vaud 31.12.06, 17:15 doszly od pana Brezleya. Stawiam niniejszym ilosc hurtowa na stoliku na portierni. Prosze sie czestowac. Mniam. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
millefiori Re: Wisnie w czekoladzie 31.12.06, 19:53 To ja sie czestuje bezczelnie, albowiem marcypany La Poste nie wydala. Odpowiedz Link Zgłoś
vaud Re: Wisnie w czekoladzie 31.12.06, 22:00 pani bieze garsciamy bez zenady, marcypanowe z wisniamy so w tym malym pudelku z lewy strony wazonu z kwiatamy. Odpowiedz Link Zgłoś
around_the_sun Re: Wisnie w czekoladzie 01.01.07, 01:32 to ja noworocznie do szampana sie skusze na takom zez wisniamy. Pierwsze słodycze w 2007, mnnniaaaammm :) Odpowiedz Link Zgłoś
mateuszwierzbicki Re: Wisnie w czekoladzie 01.01.07, 03:01 a to Brez jaki, kazał mi w swoim imieniu każdą ilość Grzybce ze słonecznej Italii zdobywać :) Odpowiedz Link Zgłoś
funghettino Re: Wisnie w czekoladzie 04.01.07, 00:21 otoz to :) panie brez, ja cos moge droga pocztowa w ramach handlu wymiennego przeslac...spagetti jakies czy cos :) Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Wisnie w czekoladzie 04.01.07, 11:32 A Mateusz nie dostarczyl ode mnie? :-(( Odpowiedz Link Zgłoś
funghettino Re: Wisnie w czekoladzie 04.01.07, 16:51 a sam zjadl, smiejac sie zlowieszczo pod wasem... (byc moze czyn ten spowodowany byl faktycznym brakiem spotkania, byc moze jednak nie...) :) Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Wisnie w czekoladzie 01.01.07, 15:00 Kurde, pierwszy sukces w Nowym Roku. Udało, sie juhuuu, FBI nie zeżarło! Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Wisnie w czekoladzie 03.01.07, 10:14 Panie Brezly, niestety, nie moge potwierdzic sukcesu na froncie galijskim. Nawet opakowanie puste nie przyszlo:( Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Wisnie w czekoladzie 04.01.07, 10:35 Panie Brezly, chyba musimy polozyc krzyzyk. La Poste ewidentnie zezarla. Odpowiedz Link Zgłoś