Dodaj do ulubionych

Białostockie dykteryjki

17.06.03, 14:55
Czy ktoś zna śmieszne historyjki z Białegostoku lub o Białymstoku? Zapraszam
do pisania...
Obserwuj wątek
    • ralston Na dworcu w Białymstoku 17.06.03, 15:00
      No to na dobry początek historyjka z dworca. Nawet jeśli nie jest prawdziwa, to
      zgrabnie wymyślona ;) Dla niewtajemniczonych - na trasie kolejowej Białystok -
      Warszawa jest stacja o nazwie Tłuszcz.
      A teraz dialog na peronie:

      - Paanieeee, a ten poćjiąg to aby na Tłuszcz?
      - Nie - na prund!
      - Oj, ale ja przecjieee pytam - jaki?
      - No jak to jaki? To nie widzji, że żółty??
      - Ale dokąd?!?!?
      - No przecie do połowy!
    • awee Re: Białostockie dykteryjki 17.06.03, 15:12

      Kiedy pod koniec lat 80-tych przybyłam do Białegostoku, pierwsze dwa dowcipy,
      które usłyszałam o tym mieście były nastepujące :

      Przewodnik oprowadza wycieczkę po mieście:
      - A to ulica Legionowa...
      A kto to był Legionow...?


      Białystok jest jak duża miska pierogów : połowa to ruskie a połowa to leniwe...

      • anka1 Re: Białostockie dykteryjki 17.06.03, 15:39
        anegdotka z dawnych czasow.
        Bialystok byl swego czasu pod zaborem pruskim. za uderzenie Prusaka grozila
        kara pieniezna. bialostockie mieszczki ochoczo laly zaborcow po pyskach a potem
        z duma placily za to kare :)
        • chatka_ Re: Białostockie dykteryjki 17.06.03, 16:08
          zart to czy prawda, nie wiem. Pewien dziadek ze wsi po raz pierwszy jechal
          autobusem i nie wiedzial jak kasowac bilet. Spytal mlodziez i dowiedzial sie ze
          ma wlozyc bilet do kasownika i powiedziec nazwe ulicy.... Tak tez zrobil, z
          glosnym JUROWIECKA! :)
    • ralston W sklepie rybnym 17.06.03, 16:31
      Póki co nikt jeszcze nie opracował białostockiej transkrypcji, więc staram się
      jak umiem, przy użyciu polskiego alfabetu ;)

      Dialog w sklepie:
      - Panii, a makrelji so?
      - Oj, bylji, ale wyszlji!
      - A sljiedzi?
      - sljiedzi so...
      - To poproszę dwóch. Mogą być w papjier owinięcji...
      • chatka_ Re: W sklepie rybnym 17.06.03, 16:52
        Nxa tablice druga na scianie bedzie musial powiesic, albo gazetke zmienic :)

        Z naszych bialostockich jezykowych klimatow najbardziej lubie toż, np. toż
        mówiłem ! :)
        • ralston Re: W sklepie rybnym 17.06.03, 17:26
          chatka_ napisała:

          > Nxa tablice druga na scianie bedzie musial powiesic, albo gazetke zmienic :)
          >
          > Z naszych bialostockich jezykowych klimatow najbardziej lubie toż, np. toż
          > mówiłem ! :)


          Ba! A powinno być nawet "Toż powiedzjiał!" :)
          a ze Lwowska byłoby "Taż powiedział"
          • saunne Re: W sklepie rybnym 17.06.03, 22:30
            :))))

            a czy przeciąganie słowa "nie" (nie-ee) to tylko nasza przypadłość czy
            występuje częściej?
            • wolny_wilk Re: W sklepie rybnym 17.06.03, 23:06
              saunne napisała:

              > :))))
              >
              > a czy przeciąganie słowa "nie" (nie-ee) to tylko nasza przypadłość czy
              > występuje częściej?

              Nie-ee, nie występuje.
              Muszę przyznać, że stoliczniacy (zwłaszcza ci starsi) wychwytują często żem z
              podlasia (śledzikowanie, itd.).
              A moim ulubionym zwrotem z podlasia jest "dla mnie".
              • awee Re 18.06.03, 10:20
                wolny_wilk napisał:


                > (...) A moim ulubionym zwrotem z podlasia jest "dla mnie".

                Mnie zaś trudno przyzwyczaić się do nagminnego stosowania przez innych
                (głównie starsze osoby) takich oto bezpośrednich zwrotów: "niech usiądzie"
                "co powie" "skąd wraca" "co chciała" i inne czasowniki w 3 os lp ; albo inna
                konfiguracja : 1 os lp - szczególnie w pytaniach np:
                "wyspałam się?" "zmeczyłam/em się?" "co chciałam/em" ? ...itd

                ....chyba dziwna jestem.....:)))

                • poziomk Re: Re 03.07.03, 12:47
                  awee napisa?a:

                  > Mnie zas´ trudno przyzwyczaic´ sie˛ do nagminnego stosowania przez
                  innych
                  > (g?ównie starsze osoby) takich oto bezpos´rednich zwrotów: "niech
                  usia˛dzie"
                  > "co powie" "ska˛d wraca" "co chcia?a" i inne czasowniki w 3 os lp ; albo
                  inna
                  > konfiguracja : 1 os lp - szczególnie w pytaniach np:
                  > "wyspa?am sie˛?" "zmeczy?am/em sie˛?" "co chcia?am/em" ? ...itd
                  >
                  > ....chyba dziwna jestem.....:)))
                  >
                  Pare ladnych lat temu mieszkal nad nami taki dziadek - wiekowy bo
                  zmarlo mu sie w wieku 103 lat.
                  Wlasnie mowil i do niego sie mowilo w ten sposob " Dziadek wezmie
                  usiadzie na krzslo" itd. Do kogos tez mowil w 3 osobie :))
    • habitus Re: Białostockie dykteryjki 18.06.03, 21:46
      Czego spóźniłaaasie?
      - Bo sie w komunikacji rączka urwała.
      Tłumaczenie spóźnionej pracownicy. Kierowca autobusu mocował obluzowany uchwyt
      i autobus się spóźnił...
      • wolny_wilk Re: Białostockie dykteryjki 19.06.03, 13:04
        habitus napisała:

        Nareszcie jesteś!!!!
        A tak na marginesie:
        Sluggi też obiecał, że po sesji może zajrzy.
        • ralston Re: Białostockie dykteryjki 20.06.03, 09:52
          wolny_wilk napisał:

          > habitus napisała:
          >
          > Nareszcie jesteś!!!!
          > A tak na marginesie:
          > Sluggi też obiecał, że po sesji może zajrzy.

          A po pljecach mu kułakiem przejechał? Jak nie, to niech przejedzjie... Ot, tak -
          dlja pewnosci wszelkiej, żeb nie zpomniał...
          • ogabiniak Re: Białostockie dykteryjki 20.06.03, 10:37
            ralston napisał:

            >
            > A po pljecach mu kułakiem przejechał? Jak nie, to niech przejedzjie... Ot,
            tak
            > -
            > dlja pewnosci wszelkiej, żeb nie zpomniał...

            A jak niebezpieczne jest takie sljiedzikowanie przekonalem sie
            pare lat temu jak zaczalem w rozmowach telefonicznych s synem
            tak sie wyglupiac. On tez sledzikowal i gdzies po roku bylo
            bardzo ciezko z tego wyjsc. Rozmowe zaczynalismy od "ty wiesz!"
            a syn tak "zero sledzikowania":)
            • ralston Re: Białostockie dykteryjki 20.06.03, 10:57
              ogabiniak napisał:

              > ralston napisał:
              >
              > >
              > > A po pljecach mu kułakiem przejechał? Jak nie, to niech przejedzjie... Ot,
              >
              > tak
              > > -
              > > dlja pewnosci wszelkiej, żeb nie zpomniał...
              >
              > A jak niebezpieczne jest takie sljiedzikowanie przekonalem sie
              > pare lat temu jak zaczalem w rozmowach telefonicznych s synem
              > tak sie wyglupiac. On tez sledzikowal i gdzies po roku bylo
              > bardzo ciezko z tego wyjsc. Rozmowe zaczynalismy od "ty wiesz!"
              > a syn tak "zero sledzikowania":)


              Hehehe - wiem o tym doskonale. Może na codzień nie śledzikuję, ale regionalizmy
              zacząłem już wtrącać nieświadomie do języka :)
            • poziomk Re: Bia?ostockie dykteryjki 03.07.03, 12:51
              Po przyjezdzie ze szkoly w Poznaniu, tez jeszcze przez pare tygodni
              mowilem " TEJ WIESZ CO?" dodawalem TEJ przed wypowiedziami tej :-))
      • ralston Re: Białostockie dykteryjki 20.06.03, 09:50
        habitus napisała:

        > Czego spóźniłaaasie?
        > - Bo sie w komunikacji rączka urwała.
        > Tłumaczenie spóźnionej pracownicy. Kierowca autobusu mocował obluzowany
        uchwyt
        > i autobus się spóźnił...


        Witamy, witamy, spóźniłaaasie troszki na otwarcjie forum, ale dobrze, że w
        końcu przyyszła. Trochu smutno bez niej było... ;)

        (dla tych, co nie wiedzą - to białostocka forma bezpośredniego zwracania się do
        kogoś, czyli właściwie mówione jest w drugiej osobie, choć gramatycznie w
        trzeciej :)
    • nxa Re: Białostockie dykteryjki 18.06.03, 22:21
      Habitus, witam na forum Tea Time. Miło Ciebie oglądać :)
    • ormond Re: Białostockie dykteryjki 20.06.03, 14:27
      Na glosnym onegdaj przedstawieniu Odprawy poslow Greckich w teatrze Wegierki,
      na pytanie aktora ze sceny "Skad przybywacie poslowie?" Padla odpowiedz z
      widowni: "My z Bociek."
      Tego dnia bowiem na przedstawieni byla zaloga PGR-u z owej miejscowosci.
    • ralston W sklepie mięsnym 30.06.03, 14:42
      - Jest mielone?
      - Mielim
      - To ja zaczekam
      - Wczoraj mielim...
      • saunne Re: W sklepie mięsnym 30.06.03, 22:15
        ralston napisał:

        > - Jest mielone?
        > - Mielim
        > - To ja zaczekam
        > - Wczoraj mielim...

        :)))))
    • awee W bibliotece.... 02.07.03, 23:58

      To było w czasach kiedy czytało się m.in na zamówienie, a nie tylko dla własnej
      przyjemności ( szkoła średnia ) I oczywiscie w Białymstoku
      ( Akurat ta książka została przeczytana z przyjemnością ale to na marginesie )
      Niektóre lektury, jak wiadomo stoją sobie tuz za tą lada przy której siedzą
      panie w bibliotece, aby było szybciej i wygodniej. Wchodzę więc któregoś
      pięknego dnia do biblioteki i od razu mówię:

      JA: Chciałam wypożyczyc "Fausta"
      Pani: A jaki tytuł ?

      ...żaden komentarz nie nasuwa mi się nawet po latach :)
    • ralston Imiona 17.11.03, 10:52
      Dyskusja na temat nietypowych imion na innym wątku, przypomniała mi dawno
      słyszaną historię rodem z Podlasia. Otóż w jednej z podbiałostockich wsi,
      przyszła na świat dziewczynka. Tata postanowił, że nazywać się musi pięknie.
      Zwykła Anna mu nie pasowała. W urzędzie chciał więc córkę zapisać pod imieniem:
      Kurtyzanna. Na szczęście pani w urzędzie była czujna :)
    • ralston Przy wigilijnym stole 30.12.03, 22:04

      - Mama poda śljieedzi...
      - Oj, Tobie tylko łakocii w głowie!
      • ralston Przy stole 30.12.04, 14:51
        "Niech djiabli wezmo żołądek, bylie gospodarza zniszczyć"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka