Dodaj do ulubionych

Wychodek po angielsku

19.05.06, 11:38
Tu sie wychodzi zostawiajac skrupuly w szatni. Bez slowa pozegnania.
Ja akurat nie zaczne precedensu, bo wlasnie kordialnie sie nastawilam; ale
nastepcy niech sie nie krepuja.
Obserwuj wątek
    • millefiori Re: Wychodek po angielsku 19.05.06, 11:39
      Ide w szparagi.
      • kanuk Re: Wychodek po angielsku 19.05.06, 14:52
        Anglicy nazywaja ten wychodek francuskim.Do ktorego my mamy takiz klucz.
        I plany mamy. Zamiast miec plan. Wielowariantowosc proponowanych rozwiazan jako
        przyczyna paralizu. Blondynka dochodzi do brzegu rzeki i widzi po drugiej
        stronie inna blondynke.Spoglada w lewo i prawo-zadnego mostu. Hej,jak sie
        dostac na druga strone ?,pyta. Ta druga rozglada sie i mowi po chwili: Ty juz
        jestes po drugiej stronie!
        • brezly Re: Wychodek po angielsku 19.05.06, 15:38
          Yhyhhy:-) Wygielo mnie. Relatywistyka blond.
    • brezly Re: Wychodek po angielsku 19.05.06, 15:58
      Odpelzam. Nic tu po mnie. Albo i mniej.
      • zielonamysz Re: Wychodek po angielsku 19.05.06, 16:01
        no to i ja spadam skoro sama do siebie gadam.Zreszta rece zniszczone dziewaniem
        jade manicurowac
        Dziewiarko !! badz zawsze piekno.
        Panie BR czy mamy takie haslo w gablotce?
        • viki2lav Re: Wychodek po angielsku 20.05.06, 08:50
          lubie takie opuszczone watki, smutne literki powoli rozsuwaja sie miedzy soba i
          wypadaja jak mleczaki abo uschle drzewa, stad, przez niestalosc, do niebytu!
          • millefiori Re: Wychodek po angielsku 20.05.06, 18:02
            Godzina wybila. Ide.
    • szubad Re: Wychodek po angielsku 20.05.06, 18:13
      wybiegam rączym jeleniem! :-)
    • szubad Re: Wychodek po angielsku 21.05.06, 09:49
      lece bo nie zdonże
      • brezly Re: Wychodek po angielsku 21.05.06, 12:29
        Idę sie robić rzewny i łzawy. Cebulę trza pokroić na obiad.
        • zielonamysz Re: Wychodek po angielsku 22.05.06, 09:31
          Praca? lezaczek ?Praca? Lezaczek? Praca ?Lezaczek? Praca?

          A nie powiem. Pa pa
          • brezly Re: Wychodek po angielsku 22.05.06, 15:23
            Off we go.
            • millefiori Re: Wychodek po angielsku 22.05.06, 15:27
              Do wiru z powrotem. W tych kapciach z sasiedniego watku.
    • jan.kran Re: Wychodek po angielsku 22.05.06, 20:55
      Wysuwam się po cichutku , odpiąwszy dzwoneczki od pantofli...
      Ciiiii...
      • annabellee1 Re: Wychodek po angielsku 22.05.06, 22:04
        ide ostroznie starajac sie nie uronic ni kropli.
        • ewakurz Re: Wychodek po angielsku 24.05.06, 17:02
          Ide usiasc jechac biegac albo plywac, sie zobaczy. Jak rowniez nabyc karmy na 4
          dni.
          • millefiori Re: Wychodek po angielsku 24.05.06, 17:05
            Ano, swieta swieta, wiec trzeba zapasem.
            • kanuk Re: Wychodek po angielsku 25.05.06, 15:15
              Harmonogramy zamieniaja sie w hormonokilogramy.
              Polkilogramowe pudelko czekoladek podbija wage o
              dwa kilogramy. Gdyby ten proces odwrocic ,nioslby nas wiatr i
              kryzys energetyczny mielibysmy za soba.
              Mozna by sie calkowicie skupic na dziurze.Ozonowej.
              Jakby nie bylo ciekawszych t.
              K-odl. po ang.
              • brezly Re: Wychodek po angielsku 25.05.06, 21:18
                Ide sobie. Zastanwiam się nad możliwosciami jakie dają literówki w
                transparentach ...
                • vaud Nieobecnosc usprawieliwiona 31.05.06, 06:54
                  bo gdyz ide spac.
                  • brezly Re: Nieobecnosc usprawieliwiona 31.05.06, 21:12
                    Tup tup tup
                    • szubad Re: Nieobecnosc usprawieliwiona 31.05.06, 21:34
                      śmigam przez paprotki
                      • millefiori Re: Nieobecnosc usprawieliwiona 31.05.06, 23:34
                        Zjezdzam, bo juz ranek blisko. I nie slowik to, ale skowronek sie zerwie.
                        • brezly Re: Nieobecnosc usprawieliwiona 01.06.06, 20:36
                          Odpełzam dziarsko. Pa:-)
                          • szubad Re: Nieobecnosc usprawieliwiona 01.06.06, 20:38
                            aha! :-)
                            tez wybrykuje
                            • zielonamysz Re: Nieobecnosc usprawieliwiona 01.06.06, 21:24
                              No tak! Wszyscy juz sie bawia..
                              Mam dwa ulubione dowcipy- oto pierwszy:
                              Wczesnym wieczorkiem ida dwaj dzentelmeni ulicami Moskwy na balange i widzą
                              innego dzentelmena,ktory lezy pijany jak bela w kaluzy.
                              Jeden do drugiego mowi- Widzisz!! Inni sie juz bawią,a my dopiero idziemy...
                              • jan.kran Re: Nieobecnosc usprawieliwiona 01.06.06, 21:29
                                Ja cichym lotem weszłam , poczytałam i opuszczam równie cicho....
                                • zielonamysz Re: Nieobecnosc usprawieliwiona 01.06.06, 21:49
                                  Aleksjada byl taki poemat..
                                  • szubad Re: Nieobecnosc usprawieliwiona 01.06.06, 21:54
                                    tiule też takie ciche...bezszelestne na posadzkach...
                                    • brezly Re: Nieobecnosc usprawieliwiona 02.06.06, 07:20
                                      A drugi pani Myszo , a drugi?
                                      • ewakurz Re: Nieobecnosc usprawieliwiona 02.06.06, 08:49
                                        Poszedlam ciurac, niemniej uczynilam posteupy: juz nie uwazam, ze to koniec
                                        swiata. Geograficznie glownie rzecz ujmujac.
                                        • brezly Re: Nieobecnosc usprawieliwiona 02.06.06, 08:54
                                          Od czasu potweirdzenia kulistosci Ziemi wiara w koniec swiata oslabla.
                                          • zielonamysz Re: Nieobecnosc usprawieliwiona 02.06.06, 09:50
                                            Cze Panie BR - wpadam jak po ogń.. i wszystkim czeee.
                                            Drugi jest taki-
                                            \ Wraca zona z sanatorium. Wchodzi do przdpokoju a tu pusto,wieszaka nawet nie
                                            ma. Zaglada do pokoju -pusto. Do drugiego biegnie w panice- pusto.Wszystko
                                            zniklo.Do trzeciego...tożże samo.
                                            Wpada do kuchni a tam przy kaloryferze siedzi maz i się trzesie jak w malarii.
                                            -Cos ie stalo!!- krzyczy- Co sie stalo?
                                            Maz sie trzesie...
                                            -MÓw!- wykrzykuje i lapie go za klapy -Okradli nas??!!Napad?!
                                            Maz sie dalej trzęsie i stęka:
                                            - Nie niee...
                                            - Wiec co sie stalo??!
                                            - WSzystko,wszystko sprzedalem..
                                            - A pieniadze!! Gdzie sa pienieadze??!
                                            - W worach - duka maz
                                            Zona ciut uspokojona,puszcza klapy i pyta:
                                            - A gdzie wory!?

                                            -Pod oczami-
                                            • brezly Re: Nieobecnosc usprawieliwiona 02.06.06, 09:55
                                              :-)))
                                              • vaud Re: Nieobecnosc usprawieliwiona 07.06.06, 07:19
                                                dobranoc
                                                • millefiori Re: Nieobecnosc usprawieliwiona 07.06.06, 07:36
                                                  dzien dobry, pani Vaudko:)
                                                  • vaud Re: Nieobecnosc usprawieliwiona 07.06.06, 15:34
                                                    Odbiegam w podskokach
    • ewakurz Re: Wychodek po angielsku 16.06.06, 12:28
      Wychodze jak najangielszczej(niej?)
      • kanuk Re: Wychodek po angielsku 19.06.06, 08:17
        A i tak wszyscy zauwazou. Niektorzy z kilkudziesieciogodzinnym opoznieniem.
        Ktore moze ulec.I usiec.
        Yyyy-Hy
        • millefiori Re: Wychodek po angielsku 20.06.06, 01:02
          Zanosze sie spac, uwazajac na futryny i schody.
          • vaud Re: Wychodek po angielsku 14.08.06, 15:21
            wychodze, ale wroce na nocne dzianie. So cheutni?
            • brezly Re: Wychodek po angielsku 14.08.06, 15:39
              Bede do wieczora w szeroko poejtej pracy. Ca. dzies do 20.30.
              Laptop cciagel w zlobku wiec jeszcze w norze mieszkalnej bezsieciowo.
              • kanuk Re: Wychodek po angielsku 19.08.06, 13:00
                przenosze Sie do drugiego kompa. circa 500 kilometrow stad.
                niebo sie zaciaga. to moze byc szkodliwe.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka