zalety Jaguś
                        hophop dana od rana
                        hopdziśzdziś
                        • jadzka42 Re: znowu bangkok 04.04.06, 23:23
                          aj, lubisz tańczyć
                          ja tyż


                          ach
                          rozmarzyłam siem
                          • mrug Re: znowu bangkok 04.04.06, 23:37
                            Obertasa?
                            • tempe Re: znowu bangkok 04.04.06, 23:38
                              taś taś
                              • mrug Re: znowu bangkok 04.04.06, 23:49
                                To na gęsi, czy na norki było?
                                Bo zapomniałem...
                                • tempe Re: znowu bangkok 04.04.06, 23:53
                                  obstawiam że zarówno nie działa
                                  • mrug Re: znowu bangkok 05.04.06, 00:01
                                    Nie ugłaskana uprzednio norka może zabić w napadzie szału.
                                    Będzie nieciekawie...
      • broton Re: znowu bangkok 05.04.06, 19:18
        ... Colu ...gdzie jesteś ...???
        • columbia Re: znowu bangkok 06.04.06, 05:33
          wciaz w bangkoku....dzis wieczorem...a wlasciwie w nocy, bo o 11 taksowka
          jedziemy na lotnisko...o 1.30 mamy samolot do Ammanu, a potem do Londynu....
    • columbia ย่รดแอแพยต 06.04.06, 18:07
      นพ่ดอาแร
      哦率贵哦
      롤ㄹ러ㅗ허효ㅛㅑ
      tajski
      chinski
      koreanski
    • columbia a tak naprawde....to nie jest dobrze.... 06.04.06, 18:13
      tknieci przeczuciem weszlismy na strone Royal Jordanian Air, ktorymi mielismy
      leciec do londynu.....i bylismy przygotowani do odlotu i siedzielismy na
      walizkach...a okazalo sie, ze te [ไพพัมเด่พะ!!!!] zmienily czas odlotu i jestesmy
      zmuszeni zostac w bangkoku o jeden dzien dluzej oraz zmienic rezerwacje biletow
      londyn/krakow, co kosztuje nas ok. 600 dolarow!!!!
      mamy zamiar w ammanie zadac odszkodowania.....albo rozpoczniemy swieta
      wojne......
      jestesmy zdolowani....ponosimy druzgoczace koszty....i zaraz sie upijemy .....
      • mateuszwierzbicki Re: a tak naprawde....to nie jest dobrze.... 06.04.06, 18:27
        tak Colu, dżihad rozpocznijcie, i z głowami pohańców na żerdziach wracajcie na
        ojczyzny łono :)
      • jadzka42 Re: a tak naprawde....to nie jest dobrze.... 06.04.06, 18:49
        ojojoj współczuje naprawdę...
        hoho zobaczymy w sobote co mnie czeka
        mam tylko godzinę na zmiane samolotu
        • mateuszwierzbicki Re: a tak naprawde....to nie jest dobrze.... 06.04.06, 19:30
          to lepiej Jaguś nie wylatuj, bo przez godzinę samolotu zmienić nie sposób.
          Samo przeniesienie pudeł z kapeluszami zajmie Ci minimum dwie godziny :)
          • tempe Re: a tak naprawde....to nie jest dobrze.... 06.04.06, 21:28
            pudło z kapeluszami można kopem toczyć
            co z koniem?
            • mateuszwierzbicki Re: a tak naprawde....to nie jest dobrze.... 06.04.06, 21:59
              konia uwiązać za uzdę do samolotu
              • jadzka42 Re: a tak naprawde....to nie jest dobrze.... 06.04.06, 22:02
                koń zostaje pilnować domu
                • tempe Re: a tak naprawde....to nie jest dobrze.... 06.04.06, 22:09
                  a jak po pijaku trafisz bez konia?
                  Jaguś hejżeha?
                  • jadzka42 Re: a tak naprawde....to nie jest dobrze.... 06.04.06, 22:19
                    jadę trzeżwa
                    • tempe Re: a tak naprawde....to nie jest dobrze.... 06.04.06, 22:21
                      obiecanki
                      a jak wypadek w podróży
                      - dawno nie widziany kolega/koleżanka ze szkoły podstawowej na siedzeniu obok
                      aktualny kolega/koleżanka Osamy

                      weź konia - z nim sie nie będą kopać a po imprezie utuli, doprowadzi
                      • jadzka42 Re: a tak naprawde....to nie jest dobrze.... 06.04.06, 22:25
                        a kto w takim razie skrzynkę pocztową opróżni
                        kwiatki podleje?
      • fidel.castrol Re: a tak naprawde....to nie jest dobrze.... 07.04.06, 11:06
        a juz myslalem ze chcecie sie tam urzadzic.. swieta wojne mozna miec w k-wie,
        gdzie przygrywa nigel kennedy
        • columbia ho ho kosmiczna pomylka 07.04.06, 13:17
          bo tylko tak mozna okreslic to co nas spotkalo.....a kosztowalo nas to w sumie
          1000 dolcow....szkoda gadac....mam limitowany czas na net...wiec opisze
          wszystko pozniej......
          juz niedlugo jedziemy na lotnisko i wreszcie moze uda nam sie opuscic
          bangkok....
          • gradufka Re: ho ho kosmiczna pomylka 07.04.06, 13:48
            Wątku całego dokładnie, niestety nie śledzę, ale 1000 dol. to kupa szmalu.
            Cokolwiek to było, ukrzywdziło was strasznie.Taka piękna Azja a taka paskuda!
            • pinkpanther Re: ho ho kosmiczna pomylka 09.04.06, 12:39
              ojeju od dwóch dni żadnych doniesień...
              • tempe Re: ho ho kosmiczna pomylka 09.04.06, 13:05
                może w Psie byli
                • pinkpanther Re: ho ho kosmiczna pomylka 09.04.06, 13:06
                  może
    • columbia wrocilam 11.04.06, 12:15
      i duzo czasu zajmie mi nadrobienie zaleglosci....
      • jadzka42 Re: wrocilam 11.04.06, 15:50
        zaleglosci nie uciekna a lepiej poopowiadaj o tej calej historii powrotowej
        straszniem ciekawa co sie narobilo
    • columbia kosmiczna pomyłka za 1000$ 13.04.06, 14:50
      mielismy wracać w nocy o 1.30 z czwartku na piatek...ok. 20 Klon powiedział
      mimochodem "zapomniałem wam powiedzieć, że na stronie Royal Jordanian Air było
      napisane YOU MUST confirmate your ticket 72 hour before...to moze bysmy
      sprawdzili, czy nasz lot nie został odwołany"...poszlismy wiec, z M. do cafejki
      internetowej i otworzylismy oficjalna strone RJA....i....okazało sie, ze nie ma
      lotu o 1.30...tylko o 23.15.....ups....na bilecie widniała data 7 kwietnia,
      wiec nie było mowy o wczesniejszym wylocie, a raczej czekaniu jeszcze jeden
      dzień....poszlismy więc do travel agency, których mnóstwo jest w bangkoku i
      zapytalismy panienki o co chodzi....ona sprawdziła na swoim komputerze
      wyposażonym w profesjonalny program i okazało się, że faktycznie jest zmiana i
      numer naszej rezerwacji przypisany jest do lotu w piątek o 23.15...w zwiazku z
      tym prosiła nas o przyjscie rano, bo w czwartek było jakies ichniejsze swięto i
      biura linii lotniczych nie były czynne....rano miała zrobic potwierdzenie
      naszego lotu....
      poszlismy wiec ponownie do kafejki, bo musielismy zmienic rezerwacje na lot z
      londynu do krakowa....bilety kosztowały nas pierwotnie ok. 50 funtów....a teraz
      musielismy dopłacic ekstra po 70 funtów na głowę...
      wynając nowy pokój hotelowy....przeniesc rzeczy....
      jakoś przeboleliśmy strate...poszlismy się upic....
      na nastepny dzień poszliśmy z klonem do agencji turystycznej i wyłożyliśmy
      nasza sprawę, bo była inna panienka ... zadzwoniła do biura RJA...w czasie
      rozmowy jej oczy robiły się coraz większe...gdy zkończyła rozmawiać zaczęła na
      nas krzyczeć (co w krajach azjatyckich jest rzadkością) - okazło się, ze nasz
      lot odbył się zgodnie z planem a my nie stawilismy się....
      my tez zaczęliśmy na nią krzyczeć - bo przecież sprawdzilismy i jej kolezanka
      tez sprawdziła...więc o co chodzi?! no to ona tez sprawdziła w tym swoim
      programie i wyszło, że mamy rację.....powiedział, że to bedzie problem, bo mamy
      jakiś taki rodzaj biletów, których nie możemy zamienić, odwołac, sprzedać
      itp....kazała zrobić ksero biletów i powiedziała, że zobaczy co da się
      zrobić....po godzinie, albo i dwóch okazało się, że za "niwielką dopłatą"
      polecimy w piątek o 23.15....w sumie wszystko kosztowało nas własnie tysiąc $...
      wciąż nie wiemy, jak to się stało i kto popełnił błąd...oprócz Klona, który
      powinien nam powiedziec o confirmation...ale na stronie RJA było napisane, że
      mozna potewierdzic za pomoca internetu....tylko, że wykonanie takiej czynności
      na tej stronie jest niemozliwe - klon sprawdził...wiec w sumie to i tak nie
      nasza wina....teraz poszukujemy kontaktu do jakiejś organizacji zajmującej się
      prawami pasażerów lotniczych, żeby spróbowac odzyskac choc część kasy...
      • jadzka42 Re: kosmiczna pomyłka za 1000$ 13.04.06, 15:47
        Sorry, palanty jestescie ale trzymam kciuki aby sie udalo.
        Wykupiliscie ubezpieczenie? To jak nie pojdzie dobrze z RJA to z ubezpieczenia
        mozecie otrzymac...
        • columbia Re: kosmiczna pomyłka za 1000$ 13.04.06, 16:03
          ubezpieczenie???!!!!
          my oszczędne krakusy!!!!
          zartujesz....nawet zdrowotnego i wypadkowego nie wykupiliśmy...postanowilismy
          nie chorowac w podrózy ; )))
          • jadzka42 Re: kosmiczna pomyłka za 1000$ 13.04.06, 19:05
            Na ogol tez nie kupuje. Jesli sie ma VISA karte i sie nia placi podroz to ma
            sie automatycznie ubezpieczenie na podroz.
            Plac zawsze VISA ;) hahaha powinnam dostac bonus za reklame
            • tempe Re: kosmiczna pomyłka za 1000$ 13.04.06, 21:32
              jestem wstrząśnięty
              od dziś tylko wiza!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka