meir18
09.05.01, 09:03
Długo już zastanawiam się jak wyleczyć się z marzeń.Każda sytuacja,która
powstanie w mojej głowie odchodzi automatycznie w bogatą (niestety) sferę
rzeczy nieosiągalnych.To co wymarzę wykluczę przecierz z biegu zdarzeń.Jest to
jeszcze jeden dowód,że człowiek myśli zupełnie nie racjonalnie i 70% czynności
wykonuje niepotrzebnie.Można jeszcze zachować dystans i marzyć o rzeczach
absurdalnych,nieprawdopodobnych ale niestety nie każdy ma na tyle
fantazji.Pojawia się tu problem nadzieji tak samo niebezpiecznej jak
marzenia.Nie mieć nadzieji to nic złego zawsze potem można się miło
rozczarować.Nie mieć nadzieji,nie marzyć to najlepsza forma obrony przed
rozczarowaniem.